Rak piersi w 10 odmianach

fot.123rf

Choroba obecnie nazywana nowotworem sutka jest w gruncie rzeczy dziesięcioma różnymi chorobami – twierdzą naukowcy po przeprowadzeniu międzynarodowego badania na wielką skalę.
Klasyfikacja do właściwego podtypu może poprawić skuteczność leczenia, gdyż leki powinny być dokładnie dobierane do rodzaju nowotworu. Tego typu podział otwiera nowe możliwości opracowywania leków celowanych, ale także drogę do lepszej diagnostyki.

reklama

Obecnie bardzo duża część chorych otrzymuje standardową chemioterapię połączoną z radioterapią. Chemioterapia działa na cały organizm, powodując przy tym wiele skutków ubocznych, leki celowane zaś atakują prawie wyłącznie komórki nowotworowe.

Lekarz po określeniu podtypu choroby będzie wiedział, które z leków są mało skuteczne, a które działają najlepiej. Obecnie nowotwór piersi jest diagnozowany na podstawie badania histopatologicznego – analizy komórek pod mikroskopem i „markerów” choroby, czyli specyficznych białek. Jeśli obecne są estrogenowe receptory – guz powinien dobrze reagować na tamoxifen, te zaś z dużą liczbą receptorów Her2 mogą być leczone herceptyną. Olbrzymia większość nowotworów piersi ( ponad 70 proc.) reaguje na terapię hormonalną. Niemniej jednak reakcja guza na leczenie bardzo się różni – w około 5 proc. przypadków nie poddaje się terapii. Stąd potrzeba lepszej klasyfikacji choroby.

Przeanalizowano próbki tkanki nowotworowej pobrane od 2 tys. pacjentek z Wielkiej Brytanii i Kanady. Badania dotyczyły zmian molekularnych w komórkach rakowych – mutacji genów, wyciszania lub ich nadmiernej aktywności. Autorzy badania oceniają swoje wyniki jako rewolucyjny przełom w leczeniu nowotworu piersi.