Luksus na wyciągnięcie ręki

Polki coraz częściej sięgają po nowoczesne technologie pochodzące z Polskich laboratoriów. Choć te wcale nie odstają na tle światowych, ich połączenie spowodowało rewolucję w branży kosmetycznej. Tym wspaniałym odkryciem jest marka Christian Laurent. Wysokiej klasy kosmetyki opracowane we współpracy laboratoriów badawczych z Polski oraz z Francji.

Kobiety mają nie lada wyzwanie przy wyborze odpowiednich produktów do pielęgnacji twarzy. Sklepowe półki wręcz uginają się od kolorowych, kuszących opakowań wyliczających dziesiątki składników czy działań na skórę. Wśród nich, w drogerii Rossmann stoją eleganckie biało-złote kartoniki z połyskującym logo CL, skrótem od Christian Laurent…

Kosmetyki niczym suknie szyte na miarę

Marka Christian Laurent pojawiła się na rynku kosmetycznym we wrześniu 2017 roku. Prace nad recepturami zaś rozpoczęły się wiele miesięcy wcześniej, gdy laboratorium marki nawiązało współpracę z francuskimi technologami, którzy opracowali innowacyjne receptury w dziedzinie odmładzania i odżywiania skóry. Dodatkowo, aby nadać kosmetykom mocniejszego francuskiego akcentu, marka poprosiła nosa, Alice Lavenat ekspertkę z Grasse (słynnej na całym świecie stolicy perfumiarstwa), o stworzenie perfum, których krople są wyczuwalne teraz w kosmetykach Christian Laurent. Są to mieszanki nut kwiatowych i owocowych, które idealnie rozkładają się wraz z kremem na skórze, a potem dobrze korespondują z zapachem zamkniętym w każdym flakonie stosowanym przez kobiety. Ale to nie zapach jest jedyną cechą wyróżniającą markę wśród innych – jest nim zdecydowanie receptura. Marka wraz z Francuzami postawiła na silnie działające odmładzające peptydy, takie jak Matrixyl-3000®, czysty retinol, złoto czy naturalne ekstrakty, np. z wygłądzającej czarnej róży. Jednak królową wśród zawartych w kremach marki Christian Laurent technologii jest DERMOFUZJA 4D. Jest to innowacja wykorzystująca infuzyjny mechanizm transportu składników w głębsze warstwy skóry. Zawdzięcza to mikroskopijnym bańkom, które uwalniają powoli aktywne komponenty, które są w nich zawarte. Końcówka 4D nie jest chwytem reklamowym, a oznaczeniem czterostopniowego działania tej technologii. Pierwszy poziom to koreno-fuzja, która pozwala na pokonanie pierwszej warstwy skóry, jednocześnie działając już na nią naprawczo. Drugi to in-fuzja czyli przejście przez kolejne poziomy naskórka. Następna trzecia fuzja to dyfuzja aktywująca działanie regeneracji skóry oraz wypełniania zmarszczek. Ostatnim poziomem jest endofuzja czyli etap poprawy jędrności i napięcia naskórka.

Technologia ta zawarta jest w każdym kremie do twarzy oraz w kremie pod oczy marki Christian Laurent. Inne składniki, które ją wspierają są zależne od tego dla jakiego wieku jest przeznaczony kosmetyk. W linii do twarzy, ostatnią nowością, jest krem na pierwsze zmarszczki z działaniem silnie nawilżającym dla pań po 35 roku życia z dodatkiem ekskluzywnej czarnej róży oraz z koenzymem Q10. Dostępne są również te 45+, 55+ i 65+ oraz krem na noc skierowany dla kobiet w każdym wieku.

Luksusowy wymiar pielęgnacji

Jednak produkty marki Christian Laurent to nie tylko kremy do twarzy. W serii znajdują się również produkty uzupełniające codzienną pielęgnację, czyli m.in. płyny micelarne. W zależności od upodobań, w ofercie jest luksusowy płyn z koloidalnym złotem, który działa przeciwzmarszczkowo oraz idealnie usuwa makijaż, również ten wodoodporny, oraz płyn micelarny z wodą termalną oraz aktywnym tlenem.

Jest to profesjonalny produkt, który oprócz dokładnego oczyszczenia skóry i demakijażu oczu oraz ust, działa nawilżająco i wygładzająco. Zawdzięcza to kompleksowi Hyaluron Active™, a ekstrakt z kwiatu lotosu odświeża, łagodzi i regeneruje naskórek. Dodatek technologii Pure Thermal Fusion™, która wykorzystuje kojące działanie drogocennej wody termalnej, sprawia, że skóra ma przywróconą równowagę, a co za tym idzie łagodzi wszelkie objawy podrażnień oraz uczucie ściągnięcia. Wspomniany aktywny tlen zaś działa jak zastrzyk energii dla cery, pomagając jej w dokładnym oczyszczeniu.

Francuski makijaż

Polki szybko zaufały marce Christian Laurent, a ta słuchając kobiet w 2018 i 2019 roku podjęła kolejne kroki w celu poszerzania oferty. Do portfolio marki dołączyły produkty do makijażu oraz te wspomagające jego wykonywanie. Są nimi płynne mineralne podkłady z zawartością odmładzającego serum oraz kosmetyki do pielęgnacji rzęs. Pierwszy to luksusowe serum stymulujące ich wzrost, opracowane z wykorzystaniem najnowocześniejszych technik medycyny estetycznej z myślą o maksymalnym zagęszczeniu, przedłużeniu i pogrubieniu rzęs z jednoczesnym działaniem pielęgnującym i tym hamującym wypadaniu włosków. Receptura serum opiera się na 4D Nutri Lash Complex, który jest aktywnym stymulatorem wzrostu, Biotynie odbudowującej keratynę czyli naturalnego budulca rzęs, pielęgnującym jedwabiu oraz regenerującym i ochronnym D-Panthenolu.

Nowością marki Christian Laurent, która zawitała w marcu 2019 roku na półkach drogerii Rossmann jest kolejne serum do rzęs, ale w formie bazy pod maskarę – Supreme Growth. To aktywna baza połączona z odżywką, która wydłuża, pogrubia, zagęszcza i przedłuża trwałość tuszu. „Naładowana” jest składnikami aktywnymi, zamkniętymi w balsamicznej konsystencji, która idealnie współgra z każdą formułą maskary. Wyselekcjonowane komponenty to m.in. Biotyna, kwas hialuronowy i D-Panthenol. Bazę można stosować jako podkład pod maskarę albo jako odżywkę na noc, pokrywając nią rzęsy tuż przed snem.

 

Kosmetyki dostępne wyłącznie w sieci Rossmann.