1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Kultura
  4. >
  5. Katarzyna Puzyńska "Śreżoga" - najnowsza część sagi o Lipowie

Katarzyna Puzyńska "Śreżoga" - najnowsza część sagi o Lipowie

Najnowsza książka Katarzyny Puzyńskiej "Śreżoga" jest dostępna w księgarniach od 24 listopada. (Fot. materiały prasowe)
Katarzyna Puzyńska to jedna z najbardziej cenionych polskich autorek kryminałów. Jej saga o Lipowie stała się już wręcz kultowa i ma miliony miłośników na całym świecie. Właśnie ukazał się dwunasty tom z serii - "Śreżoga". Dla tych, którzy nie mogą się już doczekać dawki dreszczyku emocji, publikujemy fragment. 

Katarzyna Puzyńska nazywana jest polską Agathą Christie lub Camillą Läckberg. Jej książki to genialne połączenie klasycznego kryminału i powieści obyczajowej z rozbudowanym wątkiem psychologicznym. Cykl "Lipowo" to pozycja, którą zna zapewne każdy miłośnik polskich kryminałów. Seria sprzedała się w ponad milionie egzemplarzy, a prawa do jej publikacji ma ponad dwadzieścia krajów na całym świecie.

Akcja książek z serii "Lipowo" rozgrywa się w fikcyjnej wsi, położonej kilkanaście kilometrów od Brodnicy, w województwie kujawsko-pomorskim. Autorka inspirowała się istniejącą naprawdę miejscowością - Pokrzydowem. Głównym bohaterem serii jest aspirant Daniel Podgórski, który obok rozwiązywania zagadek tajemniczych morderstw, musi mierzyć się również z intrygami lokalnej społeczności.

Nowa książka Katarzyny Pyzyńskiej - "Śreżoga" - to dwunasty tom sagi o Lipowie. Jaka kryminalna historia tym razem kryje się w małej, lokalnej społeczności? Ktoś czai się z siekierą w ciemności. Sierżant sztabowy Radosław Trawiński boi się, że to aspirant Daniel Podgórski, który odkrył, że śmierć jego partnerki nie była samobójstwem. Czyżby przyszedł się zemścić? Tymczasem w okolicy giną jeszcze trzy osoby. Właściciel zajazdu wygląda wprawdzie, jakby spokojnie zasnął, ale jego pracownica nie ma tyle szczęścia. Jej ciało zostaje brutalnie zmasakrowane. Kilkanaście kilometrów dalej, na cichej leśnej polanie, ktoś ustawił aparat fotograficzny. Jego obiektyw skierowany jest na porąbane ciało młodego mężczyzny. Tylko twarz pozostaje nienaruszona. Zamiast dłoni i stóp sterczą za to groteskowe ptasie nóżki. Ale to nie pierwszy raz, kiedy sprawca zabiera ze sobą trofeum. Dwa lata wcześniej ginie pewna młoda dziewczyna. Ona również zostaje w ten sposób okaleczona. Kim jest i dlaczego wygląda, jakby przybyła z przeszłości? Co oznacza dziwny znak, który rysuje pewna pisarka? I czy prawdą jest, że kto usłyszy dźwięk wrzeciona kikimory, ten umrze? "Śreżoga" jest dostępna w księgarniach od 24 listopada.

Katarzyna Puzyńska jest z wykształcenia psychologiem. Pracowała jako nauczyciel akademicki na wydziale psychologii, teraz jednak całkowicie skupiła się na pisaniu. W wolnych chwilach biega i zajmuje się swoim czworonożnym stadem – psami, kotem i końmi. Uwielbia Skandynawię i Hiszpanię. Kocha muzykę rockową, zwłaszcza punk i metal. Mówi się, że jest najbardziej wytatuowaną polską pisarką. Od lat jest wegetarianką. Oprócz Lipowskiej sagi, jest też autorką serii książek non-fiction "Policjanci", w której razem ze swoimi rozmówcami przedstawia służbę funkcjonariuszy od zupełnie innej strony, niż miało to dotychczas miejsce.

Katarzyna Puzyńska - nowa książka "Śreżoga". Fragment

Daniel patrzył, jak kolega w zamyśleniu wystawia rękę i kręci wrzecionem. – NIE! – krzyknęła Hanna. Podgórski spojrzał na nią zaskoczony, dziwiąc się, że to pytanie wywołało aż takie emocje. Trawiński też zatrzymał się w połowie kolejnego ruchu. – Nie wolno tego dotykać. Dźwięk wrzeciona kikimory zwiastuje nieszczęście. Dźwięk. Dopiero w tej chwili do Daniela dotarło, że dźwięk kołowrotka bardzo przypominał to, co sprawcy nagrali na dyktafon i zostawili przy ciele Beniamina. – To straszne. Pan zginie – powiedziała głucho Hanna do Trawińskiego. Podgórski zerknął na kolegę. Policjant nie wydawał się szczególnie przejęty tą informacją. Szczerze mówiąc, Daniel podziwiał jego spokój. Zarówno dziwny ton oraz słowa Hanny, jak i dźwięk wrzeciona przyprawiały o dreszcze. – Kikimora? – zapytał tylko Trawiński. Najwyraźniej jego to nie ruszało. – To taki słowiański demon – wtrącił zrezygnowanym tonem Sławomir. Zabrzmiało to tak, jakby musiał to tłumaczyć nieskończoną ilość razy. – Staruszka z kurzymi łapkami zamiast stóp. Tak wygląda. – Z kurzymi łapkami? – zapytali Podgórski i Trawiński niemal jednocześnie. – Tak – odparła równie grobowo jak przedtem Hanna. Daniel spojrzał w zamyśleniu na macochę Beniamina. Czy to możliwe, że wzięła swoje wierzenia odrobinę zbyt serio i to ona ustawiła tę inscenizację? Kurze łapki zamiast dłoni i stóp. Dźwięk wrzeciona. Kamienie z dziurką. To wszystko by do niej pasowało. Sławomir nie wydawał się zafascynowany tymi historiami w takim samym stopniu jak ona. Chyba był tym zmęczony. Ale nie oznaczało to przecież, że nie chciałby pomóc żonie zrealizować jej plan. Matka wspomniała Danielowi wczoraj wieczorem, że widziała jakiś ciemny terenowy samochód. Na podjeździe domu Kwiatkowskich stały aż dwa odpowiadające temu opisowi. Mercedes i toyota. Natomiast Zofia Dąbrowska z kolei mówiła, że sprawcy przyjechali autem w rodzaju transportera. O terenowym nic nie mówiła. – Przychodzi państwu do głowy jeszcze ktoś, kto chciałby śmierci Beniamina? – ponowił swoje pytanie Trawiński. Chyba jednak trochę się zestresował wrzecionem i nie chciał kontynuować tematu kurzych łapek. – Może Kalina Pietrzak? – zapytał Sławomir i odwrócił się do żony. – Córka Izabeli? – zdziwił się Daniel. Całkowicie zaskoczyła go ta odpowiedź. Nie miał jeszcze okazji rozmawiać z Kaliną, ale myślał, że jest zupełnie niezwiązana z tymi wydarzeniami. Poprosił ją o spotkanie tylko po to, żeby dowiedzieć się, czy z pokoju matki nie zginęły jakieś rzeczy, które ewentualnie mogli zabrać sprawcy. Tymczasem być może miała motyw. – Tak. – Skąd ten pomysł? – zapytał Trawiński. – Kalina była w zajeździe w zeszłą sobotę na naszym spotkaniu biznesowym. No i… Sławomir Kwiatkowski przerwał w pół zdania i nie wyglądało na to, że chciałby powiedzieć coś więcej. – I? – zapytał więc Daniel. – No i Beniamin mógł się posunąć trochę za daleko – dopowiedziała Hanna. Tym razem z jej słów przebijał smutek.

Katarzyna Puzyńska, "Śreżoga", Wydawnictwo: Prószyński i S-ka. (Fot. materiały prasowe)

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze