Co pomaga na trądzik różowaty

123rf.com

Kremy zawierające metronidazol lub kwas azelainowy pomagają ograniczyć objawy trądziku różowatego.
Nadal trwają poszukiwania leku, który najskuteczniej zadziała na trądzik różowaty. Pod tą nazwą kryje się przewlekłe schorzenie skóry. Przewlekłe, czyli tak naprawdę nieuleczalne. Niestety jest dość częste. Trądzik różowaty dotyka jedną na dziesięć osób, częściej są wśród nich kobiety niż mężczyźni. Jednak z reguły to właśnie u mężczyzn choroba przybiera ostrzejszą postać. W większości przypadków trądzik różowaty jest schorzeniem ludzi w dojrzałym wieku.

reklama

Powoduje trwałe rozszerzenie naczyń krwionośnych, więc twarz, a szczególnie policzki i nos, są stale zaróżowione. Przy nawrotach ostrzejszej formy trądziku na skórze pojawiają się grudki, krostki, zgrubienia.

Osoba, który usłyszy od dermatologa, że przyczyną jej kłopotów z cerą jest właśnie trądzik różowaty, zwykle opuszcza gabinet lekarski z listą kremów, lotionów i żeli, które mogą jej pomóc. A także z listą zakazów: nie brać bardzo gorących kąpieli, nie pić alkoholu, nie pić kawy, nie jeść czekolady, nie jeść ostro przyprawionych potraw. Generalnie ma unikać wszystkiego, co powoduje rozszerzanie naczyń krwionośnych.

Część preparatów, które leczą trądzik różowaty, jest na receptę, część zaś ogólnie dostępna. Przy zaostrzeniu choroby lekarz przepisuje środki doustne, które powodują czasami bardzo silne skutki uboczne. Najczęściej spotykane to biegunka, mdłości, a w niektórych przypadkach – nadwrażliwość na światło. Niestety po okresach „zaleczenia” i lepszego wyglądu wracają okresy pogorszenia.

Ostatnio naukowcy z Cochrane Collaboration (organizacji zrzeszającej badaczy z całego świata) porównywali skuteczność leczniczych specyfików.

Z ich analizy (58 badań przeprowadzonych w różnych krajach) wynika, że kremy zawierające kwas azelainowy i metronidazol działały najlepiej łagodząc objawy u 64 proc. chorych. Dla porównania środki bez kwasu azelainowego dawały poprawę tylko u 40 proc. osób z trądzikiem. Ze środków doustnych zaczerwienienie skóry gasiła doksycyklina. Przy czym okazało się, że niższe dawki (40 mg substancji czynnej) nie są mniej skuteczne niż wyższe, a co cenne, w trakcie słabszej kuracji nie powodowała ona skutków ubocznych.