Nie zgrzytaj zębami!

Najbardziej zapracowany, skomplikowany, a na pierwszy rzut oka taki niepozorny. Staw skroniowo-żuchwowy, bo o nim mowa, coraz częściej daje się we znaki z powodu stresu.
Co dziwne, gdy szwankuje, bolą uszy, głowa, oczy, a nawet plecy i kark. Zmyleni tym faktem nie od razu szukamy pomocy tam, gdzie trzeba, czyli u dentysty.

reklama

Drożejący frank, przegrany kontrakt, niezdany egzamin, zawód miłosny – przyczyn stresu może być wiele. Dentysta oczywiście nerwów nie uspokoi, zajmie się jednak jednym z najmniejszych stawów w ludzkim ciele, który jak papierek lakmusowy reaguje na nadmierną nerwowość. Normalnie i tak nie jest mu łatwo – używamy go, gdy mówimy, jemy, ziewamy, śpiewamy. Kiedy dopada nas stres, także zaprzęgamy go do roboty i odruchowo zaciskamy zęby. Co więcej, zgrzytamy zębami nawet przez sen – odreagowując porażki dnia. Tego „wielki, mały staw” wprost nie znosi. – Długotrwałe zgrzytanie zębami i zaciskanie ich może doprowadzić do poważnych dolegliwości – ostrzega dr Iwona Gnach-Olejniczak, stomatolog z UNIDENT UNION Dental Spa z Wrocławia. – Staw skroniowo-żuchwowy – system mięśni, więzadeł, krążków stawowych i kości – to jeden z najbardziej skomplikowanych stawów w ludzkim organizmie. Gdy dojdzie do zaburzeń, grozi nam nie tylko ból stawu, ale także zębów, uszu, karku, pleców, mięśni twarzy, a nawet oczu – wylicza.

I jak skojarzyć, że wszystkie te dolegliwości to efekt zaciskania zębów, czyli tzw. bruksizmu? Szukając pomocy, odwiedzamy najpierw neurologów, okulistów, laryngologów, ortopedów. Bez skutku. – Wciąż niewiele mówi się o bruksizmie, stąd pacjenci nie kojarzą, że wszystkie wymienione objawy, mogą być efektem mimowolnego zgrzytania zębami. I że trzeba po prostu iść do dentysty.

Stomatolog, w zależności od przyczyn kłopotów ze stawem skroniowo-żuchwowym, zaproponuje odpowiednią kurację. Najczęściej zdecyduje o stosowaniu na noc szyn okluzyjnych. – Plastikowe nakładki relaksujące pozwolą na prawidłowe ułożenie szczęki i żuchwy względem siebie, uniemożliwiając zaciskanie zębów i napinanie mięśni układu stomatognatycznego – wyjaśnia dr Gnach-Olejniczak i zaznacza, że niezbędne okazać się może dodatkowe leczenie ortodontyczne lub protetyczne.

W przypadku kłopotów ze stawem skroniowo-żuchwowym warto też odrobić zadanie domowe, czyli postawić na odstresowanie. Może wystarczy joga, tai-chi albo proste techniki relaksacyjne. Jeśli nie, trzeba będzie zasięgnąć porady psychologa lub neurologa. Bruksizm wiąże się z zaburzeniami ośrodkowego układu nerwowego, a one mogą wynikać z kolei na przykład z niedoborów konkretnych substancji w organizmie. Całościowe podejście do leczenia, uwzględniające przyczynę, a nie tylko skutek schorzenia, pozwolą osiągnąć najlepsze rezultaty.