1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Muzyka
  4. >
  5. Piosenki ze „Zmierzchu”, które przyprawiają o gęsią skórkę. Idealne na jesienną playlistę

Piosenki ze „Zmierzchu”, które przyprawiają o gęsią skórkę. Idealne na jesienną playlistę

kadr z filmu „Zmierzch” (Fot. mat. prasowe Summit Entertainment)
kadr z filmu „Zmierzch” (Fot. mat. prasowe Summit Entertainment)

Odsłuchaj artykuł

Robert Choiński - Piosenki ze „Zmierzchu”, które przyprawiają o gęsią skórkę. Idealne na jesienną playlistę

00:00 06:55
15s
0,5 x
15s
Jesienne wieczory to idealny czas na nostalgię i powrót do filmowych klasyków. Przypominamy 12 kultowych utworów ze ścieżki dźwiękowej sagi „Zmierzch”, które idealnie oddają melancholijny klimat tej pory roku i wciąż wywołują gęsią skórkę.

Są filmy, które pamiętamy nie tylko ze względu na fabułę. Zostają w nas pojedyncze kadry, specyficzne światło i muzyka, która po latach potrafi obudzić te same emocje. Saga „Zmierzch” nie zawsze była łaskawie oceniana przez krytyków, a w internecie przez lata stała się wręcz wdzięcznym obiektem żartów. Jest jednak coś, czego trudno jej odmówić. Jest to świetna ścieżka dźwiękowa.

Nawet osoby, które z historią Belli i Edwarda nie miały po drodze, często przyznają, że muzycznie „Zmierzch” trafił w dziesiątkę. Utwory Paramore, Muse czy Bon Iver doskonale współgrały z melancholią, niepokojem i romantyzmem tej historii. A że wieczory znów robią się coraz dłuższe, to chyba najlepszy moment, żeby do nich wrócić.

Paramore – „Decode”

Trudno wyobrazić sobie ścieżkę dźwiękową pierwszego „Zmierzchu” bez „Decode”. Paramore stworzyło utwór, który idealnie pasował do historii Belli i Edwarda. Jest w nim jednocześnie romantyzm, napięcie i poczucie, że bohaterka znalazła się w świecie, którego jeszcze do końca nie rozumie. Hayley Williams śpiewa o relacji pełnej sprzecznych emocji, a mocne gitarowe brzmienie nadaje piosence charakterystycznego dla „Zmierzchu” mroku.

Proszę akceptuj pliki cookie marketingowe, aby wyświetlić tę zawartość YouTube.

Iron & Wine – „Flightless Bird, American Mouth”

To jedna z tych piosenek, które na zawsze będą kojarzyć się ze „Zmierzchem”. Delikatny głos Sama Beama i spokojne, akustyczne brzmienie tworzą bardzo intymny klimat. Utwór pojawia się podczas pamiętnej sceny balu na zakończenie roku i świetnie pasuje do rodzącego się uczucia między Bellą i Edwardem. Jest w nim coś niewinnego, ale jednocześnie trochę smutnego.

Proszę akceptuj pliki cookie marketingowe, aby wyświetlić tę zawartość YouTube.

Bon Iver & St. Vincent – „Roslyn”

Jeśli jedna piosenka miałaby oddać klimat jesiennego wieczoru, „Roslyn” byłaby bardzo mocnym kandydatem. Głos Justina Vernona z Bon Iver i St. Vincent brzmi tu niemal jak część chłodnego i trochę tajemniczego krajobrazu. Utwór znalazł się na ścieżce dźwiękowej „Księżyca w nowiu”, czyli tej części sagi, w której szczególnie dużo jest samotności i tęsknoty.

Proszę akceptuj pliki cookie marketingowe, aby wyświetlić tę zawartość YouTube.

Thom Yorke – „Hearing Damage”

Nie wszystkie piosenki ze „Zmierzchu” są romantyczne. „Hearing Damage” Thoma Yorke’a ma w sobie zdecydowanie więcej niepokoju. Elektroniczne, trochę hipnotyczne brzmienie sprawia, że utwór od razu buduje mroczną atmosferę. To muzyka raczej na energiczny spacer niż spokojny wieczór przy świecach.

Proszę akceptuj pliki cookie marketingowe, aby wyświetlić tę zawartość YouTube.

Blue Foundation – „Eyes on Fire”

Kilka pierwszych sekund „Eyes on Fire” i jesteśmy z powrotem w świecie „Zmierzchu”. Utwór duńskiej grupy Blue Foundation stał się jednym z najbardziej charakterystycznych muzycznych elementów pierwszej części sagi. Jest spokojny, ale jednocześnie ma w sobie napięcie. Trochę mroku, trochę tajemnicy i bardzo dużo klimatu. To właśnie jedna z tych piosenek, które nawet po latach potrafią wywołać gęsią skórkę.

Proszę akceptuj pliki cookie marketingowe, aby wyświetlić tę zawartość YouTube.

The Killers – „A White Demon Love Song”

The Killers kojarzą się przede wszystkim z wielkimi, rockowymi przebojami, ale „A White Demon Love Song” pokazuje ich spokojniejszą stronę. Nie ma tu potężnego refrenu ani efektownego finału. Jest za to sporo melancholii i charakterystycznego dla zespołu brzmienia. Jeśli znacie już wszystkie najbardziej popularne piosenki ze „Zmierzchu”, tę warto sobie przypomnieć.

Proszę akceptuj pliki cookie marketingowe, aby wyświetlić tę zawartość YouTube.

Czytaj także: Najlepsze filmy o wampirach i wilkołakach. 18 tytułów do obejrzenia, gdy „Zmierzch” znasz już na pamięć

Lykke Li – „Possibility”

„Possibility” to chyba jedna z najbardziej przejmujących piosenek w całym zestawieniu. Lykke Li śpiewa bardzo spokojnie, niemal szeptem, a oszczędna aranżacja zostawia dużo miejsca na emocje. To piosenka o samotności i tęsknocie, dlatego tak dobrze pasuje do „Księżyca w nowiu”. Nie trzeba nawet znać filmu, żeby poczuć jej klimat.

Proszę akceptuj pliki cookie marketingowe, aby wyświetlić tę zawartość YouTube.

Alexandre Desplat – „New Moon (The Meadow)”

W tym zestawieniu nie mogło zabraknąć czegoś instrumentalnego. „New Moon (The Meadow)” Alexandre’a Desplata pokazuje, że czasem kilka dźwięków fortepianu potrafi powiedzieć więcej niż setki słów. To spokojna, delikatna kompozycja, która idealnie pasuje do jesiennego nastroju. Można jej słuchać podczas czytania, spaceru albo po prostu wtedy, kiedy chcemy na chwilę odciąć się od wszystkiego.

Proszę akceptuj pliki cookie marketingowe, aby wyświetlić tę zawartość YouTube.

Sia – „My Love”

Dziś Sia kojarzy się głównie z potężnym wokalem i wielkimi popowymi hitami. „My Love” pokazuje jednak jej bardziej delikatne oblicze. Piosenka jest prosta, spokojna i bardzo emocjonalna. Nie ma w niej przesady, a właśnie dzięki temu dobrze pasuje do świata „Zmierzchu”. To dobry wybór dla tych, którzy na jesiennej playliście szukają czegoś bardziej romantycznego.

Proszę akceptuj pliki cookie marketingowe, aby wyświetlić tę zawartość YouTube.

Sleeping at Last – „Turning Page”

„Turning Page” to jedna z najdelikatniejszych piosenek związanych ze „Zmierzchem”. Głos Ryana O'Neala i spokojna aranżacja tworzą bardzo intymny klimat. Jest romantycznie, ale bez przesadnego patosu. Piosenka opowiada o uczuciu, które zmienia wszystko i rozpoczyna nowy etap. Nic dziwnego, że tak dobrze pasowała do „Przed świtem”.

Proszę akceptuj pliki cookie marketingowe, aby wyświetlić tę zawartość YouTube.

Christina Perri – „A Thousand Years”

Tego utworu nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. „A Thousand Years” stało się jednym z największych muzycznych symboli „Zmierzchu”, a z czasem zaczęło żyć własnym życiem, między innymi jako jedna z najpopularniejszych piosenek na ślub. Christina Perri stworzyła prostą, bardzo romantyczną balladę o miłości, która ma przetrwać próbę czasu. Po latach wciąż trudno odmówić jej uroku.

Proszę akceptuj pliki cookie marketingowe, aby wyświetlić tę zawartość YouTube.

Muse – „Supermassive Black Hole”

Na koniec coś, co zdecydowanie wyróżnia się na tle reszty. „Supermassive Black Hole” Muse nie jest melancholijną balladą ani spokojnym utworem do słuchania podczas deszczowego wieczoru. Jest za to jednym z najbardziej pamiętnych muzycznych momentów pierwszego „Zmierzchu”. Energetyczna, zmysłowa i trochę zadziorna. Choć od słynnej sceny gry w baseballa minęło już sporo czasu, trudno usłyszeć ten utwór i nie pomyśleć o Cullenach.

Proszę akceptuj pliki cookie marketingowe, aby wyświetlić tę zawartość YouTube.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE