Sposób na zespół suchego oka

123RF.com

Rano trudno otworzyć oczy, podpuchnięte, obolałe, czerwone.
Uczucie suchości nasila się po kolejnej godzinie spędzonej przed komputerem. Zaczerwienie i poczucie piasku pod powiekami znika w gorące i wilgotne, letnie dni, a w zimie objawy zaostrzają się. Przy wietrznej pogodzie najlepiej byłoby iść ulicą z zamkniętymi oczami i okularami na nosie, które chociaż trochę izolują od drażniących podmuchów wiatru. Nawiew wentylacji w samochodzie także dokucza, godzina spędzona w zadymionym pokoju i pod powiekami „gromadzi się” jeszcze więcej piasku.

reklama

Zespół suchego oka do 2007 roku nie był uznawany za chorobę, a jedynie za dyskomfort, rodzaj lekkiej dolegliwości. Teraz lekarze uznali, że zespół suchego oka to choroba, co więcej choroba przewlekła, czyli nieuleczalna. To fizjologiczny niedostatek łez. Stąd poczucie suchości. Wszyscy, którzy mają zespół suchego oka, by dobrze funkcjonować nie rozstają się z nawilżającymi kroplami, żelami do oczu, które na pewien czas usuwają dolegliwości. To choroba, która w najcięższym stadium może wymagać przeszczepu rogówki! – Jest bardzo powszechna, częściej dotyka kobiet niż mężczyzn, ale być może to, że kobiety częściej szukają porady lekarza wynika z faktu, że bardziej zwracają na siebie uwagę – mówi dr Marta Kowalska, okulista z Katedry i Kliniki Okulistyki i Wydziału Lekarskiego WUM.

Co powoduje zespół suchego oka? Życie codzienne. Praca z komputerem, klimatyzacja obecna już w większości pomieszczeń, słońce, a ściślej promieniowanie UV, w późniejszym wieku zmiany hormonalne podczas menopauzy. Przyczyną mogą być zażywane leki – usuwające nadciśnienie, antydepresyjne i hormonalne środki antykoncepcyjne, czy noszenie soczewek kontaktowych. Te wszystkie czynniki sprawiają, że mamy coraz mniej łez. Zmienia się także skład płynu łzowego, staje się on uboższy w kwas hialuronowy.

Naturalne procesy starzenia powodują, że produkcja nawilżającego oko płynu zmniejsza się stopniowo od ukończenia 30 roku życia. Na dodatek praca wymagająca skupienia spojrzenia w jednym miejscu, tak jak przed komputerem powoduje, że mrugamy cztery do sześciu razy rzadziej niż gdy patrzymy w dal (zdrowa średnia to 12-16 razy na minutę). Okulista operujący oko pod mikroskopem mruga zaledwie raz na minutę. Każdy, u kogo zostanie zdiagnozowany zespół suchego oka powinien pamiętać o mruganiu. Dzięki ruchom powiek rozprowadzane są łzy, których przy tej chorobie tak brakuje. Już samo naklejenie kartki – przypominajki – na monitor komputera bardzo pomaga. Oczywiście, samo częste mruganie nie wystarcza. Producenci „suchych łez” doskonalą coraz bardziej produkty mające przynieść ulgę. Te najlepsze zawierają kwas hialuronowy – naturalny opatrunek na podrażnione oczy. Wydłuża kojące działanie środka i dzięki temu można stosować krople tylko 2-3 razy na dobę.