1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Ekologia
  4. >
  5. Marsz słoni, stołek z sieci rybackich i ekokoncerty – ekologiczne ciekawostki miesiąca

Marsz słoni, stołek z sieci rybackich i ekokoncerty – ekologiczne ciekawostki miesiąca

Marsz słoni to dla mieszkańców Chin zarazem ciekawostka – uruchomiono specjalny kanał w Internecie, na którym można non stop oglądać wędrowników – i poważny problem. (Fot. China Daily/Reuters/Forum)
Czy zaglądający w okno słoń jest problemem, czy atrakcją? Czy koncerty mogą odbywać się z poszanowaniem środowiska? Czy pozwanie Skarbu Państwa za naruszenie dóbr osobistych w związku ze smogiem może skończyć się wygraną? Oto nasz wybór ekologicznych ciekawostek miesiąca.

Wielka wędrówka słoni

Na początku słoni było 16. Po drodze dwa się rozmyśliły i wróciły do rezerwatu. Ale w trakcie marszu na świat przyszło słoniątko. Słonie uciekły z Narodowego Rezerwatu Przyrody w Xishuang-banna na pograniczu Chin i Laosu w marcu 2020 roku. Czemu ruszyły w drogę przez Chiny? Najbardziej prawdopodobna teza mówi, że to wina człowieka. Siedliska słoni w rezerwacie zmniejszały się, wokół przybywało plantacji kauczuku i herbaty. Pewnie olbrzymy uznały, że czas szukać lepszego miejsca do życia.

Marsz słoni to dla mieszkańców Chin zarazem ciekawostka – uruchomiono specjalny kanał w Internecie, na którym można non stop oglądać wędrowników – i poważny problem. Zwłaszcza dla wiosek czy miast, które znajdują się na trasie przemarszu. Bo zwierzęta nie boją się ludzi (kiedyś podeszły pod dom spokojnej starości i do nieprzytomności wystraszyły pensjonariuszy, zaglądając w okna), a jedzenia szukają na polach ryżowych i trzciny cukrowej. Straty są kolosalne, bo nie wystarczy strach na wróble, żeby słonia do posiłku zniechęcić. A i petardami straszyć ich nie wolno, bo słoń to gatunek chroniony. Powołano więc grupę, która „steruje” wędrówką, rozsypując na trasie tony kukurydzy i trzciny cukrowej, by stado słoni obrało właściwy kierunek. Jednak marsz słoni właśnie się kończy – zwierzęta zmierzają w stronę rezerwatu w okolicach miasta Pu’er. Należy im się wreszcie trochę odpoczynku.

Niech zapach będzie z tobą

„Moja aromaterapia. Najlepsze olejki eteryczne”, Iwona Konopacka-Brud, Władysław S. Brud, Wyd. Instytut Aromaterapii. (Fot. materiały prasowe)

Przy przeziębieniu. Przy bezsenności. Przy kłopotach z odpornością. Przy dolegliwościach bólowych. Przy spadku nastroju. W każdej z tych sytuacji mogą pomóc olejki aromaterapeutyczne. Tylko jak kupić te najlepsze, czyste, bez chemii? Jak je stosować? Jak dobrać idealne dla siebie, żeby zapach nam nie przeszkadzał, a był dodatkowym atutem kuracji? Opowiadają o tym najlepsi polscy aromaterapeuci – Iwona Konopacka-Brud i Władysław S. Brud. Polecamy zarówno tym, którzy przygodę z aromaterapią zaczynają, jak i tym, którzy sporo już wiedzą, ale chcą wiedzieć więcej.

Z bałtyckich sieci

(Fot. materiały prasowe)

Nazywa się dostojnie: ghostbuster universal stool. I nie jest to zwykły stołek. Po pierwsze, materiał, z którego został zrobiony, to poddany recyklingowi polietylen, pozyskany z tak zwanych sieci widm – wyłowionych z Bałtyku, a stanowiących pułapkę na ryby, ssaki morskie i ptaki. Zwykle produkty z sieci zawierają jedynie małą domieszkę tych sieci. Tu jest inaczej. Po drugie, w stworzenie ghostbustera zaangażował się wybitny projektant Tomek Rygalik. A efekt wspólnych działań Studia Rygalik, Boom-plastic i Fundacji MARE doceniono na świecie. Stołek to finalista trzeciej edycji Ro Plastic Prize – pokazano go na wystawie podczas Design Week w Mediolanie. I choć nagrody nie zdobył, doceniamy. I sposób produkcji, i urodę.

Ekokoncerty

Trasa koncertowa znanego zespołu na ogół z ekologią niewiele ma wspólnego. Na ogół nie znaczy jednak zawsze. Brytyjska grupa Massive Attack udowadnia, że może być inaczej. Zaczęło się od… badań naukowych. Naukowcy z Uniwersytetu w Manchesterze przebadali drobiazgowo trasy koncertowe zespołu, szacując ich wpływ na środowisko. Działo się to w roku 2019, podczas ostatniej przedpandemicznej trasy. Powstał raport z zaleceniami, jak takie imprezy organizować w duchu eko. Czyli na przykład, by ograniczać liczbę pokonywanych kilometrów; by w miejscu, gdzie koncert się odbywa, prąd wytwarzać dzięki panelom słonecznym; by używać energooszczędnego oświetlenia. No i, rzecz jasna, koniec z prywatnymi odrzutowcami. Przykład do naśladowania – bez dwóch zdań.

Prawo do czystego powietrza

Mamy prawo – dosłownie rozumiane – do życia w czystym środowisku i do oddychania niezanieczyszczonym powietrzem. A zły stan środowiska może ograniczać naszą wolność, prywatność i zdrowie. Aktorka Grażyna Wolszczak pozwała Skarb Państwa za naruszenie dóbr osobistych w związku ze smogiem i wygrała. Wyrok jest prawomocny. W uzasadnieniu czytamy: „Zanieczyszczenie powietrza jest zjawiskiem realnym i niebezpiecznym, a władze publiczne przez lata zaniedbań doprowadziły do tego, że nie są przestrzegane normy jakości powietrza, co naraża mieszkańców na uciążliwości”. I choć kara nałożona przez sąd – 5 tysięcy złotych na cel społeczny – jest symboliczna, wyrok otwiera furtkę kolejnym pozwom.

  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze