Trądzik w kwiecie wieku

123RF.com

Widok dziewczyny czy chłopaka z twarzą obsypaną obrzmiałymi krostami, grudkami, zaskórnikami szczególnie nie dziwi. To cena burzy hormonalnej. A że wygląda niezbyt pięknie? Na szczęście trądzik w dojrzałym wieku przechodzi.
Jak każdy stereotyp i ten z prawdą się mija. Okazuje się, że blisko 80 proc. osób nie wyrasta z trądziku, a wcale nie rzadko problem ten zaczyna się już po 20 roku życia! U mężczyzn, jeszcze pół biedy, kłopoty ze skórą mogą zamaskować brodą. Dla kobiety to prawdziwa katastrofa. Szpecące zmiany lokują się w dolnej części twarzy, na brodzie, szyi, dekolcie i górnej części pleców. Według amerykańskich danych blisko 40 proc. pań cierpi z powodu trądziku. Jedna czwarta z nich tę przypadłość zawdzięcza fizjologii związanej z miesięcznym cyklem hormonalnym, a 17 proc. ma trądzik klinicznie nasilony.

reklama

Skąd się to bierze? Dermatolodzy wśród przyczyn wymieniają predyspozycje genetyczne, wahania hormonalne, zanieczyszczenie środowiska, nadmierną słabość do mlecznej czekolady (uwaga! gorzka czekolada nie szkodzi na cerę) oraz stres. Pod wpływem zdenerwowania zaczyna się w skórze proces zapalny, a ten staje się widoczny gołym okiem już po dwóch dobach. Niestety, zaczyna się błędne koło przyczyn i skutków. Stres uaktywnia trądzik, paskudne pryszcze wzmagają frustrację i gniew (dlaczego to mnie spotyka!).

Prof. Anna Zalewska-Janowska z Zakładu Psychodermatologii Uniwersytetu Medycznego w Łodzi podkreśla, że trądzik w ogromnym stopniu pogarsza jakość życia. Społeczna ocena oszpeconej przez tę chorobę osoby jest po prostu zła. Nie chodzi tu wyłącznie o względy estetyczne. Powszechnie sądzi się, że taki człowiek nie potrafi dbać o higienę, jest niesumienny, niezdyscyplinowany, a więc i nie wart zaufania. Osoby z trądzikiem najczęściej są nieśmiałe, samotne, mają obniżoną samoocenę i częściej niż ludzie o gładkiej cerze cierpią z powodu zaburzeń emocjonalnych. Aż 18 proc. kobiet mających ten dermatologiczny problemem ma objawy depresji. Z badań płynie jeszcze jeden zaskakujący wniosek: jakość życia osoby z trądzikiem jest porównywalna z życiem chorego na astmę czy cukrzycę, a więc poważną przewlekłą chorobę.

Cera skłonna do trądziku wymaga specjalnego traktowania dermatoterapeutykami. Gdy stan skóry jest zły lekarze przepisują antybiotyki, preparaty hormonalne i retinoidy. Istnieje również cała paleta środków do stosowania miejscowego, także profilaktycznie. Jedną z nowości rynku farmaceutycznego jest kwas azelainowy, który uwalnia nie tylko od stanu zapalnego, ale także osłabia procesy rogowacenia skóry i chroni przed przebarwieniami.