fbpx

Whitney Houston nie żyje

Jedna z najsłynniejszych wokalistek naszych czasów zmarła dziś w nocy w Los Angeles.
Whitney urodziła się 9 sierpnia 1963 w Newark.

W 1985 zadebiutowała albumem „Whitney Houston”, który odniósł niespotykany wcześniej wśród debiutantów sukces sprzedaży. Drugi album, „Whitney”, wyszedł dwa lata później. Krytycy zarzucali mu nadmierne podobieństwo do poprzedniego, ale płyta trafiła na czoło list przebojów w USA. Dzięki obu tytułom piosenkarka stała się międzynarodową gwiazdą. 1992 przyniósł jej debiut filmowy w „Bodyguardzie” u boku Kevina Costnera. Główny utwór muzyczny „I will always love” nagrany jako singiel był największym sukcesem wokalistki, sprzedanym w blisko 10 mln egzemplarzy, i docenionym nagrodą Grammy.

Po latach powodzenia, początek XXI w przyniósł gwieździe spadek popularności. Mówiono o zaniku głosu, uzależnieniu od narkotyków, spadła sprzedaż płyt. W 2006 Whitney zaczęła wracać do formy. W 2009 wydała kolejny album „I look to you”, dobrze odebrany przez krytykę i publiczność.

Tragiczna wiadomość obiegła światowe media. Reuters przytacza reakcję Barbry Streisand: „Miała wszystko, urodę, wspaniały głos” – powiedziała o wokalistce. Rihanna napisała na Twitterze „brak słów, tylko łzy”. Serwis Skynews powtarza słowa Mariah Carey o „złamanym sercu i łzach na wieść o szokującej śmierci przyjaciółki, niezrównanej Ms. Whitney Houston”. „Le monde” przypomina pierwszy występ artystki we Francji, w 1986 i powtarza za Christiną Aguilerą: „Straciliśmy kolejną legendę. Łączę się z rodziną Whitney w miłości i modlitwie”.