Magda Umer „Koncert sprzed lat”

Materiały prasowe

Artystka reprezentuje to, co najlepsze w polskiej piosence lirycznej. Delikatność na granicy szeptu, nagość emocjonalna na granicy wstydu, pełna bezbronność – taką Magdę Umer pokochała publiczność spragniona alternatywy dla estradowego banału.

Jednym z atutów piosenkarki był właśnie niebanalny repertuar, co dobrze obrazuje koncert nagrany w 1988 r. w warszawskich Hybrydach. Otwiera go cała seria piosenek z muzyką Krzysztofa Knittla, bo to od nich wszystko się zaczęło – jest „Koncert jesienny”, nie mogło zabraknąć „Już szumią kasztany”. Doniosłą rolę w karierze piosenkarki odegrały utwory Krajewskiego i Osieckiej („Kiedy mnie już nie będzie”). Koncert zamyka „Koniugacja” Kurylewicza do wiersza Poświatowskiej z repertuaru innej niebanalnej i lirycznej – Wandy Warskiej.

EMI