1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Kultura
  4. >
  5. Gwiazdy pozują nago w kampanii ekologicznej

Gwiazdy pozują nago w kampanii ekologicznej

www.facebook.com/fishlovecampaign
www.facebook.com/fishlovecampaign
Helena Bohnam Carter zdecydowała się wziąć udział w kampanii przeciwko nadmiernej eksploatacji łowisk organizowanej przez Fishlove. Przed obiektywem Johna Swannella pozuje z tuńczykiem.

[embed]http://youtu.be/NI3GuDbEKgY[/embed]

Wybitna brytyjska aktorka znana jest ze swojego zaangażowania w sprawy społeczne. W lutym wystąpiła przed Izbą gmin z poparciem dla stworzenia nowych rezerwatów morskich na terenie Wspólnoty Brytyjskiej.  Wzięła również udział w kampanii z okazji Światowego Dnia Oceanów 2015, który przypada 8 czerwca. Na zdjęciu pojawiła się w towarzystwie olbrzymiego tuńczyka. Przyznała potem, że bała się go dotknąć - było to dla niej trudniejsze niż pozowanie nago. Poza nią w projekt zaangażowały się m. in. Judi Dench (7-krotna „M” z przygód Bonda), Fiona Shaw, Julie Christie.  Za aparatem stanął słynny John Swannell, fotograf brytyjskiej rodziny królewskiej. Inicjatorem przedsięwzięcia jest organizacja Fishlove założona 6 lata temu przez aktorkę Gretę Scacchi i restauratora Nicholasa Röhla.

Plakaty są do kupienia na

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
  1. Styl Życia

Polski Pakt Plastikowy – co zrobimy z naszymi odpadami?

1 018 915 ton – tyle wynosi waga opakowań z tworzyw sztucznych w Polsce za 2018 rok, wg raportu opracowanego przez Rekopol Organizację Odzysku Opakowań.  (fot. iStock)
1 018 915 ton – tyle wynosi waga opakowań z tworzyw sztucznych w Polsce za 2018 rok, wg raportu opracowanego przez Rekopol Organizację Odzysku Opakowań. (fot. iStock)
Polski Pakt Plastikowy to odpowiedź na globalną akcję Plastic Pact Network. Pakt łączy firmy i organizacje związane z produkcją, użyciem czy transportem tworzyw sztucznych, aby wspólnie pracować nad zamknięciem obiegu plastiku w Polsce.

Czy wiesz, ile tworzyw sztucznych trafiło globalnie do recyklingu przez ostatnie 70 lat? – Zaledwie 10%! – tak pokazują dane Plastic Atlas, Heinrich Böll Foundation, Break Free From Plastic, 2019. Reszta tworzyw, w dużej mierze, zaśmieciła środowisko naturalne.

Od lat pięćdziesiątych wytworzyliśmy na świecie aż 9,2 miliarda ton plastiku, który niestety w większości - po jednorazowym użyciu - trafiał na wysypiska śmieci czy do oceanów. Problem ten dostrzegają rządy, przedstawiciele biznesu, organizacji pozarządowych, świata nauki i konsumenci na świecie, ale również w Polsce. 59% polskich konsumentów widzi problem nadmiernego zanieczyszczenia planety plastikiem i wskazuje go jako jedno z pięciu najważniejszych wyzwań środowiskowych. Dlatego 10 września, wzorem innych państw, z inicjatywy różnych środowisk (biznesowych, naukowych, ekologicznych) powołano wspólną inicjatywę - Polski Pakt Plastikowy, który dołącza do najważniejszej międzynarodowej inicjatywy środowiskowej Plastics Pact network Fundacji Ellen MacArthur. Z Fundacją globalnie współpracuje ponad 400 firm (odpowiedzialnych za wprowadzanie 20% opakowań na światowe rynki), rządy wielu krajów, organizacje pozarządowe i branżowe, ośrodki naukowe i inwestorzy.

Z niecierpliwością czekamy na możliwość wspierania rządu i polskiego biznesu we wprowadzaniu prawdziwej zmiany na rzecz gospodarki obiegu zamkniętego dla tworzyw sztucznych. Będzie się to odbywało poprzez eliminowanie tych z nich, które są nadmierne i problematyczne. Poprzez wprowadzanie innowacji, które zapewnią, że plastik, którego potrzebujemy nadaje się do ponownego wykorzystania, recyklingu lub kompostowania. Jak również poprzez utrzymywanie w obiegu wykorzystywanych tworzyw sztucznych, tak aby nie trafiały do środowiska. Razem możemy stworzyć świat, w którym plastik nigdy nie stanie się odpadem ani zanieczyszczeniem. – mówi Sander Defruyt, lider programu New Plastics Economy w Fundacji Ellen MacArthur.

Polski Pakt podpisało wiele dużych firm działających na rodzimym rynku, m.in. Alpla Polska, Carrefour, Grupa Spółek Danone w Polsce, Kaufland Polska Markety, Lidl Polska, Nestlé Polska, Unilever Polska. W sumie tworzy go grupa 12 firm: od produkujących opakowania, poprzez firmy wprowadzające produkty w opakowaniach na rynek i sieci handlowe, po recyklerów i organizacje odzysku, które wprowadzają na polski rynek aż 1/5 wszystkich opakowań z tworzyw sztucznych. Firmom towarzyszą instytuty badawcze, uczelnie, organizacje pozarządowe.

Polski Pakt Plastikowy powstał z inicjatywy Kampanii 17 Celów, której podstawowym zadaniem jest mobilizowanie polskiego biznesu do podjęcia wspólnych działań na rzecz realizacji Celów Zrównoważonego Rozwoju. Członkiem Paktu zostać może każde przedsiębiorstwo, organizacja czy instytucja, która zobowiąże się do realizacji wspólnych celów. W szczególności zachęcane do tego są firmy wprowadzające produkty w opakowaniach z tworzyw sztucznych na rynek, producenci opakowań, a także przedsiębiorstwa zajmujące się handlem detalicznym, recyklerzy.

Cele Paktu do roku 2025:

  1. Identyfikacja i eliminacja wskazanych opakowań nadmiernych i problematycznych z tworzyw sztucznych poprzez przeprojektowanie, innowacje i alternatywne modele dostawy.
  2. Dążenie do zmniejszenia o 30% użycia pierwotnych tworzyw sztucznych w opakowaniach wprowadzanych na rynek.
  3. 100% opakowań z tworzyw sztucznych na polskim rynku nadaje się do ponownego wykorzystania lub recyklingu.
  4. Dążenie do zwiększenia udziału surowców wtórnych w opakowaniach z tworzyw sztucznych do poziomu 25%.
  5. Efektywne wsparcie systemu zbiórki i recyklingu opakowań, aby osiągnąć poziom recyklingu w wysokości co najmniej 55% na polskim rynku.
  6. Podniesienie jakości i efektywności edukacji konsumentów w zakresie segregacji, recyklingu, ponownego wykorzystania i ograniczenia zużycia opakowań.

  1. Styl Życia

Jakie podejście do ekologii ma współczesna młodzież?

Greta Thunberg jest inspiracją i wzorem do naśladowania w walce o środowisko dla wielu młodych ludzi. Szwedzka działaczka podczas młodzieżowego protestu klimatycznego w Bristolu
(Fot. Peter Nicholls/Reuters/Forum)
Greta Thunberg jest inspiracją i wzorem do naśladowania w walce o środowisko dla wielu młodych ludzi. Szwedzka działaczka podczas młodzieżowego protestu klimatycznego w Bristolu (Fot. Peter Nicholls/Reuters/Forum)
Zobacz galerię 3 Zdjęcia
WWF Polska, przy współudziale portalu Brainly, przeprowadziło badania dotyczące zaangażowania młodych ludzi w działania proekologiczne. Otrzymano ponad dwa tysiące odpowiedzi, które pokazują jaką świadomość na temat ochrony środowiska ma młode pokolenie.

W ankiecie mogli wziąć uczniowie od 1. klasy podstawowej do ostatniej klasy szkoły ponadpodstawowej. Największą grupę (ponad 80%) stanowiły dzieci w wieku 13-15 lat – to one najchętniej podzieliły się informacjami o tym, jak wyglądają ich codzienne ekodziałania.

Według uczniów największy wpływ na ochronę środowiska mają takie zachowania jak:

  • segregowanie odpadów,
  • niekupowanie produktów w plastikowych opakowaniach,
  • ograniczanie zużycia wody.
Dlatego też (konsekwentnie):
  • 67% młodych osób deklaruje, że segreguje odpady zgodnie z zasadami,
  • 65% osób deklaruje oszczędzanie wody przy codziennych czynnościach (np. krótki prysznic, zakręcanie wody podczas mycia zębów, oszczędne zmywanie, picie kranówki).
  • Z kolei 56% młodzieży szkolnej mówi, że w domu nie wyrzuca się jedzenia, kupuje się mniej, wykorzystuje się resztki.
  • Średnio 1 na 3 osoby zaznacza także inne czynności, takie jak naprawianie, wymienianie, przetwarzanie przedmiotów, kupowanie z drugiej ręki, a także korzystanie z transportu publicznego, nawet jeśli czasem dojazd samochodem byłby wygodniejszy.
Co ciekawe, wiele dzieci przyznało, że w ich rodzinach ogranicza się podróże lotnicze na rzecz lokalnej turystyki, a także wybiera się takie środki komunikacji jak kolej czy autobusy.

Badanie pokazuje m.in. jak ważna jest edukacja młodych ludzi, dla których dbanie o naturalne środowisko stało się częścią ich codziennego życia. Widać też panujące u nich przekonanie, że to, co sami robią w domu, ma bezpośredni i znaczący wpływ na środowisko.

Na pytanie „co stanowi największe zagrożenie dla planety?”- ponad 60% ankietowanych odpowiedziało, że brak dbałości o przyrodę. Jako kolejne zagrożenia młodzi ankietowani zaznaczali: palenie śmieci, zanieczyszczenie wód, wylesianie, smog, marnowanie żywności, odpady, pożary i emisje CO2. (fot. iStock) Na pytanie „co stanowi największe zagrożenie dla planety?”- ponad 60% ankietowanych odpowiedziało, że brak dbałości o przyrodę. Jako kolejne zagrożenia młodzi ankietowani zaznaczali: palenie śmieci, zanieczyszczenie wód, wylesianie, smog, marnowanie żywności, odpady, pożary i emisje CO2. (fot. iStock)

Jak młodzi chcą uczyć się o zagadnieniach środowiskowych i skąd czerpią wiedzę o świecie?

Młodzi, chociaż wiedzę czerpią głównie z Internetu (jest podstawowym źródłem informacji o świecie dla ponad 87% uczniów), chcą też sami robić doświadczenia i badania, by rozumieć co się dzieje w przyrodzie i na naszej planecie. Telewizja jako forma edukacji zaczyna być passe (zaznaczyło ją 64% badanych), jednak połowa ankietowanych bardzo lubi oglądać filmy o treściach edukacyjnych. Dzieci chętnie też korzystają z quizów internetowych i gier symulacyjnych.

Najciekawszymi dla nich tematami, z których chciałyby poszerzyć swoją wiedzę, są wielkie wyzwania dla środowiska i zagadnienia związane z wytrzymałością planety. Interesują ich także zwierzęta, ginące gatunki i ich przystosowanie do zmieniającego się świata (49%). 34% uczniów chciałoby dowiedzieć się więcej o życiu w morzach i oceanach, a 33% o tym, jak różne gatunki są ze sobą połączone i jak człowiek od nich zależy. Najmniej atrakcyjne były dla nich tematy gleby i rolnictwa (17%).

Źródło: WWF Polska

  1. Materiał partnera

Stań do walki – dołącz do #foodwastefight i ograniczaj marnowanie jedzenia dzięki aplikacji!

To od naszych decyzji w dużej mierze zależy ilość jedzenia, które marnuje się w sklepach i restauracjach. (Fot. materiały partnera)
To od naszych decyzji w dużej mierze zależy ilość jedzenia, które marnuje się w sklepach i restauracjach. (Fot. materiały partnera)
Czy zdarzyło ci się kiedykolwiek wyrzucić jedzenie? Niestety, pewnie tak. Każdego roku wyrzucamy w naszym kraju aż 9 milionów ton żywności. Przeciętna polska rodzina wydaje w tym czasie aż 2500 zł wyłącznie na produkty spożywcze, które później trafią do kosza! Tracą na tym nie tylko nasze portfele, lecz także środowisko, bo aż 8 proc. globalnej emisji dwutlenku węgla to skutek marnowania żywności. W jaki sposób już dziś skończyć z tym destrukcyjnym procederem i zacząć oszczędzać? Jest na to coraz więcej sposobów!

Walka z marnowaniem żywności to tak naprawdę walka z wieloletnimi przyzwyczajeniami, którą w nieoceniony sposób mogą wspierać nowoczesne rozwiązania. Najważniejsze jest to, że zmiany nie dotyczą tylko pojedynczych konsumentów, lecz całej branży jedzeniowej. Dokonując przemyślanych zakupów, a także starannie planując tygodniowy jadłospis, możesz praktycznie całkowicie ograniczyć niepotrzebne nadwyżki, ale warto pójść o krok dalej.

Oto trzy sposoby, poprzez które możesz w pełni zaangażować się w ideę #foodwastefight.

Dołącz do Too Good To Go – międzynarodowego ruchu walczącego z marnowaniem jedzenia i... najedz się do syta

Too Good To Go to działająca w 15 krajach świata i gromadząca 22 miliony użytkowników społeczność, która na co dzień przyczynia się do walki z marnowaniem jedzenia. Włączenie się w tę walkę jest naprawdę proste, a jednocześnie dzięki temu zyskasz pyszne posiłki z doskonałych restauracji w bardzo atrakcyjnych cenach. Wystarczy zainstalować aplikację Too Good To Go, aby zyskać natychmiastowy dostęp do dań oferowanych przez lokale gastronomiczne, które dołączyły do programu.

Każdy towar jest w stanie znaleźć swojego kupca, zwłaszcza gdy ma doskonałą jakość. Mają ją właśnie paczki niespodzianki z Too Good To Go! Dzięki aplikacji możesz zamawiać pyszne i pełnowartościowe dania z lokalnych restauracji, barów i kawiarni, które także dołączyły do akcji. Jedzenie nie zdąży się zmarnować, a ty włączysz się w globalnych ruch walki z marnowaniem żywności.

Sushi, pyszny deser, dania wegańskie, kuchnia meksykańska? Wybieraj to, co lubisz i odkrywaj nowe smaki w dobrej cenie! To jeden z najlepszych sposobów, by żyć eko i w pełni zaangażować się w ideę #foodwastefight.

Wybieraj żywność z krótkim terminem ważności, by uchronić się przed marnowaniem jedzenia

Wiele żywności marnuje się przez nieświadomość konsumentów. Czy wiesz, że data podana przy „najlepiej spożyć przed” wcale nie oznacza, że po jej przekroczeniu produkty będą zepsute? Jest to okres ich minimalnej trwałości, czyli czas, do którego zachowują pełnię swoich wartości odżywczych – dlatego, nawet jeśli data podana na opakowaniu się zbliża, śmiało możesz wybrać taki produkt.

Z kolei termin przydatności do spożycia oznacza, że należy wykorzystać dany produkt przed upływem tej daty, później nie nadaje się on do spożycia. Krótka data ważności nie powinna nas jednak zniechęcać – często świadczy ona o świeżości i dobrej jakości jedzenia. Z łatwością znajdziesz je na sklepowych półkach w dobrych cenach.

Wspieraj potrzebujących, nie marnując jedzenia

Propagując ideę #foodwastefight, możesz również wspierać potrzebujących. Ogromne zmiany na tym polu w naszym kraju przyniosła zeszłoroczna ustawa o przeciwdziałaniu marnowaniu żywności. W jej myśl sklepy są zobowiązane do oddawania nadwyżki żywności organizacjom pozarządowym, na czym korzystają wszyscy potrzebujący oraz planeta.

Dzięki Too Good To Go można również wesprzeć Bank Żywności, kupując charytatywny voucher, który w całości zasila działalność Banków. Dzięki temu ty też możesz dołożyć swoją cegiełkę w pomaganiu tym najbardziej potrzebującym!

Zajadając się zawartością jednej z paczek niespodzianek, pomyśl o potrzebujących i planecie, która nas żywi. Właśnie udało ci się zrobić dobry uczynek!

  1. Kultura

Dokument "Można panikować" znów dostępny za darmo w sieci

Film
Film "Można panikować" wzbudził wśród widzów ogromne zainteresowanie, dlatego jego twórcy postanowili ponownie udostępnić go na serwisie YouTube. (Fot. materiały prasowe)
Poruszający film dokumentalny o konsekwencjach zmiany klimatu z perspektywy fizyka atmosferycznego prof. Szymona Malinowskiego wraca do sieci. "Można panikować" można znowu obejrzeć za darmo w serwisie YouTube. 

Początkowo film dokumentalny „Można panikować” w reżyserii Jonathana Ramseya, amerykańskiego autora filmów dokumentalnych z Warszawy, miał być dostępny za darmo w sieci jedynie przez cztery pierwsze dni czerwca. W ten sposób producent filmu i organizatorzy Festiwalu Millennium Docs Against Gravity chcieli zwrócić uwagę na Światowy Dzień Ochrony Środowiska, który przypada 5 czerwca. Okazało się jednak, że film wzbudził wśród widzów ogromne zainteresowanie i z tego względu jego twórcy postanowili przywrócić film „Można panikować” na YouTube.

"Wspólnie postanawiamy anulować wcześniejsze ustalenia [...] i w efekcie przywrócić film „Można panikować” na YouTube tak, aby każdy miał do niego dostęp w wybranym miejscu i czasie. Abyście mogli go oglądać, komentować, polecać i rozpowszechniać! Działajmy wspólnie w imię nadrzędnej wartości, jaką jest dobro naszej planety. Jeśli ten film może przekonać chociaż jednego nieprzekonanego, to znaczy, że było warto! Jeśli choć jedna osoba zda sobie sprawę, że ma realny wpływ na to, w jakich warunkach żyjemy, to osiągnęliśmy bardzo wiele!" - czytamy we wspólnym oświadczeniu Ramsey United, producenta filmu dokumentalnego „Można panikować” oraz Against Gravity, organizatora Festiwalu Millennium Docs Against Gravity.

"Można panikować" to historia o zmianach klimatycznych z perspektywy fizyka atmosferycznego prof. Szymona Malinowskiego, dyrektora Instytutu Geofizyki Wydziału Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego. Profesor od wielu lat zajmuje się zjawiskami, które wpływają na zmiany klimatyczne, a jego osobistą misją jest ostrzeganie ludzi przed zbliżającą się katastrofą klimatyczną.

https://youtu.be/osm5vyJjNY4

- Coraz bardziej upalne lata, coraz mniej śniegu zimą. Płoną lasy, jest coraz bardziej sucho. Brakuje wody. Znikają lodowce w górach. Znika lód morski w Arktyce. Rozmarza zmarzlina. Metan uwalnia się do atmosfery. Topnieją lądolody. Podnosi się poziom morza. Zakwasza się ocean. Giną pszczoły. Zanika bioróżnorodność. Występują coraz silniejsze burze i cyklony tropikalne. Plastik jest wszędzie. To wszystko nasz świat – mówi prof. Szymon Malinowski, główny bohater filmu.

We wrześniu, w ramach Millennium Docs Against Gravity, profesorowi Szymonowi Malinowskiemu zostanie uroczyście wręczona Nagroda miesięcznika „Focus” dla Największej Osobowości Festiwalu. Będzie on także gościem specjalnym tegorocznej edycji, która odbędzie się 4-13 września.

Wszelkie fakty naukowe potwierdzają, że działanie człowieka ma ogromny i bezpośredni wpływ na zmiany klimatyczne w zakresie globalnym. Odpowiedzialność za wszystko, co dzieje się na świecie, a w szczególności za zmiany klimatyczne, spoczywa na nas wszystkich. Bez względu na miejsce zamieszkania, płeć, wiek czy poglądy. Wspólnie zadbajmy o dobro naszej planety!

  1. Styl Życia

Temat rzeka. Jak przeciwdziałać suszy?

Rzeki i ich doliny to ekosystemy najbogatsze pod względem różnorodności biologicznej. A jednocześnie najbardziej zdegradowane wskutek skażenia wody, regulacji koryt rzek i nadmiernego połowu ryb. (Fot. iStock)
Rzeki i ich doliny to ekosystemy najbogatsze pod względem różnorodności biologicznej. A jednocześnie najbardziej zdegradowane wskutek skażenia wody, regulacji koryt rzek i nadmiernego połowu ryb. (Fot. iStock)
Wyjątkowo niski poziom wody w rzekach i ogromny pożar w Biebrzańskim Parku Narodowym to ostrzeżenia wysyłane nam przez naturę po to, byśmy w końcu zauważyli problem suszy. W dobie kryzysu klimatycznego ochrona wody i jej zasobów dla każdego z nas powinna stać się priorytetem. Bo czy wyobrażamy sobie dzień, w którym woda z kranów przestaje płynąć?

Grożąca nam susza jest skutkiem postępującego kryzysu klimatycznego i destrukcyjnej działalności człowieka. W Polsce od kilku lat mamy bezśnieżne zimy, długie okresy bez deszczu, a także coraz częstsze i dłuższe fale upałów, zagrażające naszemu zdrowiu i życiu.

- Skutki suszy są fatalne dla każdego z nas. Konsekwencje deficytu wody odczujemy wszyscy, w tym wiele gałęzi gospodarki - od rolnictwa, przez energetykę, aż po szeroko rozumianą produkcję. Już dziś odczuwamy podwyżki cen żywności, już pojawiają się apele o ograniczanie zużycia wody, a możliwe są także ograniczenia w dostarczaniu prądu – zaznacza Dominik Olędzki, rzecznik prasowy Koalicji Klimatycznej.

Na postępującą suszę w ogromnym stopniu wpływa również działalność względem rzek. Bowiem rzeki i ich doliny to ekosystemy najbogatsze pod względem różnorodności biologicznej. A jednocześnie najbardziej zdegradowane wskutek skażenia wody, regulacji koryt rzek i nadmiernego połowu ryb.

Jak informuje Fundacja WWF Polska, rzeki w Polsce stanowią około 150 tys. kilometrów. Chcąc przejść każdą z nich, pokonamy dystans równy niemal 4-krotnej długości równika. To nasze ogromne dziedzictwo przyrodnicze, które z roku na rok pozostaje w coraz mniej naturalnym stanie. Wskutek prac melioracyjnych i utrzymaniowych naturalne środowisko rzek jest niszczone - dotyczy to nawet 20 tys. kilometrów rzek rocznie. Z Polski znikają kolejne tarliska, wykopywane są jaja i larwy organizmów wodnych, usuwa się rośliny, a brzegi i otoczenia rzek ulegają dewastacji. 40 proc. krajowych gatunków mięczaków słodkowodnych jest zagrożone wymarciem, a połowa gatunków ryb występujących w Polsce całkowicie wymarła, jest zagrożona wyginięciem lub jest uzależniona od ochrony czynnej, czyli zarybiania.

Odpowiada za to powszechne dawniej przeświadczenie, że ochrona przed powodzią oraz gospodarcze wykorzystanie rzek wymaga ich regulacji. Z tego względu większość polskich rzek została w przeszłości w różnym stopniu uregulowana, czyli ich naturalne koryto zostało przekształcone. Takie działania okazały się jednak całkowicie błędne. Uregulowane rzeki są nie tylko ubogie pod względem krajobrazowym, ale także, wbrew intencjom człowieka, powiększają zagrożenie powodzią. Następuje także wzrost zanieczyszczeń, a przede wszystkim pogłębia się problem suszy. Uregulowane rzeki są również bardzo kosztowne, bowiem obok kosztów poniesionych wskutek ich regulacji pojawiają się koszty stałe, związane z ich utrzymaniem.

(Fot. materiały prasowe) (Fot. materiały prasowe)

- W latach 2010-2015 wydaliśmy w Polsce prawie 900 mln zł na regulację małych rzek, płacąc tym samym ok. 6 mln zł za każdy kilometr odebrania tym rzekom zdolności do pełnienia funkcji ekosystemowych. Polityka melioracyjna małych rzek w tym kształcie kontynuowana jest do dzisiaj. Na podstawie wstępnej waloryzacji rzek przeprowadzonej w 2015 roku, oszacowano, że jedynie ok. 20% polskich rzek pozostawiono w stanie zbliżonym do naturalnego – mówi Marek Elas z WWF Polska. - Tymczasem w Europie Zachodniej wydaje się ok. 850 tysięcy euro na renaturyzację każdego kilometra rzeki – dodaje.

Dlatego tak ważne jest, by zmienić podejście do rzek na takie, które nie będzie pogarszało ich ekosystemów, a także poprawi stan ekosystemów zdegradowanych. Wymaga to ograniczenia do minimum interwencji inżynieryjnych, które mogą pogarszać stan rzek oraz podjęcia przedsięwzięć w celu renaturyzacji rzek. Ważne jest także tzw. "utrzymanie wód", czyli wspieranie procesów spontanicznej renaturyzacji - powrotu kształtu koryta rzeki i nadrzecznej roślinności do stanu zbliżonego do naturalnego.

"Strażnicy Rzek WWF" to inicjatywa, która ma na celu ochronę naturalnego kształtu i funkcji najcenniejszych odcinków małych i średnich rzek w Polsce. Program został stworzony przez Fundację WWF Polska, przystąpiła do niego również firma Geberit. Działania strażników rzek to między innymi: monitorowanie rzek, organizacja akcji sprzątania śmieci, prowadzenie interwencji i działań edukacyjnych.

https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=172162744331759&id=106126020935432

Do "Strażników rzek WWF" może dołączyć każdy, a wszelkie informacje na ten temat znajdują się na stronie strażnicy.wwf.pl. Jeśli chcesz zacząć aktywnie działać dla dobra rzek - przyłącz się do akcji WWF!

By zwrócić naszą uwagę na problem suszy, przeciwdziałać mu i edukować nas w tym zakresie wystartowała również ogólnopolska kampania społeczna „Co z tą wodą?”, której partnerem jest WWF Polska, a inicjatorem Polski Klub Ekologiczny Okręg Mazowiecki. Obejmuje ona stworzenie serwisu edukacyjnego przedstawiającego wpływ zmiany klimatu i szkodliwej działalności człowieka na zasoby wody w Polsce. Twórcy kampanii chcą również zwrócić uwagę na konieczność natychmiastowego zaprzestania działań pogłębiających suszę oraz realizację tych, które pomogą zatrzymać wodę w naszym kraju. W związku z tym powstał Apel o wodę, pod którym podpisało się do tej pory ponad 30 organizacji pozarządowych. Swój podpis może złożyć także każdy internauta.

Kampania ma także zwracać uwagę na to, jak wielkie ilości wody w Polsce są pobierane przez przemysł. W naszym kraju jest to przede wszystkim energetyka węglowa, czyli elektrownie i elektrociepłownie (70 proc.), a także rolnictwo (10 proc.). Przykładowo do wyprodukowania 1 kg tkaniny z bawełny potrzeba 9 359 litrów wody, 1 kg jeansów – 10 842 litry wody, a do produkcji 1 kg wołowiny – aż 15 000 litrów wody.

W ramach akcji powstało również wyzwanie #bezprzelewek, w ramach którego uczestnicy mogą wysyłać krótkie filmiki pokazujące ich sposoby na ponowne wykorzystanie wody. Pomoże to do stworzenia listy najlepszych nawyków w tym zakresie. Kampania "Co z tą wodą" ma również zachęcać do zaangażowania rodzin i przyjaciół do ograniczania zużycia i recyklingu wody. Do akcji przyłączają się również naukowcy i eksperci zajmujący się tematem wody. Więcej informacji można znaleźć na stronie internetowej kampanii.

Źródło: straznicy.wwf.pl coztawoda.pl