fbpx

Maria Peszek: Jestem głosem pokolenia

Maria Peszek: Jestem głosem pokolenia
Mystic

Maria Peszek opowiada w wywiadzie dla „Przekroju” o tym, co myśli o komentarzach na jej temat oraz o reakcji na jej najnowszą płytę.
Wydana przez artystkę płyta „Jezus Maria Peszek” okazała się być trzecią, najlepiej się sprzedającą płytą 2012 roku.Bardzo dobrze została też oceniona przez krytyków. Ale niewybredne komentarze internautów wzbudził wywiad, jakiego Peszek udzieliła tygodnikowi „Polityka”.

Opowiedziała w nim o swojej depresji i dochodzeniu do siebie przez tygodnie na plaży w Tajlandii. Jej wyznanie stało się obiektem żartów oraz potraktowane zostało jako promocyjny chwyt artystki. W „Przekroju” odpowiada na zarzuty i komentarze tak: „Spodziewałam się, że niektórzy ludzie będą się czuli dotknięci nową płytą, a nie wywiadem o stanie psychicznym, w jakim byłam, zanim ją nagrałam.(…)Tymczasem Jezus w tytule nikogo nie obszedł albo obszedł minimalnie. Nie obeszło ludzi moje odkrycie, że Bóg może być przeszkodą w drodze do bycia szczęśliwym. Nawet piosenka o tym, że nie chcę mieć dzieci, czy o tym, jak sobie wyobrażam patriotyzm albo własną śmierć nie wywołały reakcji. Najbardziej wściekło Polaków to, że opowiedziałam o swoim bardzo trudnym przeżyciu językiem otwartym, bez owijania w bawełnę, bez pięknych fraz, tylko w brutalny i radykalny sposób. (…) Mocno mnie poturbowało to, że cześć osób uznała, że zmyśliłam albo przynajmniej cynicznie wykorzystałam swoją sytuację do promocji płyty.” Peszek przyznała w wywiadzie, że swoimi tekstami i postawą uważa się za głos pokolenia, mówiąc, że na koncertach czuje się jak rewolucyjna przywódczyni.