fbpx

Jak skutecznie nagradzać dziecko

nagradzanie dzieci
123rf.com

Większość rodziców z przyjemnością i często nagradza swoje dzieci, bo w sumie wydawać by się mogło, że nie ma nic prostszego niż nagradzanie. Wynagradzanie i wyróżnianie nie jest niczym złym, jeżeli tylko stosowane jest mądrze i rozsądnie. Jest to przede wszystkim fundament, na którym dziecko buduje poczucie swojej wartości.
Z punktu widzenia rodzica nagradzanie może pełnić również funkcję doskonałego środka wychowawczego. Jakie zatem stosować nagrody i kiedy, by nie wyrządzić dziecku krzywdy i nie zniweczyć wyników pracy wychowawczej?

Każda nagroda, którą otrzymuje dziecko może nauczyć go bardzo istotnych kwestii. Pierwsza sprawa to fakt, że jego zachowanie było właściwe. Dzięki nagrodzie dziecko utwierdza się w przekonaniu, że jego reakcja w danej sytuacji, słowo czy gest były prawidłowe i że należy w ten sposób postępować. Przykładowo, jeżeli dziecko pomoże starszej osobie w podniesieniu przedmiotu, który upadł na ziemię, wraz z pochwałą otrzyma informację zwrotną, że człowiek powinien być uprzejmy wobec innych.

Warto bliżej poznać kilka istotnych zasad, które są kluczowe dla mądrego wychowywania.

1. Każda nagroda, jaką otrzymuje dziecko powinna sprawiać mu radość (pamiętaj rodzicu, że nagradzasz dziecko, a nie siebie). Dlatego dobrze przed wybraniem nagrody ustalić z dzieckiem co chce, na co ma ochotę. Oczywiście należy pamiętać, by nagroda była adekwatna do zachowania, tzn. by zachować pewne granice w nagradzaniu. Jeżeli nagroda ma być dla dziecka niespodzianką, dobrze jest wyczuć czym dziecko w danym okresie się interesuje, co sprawi mu największą frajdę i co przede wszystkim odpowiada charakterowi i jego zainteresowaniom.
Przykładowo, jeżeli dziecko jest energiczne i ruchliwe, z większą satysfakcją przyjmie informację o wyjściu na spacer, na plac zabaw niż propozycję oglądania razem bajki lub układania puzzli.

2. Nagrodą może być miłe słowo, gest wykonany ze strony rodziców, który dodatkowo utwierdza dziecko w akceptacji jego i jego zachowań: pocałunek, uścisk, przytulenie. Wszak nagroda to nie tylko słodycze i kupione zabawki, które są w stanie wywołać uśmiech dziecka i być odpowiednią nagrodą. Materialne nagrody mają to do siebie, że z czasem mogą wywoływać u dziecka znudzenie lub przeświadczenie, że dziecko może mieć wszystko o co poprosi i czego sobie zażyczy. Zdarzyć się może, że w końcu prezent ze sklepu (o którym dziecko często mówi) zacznie przekraczać możliwości finansowe rodziców albo dziecko domagać się będzie nowych zbędnych rzeczy, tylko po to, by mieć je na krótką chwilę.

A żadna zabawka ze sklepu nie jest w stanie dać dziecku tego, co uzyska przez obecność, bliskość i zainteresowanie rodzica. Każda najdrobniejsza sytuacja, która może być podsumowana nagrodą, dobrze, by była wykorzystana przez rodzica do umacniania więzi z dzieckiem. Zamiast zdawkowej odpowiedzi: „No, w końcu zawiązałeś buta”; w sytuacji, gdy wiemy, że dziecko do tej pory miało z tym pewne problemy – lepiej będzie wziąć dziecko na ręce, przytulić i powiedzieć: „Jestem z ciebie dumny, wierzyłem, że w końcu uda Ci się samodzielnie to zrobić”.

3. Uwaga z obietnicami, które z czasem mogą odwrócić się przeciwko nam i stać się doskonałą bronią w rękach dziecka. Często maluch może usłyszeć od rodzica: „Jak ładnie poukładasz zabawki na półce, to wyjdziemy po południu na lody” albo „Zjedz do końca obiad bez grymaszenia, a wtedy będziesz mógł obejrzeć nową bajkę”. Tego typu podejście przynieść może efekt odmienny od zamierzonego. Dziecko w takiej sytuacji uczy się przebiegłości: „zrobię coś dlatego, że będę mieć z tego korzyść, zrobię, bo to mi się opłaca”. Z pewnością w takich sytuacjach nie będzie w stanie ocenić sensu wykonywania danej czynności. Nie zrozumie, że trzeba poukładać zabawki, by był porządek albo że należy zjeść obiad, by nie być głodnym.

Wychowywane w takim duchu dziecko może mieć w dorosłym życiu problemy z bezinteresownością i odpowiedzialnością, traktując wiele spraw i zdarzeń w kontekście „układu wiązanego” oraz osiągnięcia możliwych korzyści. Podobna sytuacja może mieć miejsce, gdy nauczymy dziecko, że za przykrość, jaka go spotkała, również spotka go nagroda. Na przykład przed wizytą u lekarza powiemy do córki: „Jak będziesz zachowywać się grzecznie, nie będziesz płakać, to kupię Ci lalkę, która Ci się podoba”. Tego typu zachowanie niesie ze sobą pewne zagrożenie interpretowania przez dziecko trudnych sytuacji jako tych, po których będzie czekać go nagroda (a gdy jej nie będzie, pojawi się rozczarowanie i brak chęci do stawiania czoła trudnościom).

Dlatego zdecydowanie lepiej w takiej sytuacji, dopiero po wizycie w gabinecie lekarskim pochwalić dziecko, że było grzeczne i ewentualnie dać drobny prezent, zaproponować coś miłego. Uzyskujemy w ten sposób przekonanie, że dziecko już samo dobrze poradzi sobie w podobnej sytuacji, zbuduje prawidłową samoocenę, bez obaw i z odwagą będzie podejmowało się nowych wyzwań, mając prawidłowy obraz siebie i zachodzących w świecie układów.

Artykuł pochodzi z portalu Po Prostu Zdrowo

  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
?>