1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Styl Życia
  4. >
  5. Kolory we wnętrzach - czy naprawdę wpływają na nasze samopoczucie?

Kolory we wnętrzach - czy naprawdę wpływają na nasze samopoczucie?

Fot. materiał partnera
Fot. materiał partnera
Kolory posiadają magiczną zdolność oddziaływania na nasz nastrój. Interpretowanie i odbieranie barw bywają bardzo różne - między innymi przez pryzmat indywidualnych doświadczeń i wspomnień.

O mocy kolorów i barw wielokrotnie czytamy w dziełach psychologicznych i socjologicznych. W końcu psychologia kolorów jest jednym z czołowych filarów badań, wpływając w ten sposób na trendy i nurty wnętrzarskie.

Kolory w ujęciu psychologicznym

Kolor jest elementem badań, podejmowanych przez rzeszę specjalistów, naukowców i światowych wizjonerów. Wśród podejmowanych analiz bierze się pod uwagę m.in. emocje i odczucia, które wzbudzają barwy. Wnioski o ogromnej mocy sprawczej barw wykorzystuje się w reklamach [1], w sztuce i oczywiście w naszych wnętrzach.

Nie da się ukryć, że kolor ścian, dodatków (sklep z dekoracjami do domu Emako) i tekstyliów nierzadko stanowi podstawowy i najbardziej wyrazisty element naszego salonu czy sypialni. Wiele producentów i architektów bazuje na symbolice i stereotypach, wzbudzając w ten sposób określone emocje lub przywołując za ich pomocą oczekiwane wspomnienie. Oczywiście na odbiór barw ma wpływ ogrom czynników, a niektóre skojarzenia są tak silne, że powodować mogą skrajnie pozytywne lub negatywne skojarzenia.

O mocy sprawczej kolorów dyskutowali starożytni Egipcjanie, który twierdzili, że kolory mogą uzdrawiać lub wpływać na świadomość. Do dziś w wielu kulturach mocno wierzy się w symbolikę i znaczenie kolorów. Wśród tych najpopularniejszych wymienia się:

  • czerwień, która utożsamiana jest z odwagą, siłą i miłością. W kulturze japońskiej to właśnie czerwień jest dominująca barwą podczas zaślubin,
  • biel to kolor czystości, skromności i duchowieństwa. W kulturze wczesnosłowiańskiej biel była barwą aniołów i apostołów,
  • granat jest symbolem radości z życia, elegancji i powagi. Według kultury - granat był atrybutem bogini Hery w Grecji, a w Rzymie - Junony.
Analogia i przypisywanie cech kolorom jest niezwykle złożonym i chętnie podejmowanym zagadnieniem. O wpływie koloru na nasze samopoczucie piszą naukowcy na całym świecie. Najnowsze wnioski wskazują, że impuls świetlny przeistacza się w sygnał elektryczny, który dociera do naszego podwzgórza. To tam, sterując przysadką mózgową [2] wpływa na nasz nastrój i decyduje o nim bez naszej świadomości. To dlatego często dany kolor “po prostu” się nam podoba lub dobrze kojarzy, wpływając na nasza uwagę, koncentrację i efektywność w pracy.

Odpowiedni kolor do Twojego wnętrza

Oczywiście nie ma jednej, magicznej sztuczki, dzięki której wybierzesz swój idealny kolor ścian. Decydując się na dominującą barwę powinieneś przede wszystkim zastanowić się nad tym jaki kolor podoba ci się najbardziej, który nie z nich nie drażni cię i który najlepiej oddaje założony przez ciebie styl (zobacz na stronie sklepu z dekoracjami Emako). Zastanów się także, jakie dekoracje do domu najlepiej podkreślą lub skontrastują z daną barwą. Po pomoc możesz udać się do architekta, który z pewnością zaproponuje najbardziej estetyczne i rozsądne rozwiązanie.

W oparciu o psychologię kolorów i istniejące skojarzenia przygotowaliśmy dla Ciebie 3 analizy kolorystyczne, które możesz wykorzystać w swoim wnętrzu. Poniższe szablony, oparte na stereotypach i badaniach, wskazujące, że:

  • Fioletowe odcienie we wnętrzu sprzyjają kreatywnemu myśleniu. Purpura lub mocny bakłażan sprzyja budowaniu intuicji, przez co właśnie te odcienie królują w pomieszczeniach młodych artystów, w gabinetach malarskich i w salach terapii grupowej.
  • Zieleń, ze względu na swoje kojące i wyciszające aspekty, pojawia się szczególnie często w szpitalach i szkołach (i naszych domach – to ten odcień kochają dekoracje w stylu boho). Jasna zieleń wpływa pozytywnie na układ krążenia, sprzyja rozluźnieniu mięśni. Ciemna, butelkowa zieleń wpływa pozytywnie na nasz wzrok. Co ciekawe, odcienie zieleni szczególnie często pojawiają się w… zakładach karnych.
  • Biel jest uniwersalnym, spokojnym odcieniem, będącym doskonałym tłem dla innych, mocniejszych barw i akcentów. Wykorzystuje się ją głównie w celu podkreślenia przestrzeni lub jako neutralny akcent. Obecnie najczęściej pojawia się w stylach minimalistycznych, tak jak np. styl skandynawski.

Bibliografia

[1] Tatarska, J. (2013). Rola koloru w reklamie prasowej. Wyższa Szkoła Promocji.

[2] Causse, J. G. (2015). Niesamowita moc kolorów. Sonia Draga Sp. z o. o.

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
  1. Styl Życia

Sprawdzone sposoby na udekorowanie wnętrz

Fot. materiał partnera
Fot. materiał partnera
Dekorowanie jest ostatnim szlifem wieńczącym prace aranżacyjne. To dzięki dodatkom i akcesoriom przestrzeń nabiera charakteru, wyrazu i indywidualności. Wnętrza bez dodatków są pozbawione klimatu, dlatego zobacz co zrobić, aby w nowo urządzonym lokum zapanowała wyjątkowa atmosfera.

Urządzanie wnętrz - co warto wiedzieć?

Na wizualizacjach wszystkie projekty prezentują się perfekcyjnie, jednak gdy przychodzi do ich realizacji, pojawia się często jeden problem - zbyt patetyczny i pozbawiony życia wygląd. Wybawieniem okazują się wtedy dodatki, z których pomocą można szybko odczarować niekorzystną aurę. Często słyszane hasło: „czegoś mi tu brakuje” można z powodzeniem wyrzucić ze swojego słownika, o ile zdecydujemy się na dobór odpowiednich akcesoriów. I wcale nie muszą to być zbędne bibeloty, które są jedynie pożywką dla gromadzącego się kurzu. W tej roli genialnie spisują się bowiem rozmaite tekstylia, które, choć pozornie nie odgrywają pierwszych skrzypiec, to wspaniale ożywiają przestrzeń. Oprócz dywanów, czy miękkich koców, na uwadze warto mieć zasłony okienne. Nie dość, że dodają przestrzeni przytulności, to są przy okazji funkcjonalne - ograniczają dostęp słońca i chronią przed wzrokiem z zewnątrz.

Co zrobić, aby wnętrze nabrało charakteru?

Jeśli chcesz, aby w Twoim domu pojawił się niepodrabialny klimat, nie nastawiaj się na odwzorowywanie. Wybierając dodatki i akcesoria stawiaj wyłącznie na to, co jest w pełni zgodne z Tobą i Twoimi upodobaniami. Jeśli nie chcesz malować ścian na kolorowe odcienie, wykorzystaj zasłony okienne. Nie tylko staną się oryginalnym akcentem pomieszczenia, ale także pomogą określić panujący we wnętrzu styl. Razem z kwiecistymi poduchami w pastelowych kolorach sprawią, że sypialnia nabierze iście romantycznego ducha. Ciemne kotary to must have w salonie typu loft, ale też dobry pomysł w przypadku stylizacji zaczerpniętych z glamour lub stylu nowojorskiego. Z kolei zasłony okienne w zygzaki lub pionowe pasy otaczające minimalistyczną sofę pomogą natychmiast przywołać aranżację skandynawską, bez konieczności dekorowania ścian krzykliwymi tapetami. Aby poczuć się luksusowo, nie trzeba wcale importować połyskujących na złoto ramek. W zupełności wystarczą zwiewne firany, dzięki którym poczujesz nutę elegancji i dworski sznyt.

Charakter wnętrza tworzą przede wszystkim te rzeczy, które nie tylko dobrze się prezentują, ale przy okazji służą też innym celom. Jeśli w otaczających nas akcesoriach można więc dostrzec jakąś dodatkową funkcjonalność, znaczy to, że są warte uwagi.

  1. Styl Życia

Dobra energia w domu - jak ją wprowadzić?

Materialne przedmioty, którymi się otaczamy, mogą wywoływać niematerialne poczucie radości. Ich widok może sprawiać nam estetyczną przyjemność, a filozofowie i psychologowie od wieków uczą, że prawdziwego szczęścia szukać należy we własnym wnętrzu. (Fot. iStock)
Materialne przedmioty, którymi się otaczamy, mogą wywoływać niematerialne poczucie radości. Ich widok może sprawiać nam estetyczną przyjemność, a filozofowie i psychologowie od wieków uczą, że prawdziwego szczęścia szukać należy we własnym wnętrzu. (Fot. iStock)
Kiedy patrzymy na coś, co nam się podoba, otwieramy szerzej oczy, nasze rysy łagodnieją, pojawia się też rodzaj przyjemnego zaciekawienia. A to tylko jeden ze sposobów, w jaki rzeczy, którymi się otaczamy, są w stanie oddziaływać na nasz stan ducha.

Czy materialne przedmioty, którymi się otaczamy, mogą wywoływać niematerialne poczucie radości? Oczywiście, ich widok może sprawiać nam czysto estetyczną przyjemność, ale przecież filozofowie i psychologowie od wieków uczą, że prawdziwego szczęścia szukać należy we własnym wnętrzu. Jak przekonuje jednak Ingrid Fetell Lee, projektantka wnętrz i autorka książki „Joyful. Zaprojektuj radość w swoim otoczeniu”, za pomocą przedmiotów warto kreować sytuacje, w których możemy tę radość łatwiej w sobie odnaleźć – tak jak wtedy, gdy patrzymy na bukiet świeżo zerwanych kwiatów, gdy siedzimy przy kawiarnianym stoliku skąpanym w ciepłych słonecznych promieniach lub wieszamy na choince migoczące świąteczne ozdoby. W sposób szczególny powinniśmy zaś przyjrzeć się przedmiotom w najbliższym otoczeniu, czyli w domu. Doskonałą okazją ku temu jest remont bądź przemeblowanie.

Z całą pewnością znasz remontowe porzekadło, wedle którego pierwszy dom buduje się dla wroga, drugi – dla przyjaciela, a trzeci – dla siebie. Na urządzanie wnętrz w sposób niedający nam radości szkoda jednak czasu i pieniędzy. Przystępując do ich projektowania, warto przyjrzeć się kilku prostym mechanizmom, których znajomość pozwoli wpuścić do codziennego życia więcej wesołości i beztroski. Obok długotrwałego efektu w najbliższym otoczeniu dodatkową przyjemność da nam poczucie sprawczości, które stanie się naszym udziałem poprzez świadome zastosowanie pewnych zasad w praktyce. Mechanizmy, którymi rządzi się przestrzeń i zebrane w niej przedmioty, autorka „Joyful” podzieliła na 10 kategorii.

Energia

Energia jest w wielu wypadkach synonimem radości. Kojarzy się ze wszystkim, co żywe, kolorowe, jasne i ciepłe. Nic dziwnego, że jej odczuwanie doskonale stymulują przede wszystkim nasycone barwy. Przypomnij sobie, jak wiele radości daje ci wizyta w galerii sztuki, podziwianie murali w odwiedzanym mieście albo zabawa w paintball! Intensywne, jaskrawe kolory warto wprowadzić także do naszej codziennej przestrzeni – jeśli nie na dużych powierzchniach, to przynajmniej w formie niewielkich plam i akcentów (idealnie nadają się do tego wszelkie dekoracyjne dodatki, jak poduszki, kapy, obrazy). Szczególnie polecana jest kojarzona ze słońcem barwa żółta, zaś dobrym tłem dla innych kolorów będzie czysta biel. Lepiej natomiast unikać beżów i szarości.

Kolejnym istotnym elementem dodającym energii jest naturalne światło oraz, w wypadku jego braku, dynamiczne sztuczne oświetlenie jak najlepiej imitujące promienie słoneczne.

Obfitość

Nasze zamiłowanie do obfitości odziedziczyliśmy po dalekich przodkach. Miejsca pełne bujnej roślinności, z żyzną glebą, odpowiednio nawodnione i zamieszkane przez rozmaite gatunki zwierząt – kojarzyły im się z poczuciem bezpieczeństwa i dawały perspektywę łatwiejszego przetrwania. Dziś obfitość kojarzymy raczej z nadmiarem. Jak w rozmowie z SENSem podkreślała jednak Katarzyna Kędzierska, propagatorka minimalizmu, wyrzeczenie się nadmiaru nie oznacza zgody na „zbyt mało”, a raczej na „tyle, ile trzeba”. Podobnie interpretuje obfitość Ingrid Fetell Lee, dla której nie stanowi ona synonimu przesytu, a raczej różnorodności i pobudzenia wszystkich zmysłów. Jak poczuć obfitość w kreowanej przez siebie przestrzeni? Przede wszystkim przez warstwowość, którą stosować można w doborze tkanin (modne szczególnie w stylu boho układanie na sobie kilku dywanów czy narzut) oraz przez wykorzystanie rozmaitych faktur i wzorów. Aby zapewnić sobie prawdziwą stymulację sensoryczną, wybierajmy sprzęty o ciekawych teksturach, wykonane z użyciem rzemieślniczych materiałów (puchate dywany, nieszlifowane drewno, naturalny kamień, tkaniny o nietypowym splocie).

Wolność i odnowa

Beztroska w działaniu, otwarta przestrzeń, brak ograniczeń, swoboda ruchu i oddechu – oto najważniejsze skojarzenia z wolnością. Odczuwamy ją, przebywając na plaży, rozległej łące, w dzikich górach, ale także wtedy, kiedy nosimy luźną, wygodną odzież, biegamy boso po piasku i uprawiamy sport na świeżym powietrzu. Odczucia, które stają się wówczas naszym udziałem, możemy odtworzyć także w przestrzeni mieszkalnej: unikając dużych, ciężkich i ciemnych mebli oraz syntetycznych materiałów; instalując w domu huśtawki, hamaki i zjeżdżalnie, dające przyjemne wrażenie powrotu do beztroski dzieciństwa; wprowadzając do wnętrz naturalną roślinność w postaci kwiatów doniczkowych lub, jeśli to tylko możliwe, uprawiając chociaż niewielki ogródek, na przykład na balkonie. Kontakt z przyrodą, który sobie w ten sposób zapewnimy, jest też ważną składową kolejnej stworzonej przez Lee kategorii: odnowy, kojarzonej z odrodzeniem, przywróceniem sił i naturalną witalnością.

Harmonia

Wielu z nas, a szczególnie osoby wysoko wrażliwe, ma problemy ze skupieniem, relaksem i odczuwaniem szeroko pojętego dobrostanu w miejscach zabałaganionych. Znacznie lepiej czują się w przestrzeniach dobrze zorganizowanych, funkcjonalnych, opartych na symetrii, nieprzeładowanych przedmiotami, które ułożone są zgodnie ze swoim przeznaczeniem lub w przemyślanych konfiguracjach geometrycznych. Z tego właśnie powodu, bez względu na stosunek do religii i historycznych zawieruch, zwykle uspokajają nas wizyty w antycznych świątyniach, kościołach i klasycznych willach; najwięksi sceptycy nie odmawiają racji bytu wiekowym chińskim praktykom feng shui, a poradniki specjalistki od sprzątania Marie Kondo biją rekordy popularności. Wprowadzanie harmonii do wnętrza oznacza przede wszystkim symetrię.

Podobne przedmioty warto łączyć w grupy lub multiplikować przy użyciu luster; kolory i wzory – koordynować tak, aby połączyć je w zbiory. Dobrym pomysłem jest też zadbanie o jednolitość szczegółów – czy będą to jednakowe wieszaki w szafach, jednokolorowe pinezki na korkowej tablicy czy jeden kolor metalu, z którego wykonane są uchwyty do szaf w całym mieszkaniu.

Zabawa i zaskoczenie

Okrywanie wewnętrznego dziecka w sobie to od wielu lat jeden z głównych postulatów wysuwanych przez psychologów. Wśród inspirujących do zabawy elementów jest nostalgia: przywołanie poczucia bezpieczeństwa i niefrasobliwości odczuwanej w dzieciństwie. Kształtem, który najpełniej symbolizuje ten okres, jest koło. Od karuzeli po hula-hoop, od balonu po piłkę, kręgi i kuliste formy zdają się być wpisane w historię beztroskiej zabawy od tysiącleci. Ich przeciwieństwem są „dorosłe” kąty i kanty, kojarzone z dyscypliną i rygorem – jak pisze Lee, na kanciaste przedmioty podświadomie reagujemy niepokojem. Projektując przestrzeń, warto wprowadzić do niej formy koliste i faliste, a także inne elementy kojarzone z zabawą, jak frędzle, pompony, tkaniny w grochy. Można także rozważyć komponenty humorystyczne: zaskakujące rzeźby czy grafiki albo pojedyncze dodatki na pierwszy rzut oka niepasujące do reszty, stanowiące swego rodzaju puszczenie oka do naszych gości oraz do nas samych.

Blisko stąd do kolejnej kategorii, bezpośrednio związanej z ludycznością, mianowicie do zaskoczenia. Większość z nas bardzo lubi przyjemne niespodzianki. Dlaczego nie wprowadzić ich do własnego domu? Co powiesz na piękny, kolorowy i pachnący papier do wykładania zupełnie zwykłych szuflad, który cieszy zmysły przy każdym sięgnięciu po parę skarpetek?  Rolę niespodzianki spełniać może też kontrast formy czy koloru, zabawa proporcją i skalą, ale także np. element niedoskonały, jak specjalnie postarzona ściana czy widoczne ślady po naprawie jakiegoś przedmiotu, znane doskonale miłośnikom filozofii wabi-sabi.

Transcendencja

Słowo „lekkość”, którego Lee używa poniekąd zamiennie z transcendencją, stało się ostatnio niezwykle modne. Używa się go wszędzie tam, gdzie mowa o szczęściu i szeroko pojmowanym odnoszeniu sukcesu. Lekkie jest to, co przychodzi nam naturalnie, w sposób niewymuszony, nie jest okupione nadmiernym wysiłkiem i dodaje poczucia radości i zadowolenia. Co ciekawe, sposób, w jaki odczuwamy i pojmujemy emocje, związany jest z osią pionową. Przykładowo, uśmiech wygina nasze usta ku górze, a wysokie poczucie własnej wartości każe nosić uniesioną głowę; brwi marszczymy zaś ku dołowi i w ten sam sposób załamujemy ręce. W większości przypadków – co widać także w naszym języku – kierunek ku górze jest synonimem tego, co pozytywne. Dobro podnosi nas na duchu, dodaje skrzydeł, sprawia, że czujemy się wniebowzięci albo w siódmym niebie. W przestrzeni lekkość i transcendencję symbolizują jasne kolory w tonacji nieba, duże wolne płaszczyzny pionowe (np. ściany pomalowane na ulubiony kolor, ale pozbawione obrazów czy plakatów), elementy przezroczyste, dekoracje mocowane na suficie (np. wiszące doniczki z kwiatami, ozdobne żyrandole), powietrze i naturalne światło.

Magia

Światło pojawia się w wielu kategoriach wyodrębnionych przez autorkę „Joyful”. Jest również podstawą przestrzennej magii, wyrażanej przez wszystko to, co błyszczące, fluorescencyjne, pryzmatyczne, nieuchwytne. Także w jej wypadku po raz kolejny dostarczamy bodźców naszemu wewnętrznemu dziecku oraz tej części naszego jestestwa, które tęskni za zjawiskami przyrody uważanymi kiedyś za tajemnicze, jak mgła, wiatr czy energia geotermalna. Element magii wprowadzą do przestrzeni opalizujące tkaniny, lustra, fantazyjne przedmioty szklane i wydające kojące dźwięki wietrzne dzwonki.

Świętowanie

Jednym z momentów, podczas których większość osób odczuwa radość i przyjemne podekscytowanie, są święta i rodzinne uroczystości, łączące się ze sferą sacrum – przestrzenią wyjątkową, odmienną od codziennej, przepełnioną podniosłą atmosferą, ale także bliskością drugiego człowieka. Aby w jakimś wymiarze odwzorować świąteczny nastrój we wnętrzu, warto zadbać o jego kameralność i przytulność, a także łatwość międzyludzkiej komunikacji – czy to przy wygodnym stole, wręcz stworzonym do gromadnego biesiadowania, czy poprzez wprowadzenie tzw. punktu centralnego, wokół którego skupiać się będzie uwaga wchodzących, jak np. kominek, otoczony fotelami stolik kawowy w salonie albo szemrząca fontanna w ogrodzie.

Zmiana w pięciu krokach

  1. Wybierz maksymalnie trzy kategorie, które najbardziej do ciebie przemawiają, np. obfitość (tapety, warstwy tkanin), wolność (rośliny, huśtawka), harmonia (symetria, grupy podobnych przedmiotów).
  2. Wypisz kategorie dodatkowe, które również chciałbyś zawrzeć we wnętrzu – dlatego, że ci się podobają, albo dlatego, że już je masz, np. okrągły stolik kawowy (zabawa) czy plamy kolorów (energia).
  3. Zastanów się, jak połączyć je w unikatowy, tylko tobie właściwy sposób. Spróbuj wypisać około pięciu pomysłów, np. tapeta + motywy roślinne = tapeta z motywem dżungli; plamy kolorów + huśtawka = huśtawka pomalowana na jaskrawą czerwień.
  4. Z wypisanych kombinacji spróbuj wyciągnąć wspólne hasło – łączący je temat, który określisz jednym lub dwoma zdaniami, np. „Radość w dżungli”.
  5. Sporządź listę przedmiotów, które musisz dodać do wnętrza – wypisz, co musisz w nim zmienić, aby dostosować je do swojej nowej wizji, oraz co powinno je opuścić.
Więcej w książce: „Joyful. Zaprojektuj radość w swoim otoczeniu” I.F. Lee, wyd. Feeria

„Joyful. Zaprojektuj radość w swoim otoczeniu” I.F. Lee, wyd. Feeria„Joyful. Zaprojektuj radość w swoim otoczeniu” I.F. Lee, wyd. Feeria

  1. Styl Życia

Jak niewielkim kosztem odświeżyć wnętrze?

Modne są kolory ziemi i natury, czyli brązy, beże, rudości, szarości, zieleń, ale też złoto w dodatkach. Raczej prostota, ale z nutą ekstrawagancji. (Fot. iStock)
Modne są kolory ziemi i natury, czyli brązy, beże, rudości, szarości, zieleń, ale też złoto w dodatkach. Raczej prostota, ale z nutą ekstrawagancji. (Fot. iStock)
Projektantka Monika Bień-Königsman poleca, jak niewielkim wysiłkiem zafundować naszemu wnętrzu odnowę.

Spędzamy w domu więcej czasu niż kiedyś, więc jego wnętrze stało się jeszcze ważniejsze. Co zrobić, żeby współgrało ono z naszą osobowością, żebyśmy się w nim dobrze czuli?
Trzeba się zastanowić, co lubimy, ale też jaki jest nasz styl życia. Bardzo często zachłystujemy się trendami, np. widzimy w piśmie lub sklepie złoto i od razu chcemy je mieć u siebie. Te modne rzeczy mogą wydawać się bardzo atrakcyjne w danym momencie, ale ja zawsze staram się trochę ostudzić klientów w zapałach. Komuś mogą się bardzo spodobać czarne meble z połyskiem, ale nie myśli o tym, że takie powierzchnie są kłopotliwe w utrzymaniu – na czerni od razu widać kurz, na połysku – odciski palców. Uświadomienie tego to także rola projektanta. To samo dotyczy powierzchni szklanych, które wyglądają efektownie, ale jeżeli nie lubimy zacieków, plam, zimna lub mamy małe dzieci – to stolik ze szklanym blatem raczej się nie sprawdzi...

Z moimi klientami zawsze przeprowadzam miniwywiad. Pytam, co lubią, jaki prowadzą tryb życia, jeżdżę również z nimi do sklepów, żeby mogli wszystko zobaczyć na żywo, dotknąć. Wnętrze musi być wygodne i „nasze”. Często klienci pytają, co mnie się podoba, co ja bym wybrała, jednak to musi współgrać z nimi, więc wyboru muszą dokonać sami. Nie narzucam nigdy swojego stylu, bo ja kocham Hiszpanię i mocne kolory, a nie każdy w takim wnętrzu będzie się dobrze czuł.

Mieszkanie poza tym, że ma być dla nas wygodne, powinno być też przytulne. Co nie oznacza wcale, że ma być urządzone w stylu rustykalnym – choć takie wnętrze też może być nowoczesne. Musimy znaleźć tam miejsce, gdzie odpoczniemy po pracy, gdzie się wyciszymy.

To szczególnie ważne teraz, gdy pracujemy z domu.
Tak, właśnie teraz, w czasach pandemii, gdy często cała rodzina przebywa w domu od rana do wieczora, musimy znaleźć przestrzeń do pracy i odpoczynku dla każdego. Nawet jeśli bardzo się kochamy, to każdy powinien mieć swoją strefę komfortu, choćby tymczasową.

Ta nowa sytuacja sprawiła, że dom z jednej strony stał się jeszcze ważniejszy, bo nie wychodzimy do pracy, ale z drugiej strony też bardziej dostępny dla innych – uczestniczymy w telekonferencjach i wszyscy widzą naszą domową przestrzeń. Intymność stała się publiczna. Jak sobie z tym poradzić?
Jeżeli tylko mamy miejsce, to warto urządzić sobie kącik do pracy. To nie musi być od razu oddzielny pokój, wystarczy wstawić biurko, lampkę, wygodne krzesło i zawiesić małą tablicę korkową w salonie lub sypialni. To minimum, a dziś biurka mogą mieć kompaktowe wymiary. Można też zaaranżować stół w kuchni. Można wstawić pod niego dodatkowy kontenerek na biurowe rzeczy. Ale oprócz samej aranżacji ważne jest, jak się tą przestrzenią w domu podzielimy. Warto ustalić, kiedy kuchnia staje się biurem, a kiedy można w niej spokojnie przebywać.

A jaki kolor będzie nam sprzyjał?
W pracy kreatywnej na pewno pomoże fiolet, ale raczej jasny, w pracy biurowej sprawdzają się odcienie niebieskości i zieleni, ale one mogą za bardzo wyciszać. Trzeba uważać na kolor żółty – chociaż sprzyja pracy z liczbami, to cera może niekorzystnie wyglądać na jego tle. Zawsze sprawdzą się odcienie szarości, bo to barwa neutralna i elegancka. Najlepiej, żeby była przełamana jakąś domieszką, która ją ociepli. Do szarości przydadzą się też mocniejsze, akcentujące dodatki.

Zanim jednak zdecydujemy się na nowy kolor, powinniśmy zrobić test, jak będzie się on sprawdzał w naszym domu, bo inaczej wygląda na próbniku, inaczej u znajomych, a inaczej we własnym wnętrzu. To, co jest w sklepie jasnoszare, może się na naszej ścianie okazać zielone...

A nie każdy chciałby mieć zieloną ścianę – ja raczej nie.
Jako Polacy w ogóle jesteśmy dość zachowawczy, jeśli chodzi o kolory we wnętrzach. Oczywiście są pewne grupy odważniejsze, np. młodzież czy studenci lub młodsze dzieci, u których rodzice też akceptują kolorowe wnętrza i wtedy spotykamy takie wesołe barwy, jak żółty, pomarańczowy czy jasnozielony. Brytyjczycy również lubią mocne kolory na ścianach, tylko zupełnie inne niż u nas – ciemniejsze, bardziej eleganckie: grafit, granat, butelkowa zieleń. W klasycznych wnętrzach to może wyglądać pięknie.

A jak podrasować wnętrze? Bo nie jest tu tak łatwo o zmianę stylu jak w modzie. Co powinno być naszą bazą?
Duże i stałe elementy wnętrza. Ściany można malować co kilka lat, a jeśli zrobimy jedną dekoracyjną ścianę, to możemy ją przemalowywać nawet co roku. Ważnym elementem i raczej stałym jest podłoga – tu trzeba sprawę przemyśleć i dostosować do własnych upodobań oraz stylu życia, bo raczej nie zmienimy jej po roku. Niezmienne pozostają też zwykle kuchnia i łazienka oraz duże meble pod zabudowę. To dodatki, mniejsze elementy pomogą nam stworzyć zupełnie inny styl, są wisienką na torcie. No i można je wymieniać bez kłopotu – mieć inny komplet poduszek, zasłon i kap na łóżko na lato, a inny na zimę.

A na co stawiać: na piękno czy użyteczność?
Jestem estetką, ale najpierw jednak użyteczność. Jeśli będziemy mieć wnętrze piękne, lecz niefunkcjonalne – to prędzej czy później zechcemy to zmienić. Musimy móc w domu swobodnie żyć, pracować, a nie uważać na delikatne powierzchnie, ostre kanty lub męczyć się, przygotowując obiad, bo zaplanowaliśmy zbyt długą przestrzeń roboczą. Nad urządzeniem kuchni zawsze warto się zastanowić dłużej, bo spędzamy w niej naprawdę dużo czasu.

Wiele osób dziś wynajmuje mieszkania, ale chciałoby niewielkim nakładem kosztów i pracy wprowadzić zmiany i oswoić to tymczasowe wnętrze. Na co postawić?
Zawsze dobrze działa pomalowanie ścian. We wnętrzach wynajmowanych dobrze wygląda eklektyzm, czyli połączenie mebli zastanych z, na przykład, naszym stołem po babci, a także dodane meble wyszperane na pchlich targach czy platformach sprzedażowych. Można też spróbować zrobić coś samemu. Coraz modniejsze są wnętrza w stylu eko. To jest zresztą kwestia, na którą uczulam moich klientów – żeby nie dokonywali pochopnych zakupów, bo często nie zastanawiamy się, gdzie, w jakich warunkach daną rzecz wyprodukowano, jakiego kleju użyto, jakich szkodliwych substancji. Lepiej kupić ciekawe dodatki z drugiej ręki i je odnowić, zamiast inwestować w tony nowych rzeczy, które zaraz nam się znudzą i wylądują na śmietniku.

Style vintage i eko to dla wielu z nas bardzo istotna kwestia.
Z myślą o ekologii powstają meble z palet czy skrzynek. W ramach idei recyklingu często wykorzystuje się i przerabia elementy starych mebli, jak drzwi od szafy, które mogą stać się zagłówkiem lub posłużyć jako ściana dekoracyjna. Niewiele trzeba. Podstawy powinny być funkcjonalne i ergonomiczne, a reszta to już nasza fantazja.

No właśnie, a jeśli komuś brakuje fantazji?
Kopalnią pomysłów mogą być filmy. Często za pierwszym razem nie zwracamy uwagi na scenografię, ale kolejne seanse pozwolą się na niej skupić. Serial „Od nowa” ma niewiarygodnie piękne wnętrza. Z nowych produkcji polecam też „Normalnych ludzi”, pojawia się tam wiele ciekawych pomysłów. Zawsze sprawdza się Almodóvar, bo u niego każdy kadr jest dopracowany i każdy może inspirować, szczególnie do wprowadzenia kolorów. Utkwił mi też w pamięci „Autor widmo” Romana Polańskiego, w którym królują imponujące nowoczesne wnętrza oraz pojawiają się prawdziwe ikony designu, jak fotel Barcelona zaprojektowany przez Miesa van der Rohe.

A jak w tych naszych już pięknie urządzanych wnętrzach poradzić sobie ze wszechobecnymi rzeczami dzieci?
To wszystko zależy od naszej tolerancji, ale na pewno warto sobie ułatwić sprawę i jeżeli mamy miejsce – to w tej przestrzeni wspólnej postawić jakieś pojemniki, szafki czy kosze na rzeczy dziecka, warto też wygospodarować jedną niższą półkę na jego książki, bo dopóki jest małe, będzie chciało być blisko nas. A z kolei jeśli mamy dom, to warto zaprojektować pokój zabaw przy salonie, bo to nam ułatwi sprawę.

Niektórzy nie wiedzą, co zawiesić na ścianie. Obawiają się, że im się znudzi, opatrzy i w końcu zostają z gołymi ścianami...
Jeśli ktoś się boi zapełnić te puste ściany, to lepszym wyjściem będą pojedyncze duże formy niż wiele drobnych. Sprawdzą się też stonowane kolory, czarno-białe zdjęcie lub grafika w prostej ramie. Najlepiej, żeby to były rzeczy w skali makro – detal architektoniczny lub zbliżenie na roślinę. Świetnie sprawdzają się lustra lub kompozycje z luster. To jest trend, który szalenie mi się podoba. Dobrym pomysłem jest oprawienie tapety – oczywiście powinna to być tapeta z charakterem. Może nam też posłużyć do odnowienia szklanej witrynki (wykładamy tapetą jej tylną ściankę) czy ozdobienia zagłówka z płyty meblowej.

Jakie trendy wnętrzarskie są teraz najbardziej na czasie?
Powrót do natury, do drewna. Przez jakiś czas królowały w Polsce białe kuchnie, dziś wracamy do drewnianych lub z laminatów, czyli płyt udających drewno. Obserwujemy także modę na vintage – lata 50., 60. To pojawiło się jakiś czas temu i trwa. Także wspomniana ekologia jest ważnym trendem.

A kolory?
Barwy ziemi i natury, czyli brązy, beże, rudości, szarości, zieleń, ale też nadal modne jest złoto w dodatkach. Raczej więc prostota, ale z nutką ekstrawagancji.

Monika Bień-Königsman, projektantka wnętrz, autorka książki "Aranżacja wnętrz. Jak urządzić własne mieszkanie". 

'Aranżacja wnętrz. Jak urządzić własne mieszkanie', M. Bień-Königsman, SBM Renata Gmitrzak "Aranżacja wnętrz. Jak urządzić własne mieszkanie", M. Bień-Königsman, SBM Renata Gmitrzak

  1. Zdrowie

Chromoterapia – jak działają na nas kolory?

Chromoterapia, inaczej zwana koloroterapią to niekonwencjonalna metoda oddziaływania i leczenia kolorami (fot. iStock)
Chromoterapia, inaczej zwana koloroterapią to niekonwencjonalna metoda oddziaływania i leczenia kolorami (fot. iStock)
Angielski filozof Francis Bacon, doradzał, by otaczać się słonecznymi odcieniami żółci, jeśli chcemy się rozweselić, a wpatrywać się w czerwień, gdy potrzeba nam odwagi. Uwaga! Kolor porusza nieświadome sfery psychiki, więc może wywołać zaskakujące reakcje.

Zdarza się, że patrzymy przez różowe okulary, od czasu do czasu marzymy o niebieskich migdałach, bywa, że czerwieniejemy ze złości. Ukryte kody barw odgrywają w naszym życiu ogromną rolę. Wpływają nie tylko na sposób wysławiania się, ale także na zachowanie. Ich tajemnicę starali się rozwikłać od stuleci najwięksi uczeni wszech czasów: Kartezjusz, Isaac Newton, Thomas Young [1773–1829, angielski fizyk i lekarz]. „Miejcie się na baczności z kolorami, gdyż działają na ciało i duszę. Mogą spowodować pojawienie się różnych stanów emocjonalnych, wzbudzić w nas radość lub smutek” – przestrzegał Goethe w „Traktacie o barwach” z 1810 roku. Chociaż brzmiało to bardziej jak literacka fantazja niż naukowy wniosek, okazało się, że słynny poeta i przyrodoznawca słusznie przypisał barwom tak wielkie znaczenie. Dr Morton Walker z amerykańskiego Institute of Preventive Medicine w Michigan twierdzi, że kolor rejestrowany przez oko, docierając następnie do mózgowego ośrodka wzroku, powoduje wydzielanie w układzie nerwowym neuroprzekaźników, które wpływają na nasze samopoczucie i wiele funkcji organizmu.

Genialne fiolety

Dziś wiadomo, że kolor to dawka energii świetlnej przenikająca przestrzeń w formie fal elektromagnetycznych. Dowód? Pąsowa róża w nocy traci barwę. Chociaż rzadko zastanawiamy się nad tym, jak działa taka energia, to instynktownie potrafimy ocenić jej wpływ na siebie i otoczenie. Coś podpowiada nam, że nie wypoczniemy psychicznie w pokoju z czerwonymi ścianami (intensywna czerwień podnosi poziom adrenaliny). Zarówno relaks, jak i sen ułatwią nam kolory zieleni i pastelowego, rozmytego błękitu. Jeśli czeka nas twórcza praca wymagająca dużej kreatywności, najlepiej otoczyć się fioletami. Pomysły dosłownie same wpadają wtedy do głowy! Już same odczucia wywołane barwą wpływają na określone funkcje organizmu, nawet na apetyt i trawienie. Wiadomo, że nikt nie tknie np. szynki, na którą pada światło z zielonej żarówki. Zjedzenie takiej wędliny (choć jest świeża) może grozić nawet efektami podobnymi do zatrucia pokarmowego!

Ludzki wzrok jest w stanie dostrzec aż 200 różnych odcieni barw. Ale – jak wskazują badania naukowe – również niewidome osoby odbierają wrażenia ciepła, chłodu czy szorstkości, dotykając tych samych przedmiotów o różnych barwach. Każdy kolor prze-kazuje bowiem naszemu organizmowi specyficzny rodzaj energii.

Ukrytą symbolikę kolorów wykorzystują dekoratorzy wnętrz. Dlaczego np. w barach typu fast food przeważa kolor pomarańczowy? Po prostu pomarańczowy pobudza i dynamiczne zachowania, i apetyt. Sprawia, że zamiast wygodnie się rozsiąść za stołem, szybko rozprawiamy się z posiłkiem i zwalniamy miejsce dla następnego klienta. Działaniu barw nie są w stanie oprzeć się nawet zwierzęta. Najlepszym sposobem na przegonienie much i komarów z pokoju jest włączenie w nim niebieskiego światła – owady bardzo go nie lubią. Niebieskie promienie zabijają też bakterie takie jak gronkowce, paciorkowce i pałeczki błonicy (podobnie działają promienie czerwone).

Czerwień cię odmłodzi

Gdy barwne fale światła padają na naszą skórę, działają jak stymulator biologiczny, wywołując określone procesy w organizmie. Ich wpływ na zapobieganie chorobom i leczenie różnych dolegliwości wykorzystuje od lat medycyna. W ostatnich latach chromoterapią (terapią kolorami) zajęły się również firmy kosmetyczne (Phytobiodermie, VIP Int. czy Collin). W kosmetyce kuracja barwami opiera się na metodzie wynalezionej w latach 70. przez niemieckiego akupunkturzystę Petera Mandela. Aparat przez niego skonstruowany emituje wiązki kolorowego światła nakierowywane na receptory akupunkturowe ciała (zgodnie z mapami ciała chińskiej medycyny). Ta nowa kuracja nazywana jest chromopunkturą. Zasada jest prosta: po przeanalizowaniu problemu kosmetycznego wystarczy „bombardować” odpowiednie punkty akupunkturowe przez kilka minut wybranym promieniem świetlnym. W ten sposób po odbyciu serii zabiegów, np. czerwonym i fioletowym światłem, można pozbyć się cellulitu, a za pomocą naświetlania indygo i purpurą – trądziku. Energia czerwieni w połączeniu z żółcią potrafi zmniejszyć ilość i głębokość zmarszczek, a „koktajl” czerwieni, indygo, fioletu i purpury pomaga schudnąć. Wyjątkowo relaksującym i jednocześnie energetyzującym zabiegiem jest tzw. koloromasaż świetlnymi chromosferami, czyli bańkami promieniującymi określoną barwą: czerwoną, niebieską, fioletową lub zieloną. Kolor światła emitowanego przez bańkę dobiera się indywidualnie do roku urodzenia klienta (zgodnie z filozofią Wschodu urodzenie się w danym roku powoduje szczególną podatność na energię fal określonego koloru).
 

Wszystkie barwy tęczy

Wystarczy wkręcić do pokojowej lampy zwykłą żarówkę w wybranym kolorze i pobyć 30 minut w odmiennej „atmosferze”, by odczuć kojący wpływ kolorowego światła na samopoczucie. Pomalowana żarówka emituje jednak rozproszoną energię i kolor działa na nas wtedy poprzez zmysł wzroku, a więc zmienia emocje i nastrój. Jeśli chcemy się wyleczyć z przeziębienia, bólu głowy czy innej cielesnej dolegliwości, lepiej użyć specjalnych promienników, które są dostępne w sklepach ze sprzętem rehabilitacyjnym i zdrowotnym. Z barwną falą emitowaną przez promiennik dociera do naszego ciała także jej energia, wywołując uzdrawiające procesy w miejscu naświetlania. Szczególne właściwości lecznicze ma tzw. światło spolaryzowane (lampy bioptron). Różni się ono od innych rodzajów światła tym, że jego fale poruszają się w równoległych płaszczyznach. Dzięki temu, padając na skórę, wywołują reakcje w całym organizmie: poprawiają krążenie krwi, regulują przemianę materii, wzmacniają odporność, pobudzają regenerację komórek i łagodzą dolegliwości bólowe. Ze względu na silne działanie taka terapia może być stosowana raz lub dwa razy dziennie tylko przez kilka minut.

Jak wpływają na nas kolory

Czerwony

Wzmaga krążenie krwi i przemianę materii, leczy osłabioną odporność, uaktywnia procesy życiowe, wydobywa głęboko zablokowaną energię, pobudza umysł i zmysły. Czerwone światło  poprawia ukrwienie skóry, regeneruje ją i odmładza. Psychologiczna siła czerwonego: kojarzy się ze zdrowiem, witalnością, miłością. Osoba ubrana na czerwono sprawia wrażenie ekscytującej i wpływowej.

Pomarańczowy

Inspiruje i poprawia nastrój, pobudza łagodniej niż kolor czerwony. Leczy stany depresyjne, zmniejsza napięcie mięśni i likwiduje ich skurcze. Pomarańczowe światło wspomaga odbudowę włókien kolagenowych i odnawia płaszcz ochronny skóry. Siła psychologiczna pomarańczowego: lubimy go, bo przypomina nam lato, radość i ciepło. Jest to kolor odwagi, optymizmu, pewności siebie, pomaga lepiej komunikować się z innymi osobami.

Żółty

Ożywia umysł, wzmacnia odporność nerwową i pomaga otrząsnąć się z odrętwienia. Sprzyja zadaniom wymagającym aktywności umysłowej. Pobudza układ nerwowy, a także leczy dolegliwości trawienne. Żółte światło koi podrażnienia i wzmacnia naturalną odporność skóry. Psychologiczna siła żółtego: kojarzy się z sukcesem, a także żartobliwością, wesołością, serdecznością oraz pogodnym nastawieniem do życia.

Zielony

Utrzymuje energię fizyczną i psychiczną w stanie równowagi, likwiduje napięcia i bóle. Wzmacnia serce i układ krążenia, pobudza wydzielanie hormonów. Zielone światło łagodzi dolegliwości skórne, sprzyja dobremu nawilżeniu skóry, zmniejsza zmarszczki spowodowane przesuszeniem cery. Psychologiczna siła zielonego: kojarzy nam się z naturą, spokojem, nadzieją i harmonią. Osoby ubrane na zielono sprawiają wrażenie konsekwentnych, pewnych siebie i niezależnych.

Niebieski

To światło uśmierza ból, daje wypocząć oczom, niszczy bakterie i leczy stany zapalne, relaksuje i usypia. Reguluje pracę gruczołów łojotokowych cery, leczy trądzik i opryszczkę. Psychologiczna siła niebieskiego: przywodzi na myśl świeżość i chłód. Niebieski strój sugeruje duchową równowagę, kulturę osobistą i filozoficzne podejście do życia.

Fioletowy

Pobudza twórcze myślenie, wyciszając jednocześnie stany nerwowości. Reguluje przemianę materii i obniża gorączkę. Wzmacnia naczynia krwionośne skóry, leczy trądzik różowaty. Psychologiczna siła fioletu: powoduje wzrost zaufania podczas rozmowy i pomaga osiągnąć porozumienie.

Biały

Wzmacnia odporność i pobudza tworzenie czerwonych krwinek. Poprawia elastyczność i sprężystość skóry, dotlenienie organizmu, reguluje gospodarkę płynami w organizmie. Psychologiczna siła bieli: symbolizuje zdrowie, młodość, otwartość i dobre intencje.

Lecznicze naświetlania

Kolorowych promienników światła możemy używać do terapii różnych dolegliwości i chorób.
Choroba Kolor światła Miejsce naświetlania
angina zielony i niebieski gardło
zapalenie gardła niebieski  gardło
bóle głowy niebieski, zielony i żółty środek czoła, płatki uszu
grypa zielony i niebieski okolice nosa, gardło, mostek
odmrożenia czerwony i pomara czowy  miejscowo
przeziębienie czerwony klatka piersiowa, plecy
reumatyzm żółty, czerwony, niebieski i pomarańczowy miejscowo
trądzik czerwony i niebieski miejscowo
zaburzenia snu zielony i niebieski czoło
zatrucie pokarmowe żółty brzuch
żylaki fioletowy i niebieski miejscowo

  1. Psychologia

Co mówią o naszych potrzebach wybierane przez nas kolory?

Kolory, które wybieramy, niosą wiele informacji o naszej osobowości. (fot. iStock)
Kolory, które wybieramy, niosą wiele informacji o naszej osobowości. (fot. iStock)
Wybór ubioru w określonym kolorze jest tylko pozornie przypadkowy. W rzeczywistości barwa, po którą sięgamy, określa nasze nastroje, tęsknoty, a nawet głęboko skrywane problemy i potrzeby psychiczne.

Kolory, podobnie jak muzyka, wywołują uczucia i nastroje, wyrażają najbardziej subtelne emocje. I jak muzyka mają właściwości terapeutyczne, bo stymulują nasz system nerwowy. Dlaczego, wchodząc do sklepu z ubraniami, odruchowo sięgamy po te lub inne kolory? Nawet wtedy, gdy pragniemy przełamać schemat i odmienić kolorystykę swojej szafy? Bo podświadomość podpowiada co innego niż świadomość. To ona decyduje o wyborze konkretnej rzeczy, a świadomość racjonalizuje te decyzje zwykle po fakcie. Wolność wyboru jest tylko pozorna. Zakładając to, co nam się podoba, ukazujemy osobowość, wewnętrzne problemy i przeżycia. Dlatego upodobanie do określonych barw może zmieniać się z wiekiem, sytuacją, a nawet z nastrojem chwili. Apetyt na kolory jest związany ze stanem wewnętrznym, w jakim jesteśmy w danym czasie.

Często po rozpadzie związku kobieta, która nigdy nie lubiła czerwonego, nagle zaczyna nosić ubrania w tym kolorze. To manifestacja: „Jestem aktywna, dzielna, silna, ze wszystkim sobie poradzę!”. Osoby trzymające się jednej gamy kolorów zazwyczaj są konserwatywne i wyciszone. Ludzie często zmieniający kolorystykę są twórczy, ale i wewnętrznie niespokojni. Kolor mówi o naszych tęsknotach i chwilowych nastrojach, ale także o głęboko ukrytych w podświadomości potrzebach psychicznych. W książce „Zrozumieć człowieka z wyglądu” Dariusz Tarczyński, ekspert w dziedzinie mowy ciała, komunikacji i autoprezentacji, opisał skrótowo charakterystyczną dla kultury europejskiej symbolikę kilku podstawowych kolorów. Pamiętajmy, że każdy kolor ma swoją pozytywną i negatywną stronę. Wiele też mówi o człowieku, gdy sięga on po daną barwę często lub gdy całkowicie ją odrzuca.

Biel

  • Zwiększa przestrzeń.
  • Kojarzy się z uroczystymi chwilami.
  • Jest dowodem dbałości o wygląd.
  • Sygnalizuje: „Nie dotykaj mnie”.
  • Uwydatnia inne kolory.
  • Oznacza: sterylność, jasność, niewinność, uczciwość i czystość, prostotę, wyrafinowanie, efektywność, oziębłość, zahamowania, wrogość, elitarność, koncentrację na sobie, poszukiwanie energii do działania, myśli egzystencjalne i tęsknotę za miłością, smutek i izolację.

Kolor żółty

  • Stymuluje.
  • Niektóre odcienie poprawiają nastrój i zwiększają poczucie własnej wartości.
  • To kolor pewności siebie i optymizmu.
  • Nadmiar lub nieodpowiednia tonacja może wzmagać strach, budzić niepokój.
  • Może też wskazywać na kłopoty z przewodem pokarmowym na tle nerwowym.
  • Oznacza: optymizm, pewność siebie, siłę emocjonalną, życzliwość, twórczość, irracjonalność, strach, obawę emocjonalną, depresję, niepokój, skłonność do samobójstwa, potrzebę kontaktu z innymi i dążenie do rozładowania problemów psychicznych, symbolizuje lęk przed samotnością.

Kolor pomarańczowy

  • Kolor zmiany.
  • Łączy ze sobą fizyczność i emocje.
  • Kieruje nasze myśli na komfort fizyczny: pokarm, ciepło, schronienie oraz zmysłowość.
  • Barwa radości.
  • Może też skupiać się na potrzebie straty.
  • W zbyt dużej ilości oznacza frywolność i brak poważnych wartości intelektualnych.
  • Oznacza: komfort psychiczny, pokarm, ciepło, bezpieczeństwo, wrażliwość, pasję, obfitość, radość, ubóstwo, frustrację, frywolność, brak dojrzałości, dążenie do osiągnięcia celu, który odpowiada za nasze szczęście.

Kolor czerwony

  • Mówi o potrzebie aktywności emocjonalnej i fizycznej.
  • Może informować o słabym krążeniu krwi i niskim ciśnieniu.
  • Przyciąga naszą uwagę.
  • Podnosi ciśnienie krwi, jest pobudzający, żywotny i bardzo przyjazny, jednocześnie jednak może być postrzegany jako wymagający.
  • Wpływa pobudzająco na organizm.
  • Osoby wybierające ten kolor pragną zainteresowania ze strony innych, są dynamiczne, uwielbiają być adorowane i pewnie dążą do celu.
  • Jest to kolor namiętności.
  • W nadmiarze może zwiększać agresję.
  • Oznacza: odwagę, fizyczną siłę, ciepło, energię, fizyczne przetrwanie, stymulację, męskość, ekscytację, bunt, wizualną agresję, napięcie, życie, wolę, wiarę, odwagę, przedsiębiorczość i dominację, energię, pewność siebie, entuzjazm.

Kolor różowy

  • Dobry na ukojenie nerwów, raczej wycisza niż pobudza.
  • Jest psychologicznie znaczącym kolorem, reprezentującym zasady kobiecości i przetrwanie gatunku.
  • Jednak w zbyt dużych ilościach wyczerpuje fizycznie i nieco zubaża.
  • Nadmiar różu może świadczyć o tęsknocie za delikatną, nieco infantylną miłością.
  • Często, kiedy w domu panuje chłód emocjonalny, jest za mało czułości, tęsknimy za różem. Sprawia wrażenie ciepła, łagodności i jest kojarzony z bezinteresowną miłością.
  • Osoby wybierające ten kolor są bardzo uczuciowe, potrzebują wsparcia i opieki.
  • W obecności tego koloru szybciej wracają do normy podwyższone ciśnienie oraz przyspieszony puls.
  • Oznacza: spokój fizyczny, proces wychowania, ciepło, kobiecość, miłość, wrażliwość, zahamowania, klaustrofobię emocjonalną, słabość fizyczną, zniewieściałość.

Kolor fioletowy

  • Przenosi naszą świadomość na wyższe poziomy, nawet do sfer duchowych.
  • Jest introwertyczny, zachęca do głębokiej kontemplacji i medytacji.
  • Kojarzy się z majestatem i zazwyczaj oznacza najwyższą jakość.
  • Wiąże się z czasem, przestrzenią i kosmosem.
  • Symbolizuje zainteresowanie sferą duchową, religią, poszukiwanie odpowiedzi na pytania egzystencjalne.
  • Może świadczyć o dewocji.
  • Przesadne użycie fioletu może jednak wnosić zbyt wiele introspekcji.
  • Zły odcień oznacza coś taniego i tandetnego, bardziej niż w przypadku innych kolorów.
  • Oznacza: świadomość duchową, wizje, luksus, jakość, prawdę, autentyczność, introwertyzm, dekadencję, tłumienie uczuć.

Kolor niebieski

  • Kolor umysłu.
  • Jest zimny, ma działanie kojące, łagodzi stresy.
  • Mocne błękity rozjaśniają myśli, jasne uspokajają umysł i wzmagają koncentrację.
  • Jest kolorem czystej komunikacji. Pomaga w nawiązywaniu nowych kontaktów, gdyż wzbudza zaufanie.
  • Może być jednak odbierany jako zimny, bez emocji i nieprzyjazny.
  • Mówi o potrzebie dokonań, tworzenia czegoś oryginalnego i docenianego.
  • Wyraża pragnienie, by inni dostrzegli naszą mądrość i kreatywność. Osoby wybierające ten kolor charakteryzują się sprawiedliwością, otwartym umysłem, lubią uchodzić za specjalistów w swojej dziedzinie i wykazywać się kreatywnością.
  • Odmładza.
  • Oznacza: inteligencję, komunikację, pełne zaufanie, spokój, obowiązek, logikę, opanowanie, rozwagę, ciszę, oziębłość, rezerwę, brak emocji, brak życzliwości.

Ciemnoniebieski i granatowy

  • Podkreśla naszą odpowiedzialność i chęć kontrolowania świata zewnętrznego.
  • Uśmierza ból i obniża ciśnienie krwi.
  • Oznacza:  autorytet i władzę, budzi zaufanie i szacunek, rozsądek, równowagę wewnętrzną, porządek,  nadzieję, sprawiedliwość, wierność, inteligencję, dyplomację.

Kolor zielony

  • Nie wymaga żadnego przystosowywania się oczu, jest kojący. Instynktownie czujemy się ukojeni zielenią.
  • To kolor równowagi (w o wiele większym stopniu niż to sobie uświadamiamy).
  • Relaksuje, bo kojarzy się z przyrodą i wzrostem.
  • Gdy zieleń wypełnia świat, oznacza to obecność wody i brak zagrożenia głodem.
  • Przywraca równowagę energetyczną i poczucie bezpieczeństwa.
  • Osoby wybierające ten kolor mogą być postrzegane przez otoczenie jako osoby poszukujące spokoju, czujące silną więź z naturą oraz godne zaufania.
  • Działa stabilizująco, uzdrawia i wzmacnia.
  • Oznacza: harmonię, równowagę, świeżość, ciągłą odnowę, uspokojenie, świadomość naturalnego środowiska, wszechobecną miłość, wyważenie, pokój, nudę, stagnację, osłabienie, zwątpienie, kłopoty emocjonalne, potrzebę skupienia się na sobie i tęsknotę za równowagą wewnętrzną, pragmatyzm, zrozumiałość i ugodowość.

Kolor brązowy

  • Składa się z czerwieni, żółci, oraz znacznej ilości czerni. W konsekwencji tak jak i czerń ma w sobie wiele powagi, jest jednak cieplejszy i bardziej miękki.
  • Jest kolorem ziemi i natury.
  • To solidny kolor dodający otuchy. Wspiera, w sensie pozytywnym, bardziej niż czerń, która jest raczej tłumiąca.
  • Zapewnia człowiekowi poczucie bezpieczeństwa, stabilność życiową, ciepło rodzinne i wytrwałość.
  • Kolor ludzi pracowitych, mocno stąpających po ziemi, preferujących ład i porządek. Może oznaczać pracoholika, osobę gotową do dyspozycyjności w pracy.
  • Może również łączyć się ze skrytością emocjonalną i obawą przed światem zewnętrznym. Kolor kojarzony ze zubożeniem.
  • Oznacza: powagę, ciepło, naturalność, doczesność, niezawodność, wsparcie, brak poczucia humoru, ociężałość, brak wyrafinowania, zagrożone poczucie bezpieczeństwa, niepewność jutra, brak wiary w siebie i potrzebę stabilizacji, osłabienie i niskie ciśnienie.

Czerń

  • To wszystkie kolory razem - pełna absorpcja.
  • Skupia całą energię biegnącą w twoim kierunku.
  • Może stwarzać bariery ochronne i chronić osobowość, ale też może przyciągać zło.
  • W sensie pozytywnym wyraża pełną jasność, wyrafinowanie i bezkompromisowe zalety.
  • Kreuje percepcję rozwagi i powagi.
  • Jest nieobecnością światła, dlatego może też przerażać.
  • Oznacza koncentrację na sobie, poszukiwanie energii do działania, a także myśli egzystencjalne i tęsknotę za miłością.
  • Jest to też kolor smutku.
  • Symbol tajemniczości, niedostępności, wiedzy i śmierci.
  • Kolor ten wybierają osoby zdyscyplinowane, mądre i pewne siebie albo wręcz odwrotnie - ludzie niepewni swojej wartości, samotnicy i szukający własnego sposobu na życie.
  • Oznacza: prestiż, elegancję, powagę,wyrafinowanie, czar, zaufanie, bezpieczeństwo emocjonalne, skuteczność, solidność, ucisk, oziębłość, ociężałość.

Kolor szary

  • Niezwykle tłumiący.
  • Jest wirtualną nieobecnością koloru i dlatego wywołuje depresję. Gdy świat staje się szary, instynktownie przygotowujemy do zimowego snu.
  • W nieodpowiedniej tonacji działa gasząco również na inne kolory.
  • Intensywne stosowanie szarego wskazuje zazwyczaj na brak pewności siebie i obawę przed obnażeniem.
  • Grafit w biznesie oznacza władzę i profesjonalizm.
  • Może podkreślać wiek i zmęczenie.
  • Oznacza: neutralność, profesjonalizm, autorytet i władzę, brak pewności siebie, przygnębienie, depresję, hibernację, brak energii.
Dariusz Tarczyński: założyciel i dyrektor Instytutu Nieinwazyjnej Analizy Osobowości. Autor książek: „Jak odczytać człowieka z wyglądu”, „Zrozumieć człowieka z wyglądu”, „Psychografologia”, „Słowa klucze”.