Wydarzenie miesiąca: Geniusz

mat. prasowe

Kim tak naprawdę był Alexander McQueen? Trzeba przyznać, że twórcy tego dokumentu nie mieli łatwego zadania.

To film wyjątkowy ze względu na bohatera – mówimy o człowieku, którego pośmiertna wystawa projektów w MET w Nowym Jorku pobiła rekord frekwencji. A jednak w filmie wrażenie robi też oprawa. Wykorzystano tu motywy ze szkiców i pokazów McQueena, zamieniając je w trójwymiarowe animacje. Wizualna uczta to dobra przeciwwaga dla słów, które padają na ekranie. Ciekawe, że rodzina projektanta kategorycznie odmówiła wypowiadania się przed kamerą. Tak jak jego dawni współpracownicy. Trochę trwało, zanim powiedzieli tak, i to tylko dla opowieści o modzie. Żadnych wspomnień o samobójstwie, narkotykach, depresji. Z biegiem czasu rozmówcy się otwierali, dojrzewając do tego, żeby opowiedzieć przejmującą historię. O czasach, kiedy geniusz mody nie był jeszcze Alexandrem, ale Lee, który materiały na kolekcje kupował za swój zasiłek. O tym, co go napędzało do życia, a co ostatecznie go zabiło. ●

„McQueen”, Reż. Ian Bonhôte, Peter Ettedgui, Dystr. Gutek Film.

Premiera 20 lipca.