1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Kultura
  4. >
  5. O kobiecej duszy i poszukiwaniu nowego sensu – nowa książka Grażyny Jagielskiej

O kobiecej duszy i poszukiwaniu nowego sensu – nowa książka Grażyny Jagielskiej

Zobacz galerię 4 Zdjęcia
Kameralna, do bólu prawdziwa, pełna ironii i subtelnego humoru opowieść o poszukiwaniu wolności i sensu, która rozbiera na czynniki pierwsze kobiecą duszę. „Wszystkie moje domy” Grażyny Jagielskiej to świetnie napisana historia o budowaniu życia na nowo.

„Odchodząc z domu, zabrał, ile zdołał: świadectwo maturalne, płyty ojca i cały sok pomarańczowy z lodówki. Gitara już teraz obijała mu się̨ o nogi. Pomyślałam: od- prowadzam wzrokiem tego, który zwraca mi wolność́” — rozpoczyna swoją powieść Grażyna Jagielska. Koniec przychodzi często niepostrzeżenie i w mgnieniu oka kruszy fundamenty, na których oparliśmy naszą rzeczywistość. Tak też się dzieje w życiu głównej bohaterki „Wszystkich moich domów”, której dwójka synów opuszcza gniazdo rodzinne, a mąż przechodzi na emeryturę. W obliczu nadchodzących zmian ona sama postanawia sprzedać dom i pozbyć się większości starych przedmiotów. Zostawia dla siebie maszynę do pisania i mocne postanowienie, że znajdzie własny pokój, w którym będzie mogła wreszcie robić to, o czym zawsze marzyła: pisać.

Kolejne przeprowadzki i próby odnalezienia spokojnej przystani dla niej i dla męża spełzają na niczym, a pragnienie zalepienia pustki po starym życiu duchowością i kontaktem z naturą kończą się sromotną porażką. Jednakże ta podróż przez wszystkie nowe przestrzenie i domy staje się też formą terapii: możliwością skonfrontowania się z tym, co wyparte, przyjrzenia się sobie i relacji z mężem (opartej na tradycyjnym podziale ról, w której to ona poświęciła kiedyś wszystko dla swojej rodziny). Kiedy drzwi do przeszłości zostają zamknięte z hukiem, otwierają się nowe, które po wielu latach ciemności, oświetlają w końcu niewypowiedziane wcześniej pretensje, żale i tęsknoty. Lekarstwem staje się zakotwiczenie w codzienności, a także udomowienie nowej rzeczywistości za pomocą ciepła, czułości i poczucia humoru.

Grażyna Jagielska (fot. materiał partnera) Grażyna Jagielska (fot. materiał partnera)

Grażyna Jagielska, świetna pisarka, tłumaczka i autorka doskonale przyjętych przez krytyków i czytelników bestsellerów, w swojej nowej powieści eksploruje mikrokosmos kobiecych emocji, tęsknot i wspomnień. „Wszystkie moje domy” to z pozoru spokojna i pozbawiona fajerwerków powieść, która w subtelnościach i niedopowiedzeniach skrywa kobiecy wszechświat: gęsty, wielowarstwowy, pełen ciemności i blasku, co zbliża ją do niektórych książek włoskiej pisarki Eleny Ferrante. To opowieść o stracie, która jest wyzwoleniem i o domu, który każdy z nas nosi w sobie. „Wszystkie moje domy” jest pozycją obowiązkową dla każdej kobiety, zostawiającej za sobą trudną przeszłość i otwierającej się na nowe.

 

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
  1. Kultura

Książki, które warto przeczytać. Nowości

Książki
Książki
Zobacz galerię 5 Zdjęć
Oto kilka propozycji, które mogą wzbogacić waszą bibliotekę. Miłej lektury.

Zwyczajne szaleństwo

Koniec świata? Skądże, Normalny atak paniki. Poza tym wszystko w porządku. Agnieszka Jelonek, autorka opowiadań, scenariuszy, powieści i bloga, przyznaje, że ma „czarny pas w walce z nerwicą lękową”. Bohaterka jej książki jest dziennikarką (niespełnioną), mężatką (czy szczęśliwą?), dużo podróżuje. Pozornie wszystko jest w porządku. Jak sama stwierdza, przyglądając się swojej przeszłości: „Wszystko układało się we współczesną historię Polski, z traumą wojny u dziadków i Peerelu u rodziców, bez spektakularnych urazów psychicznych u mnie w okresie przemian ustrojowych”. A jednak lęk stale Alicji towarzyszy. Gdy dopada ją atak paniki, świat się kurczy i nawet e-maile przychodzą za głośno. Jelonek znakomicie tłumaczy, czym grozi hodowany w sobie wieloletni smutek. I robi to z humorem – bo Alicji nawet joga nie wychodzi. Fascynująca odyseja przez umysł, którym rządzi lęk.

Agnieszka Jelonek „Koniec świata, umyj okna”, Cyranka, s. 104. Agnieszka Jelonek „Koniec świata, umyj okna”, Cyranka, s. 104.

To skomplikowane

Norweżka Marie Aubert – w Polsce ukazała się wcześniej jej powieść „Dorośli” – zawdzięcza „Zabierz mnie do domu” rozgłos i pierwsze literackie nagrody. To zbiór opowiadań o oczekiwaniach, rozczarowaniach i pragnieniach, do których wstyd się przyznać. Jedna z bohaterek pozwala partnerowi ciągnąć się za włosy i nie wie, czy jej się to podoba. Para szuka dziecka do adopcji, ale ma wątpliwości. Maja po rozwodzie u taty jest tylko gościem,a on sobie z tym nie radzi i w końcu traci nad sobą panowanie. Przejmująca książka o balansowaniu na granicy.

Marie Aubert, „Zabierz mnie do domu”, Pauza, s. 128. Marie Aubert, „Zabierz mnie do domu”, Pauza, s. 128.

My, czyli kto?

Zmarła siedem lat temu Janina Katz była Polką żydowskiego pochodzenia, mieszkała w Danii. Tak jak bohaterowie tej powieści (pisanej oryginalnie po duńsku). Anna i Joachim uciekli z Polski na fali zdarzeń Marca 1968 roku. Tyle że Anna z racji wieku znacznie mniej pamięta. Nie znając swoich dziejów, czuje się nikim. Żydówką, która „mało wie o żydostwie”. Joachim wolałby z kolei zapomnieć i po prostu stać się Duńczykiem. Czy to w ogóle możliwe? Czy trzeba znać swoją przeszłość, żeby zaznać spokoju? Katz podsuwa odpowiedzi.

Janina Katz „Chłopiec z tamtych lat”, Driada, s. 271. Janina Katz „Chłopiec z tamtych lat”, Driada, s. 271.

Cofnąć czas

Wybierając w życiu jakąś drogę, trzeba zrezygnować z innych opcji. Nowa książka Picoult, amerykańskiej autorki bestsellerów, opowiada o tym, jak trudno się z tym pogodzić. Dawn studiowała egiptologię, chce być archeolożką. Ale musi rzucić wykopaliska (oraz swoją miłość) i wrócić do Bostonu. Tam pracuje jako „doula od umierania”, towarzyszy pacjentom w ich ostatniej drodze. Dobrze postąpiła? A może los wybrał za nią? Czy w Egipcie byłaby szczęśliwsza? Powieść dla każdego, komu się marzy wehikuł czasu.

Jodi Picoult „Księga dwóch dróg”, Prószyński i S-ka, s. 520. Jodi Picoult „Księga dwóch dróg”, Prószyński i S-ka, s. 520.

  1. Kultura

Książki z sensem, które warto przeczytać w kwietniu

W tym miesiącu polecamy waszej uwadze cztery fascynujące lektury. (Fot. iStock)
W tym miesiącu polecamy waszej uwadze cztery fascynujące lektury. (Fot. iStock)
Zobacz galerię 5 Zdjęć
Oto nowości wydawnicze, które polecamy waszej uwadze w tym miesiącu. Książki rekomenduje Monika Stachura. Życzymy miłej lektury! 

„Stroiciel”, Daniel Mason

Zapowiedź książki nasunęła mi na myśl dokument pt. „Stroiciel Himalajów” opowiadający o transporcie stuletniego pianina do osady położonej ponad 4 tys. m n.p.m. (można go obejrzeć w serwisach VOD). I choć jest to zupełnie inna opowieść, to wspomnienie tamtego filmu towarzyszyło mi podczas lektury. Pewnie dlatego, że w obu przypadkach głównymi postaciami są renomowani stroiciele fortepianów z Londynu, otrzymujący zlecenie wymagające podróży na Daleki Wschód. W powieści Daniela Masona celem jest Birma, pod koniec XIX wieku należąca do Imperium Brytyjskiego. Jej bohater, Edgar Drake, nie ma wielkiego pola manewru, bo owiane tajemnicą zlecenie trafia do niego z Ministerstwa Wojny, gdzie przedstawiane jest jako misja wielkiej wagi państwowej. Drake niechętnie rozstaje się na kilka miesięcy z żoną, ale wraz z każdym dniem spędzonym w położonej w głuszy fortecy jego zainteresowanie obcym miejscem i obcą kulturą rośnie. Zwłaszcza że poznaje tam fascynującą kobietę. I tu nasuwa się nam kolejne skojarzenie, a mianowicie opera „Madame Butterfly”. Jak się kończy tamta opowieść, wiemy, ale wcześniej Puccini dostarcza nam silnych wzruszeń. Nie chcę zdradzać zakończenia „Stroiciela”, ale towarzyszące bohaterom poczucie niepewności jest podobne...

„Stroiciel”, Daniel Mason, wyd. Rebis „Stroiciel”, Daniel Mason, wyd. Rebis

"Co mówią kości", Sue Black

Wydawałoby się, że w dobie DNA antropolodzy sądowi nie mają wielkiego pola do popisu. Żeby zidentyfikować ofiarę, wystarczy przecież porównać jej materiał genetyczny z próbą pobraną od krewnych. To prawda, tyle że nie zawsze jest skąd wziąć materiał porównawczy. I wtedy pozostaje prześledzenie historii życia danej osoby, zapisanej w kościach. Jak to zrobić, opowiada antropolożka i biegła sądowa Sue Black. Zdumiewające, ile można wyczytać z jednego zęba!

'Co mówią kości', Sue Black, wyd. Feeria "Co mówią kości", Sue Black, wyd. Feeria

"Baletnice. Prawie idealna", Elizabeth Barféty

Maya, Zoya i Constance... No i jeszcze Sofia, Colin i Bruno. Szóstka przyjaciół jest na pierwszym roku szkoły baletowej w Paryżu i wokół tego toczy się ich życie. A teraz dokładniej wokół prestiżowego pokazu uczniów, który co roku odbywa się w Operze Paryskiej. Nic dziwnego, że presja jest bardzo wielka, dla niektórych wprost paraliżująca. Ale przecież jeśli ktoś kocha tańczyć, można to robić także poza wielkimi scenami. Do takiego wniosku dochodzi jedna z bohaterek. I to piękne przesłanie tej opowieści.

'Baletnice. Prawie idealna', Elizabeth Barféty, Ilust. Magalie Foutrier, wyd. Znak Emotikon "Baletnice. Prawie idealna", Elizabeth Barféty, Ilust. Magalie Foutrier, wyd. Znak Emotikon

"Broń się. Jak dbać o swoją odporność", Margit Kossobudzka, Katarzyna Staszak

Margit Kossobudzka i Katarzyna Staszak – to dziennikarki i redaktorki od dawna piszące o zdrowiu. Dziś, gdy lęk o zdrowie zajmuje wiele miejsca w naszym życiu, do nich jako do specjalistek trafia bardzo wiele pytań, powtarza się zwłaszcza: „skoro antidotum na COVID-19 może być odporność, to w jaki sposób ją wzmocnić?”. W poszukiwaniu odpowiedzi autorki zwróciły się do ponad 30 specjalistów: lekarzy, dietetyków, trenerów. To praktyczna wiedza, której nie sposób zignorować – a przede wszystkim warto ją wcielić w życie!

'Broń się. Jak dbać o swoją odporność', Margit Kossobudzka, Katarzyna Staszak, wyd. Agora "Broń się. Jak dbać o swoją odporność", Margit Kossobudzka, Katarzyna Staszak, wyd. Agora

  1. Kultura

6 książek, które pomogą lepiej zrozumieć świat zwierząt

Jako czytelnicy książek przyrodniczych chcemy nie tylko wiedzieć, a przede wszystkim rozumieć, jak funkcjonuje natura. Wśród nowości wydawniczych znajdziemy kilka interesujących książek o zwierzętach, które wpisują się w ten nurt. (Fot. iStock)
Jako czytelnicy książek przyrodniczych chcemy nie tylko wiedzieć, a przede wszystkim rozumieć, jak funkcjonuje natura. Wśród nowości wydawniczych znajdziemy kilka interesujących książek o zwierzętach, które wpisują się w ten nurt. (Fot. iStock)
Zobacz galerię 7 Zdjęć
Amatorzy lektur przyrodniczych chcą dziś nie tylko wiedzieć, jak funkcjonuje natura, a rozumieć ją. Oto kilka interesujących książek o zwierzętach, które wpisują się w ten nurt.

„Języki zwierząt”, Eva Meijer, wyd. Marginesy

Jeszcze niedawno w sporze o to, czym człowiek wyróżnia się w świecie zwierząt, wskazywano na umiejętność komunikowania się między sobą przedstawicieli gatunku. Nowoczesne technologie odbierają nam jednak i ten argument, bo dzięki cyfrowym nagraniom naukowcy są w stanie dostrzec w różnych odgłosach fauny systemy języka. Kto by pomyślał, że wzory na skórze kałamarnic zawierają struktury gramatyczne, a papugi mówią sobie po imieniu?! Książka Evy Meijer pełna jest takich rewelacji.

„Języki zwierząt”, Eva Meijer, wyd. Marginesy „Języki zwierząt”, Eva Meijer, wyd. Marginesy

„Pies zawodowiec”, Laura Greaves, wyd. W.A.B.

Znamy je przede wszystkim z agencyjnych przekazów z miejsc katastrof, gdzie psy poszukują ludzi uwięzionych pod ruinami budynków. Czasem widujemy labradora przewodnika na ulicy albo jego kuzyna obwąchującego walizki na lotnisku. Ale „rynek pracy” dla  psów jest dużo większy. Oczywiście, głównie wykorzystuje się ich węch, który pozwala na rozpoznanie trudnej do wyobrażenia liczby zapachów, ale psy sprawdzają się i jako terapeuci, i honorowi krwiodawcy, i jako pomoc dla diabetyków. A za najfajniejszą nagrodę uznają... zabawę z opiekunem. Do poziomu psiego węchu nigdy się nawet nie zbliżymy, ale jeśli chodzi o umiejętności budowania więzi z ludźmi i empatię – powinniśmy brać z nich przykład.

„Pies zawodowiec”, Laura Greaves, wyd. W.A.B. „Pies zawodowiec”, Laura Greaves, wyd. W.A.B.

„Podróże na drugi kraniec świata. Dalsze przygody młodego podróżnika”, David Attenborough, wyd. Prószyński i S-ka

David Attenborough należy do największych osobowości telewizyjnych nie tylko w Wielkiej Brytanii, skąd pochodzi. Międzynarodową popularność zawdzięcza filmom przyrodniczym, które komentuje swoim niepowtarzalnym głosem. Attenborough zaczynał karierę w połowie lat 50. i właśnie o tych początkach opowiada w książce. Opisuje wyprawy na Madagaskar, na Nową Gwineę oraz do Australii. Zwłaszcza dwa pierwsze kierunki są do dziś mało odkryte, a co dopiero wtedy! Te barwnie napisane  wspomnienia to lektura z gatunku „familijnych” − każdy w rodzinie znajdzie w niej coś dla siebie i na pewno wiele się dowie.

„Podróże na drugi kraniec świata. Dalsze przygody młodego podróżnika”, David Attenborough, wyd. Prószyński i S-ka „Podróże na drugi kraniec świata. Dalsze przygody młodego podróżnika”, David Attenborough, wyd. Prószyński i S-ka

„Rok wśród pingwinów”, Lindsay McCrae, wyd. Prószyński i S-ka

Widok pingwinów nieodmiennie wprawia mnie w dobry nastrój, a ich poświęcenie (bo trudno inaczej nazwać trud towarzyszący wysiadywaniu potomstwa) wzrusza. Pingwiny cesarskie (to te największe) wędrują wiele kilometrów po lodzie w drodze do miejsca, gdzie na świat przychodzą młode. Lindsay McCrae, współpracownik słynnego sir Davida Attenborougha, należy do nielicznych, którzy spędzili tak długi czas wśród tych pasjonujących nielotów. Jako operator jest niezwykle czuły na obrazy, co wyraźnie widać w jego książce.

„Rok wśród pingwinów”, Lindsay McCrae, wyd. Prószyński i S-ka „Rok wśród pingwinów”, Lindsay McCrae, wyd. Prószyński i S-ka

„Sekretne życie zwierząt”, Andrzej G. Kruszewicz, wyd. Rebis

Często ludzie zastanawiają się, czy zebra jest biała w czarne paski czy czarna w białe paski − pisze Andrzej G. Kruszewicz. Przyznam, że miałam wyrobione zdanie na ten temat. Jak się zresztą okazało, niesłuszne... A z naszych przekonań na temat zwierząt bierze się wiele niesprawiediwości w ich ocenie. Bo dlaczego o agresywnym mężczyźnie mówi się „goryl”, skoro prawdziwy przedstawiciel tych człowiekowatych, owszem, jest poteżny, ale swoim stadem opiekuje się z czułością? A niezgrabną kobietę nazywa się „klępą”, podczas gdy samica łosia porusza się z gracją, ma długie nogie nogi i długą szyję. Autor, z wykształcenia lekarz weterynarii, z zamiłowania ornitolog i popularyzator wiedzy o zwierzętach, przybliża nam ich charakter i styl życia. A opowiada nie tylko o wspominanych gorylach czy zebrach, ale i bliskich nam pszczołach, mrówkach, kaczkach albo świetlikach. „Sekretne życie zwierząt” to doskonała lektura  dla całej rodziny: dzieci edukuje i uwrażliwia na przyrodę, dorosłym każe się zastanowić, zanim następnym razem powiedzą o kimś, że jest świnią...

„Sekretne życie zwierząt”, Andrzej G. Kruszewicz, wyd. Rebis „Sekretne życie zwierząt”, Andrzej G. Kruszewicz, wyd. Rebis

„Natura natury”, Enric Sala, wyd. Burda Media

„Im większa różnorodność ekosystemów, tym bardziej są one produktywne, stabilne i odporne” - pisze Enric Sala. Mówiąc w uproszczeniu: ginięcie gatunków jest nie tylko smutne, ale i niebezpieczne dla człowieka. Dlaczego? Prowadzi m.in. do zmniejszania się liczebności ryb w stadach, zwiększa ryzyko występowania powodzi oraz ilość chorób odzwierzęcych. Sala jest ekologiem morskim, więc koncentruje się na stanie oceanów, jednak pozostałe środowiska nie są niestety w lepszej kondycji.

„Natura natury”, Enric Sala, wyd. Burda Media „Natura natury”, Enric Sala, wyd. Burda Media

  1. Kultura

Klasyka literatury, czyli 5 książek, które warto przeczytać niezależnie od wieku

Klasyka literatury, czyli 5 książek, które warto przeczytać niezależnie od wieku. (Fot. materiały prasowe)
Klasyka literatury, czyli 5 książek, które warto przeczytać niezależnie od wieku. (Fot. materiały prasowe)
Zobacz galerię 6 Zdjęć
Co sprawia, że wracają do nich kolejne pokolenia czytelników? Co jest w nich tak wyjątkowego? I dlaczego warto zajrzeć do nich akurat teraz? Klasykę literatury poleca szefowa kultury „Zwierciadła”.

George Orwell "1984", W.A.B.

George Orwell publikując krótko po II wojnie światowej swoje „1984”, może i domyślał się, że stworzył jedną z najważniejszych powieści XX wieku. Jednego na pewno przewidzieć nie mógł – że ta mroczna historia o totalitarnym państwie i o marzeniu o wolności i byciu kochanym, stanie się w latach 90. inspiracją dla twórców super popularnego reality show. Dzięki któremu nawet ci, którzy z książką nigdy nie mieli do czynienia, wiedzą, że jest ktoś taki jak Big brother. Czyli po polsku Wielki Brat. Naprawdę? No właśnie. „1984” ukazuje się u nas w nowym, zaskakującym tłumaczeniu (poprzednie przekłady pochodziły z lat 50. i 80.) Doroty Konowrockiej-Sawy. A wśród największych zaskoczeń jest brak powieściowego Wielkiego Brata. Tłumaczka jest wierniejsza oryginałowi. Co to znaczy? Odpowiedź w książce.

George Orwell '1984', W.A.B. George Orwell "1984", W.A.B.

Tomasz Mann, "Czarodziejska góra", Muza

Na ten opasły tom, ambitną klasykę literatury światowej, jest podobno w czasach pandemii zwiększony popyt. Przyczyn można by się upatrywać w podobieństwie sytuacji głównego bohatera – młodego niemieckiego inżyniera Hansa Castorpa – do niemal każdego z nas, próbujących jakoś się odnaleźć w wyjątkowych czasach pandemicznej izolacji i zawieszenia w czasie. Castorp przyjeżdża do szwajcarskiego Davos do sanatorium dla gruźlików położonego na szczycie góry, żeby odwiedzić kuzyna. Tyle że zdiagnozowana zostaje u niego gruźlica, i nasz bohater nagle zostaje zamknięty w miejscu, gdzie czas płynie dużo wolniej i gdzie życie ogranicza się do krajobrazu za oknem, własnego pokoju i jadalni, krótkich spacerów. Brzmi znajomo? Tomasz Mann pisał „Czarodziejską…” najpierw z myślą o krótkim opowiadaniu, tymczasem pracował nad nią aż dwanaście lat. A noblistka Olga Tokarczuk w jednym z nie tak dawno udzielonych wywiadów zdradziła, że tę powieść czytała pierwszy raz jako 15-latka, a ostatnio wróciła do niej po raz szósty.

Tomasz Mann, 'Czarodziejska góra', Muza Tomasz Mann, "Czarodziejska góra", Muza

Osamu Dazai "Owoce wiśni", Czytelnik

Shūji Tsushima (1909-1948), znany bardziej pod swoim literackim pseudonimem Osamu Dazai to jeden z najważniejszych XX-wiecznych japońskich pisarzy. Trzeba przyznać, że był pesymistą. Marzył o innej Japonii, ale jej nie doczekał. I to z rozczarowań powstała poruszająca proza: powieści i opowiadania. Jego „Owoce wiśni” to zbiór tekstów o miłości, żałobie, wojnie. Autor uchwycił stan ducha młodego pokolenia lat 30. i 40. „Kto wie, przyszłość może pokaże, że te nasze osobiste, fragmentaryczne opisy codzienności okażą się bardziej wiarygodne niż dzieła tak zwanych historyków”, pisał tyle dekad temu, mając rację. Na uwagę zasługuje też doskonały przekład Katarzyny Sonnenberg-Musiał. Bezpośrednio z japońskiego, co ważne, bo w przypadku literatury z tego kraju nadal zbyt często zdarzają się tłumaczenia wersji angielskich, zawsze ze stratą dla tekstu.

Osamu Dazai 'Owoce wiśni', Czytelnik Osamu Dazai "Owoce wiśni", Czytelnik

Margaret Mitchell "Przeminęło z wiatrem", Albatros

W zeszłym roku głośno było o tym, że w Stanach HBO usuwa z platformy streamingowej „Przeminęło z wiatrem” z Vivien Leigh i Clarkiem Gablem. Z zapowiedzią, że tytuł wróci na platformę, ale towarzyszyć mu będzie potępiająca rasizm dyskusja o historycznym kontekście filmu. Jeśli ktoś ma wątpliwości, czy to aby nie za daleko idąca polityczna poprawność, lektura tekstu źródłowego, czyli powieści Margaret Mitchell z 1936 roku wiele w tym temacie rozjaśnia. I nie chodzi tylko o romantyzowanie secesji, niewolnictwa i handlu ludźmi. Czytamy tu na przykład, że poczciwa Mammy, niania Scarlett O’Hary „waruje w głębi pokoju jak wielki czarny cerber”. Że jej czarna twarz jest „smutna jak morda skrzywdzonego zwierzęcia”, z kolei Atlanta „jest pełna wyzwolonej murzyńskiej hołoty”. Warto mieć świadomość, że i film i książka są znakiem swoich czasów. I być na to przygotowanym sięgając po tę klasykę literatury, powieść – trzeba przyznać – świetnie skonstruowaną (nagrodzoną w 1937 roku Pulitzerem). Której ukazało się u nas niedawno specjalne ilustrowane wydanie – aż 1000-stronicowe.

Margaret Mitchell 'Przeminęło z wiatrem', Albatros Margaret Mitchell "Przeminęło z wiatrem", Albatros

Shirley Jackson "Loteria", Wydawnictwo Marginesy

Przypadek „Loterii” jest dowodem na to, jak mało jest znana w Polsce klasyka literatury amerykańskiej. W Stanach Zjednoczonych „Loteria” to lektura szkolna. Dzieło pisarki Shirley Jackson, która mimo że zmarła stosunkowo młodo, bo w wieku 49 lat, zostawiła po sobie obszerny dorobek. Stała się też bohaterką i autorką skandalu, jaki wybuchł po tym, jak w 1948 roku „New Yorker” opublikował „Loterię” na swoich łamach. Redakcję już na drugi dzień po publikacji zalewać zaczęła fala listów od czytelników. Wiele osób przekonanych, że był to reportaż, a nie literacka fikcja, domagało się wyjaśnień. Jeszcze inni byli tak wstrząśnięci, że zrezygnowali z prenumeraty magazynu. Co wywołało wzburzenie? Żeby nie psuć nikomu suspensu, starczy chyba powiedzieć, że to coś dla tych, którzy lubią straszne historie. „Loteria” oryginalnie jest opowiadaniem, ale polski czytelnik może je poznać dzięki powieści graficznej. Stworzonej współcześnie przez wnuka pisarki Milesa Hymana. Niewiele tu słów, wiele klimatycznych kadrów, doskonale oddających specyficzny rytm opowiadania i tak samo budujących napięcie aż do finałowej sceny.

Shirley Jackson 'Loteria', Wydawnictwo Marginesy Shirley Jackson "Loteria", Wydawnictwo Marginesy

  1. Kultura

3 książki na dobry początek roku, które po prostu musisz przeczytać

Fot. materiał partnera
Fot. materiał partnera
Zobacz galerię 4 Zdjęcia
Kto z nas z początkiem roku nie robi sobie długiej listy postanowień? Nie snuje tysiąca planów na to, jak stać się lepszą wersją samego siebie? Czas zadać sobie inne niż zawsze pytania.

Czy przypadkiem nie oczekujemy od siebie zbyt dużo? A może stawiamy przed sobą nierealistyczne cele? Albo nasze głowy są tak przesiąknięte starym sposobem myślenia, że nie potrafimy spojrzeć na rzeczywistość inaczej? Zamiast tworzyć długie listy postanowień – zatrzymaj się na chwilę! Bądź tu i teraz. Odkryj, co tak naprawdę chcesz zmienić w swoim podejściu do życia. Przedstawiamy trzy wyjątkowe książki, które pomogą ci to osiągnąć.

Dla tych, którzy o 22:00 uparcie odpisują na służbowe maile

„Nie rób nic. Jak zerwać z przepracowaniem i zacząć żyć”, Celeste Headlee

Pijąc poranną kawę, odpisujesz na e-maile i przygotowujesz prezentację. W weekendy sprawdzasz służbową pocztę. Biegasz, zdrowo się odżywiasz, prowadzisz aktywne życie towarzyskie. Nerwowo sprawdzasz media społecznościowe, by być zawsze na bieżąco. Stop! Autorka książki „Nie rób nic” udowadnia, że nasza obsesja na punkcie produktywności to stosunkowo nowe zjawisko i zachęca do zmiany myślenia. Czy można mniej pracować, a w czasie wolnym nie myśleć o obowiązkach? Cenić odpoczynek tak samo, jak własną aktywność? Leżeć na kanapie i nie czuć poczucia winy? Okazuje się, że tak! Kluczem do sukcesu jest dostrzeżenie dobrych stron oczyszczającej umysł bezczynności.

Dla tych, którzy pragną czerpać mądrość z dalekich krajów

„Długo i szczęśliwie. Japońska sztuka akceptacji”, Scott Haas

Poznaj ukeireru – japońską sztukę akceptacji, która koi ciało i duszę, pisze amerykański psycholog Scott Haas, którego podróż do Japonii odmieniła myślenie o rzeczywistości. Akceptacja w życiu Japończyków towarzyszy nawet najprostszym czynnościom takim jak sen, kąpiel, jedzenie czy kontakt z naturą. Ukeireru pozwala radzić sobie z gniewem, lękiem i poczuciem straty, otworzyć się na drugiego człowieka, obserwować, słuchać i uczyć się uważności. Pomaga oczyścić ciało ze stresu. Zapewnia spokój umysłu. To właśnie połączenie mądrości Wschodu i Zachodu to według autora tej książki recepta na to, by żyć „długo i szczęśliwie”. Wystarczy otworzyć się na odmienną od naszej kulturę i odkryć w niej ogromne bogactwo.

Dla tych, którzy chcą nauczyć się doceniać proste rytuały

„Sztuka prostego życia”, Shunmyo Masuno

Ustaw buty równo obok siebie. Oddychaj głęboko. Zasadź kwiat. Kultywuj wdzięczność. Oto Shunmyo Masuno – buddyjski mistrz zen i jego zbiór stu bardzo prostych i krótkich wskazówek, które pozwolą osiągnąć szczęście i spokój. To doskonałe sposoby na dodanie energii swojemu ja, rozwijanie odwagi oraz radzenie sobie ze zmartwieniami. Porady buddyjskiego mnicha zachęcają do obecności, do nawiązywania głębokich więzi z innymi oraz doceniania prostoty. Dobra wiadomość: życie w wielkim mieście nie jest przeszkodą do kierowania się ideami tej wielowiekowej wschodniej filozofii. Ogrodem zen z powodzeniem może stać się zwykły balkon. Największa siła tkwi w prostocie.