fbpx

Frida Kahlo i jej twórczy wszechświat – wirtualne zwiedzanie Niebieskiego Domu

Frida Kahlo i jej twórczy wszechświat - wirtualne zwiedzanie Niebieskiego Domu
Frida Kahlo w 1932 w obiektywie jej ojca, Guillermo Kahlo. (Fot. BEW PHOTO)

– Nigdy nie malowałam snów. Malowałam swoją rzeczywistość – mawiała Frida Kahlo. Niebieski Dom meksykańskiej mistrzyni autoportretów, czyli jedno z najbardziej znanych muzeów w Meksyku, można teraz zwiedzić wirtualnie. 

Zlokalizowany w jednej z najpiękniejszych i najstarszych dzielnic Meksyku – Coyoacán, rodzinny, Niebieski Dom Fridy Kahlo, to miejsce, w którym znajduje się twórczy wszechświat meksykańskiej malarki. Cztery lata po jej śmierci został przekształcony w muzeum, które stało się jednym z najpopularniejszych muzeów Meksyku. Znajduje się tam nie tylko niezwykła kolekcja dzieł Fridy, ale także liczne fotografie, notatki, pocztówki pamiątki i jej przedmioty osobiste. W związku z pandemią koronawirusa na platformie Google Arts & Culture dostępna jest wystawa „Faces of Frida”, dzięki której każdy może udać się na wirtualny spacer po Niebieskim Nomu Fridy Kahlo.

Liczne źródła cierpienia

Frida Kahlo, a właściwie Magdalena Carmen Frieda Kahlo y Calderón, urodziła się 6 lipca 1907 roku w Meksyku. Sama za rok swoich urodzin podawała 1910, bowiem chciała, by jej urodziny utożsamiano z datą wybuchu meksykańskiej rewolucji. Życie nie oszczędzało jej już od dzieciństwa. W wieku sześciu lat zachorowała na polio, ciężką wirusową chorobę zakaźną, wskutek której jej prawa noga pozostała krótsza i drobniejsza od lewej. W dorosłym życiu zakrywała ten defekt długimi i wzorzystymi spódnicami, które później stały się jednym z jej znaków rozpoznawczych.

Jako nastolatka uległa poważnemu wypadkowi drogowemu – autobus, w którym podróżowała zderzył się z tramwajem. W wyniku wypadku Frida miała złamany kręgosłup, obojczyk, żebra i miednicę oraz 11 złamań prawej nogi. Ponadto stalowa poręcz autobusu przebiła jej brzuch i macicę, co przyczyniło się do przekreślenia jej marzeń o macierzyństwie. To była dziwna kolizja. Nie gwałtowna, raczej milcząca, powolna i skrzywdziła wszystkich. Mnie najbardziej – mówiła Frida. Nawracający ból towarzyszył jej przez całe życie i to właśnie z tego bólu i krzywdy, które doznała, narodziła się w niej miłość do malarstwa.

Malować zaczęła w szpitalu, w którym po wypadku musiała spędzić trzy miesiące, niemal całkowicie unieruchomieniu. Jestem swoją muzą. Jestem obiektem, który znam najlepiej. Jestem tematem, który chcę znać najlepiej – mawiała. Pierwszy autoportret, spośród ponad 50, namalowała za pomocą lusterka, leżąc w łóżku po wypadku. Był to „Autoportret w aksamitnym ubraniu”, który później, wraz z trzema innymi obrazami jej autorstwa, pokazała Diego Rivierze, znanemu meksykańskiemu malarzowi. Niedługo później Diego został jej mężem.

Dwa żywioły

Od tego momentu jej życie prywatne przebiegało pod znakiem rozstań i powrotów. Starszy od niej o 20 lat Diego okazał się być kobieciarzem, często wdawał się w przelotne romanse, również z młodszą siostrą Fridy, Cristiną. Frida i Diego byli jak ogień i woda, a łączące ich uczucie było jednocześnie wielką miłością i nienawiścią. Mimo nieustannych kłótni i zdrad Frida zabiegała o dziecko.

Zachodziła w ciążę trzy razy i wszystkie trzy skończyły się poronieniem. W 1939 roku rozwiodła się z Diego, by rok później do niego wrócić i zawrzeć małżeństwo po raz drugi. Od problemów uciekała w alkohol i… pracę, bo to właśnie pod koniec lat 30. powstało najwięcej jej obrazów. Trauma związana z niespełnionymi marzeniami o macierzyństwie trwale przeniknęła do jej sztuki i stała się częstym i powracającym motywem.

Cierpienie i folklor

A sztuka Fridy Kahlo jest przede wszystkim niezwykle osobista. Jej obrazy to osobliwy zapis cierpienia – tego fizycznego, wywołanego wypadkiem, licznymi operacjami i niepełnosprawnością ruchową oraz psychicznego, przez niemożność posiadania dzieci i żywiołowe małżeństwo. I choć w autoportretach jej twarz przypomina maskę, to z każdego z jej obrazów biją najprawdziwsze emocje. Malarkę inspirowała również rdzenna kultura meksykańska, stąd też wyraziste kolory, jasne barwy i mocne kreski. Jej prace często określane są jako surrealistyczne, jednak sama autorka nie uznawała tej estetyki. Mawiała, że nie jest surrealistką, bo nigdy nie malowała snów, malowała swoją rzeczywistość.

Zmarła 13 lipca 1954 roku. Oficjalną przyczyną śmierci artystki miała być zatorowość płucna, jednak spekuluje się, że do śmierci mogło dojść przez przedawkowanie leków. Mam nadzieję, że śmierć jest radosna. Mam nadzieję, że nigdy nie wrócę – zapisała w swoim pamiętniku tuż przed śmiercią.

  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze