Słoik domowego dżemu: Pictorial Candi – Eat Your Coney Island

"Eat your Coney Island"
Lado ABC

Choć nazwa Pictorial Candi jest dość enigmatyczna, artystka, która kryje się za tym pseudonimem, nie jest na polskiej scenie anonimowa.

"Eat your Coney Island"
LADO

Saenz Valiente znana była bowiem do tej pory jako wokalistka ambitnego przedsięwzięcia Paristetris, w którym przygrywali jej znani i lubiani Macio Moretti, Marcin Masecki i Bartek Tyciński. Wydawszy dwa albumy w ich towarzystwie, zrobiła to, co uczyniłoby wielu innych na jej miejscu – spróbowała swoich sił w solowej twórczości. Choć, nie ukrywajmy, taki Masecki trochę jej w tym pomógł.

„Eat Your Coney Island”, wydany nakładem wytwórni Lado ABC, to album mały, kameralny, domowej roboty. „Do It Yourself” pełną gębą. Nieprzeprodukowany i surowy jak nieoszlifowany diament. Przypomina to trochę jedną z dawniejszych płyt, bardzo odległej stylistycznie od Pictorial Candi, „No Code” Pearl Jamu, brzmiącą, jakby nagrano ją za jednym zamachem, na domowym magnetofonie przy użyciu prostego mikrofonu, a producentowi nawet nie chciało się wycinać pogaduszek muzyków spomiędzy utworów.

I choć „Eat Your Coney Island” aż tak daleko w tej spontaniczności nie zaszło, to jednak swoboda, z jaką została nagrana, aż wylewa się z albumu. Momentami wydaje się nawet, że artystka poszła trochę za daleko, trochę przekombinowała. Nie zmienia to jednak faktu, że to wyjątkowo szczery twór. Jest jak słoik domowego dżemu, lekko przypalonego, ale wciąż smacznego. Jak domowej
roboty dereniowa nalewka, która wyciągnięta z piwniczki wiele miesięcy po zlaniu przenosi nas w odmienne pory roku i stany świadomości.

Pictorial Candi, „Eat Your Coney Island”, Lado ABC

  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze