1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Filmy
  4. >
  5. Jak dorastać w cieniu rozpadającej się rodziny? „Bird” to najmocniejszy film o dojrzewaniu, jaki zobaczysz w tym roku w kinach [Recenzja]

Jak dorastać w cieniu rozpadającej się rodziny? „Bird” to najmocniejszy film o dojrzewaniu, jaki zobaczysz w tym roku w kinach [Recenzja]

„Bird” (Fot. materiały prasowe)
„Bird” (Fot. materiały prasowe)
W filmie „Bird” Andrea Arnold – specjalistka od bezlitośnie szczerych historii o dojrzewaniu – kieruje naszą uwagę na brytyjską prowincję i 12-letnią Bailey, która w chaotycznym i bezlitosnym świecie dorosłych musi dowiedzieć się, co zrobić, aby przetrwać i nie zgubić swojej wrażliwości. Reżyserka zagląda przy tym w najciemniejsze zakamarki samotności, tęsknoty i dziecięcej potrzeby miłości, nie proponując łatwych rozwiązań ani moralizatorstwa oraz po raz kolejny udowadniając, że potrafi znaleźć czułość tam, gdzie inni widzą tylko chaos i pustkę.

12-letnia Bailey (Nykyia Adams) mieszka z wytatuowanym od stóp do głów ojcem Bugiem (Barry Keoghan) i starszym bratem Hunterem w małym mieście na wschodzie Anglii. Mimo ciepłych uczuć i dobrych chęci niedojrzały Bug więcej czasu poświęca nowej partnerce i szukaniu pomysłów na zarabianie pieniędzy niż swojej wrażliwej córce. Pozostawiona sama sobie, niezrozumiana przez otoczenie nastolatka zaprzyjaźnia się więc z ekscentrycznym nieznajomym, tytułowym Birdem (Franz Rogowski), który szuka swojej biologicznej rodziny. Wkrótce wspólnie ruszają na letnią włóczęgę w poszukiwaniu śladów przeszłości.

„Bird” (Fot. materiały prasowe) „Bird” (Fot. materiały prasowe)

Niech żyje bunt i wolność! Recenzja filmu „Bird”

„Bird” to dramat coming-of-age, jakiego w kinie nie było od dawna: poruszający portret poszukiwania swojego miejsca w świecie oraz dorastania w trudnych warunkach, a także intymna eksploracja życia na marginesie społeczeństwa i obraz przejścia z dzieciństwa w okres dojrzewania – nieco ponury, ale rozdzierająco szczery. Reżyserka skupia się w nim na osobistej historii i sposobach odnajdywania spokoju w ulotnych chwilach piękna i wolności – w tym, co pomijane, o czym się nie mówi, co się ignoruje, o czym się zapomina i na co zwykle zamyka się oczy. Medytuje w nim również nad tożsamością i przynależnością, goryczą bycia niedocenianym i niezauważanym, seksizmem, mizoginią i okrucieństwem. Nieustannie poszukującym bliskości, bezpieczeństwa i miłości bohaterom towarzyszy natomiast muzyka takich ikon brytyjskiej sceny jak Blur, The Verve czy Coldplay. Nic więc dziwnego, że w ubiegłym roku filmem zachwyciła się publiczność festiwalu w Cannes.

„Bird” (Fot. materiały prasowe) „Bird” (Fot. materiały prasowe)

Na początku trudno jest oswoić się z tą historią. Ta jednak szybko wciąga, a pod koniec seansu jesteśmy w nią już tak zaangażowani, jak tylko się da. Trudno bowiem nie przywiązać się do bohaterki, której codzienne życie naznaczone jest niestabilnością rodzinną i tęsknotą za przynależnością. Bird staje się jednak katalizatorem jej emocji oraz zmieniających się relacji z samą sobą, rodziną i miastem, w którym żyje. Z drugiej strony: można postrzegać go jako dosłownego anioła stróża, który oferując nastolatce swój czas, ochronę i wsparcie, pozwala jej rozwinąć skrzydła i uwierzyć w siebie. To właśnie unikalna wizja Arnold, która podchodzi do tematu dorastania w niesprzyjających okolicznościach z niezwykłą i godną podziwu subtelnością.

„Bird” (Fot. materiały prasowe) „Bird” (Fot. materiały prasowe)

Twórczyni nie ocenia bowiem swoich bohaterów i sugeruje, abyśmy spojrzeli na marginalizowane społeczności z większą czułością. Nie jest to jednak romantyzowanie ubóstwa czy ignorancja, a zrównoważony obraz życia. To również historia, w której tragedia zderza się z komedią, prawdziwe życie z fantazją, a realizm społeczny z magicznym. Czy rzeczy, które widzimy na ekranie, dzieją się naprawdę, czy może są jedynie wytworem wyobraźni Bailey? Film nie daje jasnych odpowiedzi. Sami musimy zdecydować. Trzeba jednak przyznać, że chwilami opowieść nieco się gubi, a przeciągnięte sceny kontemplacji zakłócają płynność i tempo narracji. Zapewniamy jednak, że nieoczekiwany zwrot akcji i cudownie podnoszący na duchu finał sprawią, że nie będziesz mogła powstrzymać łez.

„Bird” (Fot. materiały prasowe) „Bird” (Fot. materiały prasowe)

„Bird” wyróżnia się również kreacjami aktorskimi. Debiutująca Nykyia Adams jako nastolatka, która musi zmagać się z kapryśnym ojcem i nieobecną matką, jest w tym filmie absolutnym objawieniem. To imponująca i niezwykle dojrzała jak na 12-latkę kreacja. Jej duet z Franzem Rogowskim („Przejścia”, „Disco Boy”) jest natomiast zaskakująco przekonujący. W roli enigmatycznego nieznajomego aktor jest superhipnotyzujący, a jego pełen gracji, baletowy sposób poruszania się sprawiają, że wydaje się nie z tego świata. Bird w jego wykonaniu to postać osobliwa, która uosabia wrażliwego, wolnego ducha. Od pierwszej chwili na ekranie intryguje, a po seansie na długo nie pozwala o sobie zapomnieć. Zupełnie inną energią, choć również urzekającą, emanuje Barry Keoghan („Duchy Inisherin”, „Saltburn”), któremu udało się stworzyć momentami komediowo przerysowaną kreację niedoskonałego, ale kochającego ojca, którego nie sposób nie polubić.

„Bird” (Fot. materiały prasowe) „Bird” (Fot. materiały prasowe)

„Bird” budzi jednak skrajne emocje. Jedni nazywają go arcydziełem, innych seans przyprawia o mdłości – ale jedno jest więcej niż pewne: to kino, które intryguje i oferuje głęboko ludzkie doświadczenie, wzmocnione imponująco autentycznymi kreacjami aktorskimi. To nie tylko pełna buntowniczej energii opowieść o kruchej sile młodości – rozpięta między charyzmą Keoghana, melancholią, jaką wnosi Rogowski, i wolnym duchem debiutującej Nykiyi Adams – ale też popis reżyserskiej siły i odwagi. Najpierw wywołuje smutek i żal po tym, co utracone, później przypomina, że nigdy nie jesteśmy sami, nawet gdy odczuwamy to najbardziej, a na końcu daje nadzieję, otulając nas przyjemnym ciepłem. Na pewno skradnie ci serce i nikogo nie pozostawi obojętnym.

„Bird” w kinach od 8 sierpnia. Film można również obejrzeć podczas 25. MFF BNP Paribas Nowe Horyzonty we Wrocławiu (17–27 lipca).

Proszę akceptuj pliki cookie marketingowe, aby wyświetlić tę zawartość YouTube.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE