„Green Book” – historia nieprawdopodobnej przyjaźni już w kinach!

fot. materiały prasowe

Mahershala Ali jako wybitny muzyk i Viggo Mortensen w roli jego włosko-amerykańskiego szofera! Cudowna, pełna humoru i wzruszeń historia nieprawdopodobnej przyjaźni, wielki zwycięzca Złotych Globów i zdobywca 5 nominacji do Oscara!

Tony, drobny cwaniaczek z Bronxu, z nadzieją na zgarnięcie konkretnej sumki, zatrudnia się jako szofer wybitnego, ekstrawaganckiego muzyka Dona Shirleya. Razem wyruszają w wielotygodniowe tournée na południe Stanów Zjednoczonych. Z pozoru różni ich wszystko: od majątku i wykształcenia, przez sposób bycia, po ulubione jedzenie i rozrywki. Z czasem jednak będą mieli okazję przekonać się, że tak naprawdę więcej ich łączy, niż dzieli. Ich wspólna, pełna przygód podróż stanie się początkiem nieprawdopodobnej przyjaźni.

 

 

MEDIA O FILMIE:

„Green Book” przypomina, że spędzanie czasu z ludźmi innymi niż my, nawet w ciemności sali kinowej, może być kluczem do zwalczania uprzedzeń. To sytuacja odwrotna do „Wożąc Panią Daisy”: tutaj to nie biała starsza pani wynajmuje czarnoskórego kierowcę, ale elegancki Afroamerykanin zatrudnia niepokornego białego faceta z Bronxu, by ten zawiózł go na południe Stanów. Dzięki chemii, jaka się wytwarza w tej relacji, obaj bohaterowie odkrywają przed sobą nieznane im samym strony.

Peter Debruge,VARIETY

 

Viggo Mortensen grał już w zasadzie wszystko – ale to zdecydowanie jego najbardziej popisowa rola i powinna przynieść mu Oscara, na którego od dawna zasługuje. Komedia Petera Farrelly’ego ma w sobie niezliczone pokłady uroku, a aktorski duet sprawia, że aż lśni. Linda Cardellini jest świetna. W świecie, który z dnia na dzień wydaje się coraz brzydszy, ciepłe serce i dobry duch tego filmu są prawdziwym wybawieniem.

Leah Greenblatt, ENTERTAINMENT WEEKLY

 

Cudowna wyprawa z Viggo Mortensenem i Mahershalą Alim, której długo nie zapomnicie. To jeden z najprzyjemniejszych filmów całego roku.

Tom Gliatto, PEOPLE

 

Wyśmienicie zagrany „Green Book” już stał się nowym klasykiem, do którego będziemy ciągle wracać. (…) To film o ogromnym sercu, który sprawi, że zaleje was fala ciepła. Prawdziwy master class Viggo Mortensena i Mahershali Alego, którzy poruszają i bawią – to oni pociągną za tym filmem masy. Ali jest znakomity jako muzyk na scenie, a w strugach deszczu wygłasza mowę godną Oscara. Mortensenowi przypadają z kolei najlepsze kwestie (Kentucky Fried Chicken w Kentucky? Kiedy taka okazja się powtórzy?!) – to niedorajda, który zostaje oświecony, ale nie traci przez to swojego lekko awanturniczego uroku. Ten film to lek na wszelkie podziały, przepełniony empatią i inspiracją do zmiany.

Brian Truitt, USA TODAY

Prawdziwych przyjaciół poznaje się w drodze!