fbpx

Okiem taty, czyli jak przetrwać zakupy z dzieckiem

zakupy z dzieckiem
123rf.com

Istnieją podobno mężczyźni, którzy z przyjemnością chodzą na zakupy. Ja z pewnością do takich nie należę. Chodzenie po sklepie (za wyjątkiem sklepów ze sprzętem elektronicznym, księgarń i sklepów muzycznych) jest w moim przekonaniu złem koniecznym, które trzeba jak najsprawniej „odfajkować”.
Gdy czekają mnie zakupy w hipermarkecie, to „pół biedy”, gdyż mogę je zrobić błyskawicznie samemu. Ale zakupy z dzieckiem to moim zdaniem ekstremalna „misja specjalna”. Chcąc, nie chcąc zakupy trzeba robić. Więc jak sobie radzić gdy mamy ze sobą dziecko w sklepie? Mam kilka swoich sposobów:

1. Po pierwsze gotowa lista zakupów

Zakupy robione z niemowlęciem to istny wyścig z czasem. Niedobrze, gdy tracimy cenne minuty na zastanawianie się co potrzebujemy kupić, gdzie co znaleźć itd. Dziecko szybko zaczyna się nudzić, a ostatnią rzeczą jaką sobie życzymy to marudzące dzieckow sklepie. Dlatego nie wyobrażam sobie przystąpienia do tej „misji” bez listy zakupów czy bez znajomości „topografii” hipermarketu. Zapełnianie koszyka musi dokonywać się sprawnie i szybko, tym bardziej, że najgorsze przed nami (czyli stanie w kolejce i przeprawa przez kasę). Lista zakupów może się okazać zbawieniem szczególnie w okresach przedświątecznych, gdy kupujących i dzieci jest znacznie więcej, wtedy też warto skorzystać z dodatkowych pomysłów na zakupy z dzieckiem.

2. Niezastąpione zapychacze – czyli drobne przekąski dla malucha

W dotarciu do kasy bez dziecięcego płaczu pomocne są wszelkie przekąski dla dziecka (chrupki, ciastka itp.) i drobne zabawki (koniecznie odporne na upadki). Świetnie, gdy z jazdy wózkiem uda się nam stworzyć dla niemowlaka fascynującą podróż. Jeśli nasza pociecha cały czas płacze, czasem – zamiast przyśpieszać (aby jak najszybciej skończyć zakupy) – lepiej się zatrzymać i próbować je uspokoić.

3. Mały pomocnik i odrobina zabawy w sklepie

W miarę jak dziecko rośnie starajmy się angażować je w zakupy (np. dając mu wrzucać produkty do wózka) albo zrobić z błądzenia między regałami zabawę (np. kto pierwszy znajdzie wyjście ze sklepu ten wygrywa). Dzieci bardzo lubią wspólne zakupy i bardzo szybko łapią o co w nich chodzi (nawet za szybko). Pilnujmy, co malec wrzuca do koszyka. W innym przypadku możemy się w domu niejednokrotnie zdziwić, co udało nam się kupić dzięki pomocy naszego malucha.

4. Kasa – ostatni, najtrudniejszy etap hipermarketowych zmagań

Przeprawa przez kasę jest najtrudniejszym elementem naszej „misji” – wtedy z reguły dziecko (a my tym bardziej) ma już dość zakupów, a nasza podzielność uwagi jest wystawiona na poważną próbę. Pocieszające jest jednak to, że to już koniec „misji”.

Robiąc zakupy nie możemy jednak zapomnieć o najważniejszym – o bezpieczeństwie dziecka. Musimy mieć je koniecznie cały czas na oku oraz starać się przewidzieć i zapobiec wszelkim możliwym niebezpieczeństwom. Niestety – dzieci w sklepie mają dziwną tendencję do nagłego znikania, więc trzeba mocno uważać.

Powyższy tekst jest przedrukiem artykułu pt. „Okiem taty, czyli jak przetrwać zakupy z dzieckiem”, zamieszczonym w portalu Dzidziusiowo.pl.

  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
?>