Zmiany w szkolnych sklepikach to za mało. Jak tworzyć dobre nawyki żywieniowe?

Zdrowe warzywa i owoce
123rf.com

O dobrych nawykach żywieniowych rozmawiamy z Urszulą Mijakoską, pierwszym certyfikowanym diet coachem w Polsce.

reklama

Monika Stachura. Od tego roku ze sklepików szkolnych znikają wysokoprzetworzone przekąski i słodkie napoje. Nie znikną natomiast z pobliskich kiosków ani sklepów spożywczych. Jak uczyć dzieci zdrowego odżywiania?

Urszula Mijakoska. To nie do końca od dzieci zależy, co jedzą. Raczej od rodziców kupujących żywność i dających na nią pieniądze oraz od kadry w szkołach, odpowiedzialnej za wychowanie dzieci i młodzieży. Dzieci naśladują swoich rodziców i autorytety, co w aspekcie odżywiania oznacza, że w szkole będą chciały jeść i pić to, co jedzą i piją w domu. Zdrowe odżywianie dzieci wymaga więc zaangażowania ze strony rodziców. Między innymi zmiany postaw i przekonań, takich jak często powtarzana teza , że zdrowa żywność jest trudno dostępna i bardzo droga. Tymczasem polskie kasze i strączkowe, warzywa korzeniowe wcale nie pochodzą z najwyższych półek cenowych!

Warto też pamiętać o tym, że dzieci i młodzież są bardzo chętne do działania, mają potrzebę bycia wysłuchanymi. Dlaczego wiec nie zapytać ich, co o tym myślą? W rozmowie z odżywianiu poza specjalistyczną wiedzą potrzebna jest empatia.

Dlaczego dzieci tak bardzo lubią słodycze?

Smak słodki zaspokaja potrzeby energetyczne organizmu. Dzieci, które ciągle są w procesie wzrostu, potrzebują szczególnie dużo energii, a wiec ochota na coś słodkiego jest naturalna. Ciało domaga się tego, co mu jest najbardziej potrzebne. Ważne, jak tę potrzebę zaspokajamy: czy jedząc warzywa, kasze, strączki, owoce, czy wybierając biały cukier obecny we wszystkich słodyczach, napojach słodzonych i słodzonych sokach albo dżemach.

Biały cukier uzależnia i jako produkt wysokoprzetworzony wcale nie dostarcza energii długoterminowo, ale nadwyręża trzustkę i śledzionę, a to w efekcie może prowadzić do otyłości u dzieci i innych chorób cywilizacyjnych. Trzustka w trybie przyśpieszonym musi wyprodukować insulinę i wtedy następuje zachwianie równowagi biochemicznej we krwi. Żeby powrócić do równowagi, organizm traci wiele magnezu, wapnia, selenu, cynku, żelaza i witamin rozpuszczalnych w wodzie.

Co powinno się znaleźć w szkolnym menu ucznia?

Dla dzieci w wieku szkolnym najlepsze jest ciepłe śniadanie oparte na pełnoziarnistych zbożach, takich jak płatki owsiane, jaglane, jęczmienne a także kasza jaglana z dodatkiem orzechów, owoców, imbiru czy cynamonu. Zboża działają korzystnie na układ nerwowy i mózg, więc po zjedzeniu takiego posiłku dzieci są syte, bardziej skoncentrowane, lepiej się czują.

Na drugie śniadanie do szkoły można spakować niedojedzoną porcję śniadania z domu albo przygotować kanapki z chleba z mąki z pełnego wymiału, na przykład grahamu, z białym serem z dobrego źródła i świeżymi ziołami, z pastą jajeczną – pamiętamy, żeby wybierać jajka zerówki – albo z pastą z fasoli czy ciecierzycy i pomidorem lub innymi lubianymi warzywami. Do pojemnika waro włożyć garść orzechów czy migdałów, a do picia dać niesłodzoną herbatę z rumianku, mięty lub sok z owoców albo warzyw wyciskanych w domu. Ważne, aby menu dziecka uwzględniało warzywa sezonowe, zboża pełnoziarniste, rośliny strączkowe, orzechy i lepiej zbyt mocno nie przyprawiać potraw.

W szkolnych stołówkach mogłyby zagościć gęste zupy warzywne i polskie tradycyjne: krupnik, kapuśniak, ogórkowa, fasolowa i grochówka oraz dania jednogarnkowe, zapiekanki z kasz, a na deser ciasto marchewkowe, szarlotka, kisiele owocowe. Wykorzystając dobre naturalne produkty i przyprawy, można naprawdę zdziałać cuda!