1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Styl Życia
  4. >
  5. Eko ciekawostki na 2021

Eko ciekawostki na 2021

Jak podaje serwis F5: Badanie przeprowadzone przez naukowców z Uniwersytetu w Augsburgu w Niemczech i opublikowane w czasopiśmie naukowym „Nature Communications” wykazało, że gdyby obliczyć wpływ hodowli zwierząt na środowisko, ceny mięsa wzrosłyby aż o 146 proc., a produktów mlecznych o 91 proc. (fot. iStock)
Jak podaje serwis F5: Badanie przeprowadzone przez naukowców z Uniwersytetu w Augsburgu w Niemczech i opublikowane w czasopiśmie naukowym „Nature Communications” wykazało, że gdyby obliczyć wpływ hodowli zwierząt na środowisko, ceny mięsa wzrosłyby aż o 146 proc., a produktów mlecznych o 91 proc. (fot. iStock)
Kierunek, jaki należy przyjąć, jest dość jasny: mniej plastiku, więcej produktów biodegradowalnych. A ponadto? Mniej emisji gazów cieplarnianych - a tym samym mniej mięsa z hodowli przemysłowej, która znacznie przyczynia się do negatywnych zmian klimatu. Jakie inicjatywy wpisują się w ekologiczne trendy?

Fabryka „mięsa” roślinnego w Wielkiej Brytanii

W Lincolnshire ma zostać otwarta w nowym roku wegańska fabryka „mięsa” Plant & Bean. Szefowie fabryki zapowiedzieli, że będzie to największy „mięsny” zakład produkcyjny w Europie. Twierdzą, że 65-hektarowy zakład w Bostonie pomoże zaspokoić rosnący popyt na produkty roślinne. Jak podkreślił Edwin Bark, dyrektor generalny Plant & Bean: „Czy nam się to podoba, czy nie, zmiana związana z jedzeniem mniejszej ilości mięsa [zwierzęcego] jest zmianą, o której każdy musi pomyśleć, aby pomóc ocalić planetę (…) Nie możemy dalej stosować tej samej diety, którą stosujemy obecnie, za 20 czy 30 lat od teraz” (źródło: BBC News).

Dodatkowym atutem fabryki będzie to, że jej otwarcie stworzy do 500 miejsc pracy.

Aby obniżyć koszty składników, zwiększyć jakość produktów i poprawić smak, wygląd oraz teksturę, firma ściśle współpracuje z technologami żywności.

Podstawowym surowcem do produkcji roślinnego mięsa ma być soja niemodyfikowana genetycznie, groch i fasola. (fot. screen ze strony plantandbean.com) Podstawowym surowcem do produkcji roślinnego mięsa ma być soja niemodyfikowana genetycznie, groch i fasola. (fot. screen ze strony plantandbean.com)

 

O tym, jak bardzo mięso roślinne zyskuje na popularności, świadczy chociażby fakt, że w tegorocznej akcji Veganaury udział zadeklarowało aż 500 tys. osób (to rekordowa liczba; 50% więcej niż dwa lata temu). Kampania Veganuary, promująca roślinne jedzenie, zapoczątkowana została w 2014 roku przez brytyjską organizację pozarządową o tej samej nazwie. Obecnie akcja objęła swoim zasięgiem cały świat. Osoby, które biorą udział w Veganaury i decyduję się jeść przez miesiąc tylko produkty roślinne, podają najczęściej takie powody jak chęć zmniejszenia cierpienia zwierząt, zmniejszenia szkód dla środowiska spowodowanych produkcją żywności, czy chęć poprawy zdrowia. Akcję, szczególnie w Wielkiej Brytanii, promują reklamy telewizyjne i radiowe, a także liczne supermarkety.

Mięso hodowane w laboratorium do kupienia w Singapurze

Dla tych, którzy nie mogą lub nie potrafią zrezygnować z jedzenia mięsa, powoli staje się dostępne inne rozwiązanie: mięso z hodowli komórkowej. Singapur to pierwszy kraj, w którym będzie można kupić mięso hodowane in-vitro. Chociaż na świecie działa już wiele startup’ów związanych z wytwarzaniem tzw. „lab grown meat”, a nawet pojawiają się już restauracje serwujące „czyste mięso”, Singapur jako pierwszy kraj na świecie wydał zgodę na jego sprzedaż. Amerykański Eat Just z San Francisco wprowadzi na singapurski rynek nuggetsy wyhodowane w laboratorium z komórek żywego kurczaka. Mają one kosztować tyle, co wysokiej mięso drobiowe. Szef Eat Just nazwał to „jednym z najważniejszych kamieni milowych w przemyśle spożywczym” i ma nadzieję, że teraz pójdą w ich ślady inne kraje. Jednak stoi przed nimi jeszcze wiele wyzwań. Produkcja mięsa laboratoryjnego jest znacznie droższa niż roślinnego. Trzeba też przekonać do tego produktu wielu konsumentów.

Unia Europejska z ograniczoną ilością tworzyw sztucznych

Z początkiem 2021 r. weszły w życie nowe przepisy unijne. Zakazano wprowadzania do obrotu 10 plastikowych produktów jednorazowego użytku: patyczków higienicznych, sztućców (widelce, noże, łyżki, pałeczki), talerzy, słomek, mieszadełek do napojów, patyczków do balonów, pojemników do żywności i styropianowych kubeczków. Jak podaje WWF: „Produkty te są na tyle problematyczne, że nawet ich selektywna zbiórka nie pomaga w ograniczeniu ich ilości. Wiele z nich w ogóle nie trafia na składowiska, zanieczyszczają ekosystem i są prawdziwym zabójcą oceanicznej faunyWedług Komisji Europejskiej ponad 80% odpadów w morzach stanowią tworzywa sztuczne. Produkty objęte nowymi przepisami stanowią 70% wszystkich odpadów morskich… Najlepsze dostępne dane mówią że dziś w oceanie mamy ponad 150 milionów ton plastiku, a rocznie przez plastikowe odpady traci życie sto milionów ssaków morskich”.

Czas na opróżnianie magazynów z plastikowych pozostałości skończy się 3 lipca 2021 r. Do tego czasu, niestety, jeszcze możemy otrzymać jedzenie na plastikowym talerzu.

Od 1 stycznia obowiązuje też podatek od plastiku w wysokości 0.80 euro - od każdego kilograma tworzywa, którego nie poddano przetworzeniu, państwo członkowskie będzie musiało zapłacić 80 eurocentów podatku. Kolejne przepisy, wymuszające m.in. 77% zbiórki i recyklingu plastikowych butelek, mają wejść w życie w 2025 roku.

Firmy same dążą do zmiany

Wiele koncernów szuka obecnie proekologicznych rozwiązań, aby uzyskać opakowania, które będą w pełni nadawały do recyklingu lub staną się biodegradowalne. Dobrym przykładem może być tutaj Kraft Heinz Co, która chce prowadzić gospodarkę o obiegu zamkniętym. Zamierza w związku z tym „przejść” na jednomateriałowe PET. W Europie butelki Heinz Tomato Ketchup będą wkrótce wytwarzane z jednego rodzaju plastiku (możliwe, że już w 2021), aby można je było poddać recyklingowi w celu uzyskania PET o jakości spożywczej. Będą więc nadawały się do tego, żeby służyć po procesie recyklingu, jako nowe opakowania do żywności.

Zaangażowanie w to, żeby wyprodukować w pełni „obiegową” butelkę keczupu jest jednym z ostatnich celów firmy w obszarze zrównoważonego rozwoju opakowań.

Ekologiczne wybory w sferze seksualnej?

Nawet tutaj zawitała moda na ekologiczne rozwiązania. Dlatego warto wspomnieć na koniec o łódzkiej inicjatywie. W końcu sex-shop z ekologicznymi produktami to w Polsce zupełna nowość. Jak zaznacza na swoim fanpage’u Elwira Ruta, pomysłodawczyni: „Sex Shop Tango w Łodzi to pierwsza w Polsce ekologiczna drogeria erotyczna. Zaś proces sprzedaży popierany jest tu wiedzą psychologiczną”. W sex-shopie Tango można zaopatrzyć się w biodegradowalne akcesoria (wibratory, które nadają się do recyklingu, bieliznę z ekologicznej skóry, drewniane dildo, czy naturalne olejki do masażu) i, wbrew pozorom, jest w czym wybierać.

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze