Uderzenia gorąca i nocne pocenie dobre na serce?

123rf.com

Uderzenia gorąca poprzedzające menopauzę i towarzyszące blisko 80 proc. kobiet w czasie klimakterium, to nic innego jak oszustwo mózgu.
Wrażenie, że temperatura podnosi się jest oczywiście całkowicie złudne. Jednak wystarczy, by organizm włączył reakcję chłodzenia. Ciało intensywnie się poci, naczynia krwionośne skóry rozszerzają się. W powstawanie tego błędnego wrażenia zamieszane jest podwzgórze, obszar mózgu odpowiedzialny za regulację temperatury.

reklama

Nie wiadomo jednak dlaczego tak się dzieje. Uderzenia gorąca pojawiają się gdy spada poziom estrogenów. Ale nikt jeszcze nie wyjaśnił, dlaczego mniejsza ilość hormonów powoduje taką reakcję w mózgu. Jedna z hipotez głosi, że estrogeny oddziałują w jakiś sposób na produkcję neuroprzekaźnika serotoniny. Serotonina zaś kontroluje nastrój i poprzez nastrój wpływa też na procesy regulacji temperatury ciała. Za taką, a nie inną przyczyną przemawia fakt, że leki przeciwdepresyjne skutecznie pomagają kobietom, które mają uderzenia gorąca.

U niektórych pań tym objawom towarzyszą także mdłości i wzrost tętna. Dyskomfort można zmniejszyć. Lekarze zalecają, by lżej się ubierać, starać sie przebywać w wywietrzonych i nieprzegrzanych pomieszczeniach, pić dużo chłodnych napojów, starać się walczyć ze stresem. Co ciekawe, także mężczyźni mogą doznawać uderzeń fal ciepła, gdy mają wahania poziomu testosteronu. Taka sytuacja zdarza się chorym na raka prostaty, gdy przechodzą terapię hormonalną.

Z ostatnich badań przeprowadzonych w Stanach Zjednoczonych i Australii wynika, że kobiety, którym uderzenia gorąca wyjątkowo dają się we znaki we wczesnym okresie przekwitania, mają mniejsze ryzyko zawału serca i udaru mózgu w późniejszym wieku.

Te zaś, które nie miały nigdy tych objawów menopauzy, albo pojawiły się one późno, częściej mają problemy kardiologiczne. Dlatego powinny szczególnie starannie robić badania okresowe, walczyć z nadciśnieniem, jeśli się pojawi i dbać o zdrową dla serca dietę.