1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Kultura
  4. >
  5. Historie, które zapadają w pamięć. Poznaj seriale obyczajowe, których nigdy nie zapomnisz

Historie, które zapadają w pamięć. Poznaj seriale obyczajowe, których nigdy nie zapomnisz

Fot. materiał partnera
Fot. materiał partnera
Zobacz galerię 1 Zdjęć
Najlepsze historie to te, które zapadają w pamięć na długo. Czasem wystarczy niewiele, by utożsamić się z bohaterami, z którymi pozornie nic nas nie łączy. W ten sposób możesz przeżywać historie i uczestniczyć w wydarzeniach, które wcześniej nawet Ci się nie śniły. Taką furtką do innego świata mogą być seriale. W ofercie Netflixa nie brakuje porywających i emocjonujących opowieści. Przedstawiamy porcję seriali online, które zostaną z Tobą na dłużej.

Historie z życia wzięte

Nie od dziś wiadomo, że najbardziej przejmujące historie potrafi napisać samo życie. Te najsłynniejsze ze stron gazet i książek do historii trafiają również na ekrany – coraz częściej także te małe. By móc wspólnie je przeżywać wystarczy dostęp do internetu domowego i konto na Netflixie.

Jednym z najpopularniejszych tytułów na platformie jest „The Crown” – serial przeprowadzi Cię przez lata panowania królowej Elżbiety II. Każdy kolejny sezon  przedstawia inny okres z jej życia, opowiada o wyzwaniach, z którymi w danej dekadzie musiał zmagać się Pałac Buckingham. To także rzut oka za kulisy pałacowego życia, nie tylko pod względem podejmowania ważnych decyzji, ale także codzienności.   

W poszukiwaniu mocniejszych wrażeń warto zapoznać się z serią „American Crime Story”. Dwa sezony serialu ukazują dwie wstrząsające historie kryminalne z końca XX wieku. „Sprawa O.J. Simpsona” to klasyczny dramat sądowy, ukazujący kulisy sprawy, którą w latach 90. żyła cała Ameryka. Z kolei „Zabójstwo Versace” to próba wejścia w umysł i zrozumienia motywów mordercy słynnego projektanta.  

Czy animacje mogą wzruszać?

Seriale animowane to gatunek, który zdominowały produkcje komediowe. „Family Guy” czy „South Park” to serie, które w absurdalny sposób obśmiewają rzeczywistość. Ale czy tego typu produkcja może poruszyć? Udowodnił to Raphael Bob-Waksberg – twórca serialu „BoJack Horseman”.

Tytułowy BoJack to serialowy aktor, który szczyt popularności ma już dawno za sobą. Mimo to wciąż szuka sposobu na to, by odnaleźć się w brutalnym i bezlitosnym Hollywood. Jednocześnie zmaga się z demonami przeszłości, które w żaden sposób nie pozwalają mu znaleźć upragnionego spokoju. To dojrzała i oryginalna opowieść ubrana w szaty animowanej komedii. Z pewnością nie zabraknie w niej uśmiechu ani wzruszeń.    

Historie o przemijaniu

Serialowe opowieści to nie tylko historie 20 i 30-latków. Oferta seriali online Netflixa pokazuje, że wyjątkowe historie przytrafiają się niezależnie od wieku. Pierwszym przykładem jest serial „Grace i Frankie”, w której w głównych rolach występują Jane Fonda i Lily Tomlin. Życie obu pań wywraca się, gdy wychodzi na jaw, że ich mężowie od lat mają ze sobą romans. Ten nowy początek stawia przed nimi wiele wyzwań, ale jednocześnie umacnia ich przyjaźń.  

Podobny ton utrzymuje również inna produkcja, także z gwiazdorską obsadą. „The Kominsky Method” to historia aktora Sandy’ego Kominsky’ego (w tej roli Michael Douglas) i jego wieloletniego agenta Normana Newlandera (Alan Arkin). Pomimo wieku i związanych z nim ograniczeń obydwaj na co dzień mierzą się z urokami i cieniami życia w Los Angeles – mieście sukcesu i wiecznej młodości.   

Śmiech lekarstwem na wszystko

Te najbardziej poruszające historie to często również te najcięższe i bolesne. Ich bohaterowie muszą zmierzyć się z utratą tego, co najcenniejsze i sprostać nowej, często niezwykle trudnej rzeczywistości. Mimo to nie tracą zapału i każdego dnia stawiają czoła kolejnym wyzwaniom. Bo śmiech to najlepsze lekarstwo. Chwile radości i wzruszenia podczas wieczoru z serialami online zapewni Ricky Gervais i jego komediodramat „After Life”. To opowieść o dziennikarzu, który po śmierci żony musi rozpocząć życie na nowo. Mimo negatywnego nastawienia do otaczających go ludzi z czasem udaje mu się odnaleźć spokój. Po takim seansie nic nie będzie już takie samo. 

Niezapomnianych historii szukaj w Vectrze

Wybierając telewizję i internet domowy w Vectrze, w pakiecie zyskujesz również dostęp do platformy Netflix. Tam czeka na ciebie całe mnóstwo seriali, filmów i programów, które wzruszają, bawią i na długo pozostają w sercach. Oglądaj najnowsze produkcje, gdziekolwiek jesteś – przed telewizorem, na laptopie, tablecie lub telefonie.   

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
  1. Kultura

„Wąż” - nowy kryminalny serial Netflixa

Jenna Coleman, Tahar Rahim. „Wąż”, 8 odcinków, premiera 2 kwietnia, Netflix.
Jenna Coleman, Tahar Rahim. „Wąż”, 8 odcinków, premiera 2 kwietnia, Netflix.
Zobacz galerię 1 Zdjęć
Egzotyczne plenery, stylowa muzyka, kolorowe kostiumy, a do tego wciągająca historia oparta na prawdziwych wydarzeniach. „Wąż” to świetnie zrealizowany thriller, który trzyma w napięciu od pierwszego do ostatniego odcinka.

Doniesienia na temat Charlesa Sobhraja wypełniały kiedyś czołówki światowych gazet. Ten oszust, pół Wietnamczyk, pół Hindus, wychowany we Francji w szkole z internatem, w połowie lat 70. stał się numerem jeden na liście morderców poszukiwanych przez Interpol. Działał w Tajlandii, ale też w Nepalu i Indiach, na tzw. szlaku hipisów polował na młodych turystów z Zachodu szukających oświecenia, wolności albo po prostu wrażeń. Podawał się za handlarza drogich kamieni, zdobywał ich zaufanie, odurzał i okradał, często zabijał. Oglądając jego postępki, trudno nie pomyśleć, jak łatwym celem dla wszelkiej maści łotrów są turyści. I że dziś, w dobie Internetu i social mediów, kiedy to nie tak łatwo zniknąć bez śladu, Sobhraj miałby o wiele trudniejsze zadanie.

W tytułowej roli zobaczymy Tahara Rahima, który dostał ostatnio nominację do Złotego Globu i BAFT-y za udział w „Mauretańczyku”. Sobhraj w jego interpretacji w jednej chwili potrafi dostrzec ludzkie słabości, wie kogo uwieść, a kogo przekupić czy zastraszyć. Z jednej strony jest pewnym siebie narcystycznym psychopatą, który gardzi swoimi ofiarami i czuje się bezkarny, z drugiej człowiekiem bez przynależności, który mści się na świecie za odrzucenie i od dziecka doświadczaną pogardę. Historia jego awanturniczego życia jest jednak przede wszystkim trzymającym w napięciu dreszczowcem, który opowiada o spotkaniu zła i bezinteresownego idealizmu. Bo na drodze Charlesa Sobhraja staje początkujący pracownik holenderskiej ambasady, który stawia na szali karierę i własne bezpieczeństwo, by upomnieć się o pamięć niewinnych ofiar i wymierzyć mordercy sprawiedliwość.

„Wąż”, 8 odcinków, premiera 2 kwietnia, Netflix.

  1. Kultura

Netflix zapowiada nowe polskie produkcje. Większość tytułów trafi na platformę jeszcze w tym roku

 Kadr z serialu
Kadr z serialu "Sexify". (Fot. materiały prasowe Netflix)
Zobacz galerię 7 Zdjęć
Netflix zwiększa zaangażowanie na polskim rynku. Na pierwszym polskim pokazie platformy zostały zaprezentowane nowe polskie oryginalne seriale i filmy. Większość produkcji trafi na platformę jeszcze w tym roku. 

Rok 2021 ma być dla Netflixa rokiem nieustannego rozwoju i rozszerzania działalności. Co tydzień na platformie pojawiają się nowe produkcje - nie tylko amerykańskie, bo platforma stawia coraz mocniejszy nacisk na kupowanie licencji i tworzenie oryginalnych seriali w krajach na niemal całym świecie. Na wtorkowej konferencji medialnej Netflix zapowiedział rozszerzenie swojej działalności również w naszym kraju.

- Ten rok zapowiada się naprawdę fascynująco. Już wkrótce premiery trzech seriali fabularnych: "Sexify", "Rojst’97" i "Otwórz oczy". Zbliżają się także kolejne odcinki pierwszej polskiej animacji "Kajko i Kokosz". Nieustannie pracujemy nad następnymi tytułami, więc oferta polskich treści będzie się powiększać - stwierdziła Anna Nagler, dyrektor ds. lokalnych seriali oryginalnych w Netflix.

Łukasz Kłuskiewicz , zajmujący się pozyskiwaniem lokalnych treści w Europie Środkowo-Wschodniej, podkreślił, że produkcje mocno zakorzenione w danej kulturze, jej historii i emocjonalności, mogą być interesujące nie tylko dla widzów lokalnie, ale mają szanse powodzenia na całym świecie. - Polscy twórcy potrafią tak przenieść te opowieści na ekran, by były uniwersalne i zrozumiałe dla globalnej publiczności. Chcemy współpracować z polskimi reżyserami, scenarzystami, producentami i innymi utalentowanymi członkami ekip, dawać im pole do rozwoju ich kreatywnych wizji. Chcemy dalej inwestować w polski przemysł filmowy - widzimy tu ogromny potencjał - dodał.

Co to oznacza w praktyce? Jeszcze w tym roku na platformę streamingową Netflix trafi 6 nowych polskich produkcji - trzy seriale i trzy filmy. Z kolei w 2022 roku swoją premierę będzie miało 5 kolejnych polskich produkcji.

Polskie seriale Netflix - premiery w 2021 roku

"Sexify"

"Sexify" to ośmioodcinkowa komedia obyczajowa w reżyserii Kaliny Alabrudzińskiej i Piotra Domalewskiego. Opowiada historię ambitnej studentki informatyki - Natalii (Aleksandra Skraba), która marzy o tym, żeby wygrać prestiżowy konkurs. Jej kluczem do sukcesu ma być innowacyjna aplikacja, która pozwoli zaspokoić ciekawość i seksualne potrzeby jej rówieśników. Problem w tym, że sama wie dużo o programowaniu, ale bardzo mało o seksie. Postanawia więc połączyć siły ze swoją najlepszą przyjaciółką Pauliną (Maria Sobocińska) i koleżanką z akademika - Moniką (Sandra Drzymalska). Aby wynaleźć algorytm na kobiecy orgazm, dziewczyny zaczynają odkrywać tajemniczy i zawiły świat seksu, przy okazji dowiadując się coraz więcej o sobie samych. "Sexify" to zabawna i prowokująca opowieść o życiu współczesnych młodych dziewczyn - dojrzewaniu, odkrywaniu kobiecej siły i seksualności. W serialu zobaczymy również Małgorzatę Foremniak, Cezarego Pazurę, Zbigniewa Zamachowskiego, Bartosza Gelnera, Piotra Packa, Jana Wieteskę, Wojciecha Solarza, Sebastiana Stankiewicza i Ewę Szykulską. Produkcja Akson Studio.

Premiera na Netflix wiosną 2021. 

Kadr z serialu 'Sexify'. (Fot. materiały prasowe Netflix) Kadr z serialu \"Sexify\". (Fot. materiały prasowe Netflix)

"Rojst’97" 

"Rojst'97" rozpoczyna się podczas „powodzi stulecia”, która nawiedziła południowy zachód Polski latem 1997 roku. W mieście pękają wały i nieokiełznany żywioł zalewa część miasta oraz las na Grontach. Woda odsłania przy tym zakopane w lesie ludzkie szczątki oraz ciało nastoletniego chłopca, który uznany zostaje za przypadkową ofiarę powodzi. Te dwa, tylko pozornie niezwiązane ze sobą, wydarzenia odkrywają serię tajemnic w mieście. Gronty to teraz miejsce zbrodni, której rozwiązaniem zajmie się Anna Jass (Magdalena Różczka) - bezkompromisowa policjantka z Warszawy - oraz miejscowy inspektor Adam Mika (Łukasz Simlat). W międzyczasie do miasta wraca Piotr Zarzycki (Dawid Ogrodnik), aby zostać nowym redaktorem naczelnym „Kuriera”. Natomiast Witold Wanycz (Andrzej Seweryn) wydaje się nosić w sobie odpowiedzi na większość zadawanych przez policję pytań. Jego życie jednak pochłaniają wspomnienia, które nie dają mu spokoju. "Rojst’97" poza kryminalną intrygą, jest również opowieścią o fascynujących latach 90. w Polsce czasu transformacji oraz odkupienia. Produkcja Frame sp. z o.o. Reżyserem i współautorem scenariusza, napisanego razem z Kasprem Bajonem, jest Jan Holoubek.

Premiera latem 2021 roku.

Kadr z serialu 'Rojst'97'. (Fot. materiały prasowe Netflix) Kadr z serialu \"Rojst'97\". (Fot. materiały prasowe Netflix)

"Otwórz oczy"

"Otwórz oczy" to sześciodcinkowy, mroczny serial skierowany do młodej widowni, w reżyserii Anny Jadowskiej oraz Adriana Panka. To tajemnicza historia o losach nastoletniej Julki, która w następstwie tragicznego wypadku trafia do ośrodka leczenia amnezji. W ośrodku dziewczyna nawiązuje relacje z innymi pacjentami o podobnych doświadczeniach i urazach. Poznaje również tajemniczego Adama. Chłopak staje się tam jej przewodnikiem. Kiedy jednak Julka zaczyna mieć dziwne sny, które wydają się jej aż nazbyt realne, zastanawia się, czy miejsce, w którym się znajduje jest tym, za które je dotychczas uważała. Dziewczyna stara się uciec z ośrodka, jednocześnie dążąc do odkrycia prawdy: ten świat nie jest takim, jakim się wydaje. Oprócz debiutującej na ekranie Marii Wawreniuk oraz Ignacego Lissa, w serialu wystąpili: Marcin Czarnik, Wojciech Dolatowski, Zuza Galewicz, Sara Celler-Jezierska, Klaudia Koścista, Marta Nieradkiewicz oraz Michał Sikorski.

Premiera jesienią 2021. 

Kadr z serialu 'Otwórz oczy'. (Fot. materiały prasowe Netflix) Kadr z serialu \"Otwórz oczy\". (Fot. materiały prasowe Netflix)

Netflix polskie filmy - premiery w 2021 roku

"Prime Time"

"Prime Time" to trzymający w napięciu dramat psychologiczny, którego akcja toczy się pod koniec 1999 roku. Sebastian dostaje się z bronią w ręku do studia telewizyjnego i bierze dwoje zakładników. Ma tylko jedno żądanie – wejście na antenę, na żywo podczas największej oglądalności. Chce powiedzieć telewidzom coś niezwykle ważnego, a dla swojego przekazu jest gotów zaryzykować wszystko. Film w reżyserii Jakuba Piątka, z Bartoszem Bielenią w roli głównej, po raz pierwszy zaprezentowany został podczas Sundance Film Festival. W pozostałych rolach występują Magdalena Popławska, Andrzej Kłak, Małgorzata Hajewska-Krzysztofik, Monika Frajczyk, Dobromir Dymecki, Cezary Kosiński.

"Prime Time" dla polskich widzów Netflix dostępny będzie już 14 kwietnia (premiera poza Polską 30 czerwca 2021).

Kadr z filmu 'Prime Time'. (Fot. materiały prasowe Netflix) Kadr z filmu \"Prime Time\". (Fot. materiały prasowe Netflix)

"Bartkowiak"

"Bartkowiak" to debiut reżyserski Daniela Markowicza, w którym głównym bohaterem jest profesjonalny zawodnik MMA - Tomek. Zdyskwalifikowany po walce o mistrzostwo postanawia zniknąć i zmienić swoje dotychczasowe życie. Zmuszony do powrotu przez niespodziewaną śmierć bliskiej osoby, przejmuje klub nocny Ring. Po drodze, wraz z córką swojego byłego trenera, wkracza w groźny świat przestępczy. Próbując rozwikłać tajemnicę z przeszłości, wpadają w kłopoty oraz narażają się niebezpiecznym i wpływowym ludziom. W rolę Tomka Bartkowiaka wciela się Józef Pawłowski. Na ekranie towarzyszą mu: Zofia Domalik, Szymon Bobrowski, Bartłomiej Topa, Janusz Chabior, Damian Majewski, Danuta Stenka, Antoni Pawlicki, Rafał Zawierucha oraz Jan Frycz.

Premiera latem 2021.

Kadr z filmu 'Bartkowiak'. (Fot. materiały prasowe Netflix) Kadr z filmu \"Bartkowiak\". (Fot. materiały prasowe Netflix)

"Hiacynt"

"Hiacynt" to thriller w reżyserii Piotr Domalewskiego, na podstawie scenariusza Marcina Ciastonia. To kryminalna historia osadzona w latach 80. Robert, młody milicjant „z zasadami", wpada na trop seryjnego mordercy gejów. W toku śledztwa poznaje Arka. Postanawia wykorzystać go jako informatora, nie zdając sobie sprawy jak bardzo ta relacja wpłynie nie tylko na jego pracę, ale także życie osobiste. W roli Roberta zobaczymy Tomasza Ziętka, z kolei Arka zagra znany z serialu "W głębi lasu" Hubert Miłkowski. W filmie zobaczymy również Adę Chlebicką, Tomasza Schuchardta, Marka Kalitę i Agnieszkę Suchorę.

Premiera jesienią 2021 roku. 

Kadr z filmu 'Hiacynt'. (Fot. materiały prasowe Netflix) Kadr z filmu \"Hiacynt\". (Fot. materiały prasowe Netflix)

Polskie filmy i seriale Netflix - premiera 2022

"Axis Mundi" to ośmioodcinkowy serial z gatunku fantasy w reżyserii Kasi Adamik i Olgi Chajdas, którego akcja dzieje się w Krakowie. Autorkami scenariusza są Magdalena Lankosz, Anna Sieńska, Gaja Grzegorzewska. Główna bohaterka, studentka medycyny - Alex - poznaje tajemniczego profesora i jego elitarną grupę uczniów. Ku swojemu zdumieniu odkrywa, że pod przykrywką badań naukowych, grupa zajmuje się zupełnie czymś innym. Alex zostaje wplątana w intrygę, która konfrontuje ją ze światem słowiańskich wierzeń, pradawnych potworów i żądnych krwi bóstw. "Axis Mundi" to historia oparta na mitologii słowiańskiej i legendach dawnego Krakowa, a także na tym, co owe legendy i mity przemilczały. To także uniwersalna opowieść o dorastającej kobiecie, która musi określić swoją tożsamość i odnaleźć to, co jest jej wewnętrzną życiową siłą. Za produkcję odpowiada Telemark. Premiera serialu na Netflix w pierwszej połowie 2022 roku. 

"Królowa" to czteroodcinkowa opowieść o odkupieniu, drugiej szansie i miłości pokonującej wszelkie różnice. To historia Sylwestra - emerytowanego krawca i drag queen, który wyjechał z Polski, by realizować się w Paryżu. Wbrew złożonej sobie przed laty obietnicy, decyduje się wrócić do rodzinnego górniczego miasteczka, gdy dostaje list od wnuczki. Podróż przybiera nieoczekiwany obrót, zmuszając Sylwestra do zmierzenia się z przeszłością. Miniserial w reżyserii Łukasza Kośmickiego i według scenariusza Arniego Asgeirssona zrealizuje Opus TV. Premiera w pierwszej połowie 2022. 

"Wielka woda" to sześcioodcinkowy dramat katastroficzny w reżyserii Jana Holoubka (reżyser formatujący) oraz Bartłomieja Ignaciuka, według scenariusza Kaspra Bajona i Kingi Krzemińskiej, rozgrywający się podczas powodzi tysiąclecia, która nawiedziła Wrocław i okolice w 1997 roku. Gdy fala powodziowa zbliża się do stolicy Dolnego Śląska, zapada decyzja - aby oszczędzić miasto przed niszczącym żywiołem, należy poświęcić okoliczne wsie i pola. Jak jedna decyzja wpłynie na życie całej społeczności? Trójka głównych bohaterów, postawiona w obliczu sytuacji ekstremalnej, zmierzy się z wydarzeniami, których następstwem będzie ogrom zniszczeń oraz śmierć niewinnych osób. Produkcja Telemark. Zdjęcia do serialu rozpoczną się latem 2021 roku. Premiera w drugiej połowie 2022 roku. 

"Zachowaj spokój" kolejny tytuł Netflix oparty na powieści Harlana Cobena. Wyreżyserują go Michał Gazda i Bartosz Konopka. Akcja sześcioodcinkowego serialu rozgrywa na zamożnym warszawskim osiedlu, gdzie pozostająca w bliskich relacjach lokalna społeczność wiedzie spokojne życie. Wszystko zmienia się, gdy osiemnastoletni chłopiec znika bez śladu. Niebezpieczeństwo szybko eskaluje, a zaniepokojeni rodzice robią wszystko, by chronić swoje dzieci, które u progu dorosłości postanowiły wziąć sprawy w swoje ręce. "Zachowaj spokój" to dynamiczny, pełen zwrotów akcji thriller, który choć nie jest kontynuacją "W głębi lasu", dostarczy odpowiedzi na niektóre pytania powstałe po obejrzeniu pierwszej ekranizacji Harlana Cobena. Za scenariusz odpowiadają i tym razem Agata Malesińska i Wojtek Miłoszewski. Produkcja  ATM Grupa. Premiera w drugiej połowie 2022 roku. 

"Jak pokochałam gangstera" - sequel polskiego filmu sensacyjnego "Jak zostałem gangsterem". Historia prawdziwa. Część druga to odrębna historia oparta na biografii Nikodema Skotarczaka “Nikosia”, w którego rolę wciela się Tomasz Włosok. To opowieść o męskim świecie widzianym oczami kobiet. Nikoś to chłopak z nieposkromionym apetytem na sukces, który specjalizuje się w nielegalnym imporcie samochodów do Polski. Gigantyczne pieniądze, budowa samochodowego imperium, spektakularna ucieczka z więzienia… jego życie to ciągła jazda bez trzymanki, a jego historia pokazuje jak walczyć o siebie i ile trzeba poświęcić, żeby móc sobą pozostać. Film reżyseruje Maciej Kawulski, który razem z Krzysztofem Gurecznym jest także współautorem scenariusza. Premiera w pierwszej połowie 2022. 

  1. Kultura

"New Amsterdam" - nowy król seriali medycznych

"New Amsterdam". (Fot. materiały prasowe)
Zobacz galerię 1 Zdjęć
Polacy oszaleli na punkcie "New Amsterdam". Serial jest aktualnym hitem na Netflixie i od kilku tygodniu utrzymuje się na szczycie listy TOP 10 najchętniej oglądanych produkcji na platformie. 

Seriale medyczne od lat cieszą się ogromną popularnością. Zaczęło się od "Szpitala na peryferiach" i "Dr Quinn". Później serca widzów podbił "Ostry dyżur", następnie "Chirurdzy" i "Doktor House". Dziś produkcje te spokojnie można określić mianem kultowych. I kiedy wydawałoby się, że złotą erę tego typu seriali mamy już za sobą, na horyzoncie pojawił się "New Amsterdam", amerykański dramat medyczny Davida Schulnera, twórcy m.in "Gotowych na wszystko".

Jeśli lubicie produkcje o lekarzach, z pewnością zainteresuje was ten tytuł. Wyprodukowany dla stacji NBC serial zadebiutował w Stanach Zjednoczonych we wrześniu 2018 roku i bardzo szybko okazał się przebojem. Telewizyjna adaptacja książki "Twelve Patients: Life and Death at Bellevue Hospital" autorstwa Erica Manheimera garściami czerpie bowiem z najpopularniejszych seriali lekarskich, takich jak "Code Black: Stan krytyczny", "Szpital Nadziei" czy "Doktor House". Teraz "New Amsterdam" dostępny jest również dla Polskich widzów, którzy - podobnie jak Amerykanie - oszaleli na jego punkcie. Serial jest aktualnym hitem na Netflixie i od kilku tygodniu utrzymuje się na szczycie listy TOP 10 najchętniej oglądanych produkcji na platformie. Póki co można zobaczyć tam dwa pierwsze sezony. Pierwsza seria liczy 22, a druga 18 odcinków (każdy z nich trwa po około 40 minut). Co ciekawe, trzeci sezon miał już swoją premierę w USA, natomiast nie jest jeszcze wiadomo kiedy będzie on dostępny dla polskiej widowni.

Główną rolę w serialu gra Ryan Eggold, aktor znany z takich produkcji jak "Czarne bractwo. BlacKkKlansman", "Ojcowie i córki" czy "Czarna lista". Na ekranie partnerują mu m.in. Janet Montgomery ("Salem"), Tyler Labine ("Porąbani"), Freema Agyeman ("Sense8") oraz Anupam Kher ("Poradnik pozytywnego myślenia").

Fabuła

Akcja serialu dzieje się w samym sercu Nowego Jorku, a głównym jej bohaterem jest charyzmatyczny doktor Max Goodwin. Ceniący sobie niezależność i spokój lekarz obejmuje stanowisko dyrektora medycznego w jednym z najstarszych publicznych szpitali w Stanach Zjednoczonych, tytułowym New Amsterdam Medical Center. Placówka potrzebuje jednak wielu zmian i to nie tylko personalnych. Bohater robi więc wszystko, aby zrewolucjonizować jej działanie i przywrócić miejscu dawną świetność. Postanawia porzucić swoje przyzwyczajenia, aby zapewnić pacjentom należytą opiekę i zawalczyć o ich prawa przed zarządem szpitala. Teraz każdy nowy dzień to rewolucja. I nie chodzi tu tylko o reformę zaniedbanej placówki. Wiele wyzwań niesie również życie osobiste Goodwina. Mężczyzna dowiaduje się bowiem, że ma raka. I tu pojawia się pytanie: czy będzie walczył o swoje życie tak samo, jak walczy o swoich pacjentów? Ponadto niebawem ma zostać ojcem, co zmusza go także do tego, aby naprawić swój związek - o ile jego pracoholizm i oddanie sprawom szpitala mu na to pozwolą...

Losy doktora przeplatają się też z historiami innych postaci: pacjentów, których niezwykłe historie poznajemy w każdym odcinku, a także ordynatorów najważniejszych oddziałów szpitala, m.in. onkolożki dr Sharpe, kardiochirurga dr Reynoldsa, psychologa dr Frome'a i neurologa dr Kapoora.

"New Amsterdam" - w czym tkwi fenomen serialu?

Choć "New Amsterdam" został już okrzyknięty współczesnym "Ostrym dyżurem", znacznie odbiega od typowych seriali medycznych. Dobrze wypada przede wszystkim pod kątem aktorskim, ponadto jest świetnie zrealizowany, ma piękne zdjęcia oraz znakomitą ścieżkę dźwiękową. Wszystkie te elementy tworzą spójną, wiarygodną całość. Poza tym, twórcy oferują widzom różnorodność i dynamikę wydarzeń, co sprawia, że już pierwszy odcinek wgniata w fotel i jest niezwykle wciągający.

Zdaniem wielu "New Amsterdam" należy rozpatrywać jednak bardziej jako science fiction, niż dramat obyczajowy. Naiwność bohaterów, odrealnienie i masa błędów logicznych to główne zarzuty stawiane pod adresem twórców. Zero brutalności oraz rzetelność i profesjonalizm lekarzy również pozostawia wiele do zastanowienia, a dobroć i gotowość do poświęceń bohaterów staje się z czasem nieco mecząca. Ale może widzowie właśnie tego teraz najbardziej potrzebują - lekkiego serialu z pozytywnym przesłaniem.

Mimo to, produkcję można zaliczyć do udanych. Jest przyjemna w odbiorze, niekiedy nawet wzruszająca, a więc idealna na obecne, bez wątpienia trudne czasy. Być może nie jest to serial przełomowy, jednak warto poświęcić na niego swój wolny czas. Miejmy nadzieję, że potencjał "New Amsterdam", który bez wątpienia jest ogromny, nie zostanie zaprzepaszczony w kolejnych sezonach.

Trzeci sezon

Trzeci sezon serialu, który zadebiutował na antenie NBC w Stanach Zjednoczonych 2 marca, poświęcony jest pandemii koronawirusa. Twórcy postanowili jednak nieszablonowo potraktować temat i skupić się bardziej na ludzkich uczuciach, o czym opowiedział sam David Schulner: "Wszyscy znają historię pierwszej fali, drugiej fali, trzeciej fali. Na pierwszym planie są oddziały intensywnej terapii, respiratory. A my staramy się wyjść poza to, opowiedzieć bardziej ludzkie historie i historie, o których być może nie usłyszymy w wiadomościach, ale które również są ważne". Na ten moment nie jest jednak wiadomo, kiedy trzeci sezon serialu "New Amsterdam" pojawi się w Polsce.

https://www.youtube.com/watch?v=ZvMCbzrToAo

  1. Kultura

Najlepiej oceniane seriale wszech czasów

Kadr z serialu
Kadr z serialu "Breaking Bad", fot. BEW
Zobacz galerię 1 Zdjęć
W czasach, w których rocznie powstają setki nowych seriali, warto przypomnieć sobie te, które osiągnęły najwyższe notowania. W zestawieniu najwyżej ocenianych seriali według serwisu IMDb uwzględniliśmy te, które doczekały się więcej niż jednego sezonu - z pominięciem miniseriali, a także seriali dokumentalnych i animowanych.

1. "Breaking Bad" 9,5/10

Najwyższa ocena według serwisu IMDb przypadła serialowi "Breaking Bad". Historia Waltera White'a - nauczyciela chemii, który na wieść o tym, że choruje na raka postanawia zająć się produkcją metaamfetaminy, by wspomóc finansowo rodzinę okazała się najwyżej ocenianą na świecie. Rewelacyjne główne role - White'a i jego pomocnika, a byłego ucznia, Jessego Pinkmana i niesamowicie wciągająca historia z mnóstwem zaskakujących zwrotów akcji i absurdalnych wręcz sytuacji uczyniła z serialu hit na skalę światową.

2. "Gra o tron" 9,3/10

Jedna z najwyższych ocen przypadła międzynarodowemu hitowi będącemu adaptacją sagi George'a R.R. Martina. "Gra o tron" czyli opowieść o kilku rodzinach walczących o panowanie w krainie Westeros przeszła już do historii nie tylko dzięki niebywałemu scenariuszowi, niesamowitemu klimatowi, ale także niezwykle charyzmatycznych bohaterach, którzy przeszli do kanonu kultury.

3. "Prawo ulicy" 9,3/10

Serial kryminalny emitowany prawie 20 lat temu doczekał się jedne z najwyższych ocen od widzów, którzy ocenili 5 powstałych serii średnio na 9,3 punkty. Osią wydarzeń serialu są problemy w Baltimore związane z przestępczością takie jak: handel narkotykami czy skorumpowani politycy. Serial skupia się jednak przede wszystkim na działaniach policjantów - zwykłych, często zmęczonych służbą ludzi, którzy marzą o karierze, jednak na co dzień zmagają się z ogromnymi problemami i coraz bardziej rozwijającą się przestępczością. Pomimo tego że serial nie doczekał się większych nagród ani wyróżnień, przez wielu krytyków uznawany jest za najlepszy serial wszech czasów.

4. "Rodzina Soprano" 9,4/10

Opowieść o fikcyjnej włosko-amerykańskiej rodzinie, na czele której stoi mafijny boss stała się jedną z ulubionych historii widzów na całym świecie. Tony Soprano stara się połączyć życie pełne przelewu krwi i dramatycznych wydarzeń z rodzinnym życiem jako mąż i ojciec dwójki dzieci. Prawdziwe problemy zaczynają się jednak w momencie, gdy zdesperowany Tony zaczyna szukać pomocy u psychiatry - dr Jennifer Melfi. "Rodzina Soprano" jest jednym z najchętniej oglądanych seriali na świecie, który doczekał się również wielu prestiżowych nagród i wyróżnień.

5. "Detektyw" 9/10

Tajemniczy i trzymający w napięciu serial opowiadający historię dwóch detektywów, którzy pracowali razem w wydziale kryminalnym. Byli partnerzy po latach opowiadają o jednej z najdramatyczniejszych spraw, w której brali udział - makabrycznych morderstw z rytualnym podtekstem. Detektywi opowiadają nie tylko o sprawie, która zmieniła ich życie, ale również o relacjach, jakie ich łączyły i życiu prywatnym, które dla każdego z nich miało inny przebieg. Późniejsze sezony powracają z nową zagadką i nowymi głównymi rolami (w pierwszym sezonie wybitnie w role detektywów wcielił się Matthew McConaughey i Woody Harrelson).

6. "Fargo" 8,9/10

Serial nawiązujący do filmu braci Coen składający się z czterech sezonów. W każdym z nich mieliśmy do czynienia z różnymi historiami - agenta ubezpieczeniowego, którego życie wywraca się do góry nogami, gdy w miasteczku pojawia się tajemniczy Lorne Malvo, czy strzelaniny w barze mlecznym. W serialu wzięło udział mnóstwo gwiazd wielkiego ekranu, w tym m.in. świetnie oceniany Billy Bob Thornton, Martin Freeman, Ewan McGregor czy Kirsten Dunst.

7. "Miasteczko Twin Peaks" 8,8/10

Klasyka kina śledczego, czyli jeden z najbardziej kultowych seriali wszech czasów. "Miasteczko Twin Peaks" Davida Lyncha pomimo upływu czasu wciąż ogląda się z wypiekami na twarzy. Akcja serialu toczy się wokół tajemniczej śmierci młodej dziewczyny Laury Palmer, do którego dochodzi w tytułowym miasteczku Twin Pekas. Do miasta przyjeżdża wówczas agent FBI, którego zadaniem jest rozwiązanie zagadkowej śmierci uczennicy liceum. Im dłużej poznajemy kolejnych bohaterów i kryjące się mroczne tajemnice każdego z nich, tym bardziej oddalamy się od prawdy...

8. "Prezydencki Poker" 8,8/10

Dość mało znany w Polsce serial opowiadający o losach administracji Prezydenta Stanów Zjednoczonych, który zdobył mnóstwo nagród Emmy oraz dwa Złote Globy. W serialu jesteśmy świadkami pracy najważniejszych osób pracujących w sztabie i będących doradcami głowy jednego z najpotężniejszych państw na świecie. "Prezydencki poker" doczekał się też wielu pozytywnych recenzji od krytyków i bardzo wysokich ocen ze strony widzów.

9. "The Crown" 8,7/10

Serial biograficzny opowiadający o życiu królowej Anglii Elżbiety II i jej panowaniu. Jeden z najpopularniejszych seriali Netflixa, który doczekał się jak na razie czterech wysoko ocenianych sezonów. W ostatnim zaprezentowanym widzom sezonie przedstawiona została postać Diany, a także niezwykle charyzmatycznej premier Margaret Thatcher.

10. "Stranger Things" 8,7/10

Kolejna produkcja Netflixa, która doczekała się niezwykle wysokich ocen i pozytywnych recenzji. "Stranger Things" to opowieść o zaginięciu chłopca, które stanowi początek coraz dziwniejszych i bardziej niewytłumaczalnych wydarzeń mających miejsce w prowincjonalnym miasteczku. Serial liczy trzy sezony, a czwarty niebawem ma pojawić się na platformie.

11. "Zadzwoń do Saula" 8,7/10

Spin-off kultowego "Breaking Bad", czyli opowieść o niezawodnym prawniku, która ma miejsce na kilka lat przed wydarzeniami z udziałem Waltera White'a. "Zadzwoń do Saula" pokazuje drogę głównego bohatera - od podrzędnego prawnika ledwo wiążącego koniec z końcem i przydzielanego wyłącznie do spraw z urzędu do nie wahającego się podjąć nawet najbardziej szemranych zleceń.

12. "Downtown Abbey" 8,7/10

Serial śledzący losy mieszkańców dworu Downtown Abbey, którego akcja zaczyna się od druzgocącej dla lorda Granthama i jego żony wiadomości o śmierci ich niedoszłego zięcia oraz spadkobiercy Patricka. Serial rozgrywa się w burzliwych czasach dla Wielkiej Brytanii, dla których tłem są losy szlachty oraz służby żyjących w jednym z wielu angielskich dworów.

  1. Kultura

Ałbena Grabowska: „Stulecie” ma niesamowite szczęście do świetnych aktorów

 (Fot. materiały prasowe)
(Fot. materiały prasowe)
Zobacz galerię 5 Zdjęć
Miłośnicy serialu „Stulecie Winnych” doczekali się na kontynuację losów swoich ulubionych bohaterów. Rozmawiamy z Ałbeną Grabowską, autorką bestsellerowej sagi. 

Miłośnicy serialu „Stulecie Winnych” doczekali się na kontynuację losów swoich ulubionych bohaterów. Rozmawiamy z Ałbeną Grabowską, autorką bestsellerowej sagi. 

Właśnie ruszył trzeci sezon serialu na podstawie twojego „Stulecia Winnych”. Czy jakiś aktor lub aktorka wyjątkowo ujęli cię w nim interpretacją którejś postaci? Muszę zacząć od tego, że „Stulecie” ma niesamowite szczęście do świetnych aktorów. Kingi Preis, Janka Wieczorkowskiego, Kasi Kwiatkowskiej, Arkadiusza Janiczka czy Adama Ferencego już nawet nie wspominam, bo to, że stworzą cudowne kreacje, było dla mnie pewne. Największe wrażenie zrobili jednak na mnie młodzi aktorzy. Przede wszystkim wszyscy przeczytali książkę, choć nie było takiego obowiązku i nikt takiego warunku nie stawiał. Jednak oni uważali, że w pełni zrozumieją swoją postać dopiero kiedy poznają pierwowzór literacki, co było dla mnie ogromnie wzruszające. Kiedy byłam na planie, bo pełniłam tam między innymi rolę konsultantki medycznej, miałam okazję większość z nich poznać i często byłam pytana: „Czy dobrze to zrozumiałem? Czy dobrze to oddałam?”. Mówię tu zwłaszcza o Lidce Sadowej, która grała Annę Iwaszkiewicz i o Ani Grycewicz, która grała Ewę Wierusz-Kowalską – trudną, złożoną postać, nie tyle negatywną, co tragiczną.

Muszę też przyznać, że absolutnie się zakochałam, jeśli chodzi o pierwszy sezon, w Kubie Zającu, który zagrał Floriana Winnego. I w drugim Jakubie – Jakubie Sasaku, który zagrał Damiana – też bardzo dramatyczną rolę. Jego akurat nie poznałam na planie, ale zawsze proszę, by go serdecznie pozdrowić, bo jestem pod ogromnym wrażeniem jego dojrzałej, wyważonej, niehisterycznej interpretacji tej roli.

Pewnym fenomenem okazały się dziewczynki, czyli grające Manię i Anię – Karolina Bacia i Weronika Humaj. Pięknie poprowadziły swoje postaci, pokazały bliskość siostrzaną, a jednocześnie konflikt, rozdracie, ale też osamotnienie czy sieroctwo – w bardzo szlachetny i pełen tęsknoty sposób. Obie mi się bardzo podobały.

W nowym sezonie pojawiają się też nowi aktorzy… Tak, bo dojrzewa nowe pokolenie Winnych. Kamila Bujalska gra Basię, Sonia Mietelica – Ewę, no i niespodzianka: pojawia się Weronika Humaj w roli Kasi. W tym sezonie też zakochałam się w kilku chłopcach – Filipie Gurłaczu w roli męża Basi i Marcinie Francu –wspaniałym musicalowym aktorze, jednym z najlepszych głosów młodego pokolenia, który zagra muzyka Michała juniora skrzypka. Przepiękna, duża rola.

Za fantastyczny uważam pomysł producentów, żeby Weronika, która grała młodą Anię Winną, zagrała teraz jej siostrzenicę, czyli Kasię. To zupełnie inna osobowość i inna ścieżka życiowa. Ciekawa jestem ogromnie, jak widzowie to przyjmą. Moim zdaniem to był strzał w dziesiątkę. Weronika sobie wspaniale poradziła z tą rolą, a nie jest to tuzinkowa postać – aktorka, alkoholiczka, samotna matka, borykająca się z wieloma demonami. Myślę, że sama Weronika też jest zadowolona z tego, jak tę kolejną skomplikowaną rolę udało jej się zagrać.

(Fot. materiały prasowe) (Fot. materiały prasowe)

No i niczym w kolejnym sezonie „The Crown” mamy też zamianę aktorek grających główne postaci, czyli Anię i Manię... ...co wzbudziło bardzo zażartą dyskusję wśród fanów sagi. Ku mojemu ogromnemu zaskoczeniu. Na szczęście podobno tylko ja się przejęłam tymi wszystkimi inwektywami, które padały pod adresem twórców serialu, że jak tak można, że to profanacja... Nikt z obsady nie wziął sobie tego specjalnie do serca, natomiast ja poczułam się wywołana do tablicy i sprowokowana do obrony aktorek, które przecież dopiero teraz możemy ocenić na ekranie.

Miałam okazję poznać Urszulę Grabowską, kiedy byłam na planie, tym razem z moim synkiem, który grał jej ulubionego ucznia, Piwońskiego – to w ogóle osobny temat mój Franek i ja oraz nasze epizody w serialu – widziałam, jak ona interpretuje rolę Ani i byłam zachwycona. Na bazie tego, co pokazała Weronika Humaj, Urszula pociągnęła tę postać w kierunku dojrzałości, nowych doświadczeń i emocji, jakie pojawiły się w jej życiu. Strasznie jestem ciekawa, jak drugą siostrę, Manię zagra inna cudowna aktorka – Magdalena Walach. Muszę też zdradzić coś, czego jej nie mówiłam, a mam nadzieję, że będę miała okazję  – kiedy pisałam „Stulecie”, to nie wyobrażałam sobie wszystkich postaci jako konkretnych osób czy aktorów, natomiast było kilka osób, które sobie umiejscowiłam w głowie i jedną z nich była właśnie pani Magdalena, którą widziałam w osobie Michelle. Miałam ją przed oczami, kiedy pisałam tę postać. Na ramówce poznałam Marysię Pawłowską, która zagrała w serialu Michelle, no i też zrobiła to koncertowo.

Już w pierwszym odcinku nowej serii widzowie przeżyli wielkie emocje. Pamiętam, jakie reakcje wzbudzał pierwszy sezon, zwłaszcza scena, w której nie wiemy, co dzieje się z dzieckiem jednej z bohaterek, Władzi Winnej. A ja pamiętam te oskarżycielskie pytania następnego dnia w sklepie spożywczym: „Co pani zrobiła z tym dzieckiem?”. „Proszę spokojnie oglądać dalej” – prosiłam. Ale to dobrze, że tak się dzieje, że ludzie tak reagują. Uważam, że nie powinno się uładzać i romantyzować pewnych dramatów, bo potem będziemy mieć do czynienia z czymś miałkim, powierzchownym. Wojna w serialu była pokazana w bardzo dramatyczny sposób i czasy PRL-u też zostały odarte z nostalgii, którą czasami zdarza nam się odczuwać wobec tamtego okresu. Bywa, że słyszę: „No i co? Źle wtedy było?”. No źle.

Dokładnie rok temu na łamach „Sensu” powiedziałaś, że horoskop na 2020 rok wieszczy, że to będzie dla ciebie bardzo twórczy okres. Był? I to jak! Napisałam podczas niego trzy książki. A oprócz tego scenariusz do filmu fabularnego i libretto do musicalu. Z tego musicalu jestem chyba najbardziej dumna. Daniel Wyszogrodzki napisał teksty piosenek, muzykę – Tomek Szymuś, a choreografię opracowała Iwona Pavlović. Całość jest oparta na dwóch największych legendach Warmii i Mazur: o królu Sielaw i rodzinie Warmii i Mazura oraz ich córkach: Łynie i Kiesnie, czyli tamtejszych rzekach. Premiera realizacyjna miała miejsce w grudniu w Filharmonii Olsztyńskiej. To niezwykłe przedsięwzięcia, bardzo lokalne. Bardzo bym chciała, by widzowie mogli je wreszcie zobaczyć, jak tylko sytuacja epidemiologiczna na to pozwoli.

A sprawdzałaś, jaki masz horoskop na ten rok? Jeszcze nie, ale mam nadzieję, że będzie to dla mnie rok odpoczynku i zbierania owoców wytężonej pracy minionego roku. No i że będzie sprzyjał mi też osobiście.