Danuta Stenka: Trening z kaszubskiego

Fot. Rafał Masłow

„niech badze pochwalony”. I zawsze słyszę odpowiedź: „na wieczi wiekow”. Mówiło się też: „Boze pomagaj”, czyli: „szczęść Boże”. Nie, to nie był odpowiednik „dzień dobry”. Mówiło się tak, kiedy przechodziło się obok kogoś, kto pracował w polu, w ogródku, w lesie… Nawet jeśli nie znało się tej osoby.

Wakacje na wyspie

Kiedy się mieszkało na wsi, wakacje miały zupełnie inny smak. Co roku w lecie przyjeżdżała do nas rodzina. Mama miała aż trzynaścioro rodzeństwa, kilkoro z nich mieszkało w Trójmieście. Kiedy przyjeżdżali do nas, rozkładaliśmy co tylko się dało: materace, podwójne koce i kołdry, spaliśmy na podłodze, nie było z tym problemu, zawsze wszyscy się zmieścili. Nikt się nie zastanawiał, gdzie przyjąć gości, czy będzie dość miejsca. Spało się też u dziadka i babci na dole albo w szopce na sianie. Ciocie i wujkowie przyjeżdżali ze swoimi dziećmi. Najfajniej było, kiedy wyruszaliśmy na dużą wyspę na Jeziorze Gowidlińskim. Spędzaliśmy tam całe dnie. Tata z wujkami przewozili nas tam łódką albo kajakiem, który sam skonstruował. Wyruszaliśmy rano, czasem nawet bez śniadania, szkoda było czasu, jadło się na miejscu. Na wyspie była plaża i ogromne drzewo, zdaje się buk. Potrzeba było kilka osób, żeby objąć jego pień. Prowiant zakopywało się w dołach, żeby te wszystkie masła, sery i pasztety się nie roztopiły, a napoje chłodziły się w wodzie.

Zabawne, bo pod koniec podstawówki w wakacje pojechałam na kolonie do… Warszawy. Dla mnie to było jak lot w kosmos. O Warszawie uczyłam się w szkole. Nie zapamiętałam wiele z tego wyjazdu. Głównie upał, nie do zniesienia wśród betonowych murów. Nam, dzieciakom, chciało się ciągle pić. Na ulicach stały saturatory, ale wychowawcy rzadko pozwalali nam z nich korzystać. A jak już pozwolili, to opijaliśmy się na zapas. Myślałam sobie: „A w Gowidlinie ciepła woda

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu ZWIERCIADŁO

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »

Otrzymujesz tę wiadomość ponieważ Twój adres został zapisany w naszej bazie osób zainteresowanych informacjami z Wydawnictwa Zwierciadło. aby nie otrzymywać wiadomości z grupy mailingowej Zwierciadlo.pl, wypisz się z niej, odwiedzając ten link