1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Ekologia

Greta Thunberg – kiedy inność staje się supermocą

Greta Thunberg na globalnym strajku klimatycznym w Berlinie, 24 września 2021 r. (Fot. Christian Manga/Reuters/Forum)
Nastolatka, która stała się współczesną ikoną walki o przyszłość planety. Wytrwała, odważna, wrażliwa i do bólu inteligentna. U jednych wzbudza podziw, innych rozwściecza. – Gdyby każdy z nas miał trochę aspergera, uporalibyśmy się z kryzysem klimatycznym – mówi Greta Thunberg, bo wie, że tylko mocne słowa są w stanie coś zdziałać.

20 sierpnia 2018 roku przed gmachem szwedzkiego parlamentu stanęła 15-letnia dziewczyna z transparentem „Skolstrejk för klimatet” („Szkolny strajk dla klimatu”). Początkowo była zupełnie sama, przechodnie zdawali się jej nie zauważać, nieliczni z ciekawości sięgali po jej ulotki, inni pytali, czy nie powinna być w tym czasie w szkole. Wkrótce nikt nie musiał już o nic pytać, bo o tym, kim jest i o co walczy, mówił już niemal cały świat.

We krwi

Zaczęło się od filmu, który 8-letnia wtedy Greta obejrzała na szkolnych zajęciach. Film opowiadał o Wielkiej Pacyficznej Plamie Śmierci, czyli rozciągającym się między wybrzeżem Kalifornii a Hawajami skupisku śmieci i mikroplastiku, na który składa się około 1,8 biliona kawałków plastiku. Film Gretę zszokował i przytłoczył. Zapragnęła dowiedzieć się więcej – zaczęła więc czytać i edukować się w temacie ekologii i zmian klimatu, a im więcej informacji przyswajała, tym gorzej sobie z nimi radziła. W jednym z wywiadów jej ojciec przyznał, że wtedy Greta popadła w depresję, a jedną z przyczyn jej zapaści był właśnie lęk o planetę. Przestała mówić, chodzić do szkoły, odmawiała jedzenia. Razem z żoną zaczęli więc robić wszystko, by jej pomóc.

To właśnie ojciec Grety, Svante Thunberg, zwykle widywany jest u jej boku. Svante jest aktorem, reżyserem i producentem, zresztą niemal cała najbliższa rodzina Grety ma artystyczne powiązania. Jej matka, Malena Ernman, to znana śpiewaczka operowa i członkini Szwedzkiej Królewskiej Akademii Muzycznej. Swoją karierę rozpoczęła już jako nastolatka, by później stać się genialną mezzosopranistką z prawie 4-oktawowym głosem. Greta ma też młodszą siostrę, Beatę, która idzie w ślady mamy. Z kolei jej dziadkami są aktorzy Olof Thunberg i Mona Andersson. W skład ich najbliższej rodziny wchodzą też dwa psy: golden retriever Moses i labrador Roxy, najlepsi przyjaciele Grety. To one towarzyszyły jej w najciemniejszych chwilach depresji. W jednym z wywiadów nastolatka przyznała nawet, że zdecydowanie woli towarzystwo psów od ludzi. Greta jest też spokrewniona ze słynnym szwedzkim fizykiem i chemikiem, laureatem Nagrody Nobla, Svantem Arrheniusem, który badał skutki globalnego ocieplenia i wpływ gazów cieplarnianych na atmosferę Ziemi.

Depresja Grety stała się początkiem ekologicznej rewolucji w jej rodzinie. By pomóc córce, jej rodzice przestali jeść mięso, ograniczyli kupowanie nowych rzeczy do minimum, kupili elektryczny samochód, a Malena przerwała karierę śpiewaczki operowej, bo nierozerwalnie łączyła się ona z lataniem samolotami na koncerty. Choć owe zmiany nie były wprawdzie podyktowane jedynie dbałością o planetę, a raczej dobrem córki, poskutkowały. Greta odnalazła sens i postanowiła działać, a późniejszy protest stał się dla niej rodzajem terapii.

Najlepsza w klasie

Szwecja zmagała się wtedy z falą pożarów wywołanych suszą. Było to tuż przed wyborami do parlamentu i to też miało niemałe znaczenie, bo w tych okolicznościach strajk nastoletniej aktywistki klimatycznej był świetnym tematem dla gazet i mógł zostać wykorzystany jako element politycznych zagrywek. Gdy pierwsze media publikowały zdjęcie smutnej Grety siedzącej samotnie pod gmachem parlamentu z transparentem opartym o ścianę, nikt nie traktował tego do końca poważnie. Greta nie odpuszczała. Protestowała w każdy piątek, od 8:30 do 15:00, i zapowiedziała, że przestanie dopiero wtedy, gdy władze kraju rozpoczną działania zgodne z zobowiązaniami porozumienia paryskiego z 2015 r. i radykalnie obniżą emisję dwutlenku węg­la do atmosfery. Zarzuty o to, że 15-latka powinna się w tym czasie uczyć, okazywały się bezpodstawne. Wszelkie szkolne zaległości Greta nadrabiała w domu, co zresztą nie było dla niej zbyt dużym wysiłkiem. Mimo nieobecności nadal była jedną z najlepszych uczennic w klasie.

Z czasem dołączali do niej koledzy ze szkoły, później uczniowie z całego kraju. W jednym z wywiadów ojciec Grety na pytanie o to, jaka była jego reakcja, gdy usłyszał o pomyśle strajku, przyznał, że na początku był temu przeciwny. – Powiedziałem jej, że tego nie poprę. Sporządziła więc ulotkę ze szczegółowymi informacjami, którą potem rozdawała przechodniom. Greta zna zagadnienia klimatyczne lepiej niż 97 proc. polityków z całego świata. Ma niemalże fotograficzną pamięć, więc jeżeli wchodzi w jakiś temat i czyta książki z tym związane, to zapamiętuje z nich prawie wszystko – powiedział Svante Thunberg. – Niczego się nie spodziewałem. Po prostu chciałem, żeby była szczęśliwa. Jestem przekonany, że Greta też na nic nie liczyła. Czuła, że trzeba coś zrobić, a potem okazało się, że musiała to zrobić całkiem sama – dodał.

Klimatyczny nerd

Co sprawiło, że stała się interesująca dla świata? Inteligencja, determinacja i ponadprzeciętna wiedza. Greta w swoich wypowiedziach przedstawia fakty oparte na naukowych badaniach i raportach, które cytuje z pamięci. W wywiadach onieśmiela wiedzą, jest stanowcza i zawsze doskonale przygotowana. Na spotkaniu z Emmanuelem Macronem, prezydentem Francji, nazwała siebie „klimatycznym nerdem”. Wbrew zarzutom kreowanym przez niektóre media, swoje przemówienia pisze sama. Często jej ojciec sugeruje, by zeszła lekko z tonu, mówiła mniej dosadnie. Ona jednak twierdzi, że sytuacja klimatyczna naszej planety wymaga dokładnie takich słów.

W wieku 12 lat zdiagnozowano u niej zespół Aspergera. Gdy podczas wywiadu jeden z dziennikarzy powiedział do niej: „Cierpisz na zespól Aspergera”, Greta bez zastanowienia odpowiedziała: „Nie cierpię, ja go po prostu mam”. Nie ukrywa tego, ale też nie skupia się na tym, w przeciwieństwie do mediów, dla których ten fakt jest prawdziwą pożywką. „Kiedy hejterzy atakują twój wygląd i twoje różnice, oznacza to, że nie mają już dokąd pójść. Wtedy wiesz, że wygrywasz! Mam zespół Aspergera, a to oznacza, że czasami moje zachowanie odbiega od przyjętych norm. Ale w odpowiednich okolicznościach bycie innym to rodzaj supermocy” – napisała na swoim Twitterze.

Złodzieje przyszłości

Z czasem jej działaniami zaczęli się interesować międzynarodowi politycy i eksperci w dziedzinie zmian klimatu, zaczęto więc zapraszać nastolatkę na ważne wydarzenia i panele dyskusyjne. W grudniu 2018 roku, na zaproszenie sekretarza generalnego ONZ Antónia Guterresa, Greta wzięła udział w szczycie klimatycznym COP24 w Katowicach. Do Polski przyjechała pociągiem, bo podróże samolotem w jej życiu nie wchodzą w grę, zważywszy na szkodliwy wpływ emitowanych przez nie gazów cieplarnianych.

– Mówicie, że kochacie swoje dzieci ponad wszystko. A mimo to na ich oczach kradniecie im przyszłość – mówiła podczas swojego przemówienia w Katowicach. – Ciągle mówicie o zielonym, zrównoważonym rozwoju tylko dlatego, że boicie się utraty popularności. Ciągle mówicie, żebyśmy szli do przodu, stosując te same metody, które doprowadziły do tego chaosu, nawet jeśli jedyną rozsądną rzeczą jest pociągnięcie za hamulec bezpieczeństwa. Nie zależy mi na popularności, interesują mnie sprawiedliwość klimatyczna i żyjąca planeta. […] Los naszej cywilizacji jest poświęcany dla zysków niewielkiej grupy ludzi, by wciąż mogli zarabiać niewyobrażalne sumy pieniędzy. Nasza planeta jest poświęcana, żeby bogaci ludzie w takich krajach jak mój mogli żyć w luksusie. Luksus niewielu jest opłacany cierpieniami miliardów – dodała. 15-letnia wówczas Greta Thunberg powiedziała prosto w oczy do niemal wszystkich zebranych w Katowicach najważniejszych przywódców i polityków świata, że to właśnie oni zawiedli i ponoszą winę za to, w jakim stanie jest nasza planeta. Te słowa cytowały media całego świata. Po tych słowach Greta stała się prawdziwym głosem młodego pokolenia.

Kolejne miesiące były dla niej bardzo pracowite. Brała udział w licznych protestach i wydarzeniach klimatycznych, spotykała się z przedstawicielami władz, bardzo dużo podróżowała, co jest wyjątkowo trudne, gdy w grę nie wchodzi przemieszczanie się samolotem. W sierpniu 2019 Greta zdecydowała się wziąć udział w szczycie klimatycznym ONZ w Nowym Jorku. Atlantyk przepłynęła jachtem zasilanym przez panele słoneczne i podwodne turbiny. Po 14 dniach ciężkiej podróży dotarła do Nowego Jorku. Tam skierowała do przywódców państw słynne już słowa: „Nie powinnam być tutaj. Powinnam wrócić do szkoły po drugiej stronie oceanu. Ukradliście moje marzenia i moje dzieciństwo swoim pustosłowiem. Jak śmieliście?”.

Po jej tegorocznym wystąpieniu na szczycie Youth4Climate w Mediolanie w mediach po raz kolejny zawrzało. – Nie ma planety B. Nie ma planety „bla”. Bla, bla, bla. Zielona ekonomia. Bla, bla, bla. Zero netto do 2050 roku. Bla, bla, bla. Neutralność klimatyczna. Bla, bla, bla. To wszystko, co słyszymy od naszych tak zwanych liderów. Słowa, które brzmią świetnie, ale jak dotąd nie doprowadziły do działania – mówiła pewnie. Wprost wyraziła pogardę dla polityków za puste obietnice i greenwashing, który skutecznie stosują już od wielu lat. Nikt nie pisał już o roztrzęsionej nastolatce. We Włoszech stanęła wściekła młoda kobieta, całkowicie pewna swojej racji i wiedzy.

Po prostu aktywistka

Greta nigdy nie pragnęła rozgłosu. Doskonale też zdaje sobie sprawę z tego, że dla wielu polityków jest tylko narzędziem w ich wizerunkowej strategii. Mimo to spotyka się z nimi i bierze udział w międzynarodowych wydarzeniach, nieustannie powtarza swoje postulaty, odpowiada na pytania dziennikarzy i jest aktywna w mediach społecznościowych, bo wie, że tylko w ten sposób może dotrzeć ze swoim komunikatem do ludzi na całym świecie. Czy jest zmęczona? Z pewnością. Na szczęście wspierają ją w swoich działaniach młodzi ludzie z całego świata.

15 marca 2019 roku w 2038 miejscach i 125 krajach na całym świecie odbyły się pierwsze młodzieżowe strajki dla klimatu. Na ulice wyszło łącznie ponad 1,5 mln uczniów i studentów, którzy stanęli z Gretą Thunberg ramię w ramię, wykrzykując z całych sił prośrodowiskowe postulaty i żądając od polityków konkretnych rozporządzeń i zaprzestania pomijania problemu. „Ponieważ nasi przywódcy zachowują się jak dzieci, my musimy przejąć za nich odpowiedzialność w sprawach, z którymi oni sobie nie poradzili” – te słowa, wypowiedziane przez Gretę podczas szczytu klimatycznego COP24 w Katowicach, urzeczywistniły się. Było to największe tego typu wydarzenie w historii. Temat zmian klimatu trafił na pierwsze strony gazet, a Greta stała się liderką światowego ruchu, który zmienia świat.

W grudniu 2018 amerykański tygodnik „Time” umieścił ją na liście 25 najbardziej wpływowych nastolatków na świecie. W marcu 2019 trójka norweskich parlamentarzystów opozycji Sosialistisk Venstreparti nominowała ją jako kandydatkę do otrzymania Pokojowej Nagrody Nobla. We wrześniu 2019 Amnesty International przyznała jej oraz powstałemu z jej inspiracji uczniowskiemu ruchowi ekologicznemu „Piątki dla Przyszłości” tytuł Ambasadora Sumienia. W 2019 Greta została Człowiekiem Roku amerykańskiego tygodnika „Time”, który tym samym umieścił ją na swojej okładce. Wystąpiła też na okładce pierwszego wydania „Vogue Scandinavia”, gdzie pozowała z koniem islandzkim w otoczeniu lasu. Zdjęcie miało odzwierciedlać więź ludzi z naturą i zwierzętami, a konie to zwierzęta, które Greta kocha równie mocno, jak psy.

– Nie czuję się celebrytką klimatyczną, uważam się za aktywistkę. Nie sądzę też, by moje życie prywatne i plany były bardzo interesujące. W przyszłości nadal będę aktywistką, bo na pewno nadal będzie taka potrzeba – powiedziała kilka tygodni temu w wywiadzie dla BBC osiemnastoletnia już Greta. Dodała, że dla niej największym sukcesem związanym z jej działaniami dla klimatu byłoby, gdyby ludzie w końcu zrozumieli, że jesteśmy w centrum kryzysu i pilnie potrzebujemy zmiany od podstaw. Zmiana nie nastąpi podczas kolejnych marszów i manifestacji, ale tylko w ten sposób możemy do niej doprowadzić. To dzięki Grecie zrozumiały to miliony młodych ludzi na całym świecie. Teraz zostało im tylko przekonać do tego resztę świata.

  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze