Odporność na zimę

Odporność w zimie
123rf.com

Łamanie w kościach? Ból gardła? Zanim pobiegniesz do apteki, przejrzyj spiżarnię, lodówkę albo wybierz się do najbliższego warzywniaka. W walce z przeziębieniem postaw na domowe sposoby.
Gdy byłam mała, na męczący kaszel mama robiła mi syrop z cebuli – lubiłam go, bo był słodki i smaczny. Do tego łagodził wszelkie dolegliwości i w naturalny sposób wzmacniał organizm. Do dziś polegam na domowych sposobach. Zamiast biegać do apteki przy każdym przeziębieniu, wolę zajrzeć do spiżarni lub lodówki, by znaleźć produkty, które szybko i bez szkody dla organizmu postawią mnie na nogi. Wspomniana cebula ma na przykład bardzo dużo witaminy C i rutynę (zupełnie jak rutinoscorbin z apteki), uszczelnia naczynia włosowate, działa wykrztuśnie i bakteriobójczo. Żeby przygotować syrop na kaszel, wystarczy ją zmiażdżyć, by puściła sok, a następnie dodać do niego odrobinę miodu (inny sposób – pokrojoną cebulę umieścić w słoiku, zasypać cukrem i odstawić w ciepłe miejsce na kilkanaście godzin, np. na noc, i poczekać, aż puści sok). Pić przy suchym kaszlu po łyżce trzy razy dziennie. Sam sok (bez cukru i miodu) lub miazga sprawdzą się także w przypadku kataru – nasączone waciki trzeba aplikować do nosa 2–3 razy dziennie na 10 minut.

Kolejny przykład na skuteczną domową miksturę? Gorące mleko z masłem, miodem i czosnkiem, wypite przed snem. W smaku dość ohydne, ale to naprawdę skuteczne lekarstwo na ból gardła i przeziębienie. Czosnek niszczy drobnoustroje atakujące gardło i oskrzela, działa odkażająco na płuca. Mleko i miód wzmacniają organizm, a masło pozwala miksturze przecisnąć się przez obolałe i zachrypnięte gardło, rozprowadzając też – jak to tłuszcz – cenne składniki po całym organizmie. Można również drobno posiekany czosnek (w dużych ilościach) położyć na kanapki posmarowane masłem, a po takiej kolacji zasnąć pod ciepłą kołdrą. Genialnie stawia na nogi (ale nie jest polecane osobom z chorobami układu trawiennego).

Gorączka – co robić?

Czy gorączkę zawsze powinno się jak najszybciej zwalczać? Niekoniecznie – jeśli nie jest zbyt dokuczliwa i wysoka, sygnalizuje, że organizm ruszył do walki z chorobą (atakiem wirusów, bakterii, alergenów itd.). Podwyższona temperatura ciała wspomaga powstawanie przeciwciał i zmniejsza dostęp „obcym” do drogocennych zasobów, np. żelaza i innych składników, by nie miały czym się odżywiać i jak mnożyć. W takim przypadku zbijanie gorączki może bardziej zaszkodzić niż pomóc i ułatwić chorobie swobodne rozprzestrzenianie się.

Jeśli jednak temperatura ciała przekracza 39 stopni, to gorączka staje się szkodliwa – nadmiernie osłabia organizm, przyspiesza akcję serca, może prowadzić do odwodnienia organizmu, majaków, a nawet uszkodzenia białek w komórkach nerwowych (powyżej 41 stopni). Wtedy bezwzględnie trzeba ją obniżyć, zwłaszcza u dzieci i kobiet w ciąży. Można podać leki przeciwgorączkowe, ale zanim zaczną działać, użyć moczonych letnią (nie zimną!) wodą kompresów i przykładać je przez 15 minut do rozpalonego ciała (małe dziecko dobrze jest owinąć zwilżonymi ręcznikami lub tetrową pieluchą). Można ochładzać też czoło, okolice karku, miejsca pod kolanami i na nadgarstkach.

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu SENS

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »