Astma – walcząc o cichy oddech

123RF.com

Paradoksalnie astma, która bardzo utrudnia życie, jest powszechnie lekceważona.
To przewlekła, zapalna choroba dróg oddechowych. Przewlekła czyli nieuleczalna.
Wymaga stałego zażywania leków. Według szacunków lekarzy w Polsce choruje na astmę ponad 4 mln osób, z czego zalewie połowa ma rozpoznaną chorobę. Zaledwie milion chorych jest prawidłowo leczonych.

123RF.com

reklama

Astma może pojawić się w każdym wieku. Najbardziej atakuje dzieci. Najwięcej nierozpoznanych przypadków tej choroby występuje w rodzinach najuboższych i najsłabiej wykształconych. Jednak często nawet lekarz pierwszego kontaktu nie potrafi zdiagnozować tej choroby i przepisuje antybiotyki – jak na zapalenie dróg oddechowych.

Astmatyczne dzieci nie mają typowych dla dorosłych napadów duszności. Najczęstszym objawem jest u nich kaszel, głównie w nocy, ale pojawia się także po wysiłku lub wywołany nagłą zmianą temperatury otoczenia. – Nawet jeżeli pacjent ma nieustający katar, to trzeba się zastanowić czy nie ma astmy – mówi prof. Bolesław Samoliński, przewodniczący Polskiego Stowarzyszenia Naukowego „Zagrożenia Cywilizacyjne i Zdrowie Publiczne”.

Ponad 50 proc. chorych dzieci ma obniżone wyniki w nauce, ich rozwój psychiczny i motoryczny przebiega wolniej niż u zdrowych. Maluchy z astmą są stale niewyspane i czują się gorsze od innych. Trzykrotnie częściej idą do szkoły rok lub dwa lata później niż powinny. Boją się ćwiczeń fizycznych, gdyż po nich dostają napadów kaszlu. Tkwią przed komputerem lub telewizorem.

– W 70 proc. przypadków astma u dziecka zaczyna się przed 3. rokiem życia. Jeśli u niemowlaka pojawiają się, na przykład, zmiany skórne, rodzice powinni zgłosić się do lekarza. Objawy na skórze są najczęstszym objawem alergii, a ta znacznie zwiększa ryzyko zachorowania na astmę. W zależności od tego, czy pacjent ma łagodną, incydentalną postać alergii, czy ciężką utrudniająca życie – rekomendujemy różne sposoby postępowania. Czasami wystarczą tabletki i po kłopocie – mówi prof. Samoliński.

Co jeszcze poza alergią przyczynia się do rozwoju astmy? Brakuje jasnej odpowiedzi na to pytanie. Na przykład, są dowody, że wczesny kontakt dziecka z kotem lub psem może zwiększać ryzyko zachorowania na astmę, ale istnieją też prace naukowe dowodzące, że przebywanie z tymi zwierzętami ma wręcz efekt ochronny! Naukowcy przychylają się do opinii, że przebyte choroby zakaźne także bronią przed astmą. U dzieci dłużej karmionych piersią rzadziej pojawia się świszczący oddech (typowy objaw tej choroby) niż u ich rówieśników, którzy wcześniej zostali przestawieni na sztuczny pokarm. Nie bez znaczenia jest również płeć. Do 14. roku życia astma dwukrotnie częściej występuje u chłopców niż u dziewcząt. Później różnice te się wyrównują.

I jeszcze jeden sprawca kłopotów – miejsce zamieszkania. Im bliżej dużych ulic, tym gorzej. Z badań przeprowadzonych u cztero- i sześcioletnich dzieci mieszkających od urodzenia w Monachium, w bezpośrednim sąsiedztwie dużych ulic (bliżej niż 50 m), ryzyko wystąpienia astmatycznego zapalenia oskrzeli, pyłkowicy i atopowego zapalenia skóry jest o 50 proc. większe niż u innych. Przyczyną są wdychane cząstki pyłów i sadzy ze spalin.

Im wcześniej nastąpi rozpoznanie astmy u dziecka, tym łatwiej będzie dorosłemu choremu kontrolować chorobę. Leki stosowane obecnie do leczenia astmy są bezpieczne, zapobiegają zaostrzaniu się choroby. Życie astmatycznych dzieci i dorosłych nie powinno się różnić – poza koniecznością regularnego stosowania leków – od życia ich zdrowych rówieśników.

Ale by kontrola choroby była skuteczna nie można samowolnie odstawiać leków! A tak niestety bardzo często się dzieje, gdy pacjent poczuje się dobrze. By funkcjonować jak zdrowy człowiek potrzebne jest nie tylko systematyczne przyjmowanie leków, ale także wiedza na temat samej choroby. Na całym świecie istnieją tzw. szkoły chorych na astmę, w Polsce najbardziej skutecznie działają takie ośrodki w Warszawie i w Krakowie.

3 maja 2011 roku po raz trzynasty obchodzimy Światowy Dzień Astmy (World Asthma Day – WAD).