1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Styl Życia
  4. >
  5. Współczesna literatura dziecięca - co warto czytać dzieciom?

Współczesna literatura dziecięca - co warto czytać dzieciom?

Jeśli nie czytają rodzice, nie będą czytać dzieci. Jest jednak duża grupa rodziców czytających, poszukujących, starannie dobierających książki dla swoich dzieci już od najmłodszych lat. (Fot. iStock)
Jeśli nie czytają rodzice, nie będą czytać dzieci. Jest jednak duża grupa rodziców czytających, poszukujących, starannie dobierających książki dla swoich dzieci już od najmłodszych lat. (Fot. iStock)
2 kwietnia przypada Dzień Książki dla Dzieci ustanowiony w rocznicę urodzin Hansa Christiana Andersena. O dobrych książkach dla dzieci rozmawiamy z Martą Lipczyńską-Gil, właścicielką wydawnictwa Hokus-Pokus i redaktor naczelną kwartalnika „Ryms”.

Kiedy byłam mała, rodzice czytali mi tylko dziecięcą klasykę. Dziś jest dużo współczesnej literatury. Czy tamte książki się zestarzały?
Kiedy byłam mała, słuchałam dużo klasyki z płyt analogowych albo czytałam sobie sama. To oczywiście były baśnie braci Grimm, Andersena, książki z wierszami Brzechwy i Tuwima, Astrid Lindgren, i to się nie zestarzało ani trochę. Oczywiście wśród wielu książek mojego dzieciństwa są takie, które przetrwały próbę czasu i czytamy je dziś naszym dzieciom z sentymentem i wzruszeniem, i widzimy, że dzieci też je lubią.  Ale są i takie, które myszką trącą, irytują, rozczarowują...

Baśnie to kod kulturowy, wszyscy je czytamy i dzięki temu mamy punkt odniesienia. Lindgren jest wielka. Brzechwa i Tuwim tak samo. Mimo że wychodzi bardzo dużo nowych książek, cały czas dużą popularnością cieszą się tytuły tych autorów. Pojawiają się kolejne wydania, niektóre w bardzo oryginalnej szacie graficznej, odważne i prowokujące. To świadczy o tym, że klasyka się nie starzeje i dlatego jest klasyką. To jest wspólny kod kulturowy, który łączy pokolenia.

Założyłaś wydawnictwo książek dla dzieci, prowadzisz kwartalnik „Ryms” poświęcony książce dziecięcej. Czym różni się literatura dla dzieci od literatury dla dorosłych?
Literatura jest albo dobra albo zła. I ta dla dzieci, i ta dla dorosłych. Oczywiście ta dla dzieci musi być dostosowana do percepcji dziecka, ale tematy, motywy, problemy są bardzo podobne, tylko że w literaturze dla dzieci muszą być podane z dużym wyczuciem, na pewno nie prostacko i infantylnie. Ważne w pisaniu jest poczucie humoru i dystans do samego siebie. I przede wszystkim szczerość. Wielu osobom wydaje się, że pisanie dla dzieci to sztuka lekka, łatwa i przyjemna, a to wymaga talentu i ciężkiej pracy. Udaje się to nielicznym, i książki utalentowanych autorów wytrzymują próbę czasu. Znowu zacytuję jednego z moich ulubionych autorów Wolfa Erlbrucha: „Uważam, że 90 procent ukazujących się książek jest zbędnych. Większość z nich to nieudolne próby przedstawienia swojego dzieciństwa. Nie sądzę, żeby potrzebne były książki wmawiające dzieciom istnienie kilku pewnych przepisów na piękne dzieciństwo”.

Dobra książka dla dzieci czyli jaka?
Już na podobne pytanie odpowiadałam i tu się trochę powtórzę. Idealna książka według mnie to taka, która jest stworzona przez odpowiednich, czytaj: utalentowanych ludzi i wydana w odpowiednim miejscu i czasie. Ale im dłużej „w tym siedzę”, tym bardziej odnoszę wrażenie, że to „po prostu” harmonia między tekstem a obrazem, między powagą a żartem. Między sacrum a profanum. Tę harmonię potrafią uchwycić nieliczni.

Na co sama najbardziej zwracasz uwagę w książce dla dzieci?
W książkach lubię przestrzeń, dobrą kompozycję, umiar, dowcip i dobre ilustracje wykonane przez prawdziwych artystów.

Badania czytelnictwa dorosłych nie napawają optymizmem. A czy Polacy czytają dzieciom?
Nie odpowiem za wszystkich Polaków, my czytamy sami dużo książek i dzieciom także. U nas książki stanowią naturalny element mieszkania, są niemal wszędzie, ale w wielu domach książek po prostu brak. Żadne akcje nie pomogą, jeśli nie ma dobrego przykładu w domu. Jeśli nie czytają rodzice, nie będą czytać dzieci. Ale jest też duża grupa rodziców czytających, poszukujących, starannie dobierających książki dla swoich dzieci już od najmłodszych lat. W pewnych kręgach istnieje nawet moda na czytanie dzieciom i niech ta moda się panoszy.

Czy rodzicom i dzieciom podobają się takie same książki?
Czasami się podobają, a czasami nie (śmiech). Mam z synami kilka takich tytułów, które wręcz uwielbiamy. To bardzo przyjemne uczucie, kiedy śmiejemy się w tych samych momentach i lubimy te same fragmenty, ale wiele z wyborów moich synów mnie nie zachwyca i już. Natomiast cieszy mnie to, że obydwaj czytają. I to dużo.

Czy dzieci to wdzięczni czytelnicy?
Dzieci to cudowni czytelnicy. Totalni.

Czy rozwój nowych technologii zagraża tradycyjnej książce dla dzieci?
Myślę, że na razie możemy spać spokojnie.

Marta Lipczyńska-Gil ukończyła filologię polską na UMK w Toruniu, właścicielka wydawnictwa Hokus-Pokus, naczelna kwartalnika o literaturze dla dzieci i młodzieży „Ryms” oraz portalu www.ryms.pl. Laureatka Gwarancji Kultury TVP Kultura, oraz nagrody za upowszechnianie czytelnictwa PS IBBY. Mama Franciszka i Juliusza.

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
  1. Kultura

Książki pod choinkę dla dzieci. Poleca Joanna Olech – pisarka, graficzka, krytyczka literacka

Lista książek pod choinkę 2020. Joanna Olech - pisarka, graficzka i krytyczka literacka. (Fot. materiały prasowe)
Lista książek pod choinkę 2020. Joanna Olech - pisarka, graficzka i krytyczka literacka. (Fot. materiały prasowe)
Ofiarowując dziecku książkę, mamy szansę zarazić go miłością do czytania. Aby jednak tak się stało, książka musi być trafiona, czyli taka, która małego czytelnika wciągnie, zassie i nie puści. Sprawi, aby miało ochotę na jeszcze więcej liter, zdań i ilustracji, które przenoszą go do świata wyobraźni.

W księgarniach, tych rzeczywistych i tych internetowych, jest mnóstwo książek dla dzieci i młodzieży. Trafić jednak na dobrą pozycję wcale nie jest jednak tak łatwo. Dlatego warto szukać rekomendacji. Ja od lat w wyborze lektur dla moich dzieci podążam za wskazówkami Joanny Olech - pisarki, graficzki i krytyczki literackiej. Joanna jest autorką kilku wspaniałych książek dla dzieci, z których najbardziej znane to "Dynastia Miziołków" i "Pompon w rodzinie Fisiów". Nie tylko pisze, ale również sama je ilustruje. Od pewnego czasu rekomendacjami dzieli się również na swoim profilu na fejsbuku. Dla nas przygotowała listę 10 książek dla dzieci w różnym wieku, które - jak sama mówi - czyta się duszkiem.

Joanna Olech poleca książki dla dzieci pod choinkę

Stina Wirsen, cykl: Kto decyduje?/ Kto się złości? / Czyje spodnie? / Komu leci krew?, wyd. Zakamarki

wiek: 2+

Fot. materiały prasoweFot. materiały prasowe

Arcyproste, bezpretensjonalne historyjki z życia malca. Bohaterowie z reguły mają kształt ameby z uszami, ale trafiają w samo sedno dziecięcych uczuć - radości, zazdrości, przepychanki z opiekunami o to „kto tu rządzi”. Cokolwiek napisze (i narysuje) Stina Wirsen - czyta się duszkiem. Obok tych czterech rozrywkowych książeczek, w sam raz pod choinkę, warto sięgnąć także po znakomitą (!), ale poważniejszą, miniaturową opowieść obrazkową „MAŁE”.

Bjorn F.Rorvik, il. Per Dybvig, cykl: Leśna Gazeta/ Bieg z zagadkami/ Kropkoza, wyd. druganoga

wiek: 4+

Fot. materiały prasoweFot. materiały prasowe

Jeśli wasze dzieci lubią humor abstrakcyjny - to książki dla nich! Mały Prosiak i cwany Lis mają się za bystrzaków i spryciarzy, ale ich wspólne przedsięwzięcia z reguły kończą się efektowną klapą. Dwaj przyjaciele to ekscentrycy i naiwniacy po trosze, pełni rozczulającego entuzjazmu. Komiczna trylogia mnoży nonsensy, żongluje absurdem. Wspaniałe (pazurem drapane) ilustracje!

Oyvind Torseter, Dziura, wyd. format

wiek: 5+

Fot. materiały prasoweFot. materiały prasowe

Dzieci pokochają was za tę książkę, a cała rodzina, niezależnie od wieku, będzie ją sobie wyrywać z rąk. Blok książki - dużej, w twardej oprawie - jest „przedziurawiony” na wskroś. I to ten okrągły OTWOREK jest w istocie bohaterem książki. Pojawia się nieoczekiwanie w pustym mieszkaniu, podczas przeprowadzki i burzy spokój nowego lokatora. Dziura stale zmienia położenie. Z trudem daje się uwięzić w tekturowym pudle, po czym podróżuje przez całe miasto do laboratorium, gdzie poddana zostanie naukowym testom. Dalej będzie tylko dziwniej…

Marta Kisiel, cykl: Małe licho i tajemnica Niebożątka/ Małe Licho i anioł z kamienia/ Małe Licho i lato z diabłem, wyd. Wilga

wiek: 8+

Fot. materiały prasoweFot. materiały prasowe

Świetna „trylogia” dla wczesnej podstawówki - zabawna, nasycona fantazją. Oto w starym domu na uboczu mieszka zwyczajna (na pozór) rodzina: nieduży chłopiec, mama, wujek… Ale dom ma także innych lokatorów. Lista jest długa: dobroduszny anioł w bamboszach, potwór o wielu mackach, widma gadające po niemiecku, podziomek i dżin (ten z butelki). A to nie koniec. Domowników niebawem przybędzie. Przybędzie też zwariowanych przygód…Kto raz pozna „Niebożątko”, z pewnością upomni się o tomy kolejne. Uwaga! Książki i ich autorka zdobyli liczne nagrody.

Maria Strzelecka, Beskid bez kitu, wyd. Libra

wiek: 8+

Fot. materiały prasoweFot. materiały prasowe

Rewelacyjny debiut, natychmiast dostrzeżony i nagrodzony w konkursach wydawniczych. Sklejona z dwóch części opowieść o dziecku, które z pomocą „przyszywanej” babci -Łemkini poznaje tajemnice Beskidu i jego polsko-łemkowskiej przeszłości. Część pierwsza rozgrywa się w latach 50-tych, w PRL-u, gdzie żywe są jeszcze blizny po Akcji Wisła. Historia wysiedlenia Łemków i zacierania śladów łemkowskiej kultury przedstawiona jest z perspektywy dziewczynki - wrażliwej, naiwnej, ciekawej wszystkiego Terki, uważnie obserwującej otoczenie i przyrodę. Niewiele tu dydaktyki wykładanej łopatą, raczej jest to czuła ballada o lesie, ziołach, zwierzętach i wyludnionych wsiach wokół. Cześć druga to współczesna kontynuacja tych wątków - tym razem bohaterką jest współczesne dziecko uzbrojone w smartfona i nowomodne gadżety, ale równie ciekawe świata. Być może to wnuczka Terki?

Adam Wajrak & Nuria Selva Fernandez, Kuna za kaloryferem, wyd. Agora

wiek: 9+

Fot. materiały prasoweFot. materiały prasowe

Wznowienie bestselleru najbardziej znanej w Polsce pary entuzjastów i niezmordowanych obrońców przyrody. Książka nie wymaga reklamy, za całą rekomendację niech posłużą kilometrowe kolejki po autograf na targach. Czyta się „Kunę” jak kryminał (bez trupa). Fenomen książki polega na tym, że frajdę ma z niej cała rodzina: dzieci, podrostki, rodzice i wnuki, a wszyscy jednako zadowoleni. Gęba się śmieje podczas lektury do opisanych w książce zwierząt, którymi Nuria i Adam zajmują się z poświęceniem i odwzajemnioną miłością.

Katherine Rundell, Złodziejaszki, wyd. Poradnia K.

wiek: 10+

Fot. materiały prasoweFot. materiały prasowe

Katherine Rundell to znakomita, brytyjska autorka, pięknie władająca językiem. Podobnie jak poprzednie książki pisarki ( wyguglujcie, ukazało się ich w Polsce pięć) „Złodziejaszki” obfitują w mnóstwo przygód, forteli, podstępów, pościgów i dramatycznych okoliczności. Bohaterowie tej książki to szajka utalentowanych nastolatków, którzy dokonują nieprawdopodobnych - i często nielegalnych - wyczynów w dobrej sprawie. A wszystko to w ubiegłowiecznej scenerii Nowego Yorku, w latach prohibicji i gangów. To ten rodzaj literatury, który zasysa czytelnika i nie puszcza przez długie godziny. Dla chłopców i dziewcząt jednako.

Michelle Harrison, Szczypta Magii, Odrobina czarów, wyd. Literackie

wiek: 10+

Fot. materiały prasoweFot. materiały prasowe

Dwa tomy przygód okraszonych magią. Bohaterkami są trzy siostry Wspaczne, żyjące na ponurym końcu świata i dotknięte klątwą - żadna z nich nie może przekroczyć granic wyspy, na której mieszkają. Dorastające pod opieką surowej i stanowczej babki, dziewczyny są posiadaczkami magicznych przedmiotów. W krytycznej sytuacji zamierzają ich użyć, aby przełamać czar klątwy. Siła charakteru dziewcząt, wzajemna lojalność i siostrzana pomoc okazują się bronią niezawodną w każdej opresji.

Annet Schaap, Lampka, wyd. Dwie Siostry

wiek: 11+

Fot. materiały prasoweFot. materiały prasowe

Piękna, chwilami bardzo przejmująca opowieść, w której - nieprzypadkowo - doszukamy się śladów baśni Andersena i „Tajemniczego Ogrodu” F.H.Burnett. Niderlandzka autorka przefiltrowała klasykę literacką przez własną wyobraźnię i powstała książka o wielkim emocjonalnym ładunku. To kapitalna baśń-nie-baśń o półsierocie, córce piratów, która oddana zostaje na służbę do tajemniczego domu, w którym jakoby mieszka POTWÓR.

Yuval Noah Harari, Sapiens. Opowieść graficzna. cz.1, wyd. Literackie

wiek: 12+

Fot. materiały prasoweFot. materiały prasowe

Spełnione marzenie belfrów - ważna książka edukacyjna, nafaszerowana wiedzą jak keks, a przy tym …błyskotliwy thriller komiksowy. Jest to obrazkowa wersja międzynarodowego bestselleru Harariego. Świetnie zilustrowana, klarowna i przejrzysta. Część pierwsza (będą kolejne) mówi o korzeniach dzisiejszej cywilizacji. A także o mechanizmach, jakie doprowadziły do wyginięcia innych, egzystujących współcześnie z homo sapiens gatunków ludzi. Fascynująca historia rozpisana została na dowcipne dialogi i zróżnicowane, kapitalne typy ludzkie. Głównym bohaterem jest sam Harari i jego rezolutna, mała siostrzenica Zoe. W roli obrońcy patriarchalnej rodziny występuje… Jan Kowalski :)

M.T. Anderson & Eugene Yelchin, Zabójstwo Brangwina Kąkola, wyd. Dwie Siostry

wiek: 12+

Fot. materiały prasoweFot. materiały prasowe

Wspólne dzieło pisarza i rysownika, sporządzone „na cztery ręce”. Historia misji pewnego Elfa, który wysłany został jako emisariusz i „gołąbek pokoju” do plemienia odwiecznych wrogów - Goblinów. Tytułowy Brangwin Kąkol - posłaniec i dostarczyciel cennego klejnotu dla goblińskiego władcy, ląduje szczęśliwie po drugiej stronie gór, gdzie czeka na niego przewodnik i opiekun - historyk Werfel. Panowie Elf i Goblin wydają się sobie nawzajem nieokrzesanymi dzikusami i z zapałem utrwalają stereotypy „wroga", w jakich wyrośli. Dziwnie znajoma fabuła? To mądra opowieść (z happy endem) o dwóch poróżnionych plemionach, oczadziałych od propagandy i nienawiści.

Christelle Dabos, seria „Lustrzanna”: Zimowe zaręczyny/ Zaginieni z Księżycowa/ Pamięć Babel (premiera 10 grudnia), wyd. entliczek

wiek: 13+

Fot. materiały prasoweFot. materiały prasowe

Rewelacyjna tetralogia dla młodzieży i lubiących inteligentną literaturę fantasy dorosłych (na tom czwarty trzeba poczekać). Francuzka autorka wykreowała własny kosmos, rządzony hierarchiczną władzą klanów, wyposażonych w różne ponadludzkie umiejętności. Główna bohaterka - Ofelia - jest „lustrzanną” - potrafi przemieszczać się pomiędzy lustrami. Ma także inną właściwość - „czyta” przedmioty, które bierze do rąk - odtwarza ich losy, historię i okoliczności, jakich obiekty były świadkiem. Któregoś o rękę dziewczyny - szarej myszy tkwiącej w archiwach - upomina się arogancki ważniak z sąsiedniej „arki”(arki to dryfujące w przestrzeni okruchy planety, rozłupanej z złości przez boga). Ofelia podąża za narzeczonym do obcego, nieprzyjaznego świata. A tam czekają na nią dworskie intrygi, pogarda, a nawet…zbrodnie.

  1. Kultura

Kicia Kocia - seria oczami autorki Anity Głowińskiej

Anita Głowińska, autorka serii książeczek
Anita Głowińska, autorka serii książeczek "Kicia Kocia". (Fot. Paweł Klein)
Zobacz galerię 8 Zdjęć
Jej książeczki uwielbiają i dzieci, i ich rodzice. Nie tylko za sympatyczną mordkę głównej bohaterki, ale przede wszystkim za to, że o istotnych sprawach opowiada się tu w genialnie prosty sposób. – Mam marzenie, żeby dzieci wychowane na Kici Koci były lepszymi dorosłymi – mówi autorka i ilustratorka kultowej serii dla najmłodszych Anita Głowińska.

Rozgryzłaś już, na czym polega fenomen Kici Koci? Bo nie będziesz chyba zaprzeczać, że fenomenu nie ma?
Jestem już na tym etapie, że przestaję się krygować [śmiech]. Chociaż ciągle słyszę w tyle głowy, że nieładnie się chwalić, dziewczynki powinny być skromne… Ale rzeczywiście czasem zastanawiam się, jak to się stało, że nawet w jednym z kryminałów przywołana jest „Kicia Kocia”, że do czytania jej swoim dzieciom przyznają się też politycy…

No i?
Pierwsza książeczka była pisana, a właściwie rysowana, dla mojej dwuletniej wówczas córeczki (która teraz ma 18 lat).

Czyli stworzona z serca.
I może właśnie to czują dzieci? Nawet przez myśl mi nie przemknęło, że to zostanie wydane. Córeczka uwielbiała koty. Rysowałam je więc i przywieszałam nad łóżkiem. A ona upodobała sobie kotkę z wielkimi oczami. Domagała się, byśmy opowiadali o niej historie. Czasem nazywała kotkę Kicia, czasem Kocia, potem jej się mieszało – i tak powstała Kicia Kocia. Malowała ze mną tę kotkę, to znaczy popychała moją rękę i tak się bawiłyśmy. Dlatego książki wyglądają tak, a nie inaczej. One są odpowiedzią na potrzeby mojego dziecka.

Jak w takim razie zawędrowały do innych domów?
Natchnął mnie do tego mąż. Przeprowadziliśmy się z Torunia, gdzie oboje studiowaliśmy, do mojego rodzinnego miasta, Gdańska. Kończyłam konserwację zabytków, ale nie pracowałam w zawodzie, pomagałam mężowi w prowadzeniu firmy.

I książki dla dzieci nie były w ogóle w orbicie twoich zainteresowań?
Nie tylko książki, lecz nawet dziecięcy świat. Odkryłam go dopiero w momencie urodzenia córki. Zaczęłam chodzić do księgarń, kupować, co wpadło mi do ręki, ale wówczas nie za bardzo było w czym wybierać. A ponieważ tęskniłam za aktywnością, która nawiązywałaby do tego, co robiłam przed urodzeniem – pogodziłam potrzeby wynikające z nowej roli z potrzebą tworzenia. Spisałam i zilustrowałam dwie historyjki, a mąż zrobił skład i w formie książeczek wydrukował na domowej drukarce. Córka była zachwycona! Potem jedną z nich podarowaliśmy jej koleżance na urodziny. I to był ważny zwrot, bo okazało się, że inne maluchy podobnie na nią reagują.

Pomyślałaś: „Może warto wydać?”.
Tak. A ściślej to mąż powiedział: „Ja zajmę się Lenką, domem, a ty usiądź, namaluj, napisz i wyślij swoje portfolio do wydawnictwa”. Tak też zrobiłam.

I?
Nikt się nie odezwał.

To cię zniechęciło?
Więcej, to mnie dotknęło, poczułam się odrzucona, przepłakałam parę godzin. Próbowałam to sobie przepracować, mówiąc: „Nie znają się” [śmiech]. Ale i tak dominowała myśl, że moje książki są beznadziejne. Wrzuciłam je więc do szuflady. A potem urodził się nasz syn. Wyjęłam je z powrotem i co widzę? Synek też je uwielbia! Mąż znowu zaczął namawiać: „Spróbuj jeszcze raz, może tam się ludzie wymienili, może mieli wtedy zły humor”. Więc wysłałam, i tym razem trafiłam na wspaniałą redaktorkę Marysię Bosacką z Media Rodziny, która natychmiast odpowiedziała: „Ruszamy z dwiema książkami”. To był 2010 rok.

„Kicia Kocia w mieście, tekst i ilustracje Anita Głowińska „Kicia Kocia w mieście, tekst i ilustracje Anita Głowińska

Od razu sukces?
Poszło przyzwoicie jak na zupełny brak reklamy. To znaczy reklama była oddolna: rodzice polecali sobie książki, jakaś mama napisała o nich na blogu.

A teraz? Pisanie to twój zawód?
Jestem wśród tych szczęśliwych autorów, którzy mogą powiedzieć, że żyją z pisania. Każda książka jest dokładnie przeze mnie przemyślana. Krótka forma nie pozwala na literackie szaleństwa, dlatego każde zdanie ma znaczenie. A ponieważ nie chciałabym przynudzać, tworząc instruktaże zachowania, mam niezłą intelektualną gimnastykę. To mnie uczy dyscypliny. Zależy mi na tym, żeby książki bawiły, ale jednocześnie przekazywały wartości, w które wierzę.

Czyli?
To wszystko, czego pragnę dla moich dzieci: świata pięknego, otwartego, tolerancyjnego, przyjaznego, który traktuje każdego człowieka z szacunkiem, niezależnie od tego, czy ten człowiek ma lat pięć, 50, czy 90, czy ma inny kolor skóry, inną orientację seksualną. Angażuję w pisanie swój intelekt, szukam inspiracji, szperam w poradnikach psychologicznych, ale także odwołuję się do mojej intuicji. Chciałabym, byśmy potrafili zadawać pytania i byli ciekawymi świata oraz drugiego człowieka. Dla mnie słowo „ciekawość” jest kluczowe.

„Kicia Kocia gra w piłkę”, tekst i ilustracje Anita Głowińska „Kicia Kocia gra w piłkę”, tekst i ilustracje Anita Głowińska

Autorzy traktują po macoszemu literaturę dla tak małych dzieci, a to fundamentalny czas w rozwoju. Czy kierowałaś się takim imperatywem, żeby tę lukę wypełnić?
Ja tego wszystkiego dowiedziałam się dopiero po tym, jak zostałam mamą. I pomyślałam, że mogę coś zrobić nie tylko dla syna i córki, lecz także dla pozostałych maluchów. Także dla rodziców, bo przecież moje książki czytane są również przez nich. Oczywiście większość mam i ojców to świetni rodzice, ale czasem „Kicia Kocia” otwiera jakieś drzwi.

Jakie na przykład?
„Kicia Kocia na basenie” powstała dlatego, że moje dzieci potwornie bały się wody. Kicia Kocia na początku też boi się do niej wejść, ale nikt jej nie zmusza. Przyjaciele spokojnie czekają, aż w końcu sama do tego dojrzeje. W przypadku moich dzieci trwało to kilka lat, teraz mój syn jest świetnym pływakiem. Może ta historyjka oswoi dzieci z wodą, a rodziców zainspiruje do cierpliwości?

Pomysły zawsze czerpiesz od swoich dzieci?
Bardzo często, ale też od dzieci naszych znajomych. Śledzę również Internet i historie, które opowiadają sobie rodzice. I jestem zdecydowanie bardziej świadoma tego, co chcę powiedzieć. I tym większą czuję odpowiedzialność, bo zdaję sobie sprawę, że wpływ moich słów już dawno przekroczył próg domu. Marzy mi się, by dzieci wychowane na „Kici Koci” były lepszymi dorosłymi.

U ciebie nie ma złego świata, tylko dobry i piękny. Świadomie idealizujesz?
Tak. Jako dziecko dosyć często się bałam. Moi rodzice mnie kochali, ale mieli taką pracę, że często zostawałam sama, więc żyłam w permanentnym strachu. A bajki to też był strach. I jako dorosła osoba chcę powiedzieć, że świat jest nie tylko okrutny, lecz także piękny, to tylko kwestia tego, na co mamy fokus. Są autorzy, którzy lubią pisać dramatyczne historie, i to jest w porządku. Ja wolę na czym innym skupiać uwagę. Ale też na przykład w książce „Kicia Kocia. To moje!” kotka jest samolubna, nie chce dzielić się zabawkami. Albo w „Nie chcę się tak bawić” opowiadam o koledze Kici Koci, Marcysiu, który tak polubił dziewczynki, że zaczął je przytulać na siłę. Nie wytykam, że tak nie wolno, tylko pokazuję, że nie zawsze to, co sprawia przyjemność nam, jest tak samo atrakcyjne dla innych. W pozytywny sposób chciałam pokazać proste reguły, którymi należy się kierować. Nie bierz niczego siłą, nie zmuszaj, nie ignoruj uczuć drugiego człowieka, pytaj. I to dotyczy nie tylko relacji męsko-damskich.

Kicia Kocia ma braciszka Nunusia”, tekst i ilustracje Anita Głowińska Kicia Kocia ma braciszka Nunusia”, tekst i ilustracje Anita Głowińska

Pobrzmiewają w tych słowach nuty feministyczne.
Nadal tkwimy w patriarchalnych okowach. Sama łapałam się na tym, że czego innego wymagam od syna, a czego innego od córki. Często dyskutujemy z mężem na ten temat i oboje zauważyliśmy, że on jest nieświadomym strażnikiem przywilejów własnych, a ja jestem nieświadomą strażniczką przywilejów męskich. Zresztą trudno, żebym nie była, skoro tak zostałam wychowana. Walczę z tym. Dlatego kiedy moja Kicia Kocia sprząta, to pomaga jej w tym tata. Zależy mi, aby dzieciom od najmłodszych lat pokazywać pozytywne wzorce i żeby widok zmywającego naczynia mężczyzny nie budził w nich zdziwienia. Równouprawnienie powinno polegać nie na tym, że kobiecie dokłada się obowiązków, tylko na tym, że to mężczyzna rezygnuje z przywilejów, które były mu dane wyłącznie z racji jego płci, a nie jakichś szczególnych cech. Jeśli panowie potrafią wbijać gwoździe, poradzą sobie również z odkurzaniem. Inaczej mówiąc, jest sprawiedliwe, gdy mężczyzna zajmuje się domem.

Mówimy: pomaga kobiecie.
No właśnie, nie o to chodzi, żeby pomagał, ale żeby razem z nią wziął odpowiedzialność za wychowanie, dom, za wszystko.

Zawsze byłaś feministką?
Zawsze, ale przez kilka ostatnich lat uświadomiłam sobie, jak byłam ograniczona w swoim myśleniu. Moja optyka była męskim punktem widzenia. Ze wszystkiego się tłumaczyłam, próbowałam dopasować, by zasłużyć na pochwałę, lub przeciwnie – starałam się udowodnić, że jestem silna i skuteczna tak samo jak mężczyźni. I nawet teraz, rozmawiając z tobą, czuję się dziwnie, gdy chwalę się sukcesem. Ale pracuję nad tym i widzę rezultaty. Moja córka całkiem niedawno powiedziała: „Ja takiego problemu nie mam, ty mnie nauczyłaś szanować się jako kobieta”. Mam takie marzenie, żeby dożyć czasów, kiedy chłopiec w spódnicy nie budzi niczyjego lęku czy zdziwienia. Chciałabym, żeby to było tak samo naturalne jak fakt, że dziewczyny noszą spodnie. Bo równouprawnienie cały czas polega na przyzwoleniu, by kobieta goniła męskie wzorce, ale już to, co „kobiece”, mężczyźnie nie przystoi.

Zabrałaś publicznie głos po słowach prezydenta, że „LGBT to ideologia, a nie ludzie”. Napisałaś list otwarty. To był impuls?
Nie, sprzeciw wobec dzielenia ludzi rósł we mnie od dawna. Ale się powstrzymywałam, bo bałam się, że moja reakcja będzie odczytana jak polityczny manifest.  Do tej pory całym sercem wspierałam walkę o równość, chodziłam na marsze, często w tej sprawie dyskutowałam, ale prywatnie. Wydawało mi się, że to wystarczy, że moje książki są odpowiednim świadectwem przyzwoitości i że nie muszę dodatkowo zabierać głosu jako autorka. Jednak przyszedł moment, kiedy nie mogłam dłużej milczeć. To kwestia życia. Nawet nie chcę sobie wyobrażać, co muszą czuć te wszystkie wykluczane dzieciaki, co czują ich rodzice. Nie mamy prawa zostawiać ich samych i godzić się na ludzką krzywdę. Poza tym rzecz dotyczy przecież wszystkich dzieci. Nawet jeśli staramy się je wychować tak, by szanowały każdego człowieka – co z tego, jeśli będą żyć w atmosferze nienawiści? Mój list to było upomnienie się o podstawowe ludzkie prawa.

Nie żałujesz?
Nie! Jeśli czegoś żałuję, to tego, że zrobiłam to tak późno. I jestem pozytywnie zaskoczona reakcją ludzi w komentarzach – 90 proc. solidaryzowało się z tym, co napisałam. Książki tworzę z myślą o każdym dziecku i staram się, aby wartości, jakie w nich przekazuję, były uniwersalne, niezależne od światopoglądu rodziców. I cieszy mnie, że większość rodziców właśnie to zauważyła. To pokazuje, że polityka idzie swoim torem, a my jesteśmy jednak fajnym, wrażliwym społeczeństwem.

„Kicia Kocia w Afryce”, tekst i ilustracje Anita Głowińska „Kicia Kocia w Afryce”, tekst i ilustracje Anita Głowińska

Co cię zajmuje oprócz pisania?
Ostatnio zaczęłam się uczyć grać na pianinie. Niewykluczone, że w muzyce także bym się spełniła. Nasze dzieci grają na skrzypcach, chodzą do szkoły muzycznej. Mąż też jest muzykalny.

Twój mąż przewija się przez całą naszą rozmowę.
Bo to supergość. To on zauważył moc i siłę, które tkwią w moich książkach, i bardzo mi we wszystkim pomagał. Miałam szczęście, że trafiłam na niego, że się wspólnie odnaleźliśmy. Przeszliśmy razem naprawdę bardzo wiele. Po przeprowadzce do Gdańska stracił klientów, a ja byłam na bezrobociu. To był czas, gdy nasi ojcowie ciężko chorowali, a potem, w półrocznym odstępie, zmarli. Po kolejnym pół roku spaliło się nam mieszkanie. Uciekaliśmy w kapciach, w środku nocy, z malutką córeczką na rękach. Przygarnęła nas mama. Przez kilka lat siedzieliśmy jej na głowie. I tak sobie myślę, że przetrwaliśmy, bo mieliśmy siebie, bo okazało się, że możemy w stu procentach na sobie polegać. Jak myślę o moim mężu, to czuję wzruszenie. Chyba na tym polega miłość.

A powiesz w końcu, na czym polega fenomen Kici Koci?
Może na tym, że dzieci się z nią identyfikują niezależnie od płci – chłopcy traktują ją jako swoją przyjaciółkę, ale czasami też chcą być jak ona, i to jest super. Bo dla dzieci Kicia Kocia to jedno z nich, nie ona czy on. Dzieci nie przyklejają etykietek. I tego my, dorośli, powinniśmy się od nich uczyć.

  1. Kultura

Polecamy nowości książkowe na jesień

Polecamy jesienne nowości książkowe. (Fot. materiały prasowe)
Polecamy jesienne nowości książkowe. (Fot. materiały prasowe)
Zobacz galerię 7 Zdjęć
"Taki czarny jest ten listopad, taki zimny, taki obolały od deszczu, od wspomnień, od mokrych rękawiczek - aż strach. Gdybym była listopadem, to rada bym się otrząsnąć z mojej listopadowej doli" - tak przed laty pisała Agnieszka Osiecka. Jak więc przetrwać listopad? Tylko z dobrą lekturą! Przedstawiamy nowości książkowe, po które warto sięgnąć. 

David Attenborough, „Podróże na drugi koniec świata. Dalsze przygody młodego podróżnika” 

„Podróże na drugi koniec świata. Dalsze przygody młodego podróżnika”, David Attenborough, Wydawnictwo: Prószyński i S-ka. (Fot. materiały prasowe) „Podróże na drugi koniec świata. Dalsze przygody młodego podróżnika”, David Attenborough, Wydawnictwo: Prószyński i S-ka. (Fot. materiały prasowe)

"Attenborough jest nie tylko przyrodnikiem-reporterem. Ma tę wyjątkową zdolność stawania się częścią poznawanego świata, dokądkolwiek się uda. Uwiedzeni urodą języka, chłoniemy ten świat, jesteśmy w środku wydarzeń, a przeżycia autora stają się naszymi. I choć przywołany w niniejszym tomie świat już nie istnieje, chcemy go tym bardziej poznać i pojąć, by móc zrozumieć ten nasz i w końcu zacząć się o niego troszczyć. Lektura obowiązkowa!" - tak Krystyna Czubówna podsumowała najnowszą książkę jednego z najsłynniejszych popularyzatorów wiedzy przyrodniczej na całym świecie. David Attenborough przenosi czytelników sześćdziesiąt lat wstecz - do końcówki lat 50. XX wieku. Razem z nim wyruszamy w niezwykłe (i bardzo dalekie!) podróże - od wyspy Pentecost z "lądowymi nurkami" i Nowej Gwinei ze świętami sing-sing przez wyspy Tonga z Królewską Ceremonią Picia Kavy aż po Terytorium Północne Australii i jego starożytne dzieła sztuki. Oprócz owych egzotycznych kultur poznajemy rajskie ptaki, kameleony, sifaki oraz wiele innych zwierząt żyjących w najbardziej niepowtarzalnych środowiskach na naszej planecie. "Podróże na drugi kraniec świata" to napisane z charakterystycznym dla sir Davida Attenborough humorem, czarem oraz wielką serdecznością opowieści, z których aż bije miłość do niezwykłych przygód wśród ludzi, miejsc i zadziwiających dziko żyjących stworzeń.

Olga Tokarczuk, "Czuły narrator"

'Czuły narrator', Olga Tokarczuk, Wydawnictwo Literackie. (Fot. materiały prasowe) "Czuły narrator", Olga Tokarczuk, Wydawnictwo Literackie. (Fot. materiały prasowe)

To pozycja wyjątkowa, nie tylko ze względu na to, że to pierwsza książka Olgi Tokarczuk po otrzymaniu Nagrody Nobla, ale też dlatego, że jest zaproszeniem za kulisy jej twórczości, a zarazem opowieścią o współczesnym świecie. Składa się na nią dwanaście wyselekcjonowanych, najważniejszych esejów i wykładów Olgi Tokarczuk. Teksty kluczowe i premierowe. W tym szeroko komentowana mowa noblowska. Laboratorium powstających tekstów, książek, bohaterów. Proces żmudnych, ale i fascynujących poszukiwań. Eksplozje wyobraźni. Podążanie za logiką rodzącej się fabuły i za wewnętrznym światem bohaterów, odkrywanie ich motywacji, światopoglądów. Odsłanianie pasjonujących historii, ale też opowieść o lekturach i osobistych doświadczeniach. Wytrwałe dążenie do tego, by rozumieć nieskończone zróżnicowanie i skomplikowanie świata. „Wprowadzona przez Olgę Tokarczuk kategoria «czułości» i koncepcja «czułego narratora» to rewolucyjne idee, które mają wszelkie dane, by sporo namieszać nam w głowach, odwracając – ku dobremu – tradycyjne wektory naszych postaw i dyspozycji działaniowych: czyż czułość nie jest sprzyjaniem temu, co dobre dla bycia (w skali jednostkowej, ale i planetarnej)?” - tak napisał o "Czułym narratorze" Ryszard Nycz. Premiera książki 12 listopada.

Radosław Młynarczyk, "Hłasko. Proletariacki książę"

'Hłasko. Proletariacki książę', Radosław Młynarczyk, Wydawnictwo Czarne. "Hłasko. Proletariacki książę", Radosław Młynarczyk, Wydawnictwo Czarne.

Radosław Młynarczyk dekonstruuje legendę, demaskuje kreacje, obala mity. Tropi wątki autobiograficzne w utworach i odkrywa zmyślenia, które Marek Hłasko wplótł w swój życiorys. Pokazuje, że zarówno prawda, jak i zmyślenia są tu równie pociągające. Hłasko urodził się w 1934 roku w Szczakach. Zmarł w 1969 w Wiesbaden. Aż trudno uwierzyć, że żył tylko trzydzieści pięć lat, bo zdarzeniami z jego życia można by obdzielić kilka osób. Do tego jeszcze mistyfikacje, pozy i autokreacja. Marek Hłasko, ikona buntownika polskiej literatury, debiutował wcześnie i szybko zyskał rozgłos. Wiedział, jak wywołać zainteresowanie i podtrzymać uwagę. Znał wszystkich i wszyscy znali jego. Jego narzeczoną była Agnieszka Osiecka, jego opowiadaniami interesowali się filmowcy, wśród nich Has, Ford i Wajda, w jednej z ekranizacji zagrał Cybulski i Sonja Ziemann, przyszła żona pisarza. Był o krok od zrobienia kariery w Hollywood, dokąd pojechał, jak twierdził, za namową Polańskiego. Nie został jednak sławnym scenarzystą. Zyskał za to przyjaciół, wśród nich był Komeda. Żył szybko i intensywnie. Wbrew woli stał się obywatelem świata. Wszystkie doświadczenia, nawet te najbardziej skrajne i tragiczne, z niewątpliwym talentem przekuwał w literaturę. Nieposkromiony temperament i wyobraźnia nie mieściły się jednak w samym pisaniu – w literacki mit przemieniał również swoje życie i to tak skutecznie, że uwierzono, że jest prostym chłopakiem z Marymontu.

Magdalena Niedźwiedzka, „Gdy kobiety milczały. Sceny z życia George Sand”

„Gdy kobiety milczały. Sceny z życia George Sand”, Magdalena Niedźwiedzka, Wydawnictwo: Prószyński i S-ka. (Fot. materiały prasowe) „Gdy kobiety milczały. Sceny z życia George Sand”, Magdalena Niedźwiedzka, Wydawnictwo: Prószyński i S-ka. (Fot. materiały prasowe)

Magdalena Niedźwiedzka, autorka genialnych biografii: królowej Elżbiety I Wielkiej "Królewska heretyczka" oraz "Marii Skłodowska-Curie", po raz kolejny podjęła się spisania historii niezwykłej kobiety, której postawa i podejście do życia wydaje się być teraz aktualniejsze niż kiedykolwiek. George Sand to francuska pisarka epoki romantyzmu. Wyjątkowa i intrygująca - jako niepokorna arystokratka i republikanka, wywrotowa pisarka i wolnomyślicielka, kobieta w spodniach i z cygarem w ustach, kochanka Alfreda de Musseta i Fryderyka Chopina, przyjaciółka Liszta, Delacroix i Balzaka, walcząca o prawa kobiet i prawa robotników krewna królów, niespokojna, niepokorna, ni to wamp, ni androgyne. Magdalena Niedźwiedzka podejmuje walkę z nieuprawnionymi karykaturami George Sand, które przedstawiają pisarkę jako wyrachowaną, biseksualną nimfomankę lub przeciwnie, dobrotliwą, łagodną panią z Nohant, osobowość pani Sand była bowiem niezwykle złożona, a przez to fascynująca. Artystka odgrywała w życiu wiele ról. Z właściwą powieściom historycznym potoczystością Niedźwiedzka odsłania kilka z nich. Premiera książki już 12 listopada.

Harlan Coben, "Chłopiec z lasu"

Harlan Coben, 'Chłopiec z lasu', Wydawnictwo: Albatros. (Fot. materiały prasowe) Harlan Coben, "Chłopiec z lasu", Wydawnictwo: Albatros. (Fot. materiały prasowe)

Prawdziwa gratka dla miłośników kryminałów - najnowsza powieść Harlana Cobena. New Jersey, 1986 rok. W Stanowym Parku Krajobrazowym Ramapo Mountain znaleziono dziecko. Brudne, odziane w łachmany i… kompletnie dzikie. Chłopiec rozumie po angielsku, lecz nic nie mówi. Nikt nie zgłaszał zaginięcia. Nikt nie wie, kim chłopiec jest i jak długo przebywał w lesie. Nikt nie wie, jak udało mu się przetrwać. Trzydzieści lat później Wilde stara się żyć normalnie, choć jego przeszłość wciąż pozostaje tajemnicą – także dla niego samego. Pewnego dnia otrzymuje wiadomość o zaginięciu nastolatki. Nikt się nim nie przejmuje – nawet jej własny ojciec – ale pewna ważna osoba z przeszłości Wilde prosi go o pomoc w znalezieniu dziewczyny. Jedyną wskazówką jest to, że była ostatnio nękana. Ponieważ sam nigdy nigdzie nie należał, Wilde nie może zignorować sprawy outsiderki, która nikogo nie obchodzi. Ale żeby wyjaśnić tajemnicę jej zniknięcia, będzie musiał wrócić do swojej przeszłości i do miejsca, w którym władza pozwala na utrzymywanie sekretów, które mogą zagrozić milionom ludzi.

Ewa Pągowska, "Psychiatrzy. Sekrety polskich gabinetów"

Ewa Pągowska, 'Psychiatrzy. Sekrety polskich gabinetów', Wydawnictwo: Społeczny Instytut Wydawniczy Znak. (Fot. materiały prasowe) Ewa Pągowska, "Psychiatrzy. Sekrety polskich gabinetów", Wydawnictwo: Społeczny Instytut Wydawniczy Znak. (Fot. materiały prasowe)

Co się dzieje za zamkniętymi drzwiami polskich gabinetów i szpitali psychiatrycznych? Psychiatria przez lata była uznawana za czarną owcę medycyny i budziła wiele kontrowersji. Nawet dziś osoby cierpiące z powodu chorób psychicznych muszą się mierzyć z krzywdzącymi stereotypami. Ewa Pągowska szczerze i bez tabu rozmawia z psychiatrami o tym, jak wyglądają kulisy pracy w ich zawodzie i jaka jest naprawdę kondycja psychiczna Polaków. Podejmuje między innymi tematy związane z depresją, schizofrenią, a także leczeniem dzieci i młodzieży. Pyta o to, jakie konsekwencje dla naszego zdrowia mentalnego będzie mieć doświadczenie pandemii. Nie unika trudnych tematów jak zaburzenia psychopatów lub dewiacje seksualne. Sprawdza, ile prawdy jest w historiach dotyczących stosowania elektrowstrząsów, przerażających warunków panujących w szpitalach czy faszerowania dzieci lekami bez zgody ich rodziców.

  1. Kultura

Książki o kobiecej mocy

Przedstawiamy 8 książek o kobiecej mocy. (Fot. materiały prasowe)
Przedstawiamy 8 książek o kobiecej mocy. (Fot. materiały prasowe)
Zobacz galerię 9 Zdjęć
My, kobiety, mamy moc. Ma ona przeróżna oblicza - czasem jest niezwykle delikatna i subtelna, innym razem otula, koi i niesie dobro, jeszcze innym głośno krzyczy, kruszy mury i zmienia świat. Oto 8 książek o kobiecej mocy. Takich, które nie pozwalają zapomnieć o tym, co w nas najcenniejsze. 

„Biegnąca z wilkami” Clarissa Pinkola Estés

Clarissa Pinkola Estés, „Biegnąca z wilkami”, Wydawnictwo: Zysk i S-ka. Clarissa Pinkola Estés, „Biegnąca z wilkami”, Wydawnictwo: Zysk i S-ka.

To absolutny klasyk literatury i książka, którą powinna przeczytać każda kobieta. Na blisko 560 stronach Clarissa Estés odpowiada na ważne pytania dla każdej z nas - Jaka jest kobieta?, Jaka jest jej natura, pierwotne instynkty?, Czym kieruje się w życiu?, Kim by była, gdyby świat nie starałby się jej na siłę „ucywilizować”?.

Niektórzy uważają, że czasy, kiedy tak zwana kobieta niepokorna bywała wyklęta, należą do przeszłości. Jeśli była niepokorna, to znaczy postępowała zgodnie z naturą swojej duszy, to mówiło się, że jest "zła" lub że "zbłądziła". Te czasy nie minęły. Zmienił się tylko typ zachowań, które uznaje się u kobiet za niedozwolone.
(Clarissa Pinkola Estés, „Biegnąca z wilkami”, Wydawnictwo: Zysk i S-ka)
Clarissa Estes jest pisarką pochodzenia meksykańsko-hiszpańskiego, która została wychowana w poszanowaniu tradycji i w bliskości z naturą. "Biegnącą z wilkami" pisała ponad dwie dekady. To opowieść o kobiecie - silnej, dobrej, która ma pasję, jest z jednej strony kreatywna, a z drugiej dzika i kierująca się swoim instynktem. Clarissa Estés stworzyła niemal leksykon opisujący kobiecą psychikę, który pomaga współczesnym kobietom odnaleźć najsilniejsze cechy w sobie i porzucić konwenanse, w których tkwią. To książka, która porusza serca i i umysły.

„Biblia waginy” dr Jen Gunter

Dr Jen Gunter, „Biblia waginy”, Wydawnictwo: Marginesy. Dr Jen Gunter, „Biblia waginy”, Wydawnictwo: Marginesy.

"Mam misję – żeby każda kobieta zyskała rzetelną wiedzę na temat pochwy i sromu" - napisała we wstępie doktor Jen Gunter i słowa dotrzymała, bo jej "Biblia waginy" to najprawdziwsza biblia naszej kobiecości, która edukuje, otwiera oczy i uświadamia, jak niewiele wiemy o tak ważnej części naszego ciała. To książka z kategorii popularnonaukowych, która z jednej strony jest niesamowicie rzetelna, a z drugiej lekka i dowcipna. Znajdziemy w niej odpowiedzi na mnóstwo ważnych pytań, wokół których, z roku na rok, wzrasta ilość niesprawdzonych informacji. Doktor Jen Gunter to znawczyni kobiecego zdrowia i popularna lekarka, zwana dyżurną ginekolożką mediów społecznościowych. Przychodzi z "Biblią waginy" jak z odsieczą i daje ogrom wiedzy, wynikającej z jej niemal trzydziestoletniego czasu pracy. A do tego potrafi barwnie opowiadać: od anatomii przez skutki uboczne antybiotykoterapii po korzyści z przyjmowania probiotyków. Dawniej mity na temat kobiecego ciała rozprzestrzeniały się poprzez słowa naszych mam, babć, koleżanek – dziś za pomocą kilku kliknięć lądują w Internecie. Nieważne z jakiego źródła – liczy się to, jak wielką krzywdę mogą wyrządzić każdej z nas. Dzięki doktor Jen Gunter poznajemy swoją waginę. Dogłębnie.

„Boginie w każdej kobiecie” Jean Shinoda Bolen

Jean Shinoda Bolen, „Boginie w każdej kobiecie”, Wydawnictwo: Yemaya. Jean Shinoda Bolen, „Boginie w każdej kobiecie”, Wydawnictwo: Yemaya.

Ta pozycja ma w sobie coś z "Biegnącej z wilkami", jednak więcej w niej tytułowych bogiń, a mniej baśni i opowieści historycznych. "Boginie w każdej kobiecie" to szczegółowa podróż po kobiecej psychice, która nakreśla, jak pogodzić wewnętrzne boginie, by żyć w zgodzie z własną prawdziwą naturą. Kariera czy rodzina? Namiętny romans czy stabilne małżeństwo? Kompromis czy ostra rywalizacja? Pieniądze czy satysfakcja z pracy? Takie decyzje nie są łatwe, bo na naszą psychikę wpływają różne, czasem sprzeczne, siły wewnętrzne, przez autorkę przedstawiane pod postacią greckich bogiń. Hera pogania: "Kiedy wreszcie wyjdziesz za mąż?". Dla Demeter najważniejsze są dzieci. "Używaj życia, póki czas" - kusi Afrodyta. "Jeśli chcesz zrobić karierę, musisz skupić się tylko na tym" - ostrzega Atena. Której posłuchać? Jak dokonywać mądrych wyborów? Pomaga w tym Jean Shinoda Bolen, która od blisko 40 lat jest profesorem psychiatrii. Mieszka w USA i wykłada na University of California w San Francisco.

Sylwia Chutnik, 'Cwaniary', Wydawnictwo: Znak Literanova. Sylwia Chutnik, "Cwaniary", Wydawnictwo: Znak Literanova.

Książka do bólu współczesna, a jednocześnie ponadczasowa. "Cwaniary" to przede wszystkim powieść o kobietach silnych, bezkompromisowych i szalenie mądrych, a jednocześnie wrażliwych i skrzywdzonych. Halina, Celina, Stefa i Bronka walczą o sprawiedliwość względem kobiet. Walczą dosłownie. Halinie brzuch przeszkadza na tyle, że nie może już sobie pozwolić na walkę wręcz. Radzi sobie metalową pałką. Celina delikatnie wykręca ręce i stosuje ulubiony chwyt, aż człowiekowi łzy stają w oczach. Bronka potrafi wyprowadzić perfekcyjny cios, choć nosi szpilki i służbową garsonkę. Stefa ma fioletowy siniak pod okiem i dwójkę dzieci.

(Sylwia Chutnik, "Cwaniary", Wydawnictwo: Znak Literanova)
Mokotowski gang kobiet pomści niewybaczalne krzywdy. Ratuje kobiety uwięzione między odkurzaczem i pralką. Słyszy każdą wołającą o pomoc. A kiedy nie można już ukryć siniaków, a rozpacz wygrywa z wściekłością, superbohaterki wlatują przez otwarte okno i biorą w ramiona.

„Opowieści na dobranoc dla młodych buntowniczek. 100 historii niezwykłych kobiet”, Francesca Cavallo, Elena Favilli

Francesca Cavallo, Elena Favilli, „Opowieści na dobranoc dla młodych buntowniczek. 100 historii niezwykłych kobiet', Wydawnictwo: Debit. Francesca Cavallo, Elena Favilli, „Opowieści na dobranoc dla młodych buntowniczek. 100 historii niezwykłych kobiet", Wydawnictwo: Debit.

Tę książkę powinna znać każda dziewczynka i młoda kobieta, choć zachęcam, by zapoznać się z nią niezależnie od wieku i płci. „Opowieści na dobranoc dla młodych buntowniczek” to nowe wersje bajek, opowiadające historie niezwykłych kobiet - od Elżbiety I po Serenę Williams. Kobiet, które odmieniły bieg historii, mają na swoim koncie wyjątkowe naukowe odkrycia, były pionierkami i geniuszami w dziedzinie sztuki, walczyły o najważniejsze prawa ludzi, pokonywały przeciwności losu. Książka została zilustrowana przez sześćdziesiąt artystek ze wszystkich zakątków świata, wszystkie historie są utrzymane w konwencji bajki i każda składa się z jednostronicowego tekstu oraz wyjątkowego portretu. „Każda z tych stu historii dowodzi, że wierząc w coś całym sercem, zyskujemy siłę, by zmieniać świat” – czytamy w przedmowie. Ten zbiór zainspiruje nie tylko najmłodszych, ale i nieco starszych do tego, by wierzyli we własne siły, marzyli odważnie i pielęgnowali w sobie wewnętrzną siłę.

"Opowieść podręcznej",  Margaret Atwood

Margaret Atwood, 'Opowieść podręcznej', Wydawnictwo: Wielka Litera. Margaret Atwood, "Opowieść podręcznej", Wydawnictwo: Wielka Litera.

Na koniec książka, która stała się współczesnym symbolem walki o prawa kobiet, mimo, że po raz pierwszy została wydana ponad 30 lat temu. "Opowieść podręcznej" kanadyjskiej pisarki Margaret Atwood to wstrząsająca historia o przyszłości kobiet w świecie, w którym reżim i ortodoksja są jedynym prawem, a jedyną słuszną rolą kobiet jest rodzenie dzieci. Główną bohaterką jest Freda, Podręczna w Republice Gilead. Może opuszczać dom swojego Komendanta i jego Żony tylko raz dziennie, aby pójść na targ, gdzie wszystkie napisy zostały zastąpione przez obrazki, bo Podręcznym już nie wolno czytać. Co miesiąc musi pokornie leżeć i modlić się, aby jej zarządca ją zapłodnił, bo w czasach malejącego przyrostu naturalnego tylko ciężarne Podręczne mają jakąś wartość. Na podstawie „Opowieści podręcznej” Atwood, ponad 30 lat po jej wydaniu, powstał amerykański serial, który już od emisji pierwszego odcinka stał się fenomenem i jedną z najgłośniejszych produkcji ostatnich lat. "Opowieść podręcznej" dała przyczynek do wielu ważnych dyskusji, toczących się współcześnie niemal na całym świecie. Dyskusji o tym, czy przerażająca historia Atwood mogłaby okazać się naszą rzeczywistością.

  1. Kultura

Filmy na podstawie książek Nicholasa Sparksa

 Kadr z filmu
Kadr z filmu "List w butelce". (Fot. NG Collection/Forum)
Zobacz galerię 11 Zdjęć
Nicholas Sparks to amerykański pisarz, który swoim piórem podbił serca czytelników na całym świecie. Jego powieści ukazują moc prawdziwej miłości, jednak nie należą do banalnych. Nic więc dziwnego, że wiele z nich doczekało się pięknych, poruszających do głębi ekranizacji. 

Nicholas Sparks urodził się w 1965 roku w Nebrasce jako drugi syn profesora Patricka Michaela i asystentki optyka Jill. Wychowywał się m.in. w Minnesocie, Los Angeles i Grand Island i Kalifornii. W 1984 roku ukończył liceum i rozpoczął studia na Uniwersytecie w Notre Dame. Szybko jednak przerwał naukę, aby napisać swoją pierwszą powieść. Następnie wrócił na uczelnię, obierając za specjalizację rachunkowość (w 1988 roku ukończył studia z wyróżnieniem).

Początki pisarskie Sparksa nie należały do najłatwiejszych. Jego pierwsza powieść, napisana jeszcze za czasów studiów, nigdy nie została opublikowana. Druga również nie zainteresowała wydawców. Trzecia, nad którą pracował wraz z medalistą olimpijskim Billym Millsem, sprzedała się zaledwie w 50 tys. egzemplarzy. Przełomem okazał się rok 1994, kiedy to Sparks napisał "Pamiętnik", książkę, która stała się światowym bestsellerem i odmieniła całe jego życie.

Obecnie autor wiedzie spokojne życie w Karolinie Północnej. Jest żonaty od ponad 30 lat i ma piątkę cudownych dzieci. Oprócz pisania powieści, angażuje się również charytatywnie, np. przyznaje stypendia, staże oraz fundusze na działalność bractw uczelnianych studentom Uniwersytetu w Notre Dame. Zajmuje się też produkcją filmów - w 2012 roku wraz ze swoją agentką założył firmę Nicholas Sparks Production, która przygotowuje ekranizacje jego powieści.

Nicholas Sparks wydał łącznie 23 powieści (ostatnia nosi tytuł "Powrót"), z czego 11 doczekało się znakomitych ekranizacji. Poniżej prezentujemy pełną listę filmów, które zostały nakręcone na podstawie książek autorstwa amerykańskiego pisarza.

"List w butelce"

"List w butelce" (1999) to pierwsza ekranizacja powieści Nicholasa Sparksa. Film powstał na podstawie wydanej rok wcześniej książki o tym samym tytule. Rozwiedziona dziennikarka Theresa Osborne spędza samotne wakacje nad morzem. Podczas spaceru po pustej plaży znajduje butelkę, a w niej podpisaną inicjałem wiadomość zawierającą wyznanie miłosne. Znalezisko robi na niej duże wrażenie - zauroczona treścią listu kobieta postanawia odszukać autora. W rolach głównych wystąpili Robin Wright Penn i Kevin Costner, a także Paul Newman, John Savage, Illeana Douglas i Robbie Coltrane.

Kadr z filmu 'List w butelce'. (Fot. NG Collection/Forum) Kadr z filmu "List w butelce". (Fot. NG Collection/Forum)

"Szkoła uczuć"

"Szkoła uczuć" (2002) to ekranizacja trzeciej w kolejności powieści Nicholasa Sparksa pt. "Jesienna miłość". Jamie Sullivan jest nieśmiałą córką pastora. Jej pewność siebie nie jest uzależniona od opinii innych, a najważniejszą wartością w życiu jest wiara. Landon Carter jest z kolei szkolnym łobuzem i nie wie czego chce od życia. Wolny czas spędza na wygłupach, a przez jeden z nich o mały włos nie trafia do więzienia. W ramach resocjalizacji musi uczestniczyć w szkolnym spektaklu, aby nauczyć się wrażliwości na innych ludzi. Tam poznaje Jamie i zaczyna się z nią spotykać. W rolach głównych wystąpili Shane West i Mandy Moore oraz Peter Coyote.

Kadr z filmu „Szkoła uczuć”. (Fot. NG Collection/Forum) Kadr z filmu „Szkoła uczuć”. (Fot. NG Collection/Forum)

"Pamiętnik"

"Pamiętnik" to tytuł pierwszej wydanej powieści Nicholasa Sparksa. Autor napisał ją w połowie lat 90., do realizacji filmu doszło jednak dopiero w roku 2004. To historia pewnej miłości, która rozkwitła na początku lat 40. gdzieś w Karolinie Północnej. Duke odczytuje ją starej kobiecie cierpiącej na chorobę Alzheimera. Dzięki sile uczucia przeżywa na nowo cudowne chwile swojej wielkiej miłości. Przypomina sobie, kiedy po raz pierwszy zobaczył Allie Nelson - ich spotkania, wspólne wakacje i trudny okres rozstania, gdy zniknęła z jego życia na 7 lat. W rolach głównych znakomici Rachel McAdams i Ryan Gosling oraz James Garner i Gena Rowlands.

Kadr z filmu 'Pamiętnik'. (Fot. BEW Photo) Kadr z filmu "Pamiętnik". (Fot. BEW Photo)

"Noce w Rodanthe"

Kolejną, po głośnym "Pamiętniku", ekranizacją książki Sparksa były "Noce w Rodanthe" (2008) na podstawie powieści o tym samym tytule napisanej w 2002 roku. Adrienne, chcąc zerwać z pełnym chaosu życiem, wyjeżdża do nadmorskiego miasteczka Rodanthe, gdzie ma zająć się gospodą znajomej. Kobieta pragnie spokoju i chce przemyśleć życiowe konflikty – z niewiernym mężem, i córką, która podważa każdą jej decyzję. Niedługo po przybyciu kobiety do Rodanthe pojawiają się prognozy potężnego sztormu, a w gospodzie pojawia się dr Paul Flanner, który chce się zmierzyć tu z własnym kryzysem tożsamości. W miarę zbliżania się sztormu oboje szukają w sobie ukojenia i nawiązują romans, który pozostanie na zawsze w ich pamięci. W rolach głównych plejada gwiazd - Diane Lane, Richard Gere, James Franco i Viola Davis.

Kadr z filmu „Noce w Rodanthe”. (Fot. Michael Tackett/Forum) Kadr z filmu „Noce w Rodanthe”. (Fot. Michael Tackett/Forum)

"Ostatnia piosenka"

"Ostatnia piosenka" (2010) to film oparty na powieści Sparksa z 2009 roku o tym samym samym tytule. Życie 17-letniej Ronnie staje na głowie po wstrząsającej informacji o rozwodzie rodziców i przeprowadzce ojca z Nowego Jorku na Tybee Island w Georgii. Trzy lata później bohaterka nadal czuje złość i alienuje się od rodziców. Matka uważa, że najlepszym pomysłem dla córki, będzie wyjazd do ojca i spędzenie z nim lata. Ojciec dziewczyny, były pianista i nauczyciel, wiedzie spokojne życie pochłonięty tworzeniem dzieła sztuki, które stanie w centrum lokalnego kościoła. W roli głównych ulubienica młodego pokolenia, czyli Miley Cyrus, a także Liam Hemsworth, Kelly Preston i Greg Kinnear.

Kadr z filmu 'Ostatnia piosenka'. (Fot. BEW Photo) Kadr z filmu "Ostatnia piosenka". (Fot. BEW Photo)

"Wciąż ją kocham"

"Wciąż ją kocham" (2010) to ekranizacja powieści Sparksa z 2006 roku. Film przedstawia piękną, porywającą i głęboką miłość oraz rozstanie i poświęcenie w niezwykle wzruszającej historii. John i Savannah pochodzą z dwóch różnych światów, ale kiedy poznają się przypadkiem na plaży, natychmiast budzi się w nich wzajemne uczucie. Wkrótce rozdziela ich wojna, a miłość zmusza do podjęcia najtrudniejszych decyzji w życiu. W rolach głównych wystąpili znany z filmu "Step Up" Channing Tatum oraz gwiazda "Mamma Mia!" Amanda Seyfried.

Kadr z filmu „Wciąż ją kocham”. (Fot. BEW Photo) Kadr z filmu „Wciąż ją kocham”. (Fot. BEW Photo)

"Szczęściarz"

"Szczęściarz" (2012) na motywach bestsellerowej powieści Nicholasa Sparksa z 2008 roku to historia żołnierza marines, sierżanta Logan Thibault, który powraca z trzeciej wyprawy w Iraku. Mężczyzna wierzy, że jedyną rzeczą, która sprawiła, że przeżył, jest znaleziona fotografia nieznajomej kobiety. Thibault odnajduje ją i podejmuje pracę w prowadzonym przez jej rodzinę schronisku dla zwierząt. Mimo początkowej nieufności i skomplikowanej sytuacji życiowej Thibault nawiązuje z nią romans. W rolach głównych rewelacyjny Zac Efron i znakomita Taylor Schilling.

Kadr z filmu 'Szcześciarz'. (Fot. NG Collection/Forum) Kadr z filmu "Szcześciarz". (Fot. NG Collection/Forum)

"Bezpieczna przystań"

"Bezpieczna przystań" (2013) to film na podstawie powieści o tym samym tytule z 2010 roku. Do małego miasteczka w Północnej Karolinie przyjeżdża tajemnicza kobieta o imieniu Katie. Jest młoda i atrakcyjna, ale wiedzie życie pustelniczki. Wycofana, cicha, stroni od kontaktów towarzyskich, pozostaje na uboczu miejscowej społeczności. Pewnego dnia los stawia na jej drodze Alexa, wdowca samotnie wychowującego dwójkę dzieci. Gdy Katie powoli zaczyna wpuszczać mężczyznę do swojego świata, wtedy pojawia się widmo upiornej przeszłości. W rolach głównych: Mimi Kirkland, Josh Duhamel, Julianne Hough, David Lyons, Cobie Smulders.

Zdjęcie z planu filmu „Bezpieczna przystań”. (Fot. NG Collection/Forum) Zdjęcie z planu filmu „Bezpieczna przystań”. (Fot. NG Collection/Forum)

"Dla ciebie wszystko"

"Dla ciebie wszystko" (2014) to ekranizacja powieści Sparksa z 2011 roku o tym samym tytule. Dawson to chłopak wychowany w rodzinie skłonnej do przemocy. Ma problemy z alkoholem i jest zamieszany w sprawy związane z narkotykami. Amanda z kolei wychowywana jest w tradycyjnych wartościach, które sprawiły, że chce zostać nauczycielką. Różnice pochodzenia oraz nieprzychylni ludzie sprawiają, że tych dwoje nie może być razem, choć bardzo tego pragną. Po latach Dawson żyje samotnie i pracuje na platformach wiertniczych. Amanda ma męża i trójkę dzieci, ale mimo to nie może zaznać szczęścia. Pewnego dnia dawni kochankowie spotykają się w rodzinnym miasteczku. W rolach głównych James Marsden i Michelle Monaghan.

Kadr z filmu „Dla ciebie wszystko”. (Fot. Image Capital Pictures/Forum) Kadr z filmu „Dla ciebie wszystko”. (Fot. Image Capital Pictures/Forum)

"Najdłuższa podróż"

Film "Najdłuższa podróż" (2015) oparty na powieści z 2014 roku opowiada o miłości, przeznaczeniu, marzeniach, śmierci i tajemnicach. Historia składa się z dwóch wątków, które splatają się w nieoczekiwanym momencie. W pierwszym z nich oglądamy starszego pana, który po wypadku samochodowym zostaje uwięziony we wraku i w oczekiwaniu na pomoc wspomina całe swoje dotychczasowe życie, wypełnione miłością do nieżyjącej już żony. Drugi z wątków to opowieść o studentce historii sztuki, zakochanej w młodym kowboju z rodeo, który musi wrócić na arenę po ciężkim wypadku, by ratować rodzinne ranczo. W rolach głównych wystąpili m.in. Britt Robertson, Scott Eastwood i Alan Alda.

Kadr z filmu 'Najdłuższa podróż'. (Fot. BEW Photo) Kadr z filmu "Najdłuższa podróż". (Fot. BEW Photo)

"Wybór"

"Wybór" (2016) powstał na kanwie powieści z 2007 roku o tym samym tytule. Mieszkający w nadmorskim miasteczku Wilmington weterynarz Travis cieszy się dużym powodzeniem wśród kobiet i jest w niezobowiązującym związku z Monicą. Wkrótce poznaje nową sąsiadkę - studentkę medycyny Gabby. Jej chłopakiem jest lekarz Ryan. Gdy mężczyzna wyjeżdża w delegację, Gabby i Travis zaprzyjaźniają się. Wktótce dziewczyna musi wybrać, kogo tak naprawdę kocha i z kim spędzi resztę życia. W rolach głównych Travis Shaw, Alexandra Daddario, Teresa Palmer i Tom Welling.

Kadr z filmu 'Wybór'. (Fot. BEW Photo) Kadr z filmu "Wybór". (Fot. BEW Photo)