Sposób na problemy ze snem

123rf.com

Masz kłopoty z zaśnięciem? Budzisz się po godzinie czy dwóch? Im szybciej żyjemy, im bardziej jesteśmy zmęczeni, tym, paradoksalnie, trudniej nam dobrze wypocząć. Jak spać, by się wyspać?
O tym, jak cenny jest zdrowy sen dla organizmu, nikogo nie trzeba przekonywać. A jednak, choć wiedzę mamy coraz większą, coraz więcej osób skarży się na kłopoty ze snem. Przyczyny? Stres, nieustanna praca, zbyt duże tempo życia, zła dieta, papierosy, kawa, napoje energetyzujące. Brak czasu na wyciszenie, na relaks. Wiele osób mówi o zjawisku na pozór paradoksalnym: nie może zasnąć… ze zmęczenia.

reklama

Jak z tym walczyć? Wszystkiego od razu na pewno zmienić się nie da, idźmy więc metodą małych kroków. Nie przesuwajmy daleko za północ godziny położenia się do łóżka. Najbardziej wartościowy sen to ten przed godziną duchów.

Dwie-trzy godziny przed snem nie jedzmy. Warto – oczywiście nie bezpośrednio przed położeniem się do łóżka – zrobić, najlepiej przy otwartym oknie, kilka prostych ćwiczeń fizycznych. Nie chodzi o żaden wyczyn: parę przysiadów, skłonów, a może spacer z psem? Co kto lubi.

Ograniczmy w ciągu dnia picie kawy. Zastępujmy ją herbatą czy ziołami. A jeśli już musimy, neutralizujmy jej niekorzystne działanie (bo jest i korzystne) przyjmowaniem magnezu.

No i korzystajmy z mocy ziół. Działanie uspokajające i nasenne mają: melisa, dziurawiec, chmiel, lawenda, lipa, kozłek lekarski. Warto spróbować, które są skuteczne w twoim przypadku. Nie spodziewajmy się jednak, że szklanka ziołowego naparu podziała tak, jak proszek nasenny. Jeśli jednak będziemy zioła pić regularnie (2-3 tygodnie jedno ziółko, potem można wypróbować inne), na pewno stwierdzimy, że łatwiej nam się wyciszyć, nie ma gonitwy myśli, lęków i niepokoju.

Skuteczna, a ciągle niedoceniana jest też aromaterapia. Olejki, które uspokajają i sprzyjają wyciszeniu to neroli, różany, sandałowy, majerankowy i ylang-ylang. Można kilka kropli jednego z nich kapnąć na poduszkę czy prześcieradło, można używać w sypialni kominka aromaterapeutycznego, można dodawać do kąpieli jednego z tych olejków, można zrobić sobie masaż relaksacyjny z ich użyciem. Możliwości jest mnóstwo, zasada jedna: wybierajmy tylko te zapachy, które się nam podobają. Jeśli jakiegoś olejku nie lubimy, a stosujmy go „na siłe”, tylko dlatego, że teoretycznie działa. Jeśli nam się nie podoba, w naszym przypadku nie podziała na pewno.