Polka w gabinecie ginekologicznym – czego oczekuje?

fot.123rf

Wiele mówi się o tym, dlaczego kobiety unikają wizyt ginekologicznych, odwiedzają lekarza dopiero wtedy, kiedy dzieje się coś niepokojącego i co je powstrzymuje przed zadbaniem o własne zdrowie. Skupiając się na tym, jak jest, zapominamy o tym, co najważniejsze – jak właściwie powinno być?
Jak my same wyobrażamy sobie wizytę u ginekologa? Co decyduje o wyborze danego specjalisty? Jaki, naszym zdaniem, powinien być idealny lekarz? Jak się okazuje, nasze wyobrażenia i oczekiwania wcale nie wykraczają ponad standard. Dlaczego tak trudno je spełnić?

reklama

Zbyt błahe?

Dane zebrane przez twórców kampanii „Kobiecość niejedno ma imię” (www.kobiecosc.info), której celem jest promowanie otwartej rozmowy na temat intymności, pozwalają spojrzeć na kobiece podejście do zdrowia intymnego z zupełnie innej, niż dotychczas, perspektywy. Często wskazuje się na to, że my, kobiety, zaniedbujemy własne zdrowie – lekceważymy profilaktykę, a do lekarza udajemy się dopiero wtedy, kiedy zmuszają nas do tego uciążliwe dolegliwości. Tymczasem, prawda może być zupełnie inna… – Z naszych danych wynika, że unikanie wizyt ginekologicznych – uznawane często za lekceważenie własnego zdrowia, może być wyrazem – obawy przed zlekceważeniem! Skąd takie wnioski? – Wiele kobiet boi się, że ich dolegliwości mogą zostać uznane za błahe, mało istotne, niewymagające szczególnego leczenia – zauważają twórcy kampanii „Kobiecość niejedno ma imię”. – To sprawia, że odkładają wizytę do czasu, aż dolegliwości się nasilą i rzeczywiście staną się poważne. Wówczas obawa o zlekceważenie się zmniejsza – wraz z szansą na szybkie pozbycie się problemu – podsumowują.

Ponad 1/3 kobiet przy wyborze ginekologa kieruje się jego doświadczeniem zawodowym, a połowa deklaruje, że nie pójdzie na kolejną wizytę do lekarza, który nie posiada odpowiedniej wiedzy. Dla 7% największe znaczenie mają – tytuły i osiągnięcia naukowe lekarza. Jak widać, kobiety oczekują odpowiedzialnego, profesjonalnego podejścia do własnego zdrowia – popartego rzetelną wiedzą i doświadczeniem. Niestety, z obawy przed nietrafną diagnozą, zlekceważeniem dolegliwości czy zdawkowym potraktowaniem, często rezygnują z wizyty. Powodem tego bywają wcześniejsze doświadczenia – zarówno własne, jak i znajomych kobiet. Jak więc podsumowują twórcy kampanii: Błędem kobiet wcale nie musi być brak dojrzałości, ale raczej – wytrwałości. Tak potrzebnej w szukaniu odpowiedniego specjalisty.

Chcemy o TYM rozmawiać!

Jak wskazują twórcy kampanii, dla zdecydowanej większości kobiet (80%) podczas wizyty u specjalisty ważna jest przyjazna, zmniejszająca stres atmosfera. Dla 69% kluczowe znaczenie ma to, czy lekarz zleca badania z własnej inicjatywy oraz dopytuje o ogólny stan zdrowia. Niemałą wagę ma też rzetelna porada lekarza w kwestii antykoncepcji – 57% kobiet oczekuje informacji o skutkach ubocznych stosowania środków hormonalnych, zaś 22% – informacji o skuteczności poszczególnych specyfików. Częściowy obraz tego, jakie są oczekiwania Polek wobec wizyty ginekologicznej i samego lekarza wyłania się z też raportu Grupy Edukatorów Seksualnych Ponton, opublikowanego w kwietniu br. Wynika z niego, że dla kobiet najważniejsze jest to, by lekarz wyczerpująco odpowiadał na pytania, wypisywał stosowne skierowania, a także – był delikatny i zwracał uwagę na oznaki bólu i dyskomfortu podczas intymnych czynności. Pacjentki oczekują też regularnych badań piersi oraz tego, by ginekolog udzielił jasnego instruktażu na temat samobadania, nie zaś – odsyłał w tym celu do internetu…