1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Kultura
  4. >
  5. Nora Roberts - książki o miłości. Najlepsze romanse autorki

Nora Roberts - książki o miłości. Najlepsze romanse autorki

Łączny nakład wszystkich książek Nory Roberts na świecie to ponad 400 milionów. (Fot. materiały prasowe)
Łączny nakład wszystkich książek Nory Roberts na świecie to ponad 400 milionów. (Fot. materiały prasowe)
Zobacz galerię 7 Zdjęć
Wakacyjna, pierwsza, trudna, dojrzała, przez całe życie - miłość to doskonały temat na książki. Romanse od lat cieszą się ogromną popularnością, a ich niekwestionowaną królową jest amerykańska pisarka Nora Roberts. Przedstawiamy nasz wybór najlepszych powieści o miłości autorki. 

Nora Roberts, a właściwie Eleanor Marie Robertson, urodziła się w Silver Spring w stanie Maryland, jako najmłodsze z pięciorga dzieci. W wieku 19 lat poślubiła swoją pierwszą miłość i zamieszkała w Keedysville, w domu na wzgórzu. Przez krótki czas pracowała jako sekretarka prawna. Po urodzeniu synów, Dana i Jasona, zdecydowała pozostać w domu, zająć się dziećmi i próbować swoich sił w przeróżnych rzemiosłach. Pisać zaczęła w 1979 roku, podczas zamieci śnieżnej, która odcięła ją i dwójkę jej małych dzieci od świata. Wyciągnęła ołówek i zeszyt i zaczęła spisywać jedną z historii, które przez lata gromadziły się w jej głowie. Jej pierwsza książka, "Irlandzka wróżka", została opublikowana w 1981 roku.

Nora przez całe życie była otoczona mężczyznami. Była jedyną dziewczynką w swojej rodzinie, wychowała dwóch synów, miała dwóch mężów. Dzięki temu wykształciła w sobie ciekawy pogląd na działanie męskiego umysłu, czym zachwyca swoich czytelników.

Nora Roberts książki o miłości pisze niemal bez przerwy, ale próbuje również swoich sił w tematyce kryminalnej, fantastycznej i sensacyjnej. Łączny nakład wszystkich książek Nory Roberts na świecie to ponad 400 milionów. Na listę bestsellerów New York Timesa trafiło 147 jej tytułów, w tym 18 napisanych pod pseudonimem J.D. Robb. W 2000 r. zapełniła listę bestsellerów „Publishers Weekly” 13 tytułami, dwa lata wcześniej 11 jej książek trafiło na listę „New York Timesa”, a cztery z nich dotarły na sam szczyt. "The New Yorker" nazwał ją "ulubioną powieściopisarką Ameryki". Powieści Amerykanki przetłumaczono na ponad 25 języków, niektóre z nich zostały zekranizowane.

Nora Roberts - książki o miłości

Cykl książek "Kwartet weselny"

Nora Roberts, pierwszy tom z cyklu „Ślubny kwartet” 'Portret w bieli, Wydawnictwo: Prószyński i S-ka. Nora Roberts, pierwszy tom z cyklu „Ślubny kwartet” "Portret w bieli, Wydawnictwo: Prószyński i S-ka.

Na cykl składają się cztery tytuły: "Portret w bieli", "Posłanie z róż", "Smak chwili" i "Miłosne przysięgi". To niezwykłe opowieści o miłości, przyjaźni i nieprzewidywalnych kaprysach losu. Bohaterkami są cztery przyjaciółki z dzieciństwa, Parker, Emma, Laurel i Mac, które prowadzą jedną z najlepszych agencji ślubnych w Connecticut. Po latach urządzania wymarzonych ślubów i przyjęć weselnych, przygotowywania bukietów, deserów i dopracowywania każdego szczegółu – właśnie w tym są najlepsze – gwarantują swoim klientom idealną, niepowtarzalną uroczystość, po której wspomnienia pozostaną na całe życie. I choć potrafią perfekcyjnie zorganizować najpiękniejszy dzień w życiu zakochanych par, skrycie każda z nich marzy o prawdziwej miłości. Cykl "Kwartet weselny" to bezapelacyjnie najlepsze powieści Nory Roberts.

Cykl książek "Marzenia"

Nora Roberts, pierwszy tom z cyklu 'Marzenia' 'Śmiałe marzenia', Wydawnictwo: Książnica. Nora Roberts, pierwszy tom z cyklu "Marzenia" "Śmiałe marzenia", Wydawnictwo: Książnica.

W barwnej scenerii urwistych wybrzeży Kalifornii, wśród przepychu luksusowej rezydencji nad oceanem dorastają trzy dziewczynki. Laura jest córką jej właścicieli, Kate adoptowaną kuzynką, zaś Margo córką gospodyni. Przyjaźnią się serdecznie, a każda z nich snuje własne marzenia o przyszłości. Każdy z tomów cyklu "Marzenia", "Śmiałe marzenia", "Odnalezione marzenia" i "Spełnione marzenia", opowiada o jednej z dziewczynek. Margo Sullivan robi międzynarodową karierę jako fotomodelka, prawdziwe szczęście znajdzie jednak dopiero u boku wymarzonego mężczyzny. Kate Powell to młoda kobieta, robiąca karierę zawodową. Pewnego dnia przypadkowo dowiaduje się, że jej ojciec, który wraz z matką zginął w wypadku samochodowym, oskarżony był o kradzież sporych pieniędzy. Kate czuje się rozżalona i rozczarowana, jednak to nie koniec niepowodzeń - niebawem sama zostaje posądzona o sprzeniewierzenie pieniędzy firmy. Laura Templeton to niepoprawna romantyczka marząca o wielkiej miłości. Gdy jej małżeństwo kończy się fiaskiem, a mężczyzna jej życia okazuje się wyrachowanym i cynicznym draniem bezwzględnie wykorzystującym pozycję społeczną i towarzyską żony, Laura traci wiarę w pomyślny los.

"Trylogia Boonsboro"

Nora Roberts, pierwsza część z serii 'Trylogia Boonsboro' 'Teraz i na zawsze', Wydawnictwo: Prószyński i S-ka. Nora Roberts, pierwsza część z serii "Trylogia Boonsboro" "Teraz i na zawsze", Wydawnictwo: Prószyński i S-ka.

Nora Roberts romanse ma niemal we krwi, a "Trylogia Boonsboro" to wręcz doskonały gatunkowy popis. Stary hotel w Boonsboro w stanie Maryland przetrwał czasy wojny i pokoju, krążyły nawet plotki, że jest nawiedzony. Teraz przechodzi generalny remont dzięki braciom Montgomery, którzy są głównymi bohaterami trylogii. Życie towarzyskie Becketta, rodzinnego architekta, polega głównie na rozmowach o interesach przy pizzy i piwie. Jednak oprócz renowacji hotelu ma on na oku jeszcze jeden projekt, związany z dziewczyną, którą pragnie pocałować, odkąd skończył piętnaście lat. Owen z kolei jest organizatorem. Rodzinną firmę budowlaną prowadzi żelazną ręką – oraz przy pomocy jeszcze mniej elastycznych arkuszy kalkulacyjnych. I chociaż bracia Owena drwią z jego obsesji planowania, hotel Boonsboro zostanie otwarty w terminie. Jedynym elementem, którego Owen nie zaplanował, jest Avery McTavish. Ze wszystkich braci Montgomery najtrudniej rozgryźć Rydera – twardy jak skała, opryskliwy i nietowarzyski, ale żadna kobieta nie może mu się oprzeć. Najwidoczniej z wyjątkiem Hope Beaumont, która jest menedżerką Hotelu Boonsboro. Dzięki doświadczeniu i niezawodnemu instynktowi Hope hotel funkcjonuje bez zarzutu, jednak jej wielkomiejska przeszłość przypomina o sobie serią zawstydzających wydarzeń.

"Dom na skarpie"

Nora Roberts, 'Dom na Skarpie', Wydawnictwo: Słowne (dawniej Burda Media Polska). Nora Roberts, "Dom na Skarpie", Wydawnictwo: Słowne (dawniej Burda Media Polska).

"Niebo Montany"

Nora Roberts, 'Niebo Montany', Wydawnictwo: Książnica. Nora Roberts, "Niebo Montany", Wydawnictwo: Książnica.

Jack Mercy zgromadził ogromny majątek, ale jego trudny charakter przysporzył mu wielu wrogów. Kiedy umarł, piękna posiadłość w Montanie przypadła jego trzem córkom. Jedynie najmłodsza z nich wychowała się przy boku ojca. Przyrodnie siostry poznały się dopiero na pogrzebie ojca i zupełnie zaskoczyła je wiadomość, że aby objąć spadek, będą musiały spędzić razem rok. W 2007 roku na podstawie powieści powstał film pod tym samym tytułem.

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
  1. Kultura

Nowa powieść Sally Rooney i inne książki, które warto przeczytać

Sally Rooney i jej najnowsza powieść
Sally Rooney i jej najnowsza powieść "Rozmowy z przyjaciółmi", Wydawnictwo W.A.B. (Fot. materiały prasowe)
Zobacz galerię 4 Zdjęcia
Po te książki warto sięgnąć. Polecamy je waszej uwadze.

Nowa powieść Sally Rooney

Jeśli „Normalni ludzie” byli wam bliscy, to i ta powieść was poruszy.

Sally jest na fali. Autorka najgłośniejszego słodko-gorzkiego portretu młodego pokolenia ostatnich lat w swoich „Normalnych ludziach” (i książce, i serialu, którego była współscenarzystką) pokazywała nam, że dorosłość ma swoją cenę, także uczuciową. Podobne wątki znajdziemy w tej powieści. To debiut Rooney, który wreszcie ukazuje się w Polsce. „Rozmowy z przyjaciółmi” są o relacjach: fundamentalnych, kształtujących nas na zawsze. Frances i Bobbi kiedyś były parą i wciąż się przyjaźnią, występują razem na slamach poetyckich. Ich relacja zmienia się i rozluźnia pod wpływem nowych znajomości. A jednak Frances, która pisze wiersze i jest narratorką tej historii, czuje się jak ktoś „bez osobowości”. Oprócz ulubionych wątków Rooney – także różnic klasowych – dostajemy więc opowieść o tym, jak może boleć ukrywanie własnych uczuć, chowanych pod maską ironii i obojętności. Czy w gruncie rzeczy nie na tym polega wkraczanie w dorosłość?

Księga lasu

Robert Beatty jest tatą trzech córek i cenionym autorem literatury, której czytelnicy mieszczą się w przedziale wiekowym 15–115. Willa to kolejna po Serafinie nastoletnia bohaterka, którą stworzył. Łączy je, oprócz fantazyjnego imienia, silny charakter. Willa żyje w harmonii z przyrodą. I choć jej klanowi zagrażają światłoluby, budujące osady kosztem drzew, dziewczyna chce zrozumieć ich zamiary, zamiast nimi gardzić. Piękna książka ucząca szacunku do natury, ale i człowieka. Przypomni nam, że wszyscy jesteśmy z lasu.

Robert Beatty „Willa, dziewczyna z lasu”, Wydawnictwo Literackie, s. 392. (Fot. materiały prasowe) Robert Beatty „Willa, dziewczyna z lasu”, Wydawnictwo Literackie, s. 392. (Fot. materiały prasowe)

Męski jak Putin

Będzie rządził aż do 2036 roku. Jest wzorcem męskości, choć ma średni wzrost i przeciętną urodę. Tak o nim pisze reporterka Barbara Włodarczyk. Kiedy go spotkała, wyczuła mocną woń perfum, ale żadnej energii wielkiego wodza. Skąd więc fenomen Putina? Autorka bada sprawę w całej Rosji, także odległej, azjatyckiej. Słucha „głubinki”, prowincji, dla której Putin wciąż jest idolem. Podziw to czy przyzwyczajenie? „Jedno jest pewne – pisze reporterka – najszybciej gaśnie ta miłość, która wybucha gwałtownie”.

Barbara Włodarczyk „Szalona miłość...”, Wydawnictwo Literackie, s. 320. (Fot. materiały prasowe) Barbara Włodarczyk „Szalona miłość...”, Wydawnictwo Literackie, s. 320. (Fot. materiały prasowe)

To miejsce jest wolne?

Ostatnio podróżujemy mniej, więc inaczej czyta się tę książkę dziś, wznowioną po dekadzie. Filip Zawada jest poetą, muzykiem, był basistą świetnej grupy Pustki, a ostatnio dostał nominację do Nike za „Rozdeptałem czarnego kota przez przypadek”. „Psy pociągowe” to zbiór miniatur – setki reportaży z trasy. Obserwacji pasażerów indywiduów: amatorki chińskich zupek, pana, który zna na pamięć cały rozkład… Świat to ruch, czasem samotność wśród ludzi i wieczna podróż. Dobrze sobie o tym przypomnieć.

Filip Zawada „Psy pociągowe”, Znak, s. 200. Filip Zawada „Psy pociągowe”, Znak, s. 200.

  1. Kultura

Książki z sensem, które warto przeczytać w tym miesiącu

Redakcja miesięcznika
Redakcja miesięcznika "Sens" poleca 6 książek, które warto przeczytać w marcu. (Fot. iStock)
Zobacz galerię 7 Zdjęć
Oto kilka nowości wydawniczych, które polecamy waszej uwadze w marcu. Życzymy miłej lektury!

"Joga piękna", Marta Kucińska, wyd. Septem

To, że pojęcia "ciałopozytywność" i aging zyskują - i bardzo słusznie - na popularności, nie oznacza, że musimy przyjmować wszystkie zmiany, które zachodzą w naszym organizmie, na zasadzie: „no cóż, w tym wieku...” Wprost przeciwnie, wraz z fizjologicznym starzeniem się ciała, potrzebuje ono większej troski, niż kiedy jesteśmy bardzo młodzi. I nie mam tu na myśli kosztownych zabiegów, a codzienną dbałość o zdrowy wygląd. Marta Kucińska, konsultantka ajurwedy oraz twórczyni bloga Joga Piękna, przekonuje, że połączenie ćwiczeń mięśni twarzy z treningiem oddychania, dietą oraz świadomą mimiką daje spektakularne efekty. Propozycje ćwiczeń, masaży i wiele praktycznych wskazówek można znaleźć w jej poradniku.

'Joga piękna', Marta Kucińska, wyd. Septem "Joga piękna", Marta Kucińska, wyd. Septem

"Przyszłość jest bliżej, niż nam się wydaje", Peter H. Diamandis, Steven Kotler, wyd. Poltext

Obyś żył w ciekawych czasach... No cóż, dziś na pewno w takich żyjemy. Choćby dlatego, że doświadczamy nieznanego wcześniej rozwoju technologicznego, który w związku ze zjawiskiem tzw. konwergencji, czyli wzajemnego oddziaływania zmian z różnych obszarów życia – jeszcze przyspieszy. Zmiana napawa lękiem, więc nieraz wolimy pozostać w strefie komfortu, nawet jeśli oznacza to niewygodę (np. szukamy kiosku, zamiast kupić bilet autobusowy w automacie). Jednak odrzucanie technologii będzie coraz bardziej skazywać na wykluczenie. Zatem warto uruchomić ciekawość, bo już w najbliższej dekadzie czekają nas fascynujące innowacje.

'Przyszłość jest bliżej, niż nam się wydaje', Peter H. Diamandis, Steven Kotler, wyd. Poltext "Przyszłość jest bliżej, niż nam się wydaje", Peter H. Diamandis, Steven Kotler, wyd. Poltext

"Kompleks Boga", Piotr Rozmus, wyd. Sonia Draga

Co wspólnego może mieć czterdziestoletni singiel spekulujący gruntami z lubianą wykładowczynią uniwersytecką? – zastanawiają się szczecińscy policjanci, gdy kolejno trafiają do nich zgłoszenia o zaginięciu obojga. Jeszcze trudniej będzie im połączyć tę parę z dalszymi zaginionymi. Jednak w umyśle porywacza wszystko jest logiczne, doskonale wie, za co karze (niczym spawiedliwy Bóg) – bo taka przyświeca mu idea – swoje ofiary. I siebie. Nawet jeśli postaci są przerysowane a ostateczne wyjaśnienie motywacji sprawcy nieco akademickie, to autorowi udaje się utrzymać napięcie przez całą powieść. Oderwałam się od niej dopiero po ostatniej kropce, jakoś o trzeciej nad ranem...

'Kompleks Boga', Piotr Rozmus, wyd. Sonia Draga "Kompleks Boga", Piotr Rozmus, wyd. Sonia Draga

"Opowieści dla dzieci, które chcą uwierzyć w siebie", Alex Rovira, Francesc Miralles, wyd. Czarna Owca

Wyposażone w poczucie własnej wartości dzieci w dorosłym życiu dadzą sobie radę w każdych okolicznościach. Nawet jeśli nie będą znały angielskiego ani nie dostaną się do szkoły z najlepszej dziesiątki. Na czym może polegać wspieranie zdrowej samooceny u dziecka? Przede wszystkim na szacunku dla niego i niezbywaniu jego pytań. Oczywiście, nie chodzi o to, by patetycznie ogłaszać: „chodź, kochanie, porozmawiamy teraz o tym, co cię nurtuje”, a wykorzystywać okazje – pomocna będzie w tym książka dwóch hiszpańskich autorów. Zebrali w niej opowieści z różnych stron świata, w których poruszane są takie tematy, jak niezależność, empatia, strata. Dla 10–11-latków może to być samodzielna lektura, młodszym przyda się zaangażowana obecność rodziców.

'Opowieści dla dzieci, które chcą uwierzyć w siebie', Alex Rovira, Francesc Miralles, wyd. Czarna Owca "Opowieści dla dzieci, które chcą uwierzyć w siebie", Alex Rovira, Francesc Miralles, wyd. Czarna Owca

"Hau. Psy, pieski i bestie w baśniach, mitach i wierzeniach", Tor Åge Bringsværd, wyd. Marginesy

Człowiek człowiekowi wilkiem - mówimy, komentując największą wrogość wobec bliźniego. A może by, nieco przewrotnie, znaleźć w tej maksymie pozytywy, skoro pierwszym przyjacielem rodzaju ludzkiego jest pies, czyli oswojony wilk? Doszło do tego mniej więcej 30 tys. lat temu i jak wynika z książki norweskiego autora – psy przeniknęły wszystkie kultury: od Ameryki Północnej, przez Egipt, po Indie. Były i są bohaterami, obiektami kultu, władcami, postaciami z baśni, mitologii i popkultury. Tor Åge Bringsværd przygotował imponujący zbiór ciekawostek na ten temat. Zdumiewające jest jedynie to, że mimo tylu psich zasług, w języku potocznym funkcjonują tak niegrzeczne wobec nich powiedzenia, jak: „łgać jak pies” czy „wredna suka”...

'Hau. Psy, pieski i bestie w baśniach, mitach i wierzeniach', Tor Åge Bringsværd, wyd. Marginesy "Hau. Psy, pieski i bestie w baśniach, mitach i wierzeniach", Tor Åge Bringsværd, wyd. Marginesy

"Moc kobiet według Pauliny Młynarskiej" - planer roczny, wyd. Eurograf

„Tak sobie myślę, że niezależnie od wieku i pochodzenia, dopóki jest w nas zdrowy bunt i potrzeba zmieniania świata na lepsze – żyjemy”. Tak Paulina Młynarska zwraca się do czytelniczek we wstępie do rozwojowego planera. Motywując je, by – skoro mają już dość tego, że ciągle ktoś lepiej od nich wie, co powinny robić – przeszły do jedynego działania, na które mają naprawdę wpływ. Czyli... do wewnętrznej batalii nie tylko o odrzucenie zgranych ról, ale i o napisanie własnego scenariusza. W rytmie rocznego cyklu (który można zacząć w dowolnej chwili) Paulina przeprowadza nas przed 12 ról (a może postaci – jak nazywa je psychologia procesu), do których uciekamy się albo które nami kierują w różnych okresach życia. Bez oceniania, czy są dobre, czy złe – autorka dzieli się swoim doświadczeniem, wyniesioną z kryzysów nauką i inspiracjami. Każdy miesiąc poświęcony jest jednemu tematowi, np. wewnętrzne dziecko, marzenia, joga, ale jestem przekonana, że lektura będzie się różniła w zależności od czytelniczki, a proponowane zadania można rozwiązać na wiele sposobów.

'Moc kobiet według Pauliny Młynarskiej' - planer roczny, wyd. Eurograf "Moc kobiet według Pauliny Młynarskiej" - planer roczny, wyd. Eurograf

  1. Kultura

Znamy zwycięzców Plebiscytu Książka Roku 2020

Prezentujemy wyniki Plebiscytu Książka Roku 2020. (Fot. materiały prasowe)
Prezentujemy wyniki Plebiscytu Książka Roku 2020. (Fot. materiały prasowe)
Ponad 200 tysięcy głosów oddanych przez czytelników w Plebiscycie Książka Roku 2020 lubimyczytać.pl i Allegro zadecydowało o wygranych w 14 kategoriach. O tytuł walczyło aż 245 pozycji z 65 wydawnictw. Na liście zwycięzców znalazły się zarówno książki polskich twórców, takie jak „Powrót z Bambuko” Katarzyny Nosowskiej czy „Cud Miód Malina” Anety Jadowskiej, jak i zagraniczne tytuły - „Normalni ludzie” Sally Rooney i „Gambit królowej” Waltera Tevisa. Poznajcie pełną listę laureatów, zobaczcie, jak rozłożyły się wszystkie głosy i sprawdźcie najpopularniejsze kategorie!

Ponad 200 tysięcy głosów oddanych przez czytelników w Plebiscycie Książka Roku 2020 lubimyczytać.pl i Allegro zadecydowało o wygranych w 14 kategoriach. O tytuł walczyło aż 245 pozycji z 65 wydawnictw. Na liście zwycięzców znalazły się zarówno książki polskich twórców, takie jak „Powrót z Bambuko” Katarzyny Nosowskiej czy „Cud Miód Malina” Anety Jadowskiej, jak i zagraniczne tytuły - „Normalni ludzie” Sally Rooney i „Gambit królowej” Waltera Tevisa. Poznajcie pełną listę laureatów, zobaczcie, jak rozłożyły się wszystkie głosy i sprawdźcie najpopularniejsze kategorie.

Lubimy czytać kryminały, literaturę piękną i obyczajową

W VI edycji plebiscytu organizowanego przez Lubimyczytać.pl i Allegro zostało oddanych 200 757 głosów. Najpopularniejszymi kategoriami wśród czytelników okazały się: kryminał, sensacja, thriller (22 405 głosów), literatura piękna (20 985 głosów) i literatura obyczajowa, romans (19 230 głosów).

Które z nominowanych książek zyskały najwięcej sympatii wśród czytelników, zbierając największą ilość głosów? Pierwsze miejsce przypadło książce „Gambit Królowej” (5259 głosów), a dwa kolejne „Powrót z Bambuko” (3920 głosów) i „Cud miód malina” (2895 głosów). Warto podkreślić, że wysoki wynik (aż 4815 głosów) osiągnęła również Fundacja "ABCXXI - Cała Polska czyta dzieciom" w kategorii specjalnej Fundacja/Stowarzyszenie Roku 2020.

Każdej edycji plebiscytu towarzyszą emocje czytelników. Dyskusje o nominowanych książkach rozgrzewają do czerwoności nasze serwery. Głosując w plebiscycie na wybrane książki, internauci dziękują swoim ulubionym pisarzom i pisarkom. To wielkie święto książki i doskonała zabawa, w której z przyjemnością uczestniczą również wydawcy oraz cała książkowa branża zachęcając do głosowania. To także intensywna praca zespołu, który wkłada wiele pasji i zaangażowania w rozwój całego przedsięwzięcia. Dziękuję wszystkim tworzącym plebiscyt, głosującym oraz gratuluję Zwycięzcom za imponujące liczby zebranych głosów - mówi Izabela Sadowska, prezes lubimyczytać.pl.

Najlepsi z najlepszych

W Plebiscycie Książka Roku o wygranej decydują czytelnicy, którzy biorąc udział w głosowaniu niepodważalnie stają się członkami jednego z największych składów jurorskich w Polsce. Które książki zostały docenione przez nich w tym roku? Oto pełna lista zwycięzców:

Literatura piękna: „Gambit królowej” Waltera Tevisa Powieść historyczna: „Położna z Auschwitz” Magdy Knedler Kryminał, sensacja, thriller: „Ekstradycja” Remigiusza Mroza Literatura obyczajowa, romans: „Normalni ludzie” Sally Rooney Literatura faktu, publicystyka: „Powrót z Bambuko” Katarzyny Nosowskiej Autobiografia, biografia, wspomnienia: „Dziewczyny ocalałe. Prawdziwe historie” Anny Herbich-Zychowicz Fantasy: „Cud Miód Malina” Anety Jadowskiej Science fiction: „Echo z otchłani” Remigiusza Mroza Horror:  „Jest krew…” Stephena Kinga Literatura młodzieżowa: „Red, White & Royal Blue” Casey McQuiston Fantastyka młodzieżowa: „Ballada ptaków i węży” Suzanne Collins Literatura dziecięca: „Małe Licho i lato z diabłem” Marty Kisiel

W tym roku w ramach towarzyszącej plebiscytowi kampanii do głosowania zachęcali również ambasadorzy: Robert Makłowicz, Anna Dereszowska, Wojtek Mazolewski, Wujaszek Liestyle, Kamila Kalińczak oraz Tomek Ciachorowski, którzy opowiadali o tym, co dają im w życiu książki, w jakich okolicznościach najchętniej oddają się lekturze, a także z jakimi wspomnieniami i przyzwyczajeniami wiąże się dla nich czytanie.

Ze względu na trwającą pandemię ogłoszenie wyników, poprowadzone przez Mateusza Damięckiego i Paulinę Mikułę, odbyło się online na łamach serwisu lubimyczytać.pl.

Nowe kategorie i ich laureaci

Plebiscyt zyskał również dwie nowe kategorie specjalne, wspierane przez Allegro: charytatywną - Fundacja/Stowarzyszenie Roku oraz Bestseller.

(Fot. materiały prasowe) (Fot. materiały prasowe)

Nominowane w kategorii Fundacja/Stowarzyszenie Roku były podmioty, które aktywnie i efektywnie wspierały środowisko literackie oraz branżę książki w czasie pandemii COVID-19. Pierwsze miejsce i nagrodę pieniężną w wysokości 70 000 złotych zdobyła Fundacja "ABCXXI - Cała Polska czyta dzieciom", która od 20 lat uświadamia, że czytanie zapewnia rozwój językowy, umysłowy i moralny dzieci. Wygrane fundusze zostaną przeznaczone na jubileuszowy XX Ogólnopolski Tydzień Czytania Dzieciom pod hasłem "Lubimy czytać polskich autorów" i promocję wartościowych książek. Allegro przekazało dla nominowanych w tej kategorii podmiotów pulę nagród pieniężnych o wartości ćwierć miliona złotych. W głosowaniu brały udział: Fundacja Wisławy Szymborskiej, Fundacja “ABCXXI - Cała Polska czyta dzieciom”, Fundacja Powszechnego Czytania, Stowarzyszenie Unia Literacka oraz Stowarzyszenie Bibliotekarzy Polskich.

Bestsellerem natomiast okazała się kultowa już „Jadłonomia po polsku” Marty Dymek, która pomogła odkryć czytelnikom wegańską odsłonę tradycyjnych potraw.

Bestseller to zupełnie nowa kategoria w Plebiscycie Książka Roku 2020 - jest to tak naprawdę wybór użytkowników Allegro, ponieważ nagrodę otrzymuje książka, która pobiła rekord sprzedażowy w ostatnim roku. Dodatkowo szósta edycja plebiscytu była dla nas naprawdę wyjątkowym wydarzeniem ze względu na charytatywny aspekt - wybrane fundacje i stowarzyszenia otrzymają od Allegro w sumie 250 tysięcy złotych. Cieszymy się, że w ten sposób możemy okazać wsparcie środowisku literackiemu, które odczuwa skutki pandemii  - mówi Jacek Weichert, dyrektor segmentu Kultura i Rozrywka, Kolekcje i Sztuka w Allegro.

Plebiscyt Książka Roku 2020 lubimyczytać.pl, Allegro okazał się dużym sukcesem i pokazał, jak ważne jest czytelnictwo - szczególnie w ciężkim czasie pandemii. Literatura pomaga znaleźć balans i wyciszenie, spełniając rolę upragnionej odskoczni. Jest to wartość, której obecnie wszyscy potrzebujemy.

  1. Kultura

Jacek Poniedziałek i jego poruszające świadectwo wychodzenia z nałogów

"(Nie)dziennik" Jacka Poniedziałka pokazuje, że walka z uzależnieniem – chorobą, z której dzisiaj nadal próbuje się robić niezdrową sensację, powinna być powodem do dumy, a nie wstydu. (Fot. Monika Stolarska)
Historia walki z nałogiem, perwersyjnym głodem, nienasyconym ego i opresją rzeczywistości. Próba objęcia refleksją świata teatru, rodaków i powracających demonów narodowych. - Ta książka uratowała mi życie – przyznaje Jacek Poniedziałek. Publikujemy fragment „(Nie)dziennika”.

Niejednokrotnie grał będąc na obezwładniającym kacu, zdarzało mu się występować pod wpływem. W książce opisuje, jak jeden z wyjazdowych spektakli, został odwołany w atmosferze skandalu, bo aktor nie był w stanie wyjść na scenę. Rzadko kiedy bankiet po premierze nie kończył się urwanym filmem. Pomysł na zapisywanie wydarzeń z życia powstał w czasie pracy nad jednym ze spektakli. Dziennik prowadzony początkowo jedynie na potrzeby budowania roli, okazał się dla aktora rodzajem otrzeźwienia. Dystans pozwolił mu zobaczyć w sobie człowieka zatraconego w nieustającym wirze imprez, przygodnych znajomości, próbującego ciągle przed czymś uciekać.

Mija rok odkąd Jacek Poniedziałek podjął decyzję o życiu w trzeźwości i odbył odwyk, którego przebieg stanowi zamknięcie pisanego przez wcześniejsze miesiące dziennika. Snuta między Nowym Jorkiem, Meksykiem, Warszawą i Krakowem relacja z pracy aktora przeplatana jest opisami z pobytu w ośrodku odwykowym. Trzeźwienie daje aktorowi okazję do zmierzenia się ze swoją przeszłością – w swojej książce Poniedziałek wraca do bolesnego dzieciństwa, rozlicza się ze wstydem związanym z pochodzeniem i biedą, poczuciem krzywdy. To historia chłopca z małego miasta, który zaliczył niewyobrażalny awans społeczny. Sukces niesie za sobą jednak ogromną presję, która z czasem, kiedy do stracenia jest coraz więcej , jedynie rośnie. To także opowieść o poszukiwaniu miłości, o godzeniu się z przemijaniem – starości, która, ku zaskoczeniu samego aktora, niesie za sobą wolność.

Mimo skrajnie trudnych tematów jakie podejmuje w "Nie(dzienniku)" aktor, jest to nadal historia pełna ciętego dowcipu, niosąca nadzieję i dająca odwagę. Ważna, bo pokazująca, że walka z uzależnieniem – chorobą, z której dzisiaj nadal próbuje się robić niezdrową sensację, powinna być powodem do dumy, a nie wstydu.

Fragment pochodzi z książki „(Nie)dziennik” Jacka Poniedziałka, Wydawnictwo W.A.B.. Premiera 10 marca.

Głód przychodzi zwykle po spektaklu. Paląca potrzeba ludzi. Puszczają hamulce. Rozbestwione ego szuka zaspokojenia, kontaktu, głaskania, chuchania i dmuchania, pieszczot, dobrego słowa i czułości. Szuka szaleństwa, znieczulenia, picia, ćpania i seksu. Wszystkiego w nadmiarze. W nasyceniu. Do dna.

Kilka nocy temu w tę dziurę bez dna wpompowałem litry prosecco, hojnie zasypałem ją śniegiem, ale jej nie nasyciłem. Później, już gdzie indziej, wlewałem w nią na przemian białe wino i wódkę, okadzałem skrętami. Dalej już nie wiem co, z kim ani gdzie. Nie wiem, jak trafiłem do domu, jak otworzyłem drzwi, jak zdołałem się rozebrać i położyć do łóżka. Opowiadali mi później, że się ekstatycznie bawiłem, bardzo długo sam ze sobą tańczyłem, wszystkich kochałem, wszystkim chciałem pomóc, duszkiem piłem jednego za drugim. A potem upadłem jak kłoda na środku małego, kamiennego parkietu. Dwóch eskortowało moje zwłoki, które wiedzione tajemniczym instynktem trafiły na odpowiednie piętro, znalazły klucze, umieściły je w zamku, a po wylądowaniu w swoim lochu niewdzięcznie wyrzuciły swoich wybawców za drzwi. I znowu upadłem na pysk. Bawić się euforycznie i nawet tego nie pamiętać? Rujnować po nic umęczone ciało i znękaną głowę? Zawalać zajęcia ze studentami, a wieczorem grać spektakle w niemal przedśmiertnym stanie?!

Przeczytałem gdzieś, że urwany film to zatrucie mózgu. Jesteś wtedy zdolny do niezwykłych czynów. Możesz wyznać miłość albo przyznać się do zdrady, nasrać komuś do szafy, albo udzielić mu dużej pożyczki, nasikać do szuflady, albo zarazić się żółtaczką. Możesz też wbiec pod tramwaj, rozbić butelkę na niewinnej głowie, skoczyć z drugiego piętra, możesz zjeść za dużo lekarstw.

Ile razy już myślałem: ile jeszcze razy?

W końcu zadzwoniłem do ośrodka, w którym leczył się znajomy pijak.

Pytia mówi, że to niepotrzebne, choć sam nie znosi widoku, kiedy słaniam się i bełkoczę. Denerwuje się i martwi, co łatwo wyczuć mimo jego wystudiowanego dystansu i chłodu. Warlik śmiał się, że grubo przesadzam, może wspomniał coś o fanaberii i modzie…

Karol poparł mnie skwapliwie: ucieszył się, przez kilka dni dzwonił tylko w tej sprawie. Pytał i drążył, bo wie, jak tego potrzebuję. Zna mnie z nocnego szlaku, widział mnie i towarzyszył mi w najbardziej mrocznych okolicach, choć sam był jak niewinne dziecko. Mało i rzadko pił i ćpał, z pewnością też musiał na siebie uważać przez HIV, który drzemie w nim od ćwierć wieku. Teraz jest na przymusowej abstynencji: siedzi w barcelońskim więzieniu, gdzie prowadzi bogate życie towarzyskie. Z młodymi, gorącymi, muskularnymi przestępcami. Są wśród nich oszuści i kombinatorzy, pospolici złodzieje, kieszonkowcy, drobni dilerzy i cwaniacy, ale też mordercy. Lokalne męty, Latynosi, Arabowie i imigranci z Afryki. Trochę się ich boi, ale też podrywa i daje się podrywać. Przez telefon brzmi, jakby tam rządził, co łatwo mogę sobie wyobrazić. Ten człowiek odnajdzie się wszędzie. Jest uroczy, błyskotliwy i uparty, więc każdego owinie sobie wokół palca.

NOWY JORK

Wieczorem próba do projektu Białoszewski/Ginsberg VR. Spotykamy się w gronie rezydentów z Nowego Teatru w składzie: ja, Smagi (Paweł Smagała) i pomysłodawca projektu – Krzysiek Garbaczewski. Oprócz nas kilkoro Amerykanów, mieszkający na stałe w Nowym Jorku Zbyszek Bzymek – polski dramaturg i performer (ukończył reżyserię w łódzkiej filmówce) oraz grupa artystów wizualnych po krakowskiej ASP. Nazywamy ich „dziećmi”, wspólnie z Krzyśkiem tworzą Dream Adoption Society, kolektyw zajmujący się między innymi sztuką w Virtual Reality. Nasze spotkania odbywają się w The Performing Garage, off-off-broadwayowym teatrze i stałej siedzibie The Wooster Group. Większość ludzi kojarzy tę grupę z grającym u nich kiedyś Willemem Dafoe. Garaż to mała, ciemna buda na Soho, z ultraprofesjonalną ekipą techniczną, trochę rozhisteryzowaną na punkcie świętości ich zasad. Niemcy to przy nich pikuś. Na drugiej próbie Garbuś poprosił mnie, żebym pisał tajny dziennik, rodzaj wariacji na temat Tajnego dziennika Mirona Białoszewskiego, który chciałby wykorzystać w spektaklu. Mam na to cztery tygodnie, bo tyle tu potrwają próby. Przedstawienie zagramy sześć razy.

W tym mieście niełatwo się skupić. Na kurwidołku ruch jak w ulu: gołe torsy, sprężyste pośladki, tatuaże i piercingi, mocne uda, sportowe łydki, gęste zarośla i precyzyjnie wygolone gładkości. Jeden fotograf chce się umówić na sesję, bo mam „so interesting face”. – Sztuka i seks w jednym? – Nie, na początku tylko sztuka. Myślę: „Czemu nie? W końcu to artysta nowojorski”. Ale się urwało.

Znalazłem fajny basen pod chmurką, blisko naszego mieszkania, też na Williamsburgu. Duży, z rześką, czystą wodą. I za darmo! Tyle że czynny tylko przez dwie godziny rano i może ze trzy po południu. Na miejscu duża plansza:

ZAKAZ ZABAW ZE WSTRZYMYWANIEM ODDECHU. SERIA GŁĘBOKICH WDECHÓW TUŻ PRZED ZANURZENIEM GROZI ŚMIERCIĄ!

'(Nie)dziennik', Jacek Poniedziałek, Wydawnictwo W.A.B. "(Nie)dziennik", Jacek Poniedziałek, Wydawnictwo W.A.B.

  1. Kultura

Czy nadchodzi zmierzch świata Windsorów?

Królowa Elżbieta II i książę Filip. (Fot. Niklas Halle'n/PHOTOSHOT UPPA/BEW Photo)
Królowa Elżbieta II i książę Filip. (Fot. Niklas Halle'n/PHOTOSHOT UPPA/BEW Photo)
Zobacz galerię 3 Zdjęcia
Choć świat idzie do przodu, brytyjska rodzina królewska nadal budzi olbrzymie zainteresowanie i cieszy się dużym poparciem wśród obywateli. Ile w tym zasługi królowej Elżbiety II i czy jej następcy będą równie skuteczni – pytamy znawcę kultury Wielkiej Brytanii i autora książek o Windsorach Marka Rybarczyk.

Choć świat idzie do przodu, brytyjska rodzina królewska nadal budzi olbrzymie zainteresowanie i cieszy się dużym poparciem wśród obywateli. Ile w tym zasługi królowej Elżbiety II i czy jej następcy będą równie skuteczni – pytamy znawcę kultury Wielkiej Brytanii i autora książek o Windsorach Marka Rybarczyka.

„Ta opowieść powstaje w historycznym momencie. Sędziwa, prawie 95-letnia już królowa może właśnie w pełnej dyskrecji przygotowywać oddanie lwiej części królewskich obowiązków w ręce syna regenta, nawet nieformalnie, unikając zawiłej procedury konstytucyjnej. Być może monarchini zechce wręcz już wiosną 2021 roku odejść na emeryturę poprzez abdykację i scedowanie korony na syna? Większość biografów uważa, że tak się nie stanie.

– Elżbieta będzie wierna religijnej przysiędze złożonej podczas koronacji w 1953 roku i pozostanie na tronie do samego końca…” – wyjaśnia Marek Rybarczyk we wstępie do swojej najnowszej książki „Elżbieta, Filip, Diana i Meghan. Zmierzch świata Windsorów”. Jednak od chwili, gdy to napisał, sytuacja zmieniła się o tyle, że do szpitala trafił książę Filip i po początkowych uspokajających doniesieniach, że to tylko standardowe badania kontrolne, Pałac Buckingham potwierdził w końcu, że mąż królowej zmaga się z infekcją. Książę Filip ma 99 lat, więc wszystkie scenariusze są możliwe, a ukazujące się nie tylko w brytyjskich serwisach informacje na temat procedury obowiązującej w przypadku śmierci członka rodziny królewskiej, dodatkowo podsycają napięcie.

Małżeństwo królowej od dawna jest formalnością, czy jest jeszcze coś, na co Elżbieta II może liczyć ze strony męża? Tak, Elżbieta i Filip nawet nie mieszkają już razem, poza okresem pandemii, którą spędzają w Windsorze, mimo to mąż jest dla Elżbiety dużym wsparciem. To jedyna osoba, która mówi jej to, czego nie usłyszy od nikogo innego. Filip jest człowiekiem bezpośrednim, dość złośliwym i bardzo inteligentnym, więc jego rady i uwagi są cenne. Odejście męża byłoby dla królowej bardzo dotkliwe i może przyspieszyć jej decyzję o wycofaniu się – choćby częściowym, w postaci ustanowienia regencji na rzecz Karola.

Pisze pan, że wraz z odejściem czy wycofaniem się królowej monarchia brytyjska wejdzie w fazę schyłkową. Czy, parafrazując przypisywane Ludwikowi XIV powiedzenie „państwo to ja”, monarchia brytyjska to Elżbieta II? Tak, brytyjska monarchia w jej obecnym kształcie to Elżbieta II. To królowa nadaje jej dostojeństwo, tajemniczość, pozwala zachować ten przestarzały ustrój. Oczywiście nie jest to monarchia absolutna, ale mamy XXI wiek, a Windsorowie pozdrawiają poddanych z balkonu pałacu czy jeżdżą w złotych karocach. To symbole mające stworzyć wrażenie wielowiekowej tradycji, a faktycznie zostały przywrócone na początku XX wieku przez Edwarda VII. Objęcie władzy przez Karola, co formalnie musi się stać, nawet jeśli miałby niedługo potem abdykować na rzecz Williama, przyniesie monarchię polityczną.

Co to znaczy? Karol jest ambitny, sfrustrowany długim oczekiwaniem na swoją kolej i niskimi notowaniami, czuje potrzebę działania. Choć dziś w Wielkiej Brytanii urzędnicy nadal służą królowej, a ona i jej syn mają nawet prawo odrzucenia regulacji prawnych godzących w ich majątek, to Elżbieta nigdy tego nie zrobiła. Poza tym oprócz odkrytych prób wpłynięcia na rząd w latach 70., praktycznie nie ingeruje w politykę. Wiadomo natomiast, że Karol wysyłał na przykład listy do ministrów Tony'ego Blaira z propozycjami rozwiązań w konkretnych sprawach. Elżbieta doprowadziła do powstania czegoś w rodzaju ewangelii Windsorów, która zastąpiła wykuwane i malowane w średniowieczu na ścianach katedr sceny z życia Chrystusa i Maryi. Zainteresowanie rodziną królewską zwiększył też bez wątpienia serial „The Crown”, nagrodzony właśnie złotym Globem w kategorii „najlepszy film dramatyczny”.

Zawsze się niepokoję, że te wielkie produkcje filmowe tworzą własną rzeczywistość i po obejrzeniu „Troi” czy „Królestwa niebieskiego” wielu widzom może się wydawać, że tak było naprawdę. Akurat „The Crown” nie wpisuje się w ten model, bo jego twórca, Peter Morgan, bardzo starannie dokumentował scenariusz. Dlatego zresztą były próby zablokowania czy ocenzurowania ostatniego sezonu, w którym pojawiła się już Diana Spencer. Odsłonięcie kulis jej relacji z Karolem pokazało go w bardzo niekorzystnym świetle, co odbiło się na jego notowaniach. Serial ma też tę zaletę, że zrywa z powielaniem wyidealizowanego wizerunku Windsorów, który kiedyś powszechnie obowiązywał. A dzieje się u nich jak w wielu rodzinach, na przykład ojciec od lat nie rozmawia z synem – wiemy, że Karol odwiedził Filipa w szpitalu, ale prawdopodobnie nie powiedzieli sobie nic więcej poza grzecznościową wymianą formułek o stanie zdrowia. Cieszę się, że moja poprzednia książka „Skandale angielskich dworów” też w pewien sposób przyczyniła się do zmiany postrzegania rodziny królewskiej.

Nie tyle skandali, ale na pewno wstrząsów nie szczędzą Elżbiecie II Sussexowie. Czy oni nie byliby dobrymi bohaterami „nowej ewangelii”? Mimo oficjalnego odejścia z rodziny królewskiej nadal budzą olbrzymie zainteresowanie światowych mediów. Harry i Meghan ukradli „święty ogień monarchii” i wystawili go na sprzedaż. Ta swoista  „monarchia na uchodźstwie” działa na szkodę Windsorów i królowa dobrze o tym wie. Dlatego pozbawiła swojego ukochanego wnuka wojskowych tytułów honorowych. Korzystając z magii tytułu, Sussexowie, wspierani przez doradców PR, odcinają kupony od swojego nazwiska. Mówią szczytne rzeczy na temat równouprawnienia, kryzysu klimatycznego, z którymi łatwo się zgodzić, ale nie wnoszą one nic szczególnie odkrywczego. Odcinając się od monarchii, za kilka lat przestaną być interesujący. To już się wydarzyło, przykład króla Edwarda VIII i jego żony, Wallis Simpson, dla której abdykował, pokazuje, że sama celebryckość szybko traci na wartości. Tyle że dziś mamy cywilizację mediów społecznościowych i wypalenie się popularności Meghan i Harry'ego nie jest aż tak pewne, a amerykańskie media wróżą księżnej wręcz karierę polityczną.

Ani nielubiany Karol, ani zbyt zwyczajni Kate i William nie zdołają utrzymać tej rangi, jaką zapewnia monarchii Elżbieta II. W ciągu 20 lat po jej odejściu Windsorowie „przesiądą się na rowery”, jak inne europejskie rodziny królewskie i dlatego zatytułowałem swoją książkę „Zmierzch Windsorów”.

(Fot. materiały prasowe) (Fot. materiały prasowe)

Polecamy: „Elżbieta, Filip, Diana i Meghan. Zmierzch świata Windsorów” Marek Rybarczyk, wyd. Muza. Premiera 17 marca.

Marek Rybarczyk (Fot. materiały prasowe) Marek Rybarczyk (Fot. materiały prasowe)

Marek Rybarczyk, publicysta „Polityki”, „Newsweeka” i „Przekroju” , znawca kultury, historii i polityki współczesnej Wielkiej Brytanii, wieloletni dziennikarz radia BBC, korespondent „Gazety Wyborczej” w Londynie, autor książek poświęconych brytyjskiej monarchii.