fbpx

Karolina Breguła: Pracuję nad elbląskim „Przebudzeniem”

Karolina Breguła: Pracuję nad elbląskim „Przebudzeniem”
Fot. Karolina Breguła

Elbląska Galeria El organizuje w tym roku serię wydarzeń pod wspólnym tytułem „Przebudzenie”. Każde z nich to wypowiedź innego artysty wizualnego. Tematem łączącym je wszystkie jest koniec świata.

Fot. Karolina Breguła

Zostałam zaproszona do tego projektu. Moja część będzie zamykała serię – w grudniu tego roku. Postanowiłam zająć się w niej tematem końca świata w kontekście sztuki istniejącej w przestrzeni publicznej Elbląga. A jest jej tam sporo, bo do dzisiaj miasto zdobią rzeźby, które są efektem Biennale Form Przestrzennych – znanej imprezy artystycznej z lat 60. i 70.

Rzeźby są elementem codzienności mieszkańców Elbląga. Dla wielu stoją w mieście od zawsze, dla najstarszych – od bardzo dawna. Są tak oswojone, że stały się niemal przeźroczyste, niewidoczne. Moje działanie ma na nowo postawić je w centrum uwagi poprzez zadanie teoretycznego pytania, czy istnieje możliwość, by miały one jakiś związek z końcem świata. Może mogą go powstrzymać? Może będą za niego odpowiedzialne?

Zaangażowałam naukowców różnych dyscyplin, którzy biorą pod swoje lupy formy przestrzenne, by zbadać, czy istnieje zależność między metalowymi obiektami w mieście a nadchodzącym końcem świata, przepowiedzianym przez Majów.

Ponieważ moja konferencja zbliża się wielkimi krokami, praca nad nią nabiera tempa. Prowadzę niezwykle ciekawe spotkania podczas, których nakłaniam poważnych naukowców do fantazyjnego spojrzenia na swoje naukowe narzędzie.

Mam nadzieję moim grudniowym działaniem sprowokować pytania, jakie zadają jedynie nauka i sztuka – pytania brzmiące dziwnie i naiwnie, ale mogące prowadzić do wielkich odkryć.