Nowości muzyczne – czego warto posłuchać jesienią?

Oto zestawienie najciekawszych muzycznych premier tej jesieni! (Fot. iStock)

Jak najlepiej umilić sobie długie, ponure jesienne wieczory? Wystarczy koc, kubek gorącej herbaty i… odpowiednie muzyczne tło. Które albumy warto włączyć do swojej playlisty? Oto przegląd najciekawszych premier muzycznych tej jesieni! Będzie melancholijnie, zmysłowo i nostalgicznie.

Lana Del Rey – „Norman Fucking Rockwell!”

Lana Del Rey,”Norman Fucking Rockwell!”, Universal Music

Na tę wiadomość czekaliśmy prawie dwa lata – królowa dream popu wróciła, i to w wielkim stylu! Szósty studyjny krążek Lany Del Rey to podróż po melancholijnym świecie emocjonalnych, alternatywnych brzmień, a główną inspiracją do powstania albumu była postać Normana Rockwella – słynnego nowojorskiego malarza i ilustratora. „NFR” to niezwykle spójny krążek pełen pięknych ballad. Znajdziecie na nim wiele przyjemnych dla ucha melodii, które w połączeniu ze zmysłowym wokalem Lany tworzą atmosferę jak ze snu. Wokalistka po raz kolejny śpiewa o złamanym sercu, życiowych porażkach i smutku z powodu kończącego się lata. Na szczególną uwagę zasługuje singiel zatytułowany „Doin’ Time”, będący coverem utwóru zespołu The Sublime z 1997 roku – z jednej strony delikatny, z drugiej nieco niepokojący. To album, który koniecznie musi się znaleźć na waszej półce!

Cigarettes After Sex –„Cry”

Cigarettes After Sex, „Cry”, Partisan Records

„Ten album jest dla mnie jak film łączący w sobie różne postacie i sceny, ale ostatecznie chodzi o romans, piękno i seksualność” – tak o krążku „Cry” mówi wokalista zespołu, Greg Gonzalez. Znana z eterycznego stylu grupa Cigarettes After Sex powraca z drugim w swojej karierze longplayem, który promuje utwór „Heavenly”. Nagrany podczas nocnych sesji na Majorce album zmusza do refleksji nad wieloma aspektami miłości i hipnotyzuje od pierwszych taktów, aż do samego końca. Jeśli zachwycił was zainspirowany zjawiskowym zachodem słońca na łotewskiej plaży singiel „Heavenly”, koniecznie musicie sięgnąć po całą płytę! Premiera już 25 października.

Liam Gallagher – Why Me? Why Not.

Liam Gallagher, „Why Me? Why Not.”, Warner Music

Dlaczego Liam Gallagher? A dlaczego nie? Były członek brytyjskiej grupy Oasis nie zwalnia tempa i prezentuje nowe wydawnictwo. „To bardzo miłe uczucie powrócić z nową muzyką, bo to oznacza, że mogę wyjść do ludzi, zagrać fajne koncerty i trochę podokuczać. Bądźmy szczerzy, beze mnie jest nudno” – wyznaje Liam Gallagher. „Why Me? Why Not.” to drugi solowy artysty i miejmy nadzieję, że nie ostatni. Muzyk, choć pozostaje wierny swojemu stylowi, wciąż zaskakuje. Melodyjne, gitarowe brzmienie i przejmujący wokal to zdecydowanie najmocniejsze strony albumu. Utwory promujące wydawnictwo to „Shockwave”, „Once” oraz „The River”, w którym artysta wzywa młode pokolenie do walki o lepsze jutro. Premiera 20 września.

Emeli Sande – „Real Life”

Emeli Sande, „Real Life”, Virgin Records

Album „Real Life” zachwyci z pewnością wszystkich, którzy kochają soulowe brzmienia w klimacie lat 70. Nie brakuje tu jednak wpływów muzyki disco. Na płycie znajduje się 11 klimatycznych utworów, które imponują prostotą kompozycji. Sama Emeli Sande urzeka z kolei niesamowicie głębokim i czystym wokalem. To trzeci krążek w karierze brytyjskiej wokalistki, która udowadnia, że jest nie tylko europejską odpowiedzią na amerykańskie piosenkarki r’n’b, ale również wszechstronną artystką, która potrafi zaproponować swój własny materiał. „Chciałabym, by „Real Life” przyniosło nadzieję i odwagę zwłaszcza tym, którzy żyją na marginesie, w zapomnieniu, zepchnięci w kąt. Moim marzeniem jest, by każdy po włączeniu albumu otrzymywał pakiet mocy” – mówi Emeli Sande.

Bon Iver – „I,I”

Bon Iver, „I, I”, Jagjaguwar

Najnowszy album alternatywnej grupy Bon Iver, „I, I” to idealna płyta na jesień i zarazem czwarty longplay w karierze zespołu. 38-letni wokalista i założyciel amerykańskiego bandu, Justin Vernon wraca do nostalgicznych nastrojów, które doskonale wpisują się w nastrój coraz to chłodniejszych dni. Utwory znajdujące się na krążku są niczym podróż do czasów dzieciństwa. Tracklista składa się z 13 znakomitych piosenek, a każda z nich utrzymana jest w nieco innej stylistyce. Warto podarować sobie odrobinę wyciszenia, zapoznać się z nowym materiałem od Bon Iver i spędzić przy jego dźwiękach nadchodzącą jesień!