fbpx

Karolina Breguła: Cztery dni w Budapeszcie

Karolina Breguła: Formy przestrzenne wobec katastrofy

Za kilka miesięcy zaczynam pracować nad projektem, który będzie realizowany na Węgrzech. Projekt wymaga wielu przygotowań, dlatego przyjechałam wczoraj na cztery dni do Budapesztu, by pozałatwiać konieczne sprawy.
W Budapeszcie byłam dotąd tylko raz. Spędziłam tu wtedy niecałą dobę, z której większość poświęciłam na instalowanie wystawy. Ponieważ nie starczyło mi czasu na oglądanie miasta, mogę tę wizytę w Budapeszcie traktować jak swoją pierwszą.

Postanowiłam, że kilka pierwszych godzin poświęcę na to, co najbardziej lubię robić w miastach, które odwiedzam po raz pierwszy – snucie się bez konkretnego planu i bez nosa w mapie.

Kiedy wczoraj dojechałam do miejsca, gdzie mieszkam, było już ciemno i późno. Nie wiedziałam więc, gdzie jestem. Rano okazało się, że ulokowano mnie w pięknej starej dzielnicy willowej, pełnej okazałych budynków z różnych epok – od dziewiętnastowiecznych i z początku dwudziestego wieku, po współczesne, wybudowane zaledwie kilka lat temu.

Prowadzona swoją miejską intuicją, szybko wyszłam z dzielnicy, w której mieszkam i trafiłam do centrum, które od razu wzbudziło moją sympatię, bo dostrzegam w nim nasze warszawskie problemy. Rzeka odcięta jest tu od miasta drogą dla samochodów, która – jak sądzę – do niedawna była w użyciu; by pieszo pokonać szlaki samochodowe trzeba wchodzić we wszechobecne przejścia podziemne; mnóstwo tu wspaniałej architektury, która z nieznanych mi jeszcze powodów niszczeje.

Po dwugodzinnym spacerze znalazłam piękny dworzec kolejowy, niedaleko którego znajduje się dzielnica pełna maleńkich zakładów rzemieślniczych, niewielkich sklepików i przyjemnych kafejek, mieszczących nie więcej niż trzy stoliki. Najsympatyczniejsza ulica nazywa się Pozsonui út, czyli – jak powiedział mi spotkany na ulicy Węgier – ulica Bratysławska. Ulica urzekła mnie, zatrzymałam się więc tutaj, żeby się ogrzać i nabrać sił przed bardziej już zaplanowaną częścią dnia.

ZAMÓW

E-WYDANIE

ZAMÓW

E-WYDANIE
?>