Darek Rosiak, Człowiek o twardym karku – recenzja

"Człowiek o twardym karku"
wydawnictwo Czarne

„Człowiek o twardym karku” to niezwykła historia księdza Romualda Waszkinela, który już jako dorosły człowiek dowiedział się, że ma żydowskie korzenie. I to odmieniło jego życie.

"Człowiek o twardym karku"
wydawnictwo Czarne

Banałem jest stwierdzenie, że życie pisze najbardziej nieprawdopodobne scenariusze życiowe, ale historia Romualda Waszkinela jest na to dowodem: ksiądz katolicki w wieku 35 lat, dawno po święceniach, dowiaduje się, że jego matka była żydówką i w 1943 roku oddała go, tuż przed własną śmiercią, polskiej rodzinie. Ta wiadomość jest kluczowym elementem w puzzlach, dzięki któremu młody ksiądz Romuald jest w stanie na nowo zbudować, a właściwie odtworzyć swoją przeszłość i swoją tożsamość. On sam w książce Darka Rosiaka przyzna, że od dziecka podejrzewał, iż nie jest rodzonym synem swoich rodziców. Na ulicy wołano za nim „Żydek”, nawet podczas święceń kapłańskich sprowadzony ze Świecian – gdzie urodził się Waszkinel – świadek musiał potwierdzać, że ten został ochrzczony.

W dniu, w którym ksiądz Romuald poznaje prawdę o sobie, historia zaczyna się na nowo. Ksiądz przyjmuje imię ojca – Jakub i nazwisko rodziców – Weksler. Od tego momentu znany jest światu jako Romuald Jakub Weksler-Waszkinel, choć coraz częściej mówi się o nim „ksiądz Jakub” – człowiek o podwójnej tożsamości, podwójnym nazwisku, wreszcie dwóch ojczyznach, choć w żadnej z nich nie czuje się do końca u siebie.

Jednak autor książki nie skupia się na samym życiorysie księdza Waszkinela – ten znajdziemy w Wikipedii, a zainteresowani sięgnąć mogą bo film izraelskiej dokumentalistki Ronit Kertsner „Tajemnica” oraz „Torn – Rozdarty”. Interesuje go bardziej kwestia różnych tematów, spięć, jakie się kumulują w życiorysie księdza Jakuba. – Chciałem napisać o nim książkę, bo ten człowiek nosi w sobie cały splot problemów i spięć, które budują naszą tożsamość jako Polaków… stosunek do Kościoła, do Żydów, związek między judaizmem i chrześcijaństwem lub jego brak – powiedział Dariusz Rosiak w wywiadzie dla radiowej Trójki. W jego książce poznajemy księdza Waszkinela poprzez opowieści innych, mniej lub bardziej mu przyjaznych, bliskich i przypadkowych osób, często skonfrontowane z jego własnymi reakcjami, opowieściami – od wczesnych wspomnień z dzieciństwa, po seminarium i pracę naukową na KUL-u w czasach systemu komunistycznego, wreszcie odkrycia swojej prawdziwej przeszłości i podróży do Izraela, który dziś, przynajmniej na razie, jest domem księdza Jakuba.

Ta historia pokazuje, jakie znaczenie w naszym życiu mają inni, często przypadkowi ludzie, religia, w której wzrastamy, to z jakich systemów i hierarchii zbudowany jest nasz świat. Dariusz Rosiak – poprzez historię księdza Jakuba – zachęca do spojrzenia na siebie, na naszą sytuację, na nasz stosunek do religii, do kultury, do pewnych zasad, uwarunkowań, szans i zagrożeń, jakie istnieją w społeczeństwie i jakie tak a nie inaczej, wpływają nasze życie.

I choć biografia księdza Waszkinela nie jest – z perspektywy Izraela – wyjątkowa, bo ludzi z tak poszarpanym przez historię życiorysem żyje tam wielu, to jednak droga, jaką on wybrał – przyjmując swoje pochodzenia i zachowując kapłaństwo, okazała się ciężkim krzyżem. To trudna lektura o współczesnym Syzyfie, który wierzy, że jego praca jednak przyniesie owoce.