Wypadki na rowerze – jak postępować?

123rf.com

Wypadki zdarzają się nawet najlepszym kolarzom. Niektóre kończą się zwykłymi otarciami, nie wymagają większych zabiegów niż opatrzenie rany i pozwalają na dalszą podróż. Zdarza się jednak, że uraz bywa poważniejszy. Wtedy konieczna jest profesjonalna pomoc medyczna lub transport do najbliższego szpitala.
Każdemu z nas może się zdarzyć, że będzie świadkiem wypadku z udziałem rowerzysty. Jak powinniśmy postępować w takiej sytuacji, radzi ratownik medyczny w Falck, Aleksander Hepner.

reklama

Wyobraźmy sobie, że jesteśmy świadkiem wypadku z udziałem rowerzysty. Co powinniśmy zrobić?

Zanim zaczniemy udzielać poszkodowanemu pomocy, pamiętajmy o zachowaniu własnego bezpieczeństwa. Rozejrzyjmy się, czy nic nam nie grozi, czy np. nie potrąci nas samochód. Jeżeli jest bezpiecznie, podejdźmy do rannego i zapytajmy głośno: „Halo, czy mnie słyszysz?”. To bardzo ważne, bo pozwoli nam oszacować, czy rowerzysta jest przytomny, czy nie.

Jak powinniśmy zachować się w obu przypadkach?

Jeżeli rowerzysta jest przytomny, to na pewno oddycha, ma zachowane krążenie i spokojnie możemy zacząć udzielać mu pomocy. Jeżeli jest nieprzytomny, istnieje ryzyko, że właśnie umiera i zamiast bandażować kolano, powinniśmy natychmiast wezwać pomoc i zacząć uciskać klatkę piersiową.

Od czego zaczynamy pierwszą pomoc?

Tak jak wspomniałem, pierwszą czynnością, którą musimy wykonać, jest sprawdzenie przytomności. Jeżeli poszkodowany nam odpowie, sprawdźmy, jakie odniósł obrażenia – jeżeli są one poważne, np. złamania, skręcenia itp., nie działajmy instynktownie, tylko zadzwońmy pod numer 999 lub 112.

Czyli w przypadku zagrożenia życia, natychmiast zamawiamy karetkę.

Jeżeli chodzi o zespół ratownictwa medycznego, to nie my go „zamawiamy”, tylko wysyła go dyspozytor. Dlatego zadzwońmy pod 999 i powiedzmy, z czym mamy do czynienia. Nie stawiajmy samodzielnie diagnozy, czyli nie mówmy np. „rowerzysta doznał złamania zamkniętego prawego podudzia”, tylko powiedzmy to, co widzimy, np. „samochód potrącił rowerzystę”, „rowerzysta spadł z roweru”. Wtedy dyspozytor zdecyduje, co robić. Może się zdarzyć, że wyśle karetkę i jednocześnie poprosi nas, aby udzielić pomocy rannemu przed przyjazdem zespołu, dokładnie nas instruując.

Jak udzielać pierwszej pomocy?

Rozsądnie. Po pierwsze, pamiętajmy o własnym bezpieczeństwie – przydadzą nam się rękawiczki, a w przypadku kiepskiej widoczności, kamizelka odblaskowa. Po drugie, udzielajmy pierwszej pomocy w ramach swoich umiejętności. Możemy tamować krwotoki nakładając opatrunek na ranę, wykonywać uciski klatki piersiowej, zapewnić komfort psychiczny lub termiczny – czyli po prostu posiedzieć obok i okryć poszkodowanego kocem.

Jakie są złote zasady działania w momencie wypadku?