Święta w zgodzie ze sobą

Zamiast choinki kaktus ustrojony w lampki i łańcuchy? A może prezenty z wielkimi kokardami i chóry aniołów? Nieważne. Istotne, by świąteczna przestrzeń pasowała do tego, co ci w duszy gra. Odkryj te tony.

Podczas świąt zmieniamy nasze mieszkania. Jest w nas pragnienie, by otoczyć się atmosferą magii. Święta Bożego Narodzenia mają w sobie wiele konwenansów i oczywiście tradycji, ale… warto wykraczać poza schematy. Po to, by te kilka dni przeżyć w zgodzie ze sobą. Z tym, co wypełnia nasze wnętrze. Może niekoniecznie są to klimaty, które pasują do kolorowej choinki, białego obrusu, jemioły i złotych świec?

Ukryte przestrzenie

Zwariowane marzenia świąteczne

– W zeszłym roku sznurem lampek owinęliśmy naszego wielkiego kaktusa. Kupowanie choinki uznaliśmy za nieekologiczne – mówi Agnieszka Wróblewska, psycholożka z Akademii Zorientowanej na Proces w Warszawie. – A bombki rozrzuciliśmy na stole i podwiesiliśmy pod lampami. Agnieszka Wróblewska namawia, żeby nie bać się szalonych na pozór marzeń. To w nich ukryta jest ta cząstka nas, która domaga się realizacji. Tam chowają się niezaspokojone tęsknoty. Zwykle trudno im się przebić do codziennego życia. Mieszkania urządzamy zgodnie z tym, jakimi się widzimy, jakimi się lubimy. Pasują do naszych przyzwyczajeń i etykietek, z którymi zżyliśmy się na dobre i na złe. Jesteśmy rodzicami, prawnikami, artystami, singlami, osobami, które mają pewne obowiązki, a także zainteresowania. I to widać w naszych domach. I dobrze, bo to my – od siebie nie uciekniemy. – Ale to jeszcze nie wszystko – dodaje psycholożka. – Są w nas przestrzenie nieodkryte, nieużywane. Zabawa w dekorację mieszkania może je uaktywnić. Zacznijmy od pytań: co dla mnie oznaczają święta? Co jest w nich ważnego? Jaka energia za nimi stoi? Jaka jest prawdziwa esencja świąt? Ale moich świąt, niezależnie od amerykańskich familijnych filmów, tego, co widzimy w folderach reklamowych i tego, co zawsze było kultywowane w rodzinie. Jak sobie na te pytania odpowiemy, możemy zabierać się za dekoracje.

Precz ze starą dekoracją!

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu SENS

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »