fbpx

Zamiast polityki [Galeria Zwierciadła]

Zamiast polityki
Obraz "Trzeba dbać o siebie i trzymać się wiatru". (Zdjęcie dzięki uprzejmości artysty)

Szczególne miejsce w twórczości Ryszarda Grzyba zajmuje nosorożec. Żywy ewolucyjny relikt. Gdyby nosorożce nie istniały naprawdę, mogłoby być mitycznymi bestiami, jak gryfy czy smoki.

W historii sztuki istnieje długa tradycja przedstawiania zwierząt jako wizerunków alegorycznych. Ryszard Grzyb (rocznik 1956) również nie stronił od tworzenia alegorii, zwłaszcza w latach 80., kiedy to współtworzył legendarną Gruppę. Wszystkich członków tej formacji artystycznej zaliczano do nurtu Nowej Ekspresji. Grzyb na miano ekspresjonisty zasługiwał szczególnie: jego obrazy były drapieżne, czasem wręcz brutalne i gęste od politycznych metafor.

Zamiłowanie do ekspresji – dynamicznych kompozycji, wyrazistego rysunku, nasyconego koloru, brawurowych, nieoczywistych gam kolorystycznych – nigdy Grzybowi nie przeszło. Z tą różnicą, że dziś artysta energii, która rozsadza jego obrazy, nie inwestuje w polityczne wypowiedzi. Ryszard Grzyb jest mistrzem obrazowania witalności. Czy dla takiego tematu można sobie wyobrazić lepszy motyw niż zwierzęta? Poza tym malowanie zwierząt jest dobrym sposobem na… niemalowanie ludzi, co prowadziłoby prostą drogą do opowiadania historii, uwikłania się w jakiś narracyjny bądź społeczny, pozamalarski kontekst. Zwierzęta malowane dziś przez Grzyba mają charakter nie tyle alegoryczny, ile totemiczny. Artysta, malarski erudyta, wyciągnął lekcję ze sztuki pierwotnej i drzemiącej w niej energii. Szczególne miejsce w jego twórczości zajmuje nosorożec. Żywy ewolucyjny relikt. Grzyb powraca do motywu tego niezwykłego stworzenia od dekad.

„Przypadkowy nosorożec wywołał lawinę nosorożców. Każdy następny umacnia poprzednie i dodaje im siły, nabiera znaczenia”.

– powiada sam artysta.

Malowanie zwierząt jest także dobrym sposobem na niemalowanie abstrakcji. Gdyby nie motyw nosorożca, obraz odpłynąłby w jej kierunku. Nosorożec jest więc tu pewnego rodzaju kotwicą. A jednak abstrakcja jest tu obecna, wyłania się zza totemicznego wizerunku zwierzęcia, który jest właśnie motywem, ale nie tematem. Prawdziwy temat obrazu stanowią rytm, geometria, kontury i kolory.

W obliczu kryzysu klimatycznego odkrywamy na nowo, że człowiek nie jest właścicielem natury, lecz jej częścią. Ryszard Grzyb wiedział to na długo, zanim ta wiedza stała się modna. Malarz nie musi się ścigać ze współczesnością. Jego twórczość stale nabiera na aktualności, ponieważ rzeczywistość właśnie ją dogania. Co więcej, Grzyb jest nie tylko malarzem, lecz także poetą. Kiedy maluje, pozwala działać formom, znakom i brzmieniom barw. Słowa oszczędza na tytuły. Tę stworzoną ponad cztery lata temu pracę nazwał „Trzeba dbać o siebie i trzymać się wiatru”. Podobnie jak sam obraz, tytuł – w dobie pandemii – jest bardzo na czasie.

Obraz „Trzeba dbać o siebie i trzymać się wiatru” (2016) pośród wielu innych prac Ryszarda Grzyba można oglądać online na stronie artysty: www.ryszardgrzyb.pl

  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze