Nie zjadaj własnych zębów!

Łamią Ci się zęby i miewasz dolegliwości bólowe bez konkretnego powodu? To może być choroba okluzyjna, tajemnicza dla wielu pacjentów dolegliwość, która grozi utratą zębów!
Choroba okluzyjna to najprościej i najogólniej mówiąc – starte zęby, napięte mięśnie żujące i problemy w stawie skroniowo-żuchwowym. To wciąż temat niejednoznaczny, na uczelniach stomatologicznych jest on traktowany marginalnie, stąd trudności z późniejszą diagnostyką i leczeniem schorzenia w praktyce. W stomatologii wiele uwagi poświęca się zębom – próchnicy, paradontozie, zapominając o kompleksowym leczeniu narządu żucia. Na szczęście są gabinety, które podejmują się tego problemu i skutecznie leczą chorobę okluzyjną u pacjentów.

reklama

Choroba okluzyjna to zaburzenie pracy zębów, mięśni żucia i stawów skroniowo-żuchwowych. Wiąże się ona z wieloma konsekwencjami m.in. dolegliwościami bólowymi (zębów, głowy, oczu), zwiększonym napięciem mięśni żucia i postępującym ścieraniem się zębów, co może prowadzić do utraty zębów. Jak rozpoznać to schorzenie?

– Najczęściej występujące objawy okluzji to zgrzytanie zębami, wychylenie zębów do przodu, trzaski w stawach, przeskakiwanie w stawie skroniowo-żuchwowym, odczuwalne napięcie mięśni twarzy, bóle głowy oraz ścieranie się i kruszenie zębów. Starte szkliwo można poznać po kolorze – normalny ząb ma z zewnątrz biały odcień, zaś zębina, czyli wewnętrzna warstwa jest koloru żółtego. Jeśli zauważymy u siebie tą drugą warstwę, niezwłocznie udajmy się do specjalisty – mówi lek. stom. Dorota Stankowska, współautorka pierwszego w Polsce przewodnika stomatologicznego „Bądź bystry u dentysty”, specjalizująca się w leczeniu okluzji.

Nie zajadaj stresu… zębami

Przyczyny choroby okluzyjnej to wciąż sporny temat wśród środowisk stomatologicznych. Istnieje wiele teorii na temat jej powstawania. Naukowcy dopatrują się źródeł schorzenia w czynnikach genetycznych, a także środowiskowych. Do najczęstszych przyczyn okluzji należą: nieprawidłowe ustawione zęby (wady zgryzu), krzywo wyrzynające się ósemki, niedopasowane wypełnienia zębowe, nieodpowiedni kształt plomb, braki zębowe i przesuwanie się zębów czy wady szkieletowe. Poza tym szybkie tempo życia, a konkretnie towarzyszący nam stres jest wysokim czynnikiem ryzyka i pogłębia proces ścierania się zębów. Według American Dental Associaton z powodu stresu 10-15 proc. populacji zgrzyta zębami.

Na pewne czynniki, choćby genetyczne, nie mamy wpływu, ale warto wyeliminować te czynniki, które zależą bezpośrednio od nas i mogą prowokować nieprawidłowości w zgryzie. – W kwestii ustawienia zgryzu najwięcej się dzieje do ok. 13 roku życia, kiedy występuje największy wzrost kości i są one najbardziej plastyczne. Z tego też względu warto jak najwcześniej pozbyć się szkodliwych nawyków takich jak gryzienie długopisu, obgryzanie paznokci czy nawet zbyt częste żucie gumy, które mogą skutkować nieprawidłowościami zgryzu. Także dziecięce ssanie kciuka czy zbyt długie używanie smoczka mogą powodować wady zgryzu, np. tyłozgryz i tzw. zgryz otwarty. Nieprawidłowo rozwijający się narząd żucia u dziecka można poznać po niedomykających się lub napiętych ustach. Wtedy ryzyko okluzji w wieku dorosłym rośnie. Warto także pilnować, by plomba zakładana przez dentystę była odpowiednio dopasowana i nie przeszkadzała w buzi – radzi stomatolog.

Nieprawidłowy zgryz można skutecznie leczyć

Według stomatologów siły żucia to obok bakterii najczęstsze źródło problemów z zębami, dlatego też nie można lekceważyć tego typu dolegliwości. Warto pamiętać, że skutkiem zaniedbań w tym temacie jest pogarszający się stan naszych zębów.

Ok. 30 proc. ludzi, którzy zaciskają zęby i zgrzytają nimi, nie ma świadomości, że to robi. W takim wypadku osobą, która jest w stanie dostrzec te patologie i ich konsekwencje, staje się stomatolog podczas rutynowej wizyty w gabinecie.

– Diagnostyka schorzenia składa się z wielu czynników. Po skontrolowaniu zgryzu, szczegółowym wywiadzie i wykonaniu szeregu badań, np. badania elektroniczną kalką T-scan, można wychwycić okluzję we wczesnym stadium i zaplanować indywidualną terapię jej leczenia. Wizyta u specjalisty jest niezbędna, tym bardziej, że okluzja może być pomylona przez pacjenta z erozją szkliwa, która jest innym schorzeniem, a daje podobne objawy. Przyczyną erozji są niszczące szkliwo kwasy znajdujące się w pożywieniu i żołądku – tłumaczy dr Stankowska.

Istnieje kilka metod leczenia choroby okluzyjnej i polegają one w dużej mierze na wyrównaniu kontaktu zębów górnych z dolnymi oraz prawidłowym położeniu stawu skroniowo-żuchwowego.

– Chorobę okluzyjną można skutecznie leczyć za pomocą ekwilibracji czyli wyrównania zgryzu, zabiegów ortodontycznych, zabiegów rekonstruujących zęby oraz poprzez operacje ortognatyczne (zabiegi chirurgiczne). Poprzez te metody i coraz większą ilość diagnozowanych przypadków z problemem okluzji, leczenie przynosi skutek i ulgę dla pacjentów – tłumaczy ekspert.

Prawidłowy zgryz jest podstawą dla zdrowia całego naszego organizmu, nie tylko zębów. Uporczywe bóle głowy, kruszejące zęby czy dyskomfort wywołany przeskakiwaniem żuchwy to problemy, którym można zapobiec.

– Zęby się nie starzeją i – jeśli o nie odpowiednio dbamy – powinny nam służyć długie lata. Postępujące ścieranie się zębów to schorzenie, które wymaga leczenia stomatologicznego u doświadczonego specjalisty. Jeśli tego zabraknie, erozja szkliwa zębów postępuje i może doprowadzić do ich utraty – dodaje.