1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Styl Życia
  4. >
  5. Alicja w krainie czarów – klimat Prowansji na warszawskim Ursynowie

Alicja w krainie czarów – klimat Prowansji na warszawskim Ursynowie

Stylistka Alicja Radej razem z mężem Darkiem stworzyła dom marzeń. Niemal każdy element został dotknięty ręką właścicieli. Stół w kuchni Alicja znalazła w mieszkaniu starego zielarza. Pod olejną farbą w kolorze musztardy zobaczyła arcydzieło. Meble kuchenne przyjechały z Włoch, ale początkowo były w brązowym kolorze. Złoty włoski taborecik kupiony został na targu staroci w Bytomiu. (Fot. Alicja Radej, Dariusz Radej; Weranda)
Stylistka Alicja Radej razem z mężem Darkiem stworzyła dom marzeń. Niemal każdy element został dotknięty ręką właścicieli. Stół w kuchni Alicja znalazła w mieszkaniu starego zielarza. Pod olejną farbą w kolorze musztardy zobaczyła arcydzieło. Meble kuchenne przyjechały z Włoch, ale początkowo były w brązowym kolorze. Złoty włoski taborecik kupiony został na targu staroci w Bytomiu. (Fot. Alicja Radej, Dariusz Radej; Weranda)
Metafizyka – tym słowem można określić uczucie, jakiego doznaje się, wchodząc do mieszkania Alicji Radej. W jednej magicznej chwili przenosimy się z warszawskiego Ursynowa do francuskiej Prowansji. Tylko zamiast przez lustro przechodzimy przez czarodziejskie drzwi...

Drzwi od zewnątrz nie wyróżniają się spośród innych na piątym piętrze ursynowskiego bloku. Ale w środku stanowią kolaż ulubionych zdjęć i cytatów domowników. Jeden z nich najbardziej oddaje ducha tego domu: „Przyzwoitość. Lojalność. Uczciwość. Prawość. Szlachetność. Wierność prawdzie. Empatia”.

Ołtarzyk stanowi centralne miejsce domu. (Fot. Alicja Radej, Dariusz Radej; Weranda)Ołtarzyk stanowi centralne miejsce domu. (Fot. Alicja Radej, Dariusz Radej; Weranda)

Dom niewątpliwie pachnie Francją. W dzień przez tiulowe firany z falbanami, które czasem bywają narzutą na kanapę, wpadają tu ciepłe promienie słońca, odbijając się w drewnianych, bielonych i patynowanych meblach oraz przeróżnych wysmakowanych drobiazgach. Wieczorem można okryć się pikowaną narzutą boutis, wtulić głowę w poduszkę z motywem Toile de Jouy, zatopić się w przepastnym „ludwiku” i przy świetle kryształowego żyrandola cieszyć oko paradą dekoracyjnych przedmiotów.

Łóżko Darek zrobił sam i uzupełnił ozdobnymi ornamentami, które kupił na Kole. Alicja zadbała o haftowaną pościel i bukiet gipsówki, który zawiesiła u wezgłowia. (Fot. Alicja Radej, Dariusz Radej; Weranda)Łóżko Darek zrobił sam i uzupełnił ozdobnymi ornamentami, które kupił na Kole. Alicja zadbała o haftowaną pościel i bukiet gipsówki, który zawiesiła u wezgłowia. (Fot. Alicja Radej, Dariusz Radej; Weranda)

W poszukiwaniu spokoju

– Dom to dla mnie sanktuarium, nie tylko miejsce zaczepienia. Urządziłam go z czułością i rozwagą, wyczuleniem nie na mody, ale na to, czego faktycznie potrzebujemy – mówi Alicja Radej. Choć nie jest wielki, spokojnie mieści czteroosobową rodzinę i dwa przygarnięte psiaki. Ważnym miejscem w domu jest tak zwany ołtarz. Tego typu ołtarze były obecne w wielu kulturach na przestrzeni wieków, i nadal są. To miejsce, które emanuje spokojem na cały dom, wspomaga refleksję, przypomina o najważniejszych wartościach, celach życiowych, łącząc to, co duchowe, z fizycznym. Aby powstał, nie trzeba wiele. – U mnie jest to blat komody w centrum domu. Znajdują się tu cenne dla mnie i duchowo ważne przedmioty oraz zdjęcia najbliższych. Codziennie rano zapalam tutaj świece w intencji zdrowia i pomyślności rodziny i świata. Układam kwiaty, palę kadzidła. Ta chwila wypełnia dobrą energią na cały dzień – opowiada Alicja. – Bliska jest mi filozofia buddyjska, zgodnie z którą żyjemy: „Zmniejsz swoje pragnienia, a zmniejszysz swoje cierpienia”. Ale ponieważ wierzę, że trzon duchowy wszystkich religii jest jeden – bycie dobrym człowiekiem – otaczają mnie również figurki i obrazki z Biblii, mam kilka rzeźb Maryi, jest Święty Michał Archanioł. Mój dom rodzinny w Cieszynie był zresztą bardzo religijny i uduchowiony. Przeprowadzka do Warszawy 15 lat temu nie zmieniła tej potrzeby duchowości, a może nawet ją pogłębiła – dodaje.

Zamiast sofy w salonie stoi łóżko ze złoconą ramą. Stąd Alicja ogląda filmy. Nad ulubionym 'ludwikiem' wisi gobelin. (Fot. Alicja Radej, Dariusz Radej; Weranda)Zamiast sofy w salonie stoi łóżko ze złoconą ramą. Stąd Alicja ogląda filmy. Nad ulubionym "ludwikiem" wisi gobelin. (Fot. Alicja Radej, Dariusz Radej; Weranda)


Kontakt z przyrodą ma dla Alicji niezwykłe znaczenie. I choć w dużym mieście jest to trudniejsze niż na wsi, Alicja nie tylko codziennie spaceruje po rezerwacie przyrody, do którego ma niedaleko, lecz także otacza się naturą w domu. Lubi kwiaty. W swojej książce „Prosto z roślin” akcentuje szacunek dla zwierząt i roślin, zapraszając do empatycznego spojrzenia nie tylko na naszych braci mniejszych, ale na całą Matkę Ziemię i w końcu na siebie samych, bo też zasługujemy na zdrowe życie, pełne harmonii.

Kryształy na domowym ołtarzyku. (Fot. Alicja Radej, Dariusz Radej; Weranda)Kryształy na domowym ołtarzyku. (Fot. Alicja Radej, Dariusz Radej; Weranda)

Moc kryształów

Innym ważnym elementem są kryształy. – To naturalne klejnoty, które rodzi sama natura. Ich wkomponowanie w dom było wyzwaniem, bo chciałam uniknąć efektu sklepu geologicznego czy chatki nowoczesnej wiedźmy – kontynuuje Alicja. Kryształy używane są w holistycznym leczeniu od tysiącleci. Odkrywanie ich tajemnic oraz stosowanie ich dla podnoszenia poziomu własnej harmonii to jej ogromna pasja. Śmieje się, że niezła z niej sroka, choć tak naprawdę wybiera je z wielką rozwagą. – Ich piękno fascynuje mnie od lat. Dobrze się czuję w ich towarzystwie i pomagam innym korzystać z ich leczniczych dobrodziejstw. Kryształy mogą nam towarzyszyć na wiele sposobów. Przy medytacji, w kąpieli, podczas relaksacji – jestem przekonana, że każdy odczuje ich wpływ. Może to właśnie one emitują dobrą energię, bo wszyscy mi mówią, że nasz dom działa terapeutycznie – dodaje. A może to kwestia kolorów? Dominują tu pudrowe barwy nawiązujące do azjatyckich klimatów, które są Alicji także duchowo bliskie, i nieco pozłoty, symbolizującej słońce, jasność i radość. Jej zdaniem wnętrze ma wzbudzać emocje, inspirować i działać na zmysły. – W ludziach, przyrodzie, ale i w przedmiotach codziennego użytku zawsze szukam piękna – tłumaczy.

Suszone kwiaty, torebeczki z targów staroci, lustr w drewnianej ramie - Alicja dba o każdy szczegół. (Fot. Alicja Radej, Dariusz Radej; Weranda)Suszone kwiaty, torebeczki z targów staroci, lustr w drewnianej ramie - Alicja dba o każdy szczegół. (Fot. Alicja Radej, Dariusz Radej; Weranda)

Wanna z szyldem

Przedmioty w tym domu nie mają raz na zawsze określonych funkcji: to, co wczoraj było narzutą, dziś jest obrusem, a jutro być może stanie się zasłoną. W roli jedynie dekoracyjnej występuje tutaj... zastęp emerytowanych zegarów; wszak szczęśliwi czasu nie liczą, ale mogą przyglądać się pięknej tarczy czy wahadłu.

Wieszak bardziej dekoracyjny. (Fot. Alicja Radej, Dariusz Radej; Weranda)Wieszak bardziej dekoracyjny. (Fot. Alicja Radej, Dariusz Radej; Weranda)

Meble i ozdoby wędrują z salonu do sypialni, z sypialni do kuchni. – O każdym przedmiocie w moim domu mogę opowiedzieć historię, bo to głównie rzeczy z odzysku, wiekowe rzemiosło albo meble, które wykonał mój mąż. Także drzwi są jego dziełem – wylicza Alicja. – Moje ukochane materiały to drewno, len, stare szkło, antyczne koronki, ręcznie tworzona ceramika i stara porcelana. Lubię spękania, sprucia czy wypłowienia – to dla mnie znaki życia przedmiotów, ich historii.

Łazienka w stylu prowansalskim. (Fot. Alicja Radej, Dariusz Radej; Weranda)Łazienka w stylu prowansalskim. (Fot. Alicja Radej, Dariusz Radej; Weranda)

W urządzaniu liczą się też zabawa konwencją i humor. Stąd za przedmioty dekoracyjne robią w mieszkaniu Alicji cekinowe torebki wizytowe w stylu vintage czy hinduskie elementy ubioru. Z kolei nad wanną znalazł się stary szyld „Nieupoważnionym wstęp wzbroniony”. – Chętnie zestawiam to, co zgrzebne, z pałacowym, rustykalne – z etnicznym. I lubię, gdy całość jest ciepła, przyjazna oraz kobieca – mówi właścicielka.

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
  1. Styl Życia

Miejska dżungla jest w modzie

Fot. Michał Sierakowski
Fot. Michał Sierakowski
Jeśli lubisz rośliny, a twoje mieszkanie zaczyna przypominać miejską dżunglę, przeczytaj rozmowę z Beatą Małyską i Remkiem Zawadzkim, założycielami znanego profilu na Instagramie Warsawjungle, opublikowaną w książce "Projekt rośliny". Znajdziecie w niej mnóstwo ciekawych porad dla miłośników roślin doniczkowych.

Beata jest artystką wizualną, fotografem i konsultantem muzycznym, Remek – producentem i realizatorem dźwięku. Pół roku temu założyli profil instagramowy warsawjungle, żeby pokazywać innym dżunglę, którą hodują w swoim mieszkaniu w centrum Warszawy.

Kiedy uznaliście, że chcecie mieć w domu kolekcję roślin?
Beata: Zainteresowanie roślinami w obu przypadkach było w genach – moi rodzice zawsze trzymali w domu mnóstwo okazów. Przyzwyczaiłam się do tego, że są, więc aranżując nasze wspólne mieszkanie, wiedziałam, że nie może ich zabraknąć.
Remek: A ja wychowałem się w sąsiedztwie lasu, więc rośliny zawsze były wokół mnie. Choć przyznaję, że do niedawna zwracałem
uwagę głównie na te, które rosną poza domem, bo te w pomieszczeniach traktowałem jak meble, które stoją na swoim miejscu od
lat i z czasem przestaje się je zauważać.
B: Kiedy wyprowadzałam się z domu, wzięłam te rośliny, które miałam u siebie w pokoju. Było ich może ze dwadzieścia. Dostaliśmy też kilka roślinnych prezentów, między innymi od mojego taty, trochę od mamy Remka, a trochę kupiliśmy sami.

Fot. Michał SierakowskiFot. Michał Sierakowski



A jeśli już kupujecie, to jakich roślin szukacie?
R: Powoli wchodzimy w fazę poszukiwania rzadszych gatunków, bo te dostępniejsze już mamy.
B: Staramy się wyszukiwać perełki, ale nie wszystko aż tak drobiazgowo planujemy. Z naszym najnowszym okazem, kalateą, było tak, że pojechałam do sklepu po coś zupełnie innego, a wróciłam z nią. Zakochałam się od pierwszego wejrzenia. Musiałam się tylko zastanowić, czy zmieścimy ją w mieszkaniu i czy będzie miała dostatecznie dużo światła.

Kto opiekuje się roślinami, kiedy wyjeżdżacie na dłużej?
R: Nie mam dużej wiedzy na temat pielęgnacji roślin, więc kiedy Beata wyjeżdżała, zostawiła mi kartkę, na której kolorami były wyszczególnione trzy kategorie: „nie podlewać”, „podlać raz w tygodniu” i „podlać dwa razy w tygodniu, ale najpierw sprawdzić, czy na pewno ma suchą ziemię”.
B: Do doniczek poprzyczepiałam karteczki z kolorami, więc od razu było widać, które rośliny należą do danej kategorii.
R: Nic nie zdechło.
B: Ale jedna doniczka ci spadła, na szczęście zielistka, która się w niej znajdowała, szybko się rozmnaża, więc strata nie była wielka.

Fot. Michał SierakowskiFot. Michał Sierakowski

Bardzo rozpaczacie, kiedy wasza roślina umiera?
B: Jest nam trochę smutno, bo jesteśmy przywiązani do naszych roślin, ale nie należy się bać porażek. W ogóle „porażka” to trochę zbyt duże słowo, można raczej mówić o niepowodzeniu. Wiadomo, że szkoda rośliny, ale świat się na niej nie kończy.
R: Poza tym staramy się też w porę reagować, żeby zapobiegać stratom. Roślina nie zdycha z dnia na dzień. Nasze mieszkanie jest stosunkowo ciemne. Kiedy widzimy, że którejś brakuje światła, to Beata zabiera ją do pracy na zimowe wakacje, bo w jej biurze jest dużo jaśniej niż u nas.

Fot. Michał SierakowskiFot. Michał Sierakowski



Co wam się podoba w roślinach?
B: Rośliny w mieszkaniu dają spokój i schronienie przed nadmierną dynamiką miasta. No i bez roślin wnętrze jest mniej przyjazne. Niby można upiększyć mieszkanie czymś innym, na przykład obrazami czy grafikami, ale natura to jednak coś szczególnego. Roślin możesz dotknąć, coś im powiedzieć.

Fot. Michał SierakowskiFot. Michał Sierakowski

Od czego powinien zacząć ktoś, kto nie ma roślin w domu, ale chciałby je mieć?
R: Dla mnie podstawowe kryterium to warunki w mieszkaniu. Nie warto brać tego, co się po prostu podoba, trzeba najpierw sprawdzić, czy to będzie u ciebie rosło. Bez sensu kupować coś, co na pewno padnie.
B: A moim zdaniem trzeba zaspokoić swoje estetyczne potrzeby, bo przecież nikt nie chce hodować roślin, które mu się nie podobają.
Oczywiście nie ma sensu brać czegoś, co uschnie od razu, ale ważne, żeby roślina cieszyła oko.

Fot. Michał SierakowskiFot. Michał Sierakowski

Na co trzeba uważać?
R: Kiedy przychodzi moda na daną roślinę, często jej cena w popularnych sklepach jest absurdalnie windowana.
B: Przykładem jest gałęzatka kulista – roślina, która żyje w wodzie. Niedawno przeczytałam, że gałęzatkę można dostać tylko w specjalistycznym sklepie w Stanach, a ja kupiłam ją za dychę w lokalnym sklepie zoologicznym. Pewnie niedługo ktoś będzie za nią płacił majątek, bo stanie się modna.

Fot. Zwierciadlo.plFot. Zwierciadlo.pl



Jak narodził się pomysł na pokazywanie roślin na Instagramie?
B: Tematy roślinne przerabialiśmy już wcześniej – trzy lata temu robiliśmy wystawę moich fotografii krajobrazu, do której Remek stworzył muzykę, a potem dostaliśmy propozycję zrobienia filmu o Warszawie przyszłości, który opowiadał o naturze i zieleni w mieście.
R: Dzięki tym projektom zauważyliśmy, że jest dużo ludzi, którzy interesują się roślinami. Założyliśmy profil na Instagramie, żeby do
nich dotrzeć.

Rozmowa pochodzi z książki „Projekt rośliny” Weroniki Muszkety i Oli Sieńko, wyd. Buchmann

  1. Styl Życia

Jak wieszać obrazy nad stołem?

Fot. materiał partnera
Fot. materiał partnera
Obrazy są jednym z najłatwiejszych pomysłów na ozdobienie wnętrza. Oryginalne malowidła powieszone w salonie, czy sypialni nadadzą pomieszczeniu wyjątkowego charakteru. Obrazy mogą stanowić także wyróżniający akcent w jadalni. Pusta przestrzeń nad stołem to przecież miejsce warte ozdobienia. Jak więc wieszać obraz nad stołem?

Planując aranżację miejsca nad stołem, czy to w salonie, czy w jadalni warto zastanowić się nad kilkoma kwestiami: jakiej wielkości obrazy oraz w jakiej ilości będą prezentowały się najlepiej, na jakiej wysokości nad stołem je zawiesimy, a także, jaka kolorystyka malowideł będzie dobrze komponowała się z całym wnętrzem.

Na jakiej wysokości wieszać obrazy?

W większości galerii sztuki obrazy zawieszone są na wysokości wzroku osób zwiedzających, czyli 1.5 – 1.6m nad podłogą. Jednak w przypadku aranżowania przestrzeni w domu niekoniecznie musimy trzymać się tej akurat zasady. Ważne, by określając wysokość, na której ma zawisnąć obraz, pamiętać, że powinien on wisieć przynajmniej 20-30 cm nad meblem stojącym pod nim, czyli np. 20-30 cm nad stołem, komodą, czy też sofą.

Nadrzędna zasada symetrii i proporcji

Jeśli nie do końca czujemy się pewni w tematyce aranżacji wnętrz, warto kierować się zasadą symetrii i wybierać najprostsze rozwiązania. I tak wieszając obraz nad stołem, w przypadku jednego dużego płótna, należy zadbać, by jego środek wypadał dokładnie na środku mebla. Obraz nie powinien być szerszy niż przedmiot, nad którym się znajduje. Warto kierować się tutaj zasadą proporcji – im większą przestrzenią nad meblem dysponujemy, na tym większa dekorację możemy się zdecydować. Mały obraz powieszony nad dużym rodzinnym stołem zgubi się i będzie wyglądał nieefektowanie i odwrotnie - duży obraz nad mniejszym stolikiem może wizualnie przytłoczyć całe wnętrze.

Aranżacja z kilku obrazów

Alternatywą dla powieszenia jednego większego obrazu jest wybór kilku dzieł sztuki, które będą ze sobą współgrały. „Wybierając zestaw obrazów, musimy uważać, by nie wprowadzić do naszego wnętrza tematycznego lub kolorystycznego chaosu. Dla osób, które nie czują się w zakresie aranżacji wnętrz zbyt pewnie, idealnym rozwiązaniem będą gotowe cykle obrazów, które tworzą piękną i spójną całość. Przykładowo nasz dyptyk obrazów BLUISH dla entuzjastów abstrakcji lub też nieco bardziej klasyczny zestaw BLOOMING przedstawiający piękne kwiaty w spokojnych kolorach” – radzi Izabela Konior, dekoratorka firmy Eurofirany, będącej liderem w branży home decor.

Galeria z kilku obrazów – jak je ułożyć?

Jeśli zdecydujemy się na stworzenie nad stołem aranżacji złożonej z kilku obrazów, niezależnie czy są to obrazy z jednej kolekcji, czy też stworzony przez nas zestaw, warto zapoznać się z kilkoma trikami, dzięki którym unikniemy wrażenia chaosu i bałaganu. Najprostszą propozycją będzie ułożenie obrazów na jednej wysokości nad stołem – równajmy zawsze do jednej z krawędzi. Jeśli obrazy mają różne wysokości pod żadnym pozorem nie układajmy ich od największego do najmniejszego. Dla początkujących dekoratorów dobrym rozwiązaniem będzie zakup obrazów tej samej wielkości, które można ułożyć w jednym rzędzie.

Jeśli chcemy jednak nieco bardziej urozmaić przestrzeń, możemy pokusić się o zakup obrazów o różnej wielkości, które odpowiednio ułożone będą pięknie prezentować się nad stołem. Przy tworzeniu koncepcji tej aranżacji warto również kierować się zasadą symetrii, gdzie po obu stronach osi symetrii obrazy mają tę samą wielkość i umiejscowienie. W przypadku kompozycji złożonych z dużej ilość małych ramek – która idealnie sprawdzi się w przypadku nawet nie tyle obrazów, co fotografii, warto ramki ułożyć tak, by skrajne z nich zamykały się w zaplanowanym geometrycznym kształcie.

Tematyka i kolorystyka

Oczywiście nie mniej ważna od rozmieszczenia obrazów jest ich tematyka oraz kolorystyka. Warto zadbać o spójność estetyczną we wnętrzu, jednak nasze osobiste preferencje są równie ważne. Jak podkreśla Izabela Konior z firmy Eurofirany: „To, jakie obrazy powiesimy w naszym domu, dużo mówi o nas samach – o naszym guście, zainteresowaniach, fascynacjach. Warto więc wybierając tematykę obrazów, kierować się własnymi preferencjami, nie modą, czy też zdaniem innych. Tematyka obrazów jest przeróżna, możemy zdecydować się na spokojne pejzaże, jak np. na naszym obrazie LANDSCAPE. W jadalni będą prezentowały się także pięknie obrazy z motywami botanicznymi przykładowo nasza nowość PLANTS – obraz malowany ręcznie na płótnie przedstawiający egzotyczne rośliny w barwnej kolorystyce. Natomiast, jeśli wnętrze ma charakter nowoczesny proponuję malowidła o tematyce abstrakcyjnej, jak np. EXPLOSION”.

Ramki mają znaczenie

Najpopularniejszymi metodami oprawiania obrazów są ramy lub krosno (drewniana rama wewnętrzna, na której naciąga się płótno obrazu). Jeśli decydujemy się na tradycyjną ramę warto również zastanowić się nad jej wyborem – by stylem oraz kolorem pasowała zarówno do obrazu, jak i szerzej patrząc - całego pomieszczenia. Jeśli w stworzonej przez nas aranżacji wykorzystaliśmy różne obrazy lub też fotografie, warto zdecydować się na podobne ramy, które będą tworzyły spójną całość i uporządkują nam wizualnie wnętrze.

Rada praktyczna – przymiarka

Na koniec warty zapamiętania trik, który pomoże nam, zwłaszcza jeśli planujemy stworzenie całej aranżacji złożonej z kilku obrazów o różnym formacie i wielkości. Przed powieszeniem obrazów, wytnij z gazety lub innego cienkiego papieru wymiary dokładnie odpowiadające obrazom i te najpierw rozplanuj na ścianie.

  1. Styl Życia

Styl Glamour we wnętrzach

Fot. materiał partnera
Fot. materiał partnera
Lustrzane przedmioty, miękkie tkaniny, bogato zdobione dodatki oraz ciekawa sztukateria. Wchodząc do wnętrza w stylu glamour czuje się przepych oraz niepowtarzalną atmosferę. Co jeszcze wyróżnia ten wyjątkowy rodzaj wystroju?

Co oznacza styl glamour? Przede wszystkim kojarzony jest z elegancją, luksusem i blaskiem. Na samym początku zadebiutował on w modzie, kiedy na premierach filmowych i bankietach aktorki zaczęły pojawiać się w szykownych kreacjach. Stroje przykuwały wzrok wszystkich ze względu na błysk diamentów i luksusowe materiały. Niemalże w tym samym czasie styl glamour przeniósł się do wnętrz domów, które zaczęły przypominać szkatułki wypełnione błyskotkami. Z czasem tego rodzaju meble przestały w tak wysokim stopniu epatować bogactwem, lecz w dalszym ciągu przywodzą na myśl splendor, elegancję oraz piękno. Dziś mieszkanie w stylu glamour może mieć każdy. Popularne są zarówno wszystkie elementy wnętrza w tym rodzaju, jak i pojedyncze meble, które dodadzą szyku oraz luksusu.

Czym charakteryzuje się styl glamour?

Meble glamour łączą w sobie przepych oraz bogactwo z charakterystycznymi cechami minionych epok, przede wszystkim baroku. Wskazują na to poszczególne detale oraz formy i kształty elementów wyposażenia. Obecnie meble w tym stylu łączy się z dodatkami, które są bardziej nowoczesne, tak aby uniknąć przesadnej elegancji. Takie przeplatanie się mebli o różnym wyglądzie niezwykle ożywia wnętrze i sprawia, że nie jest przytłaczające. Jednym z najważniejszych aspektów stylu glamour są surowce i tkaniny, które powinny być wysokiej jakości, ewentualnie ich zamienniki doskonale je imitujące. Dobre gatunkowo drewno, kryształy, atłas oraz welur - to tylko niektóre z materiałów, po które należy sięgać, kiedy wykańcza się mieszkanie w stylu glamour.

Jakie kolory są wykorzystywane we wnętrzach glamour?

Podczas planowania wystroju wnętrza jednym z najważniejszych aspektów jest wybór palety kolorystycznej. W stylu glamour zdecydowanie dominują jasne kolory - biel, szarość oraz subtelne odcienie beżu. Dzięki takim barwom nawet mniejsze metrażowo mieszkania staną się optycznie większe i przytulniejsze. Dodatkowo jasna paleta kolorów świetnie współgra ze szlachetniejszymi odcieniami, takimi jak fiolety, zielenie oraz granat. W wymienionych kolorach bardzo dobrze wyglądają różnego rodzaju dodatki - poduszki, zasłony oraz wazony. W takiej ilości te barwy nie będą przytłaczające, ale ciekawie urozmaicą wnętrze. Nie można również zapomnieć o blasku, który zapewniają srebrne oraz złote akcenty. To one sprawiają, że mieszkanie w stylu glamour przypomina szkatułkę pełną błyskotek - nie należy jednak przesadzać z ilością tego typu dodatków, ponieważ celem nie jest kicz, ale wytworna elegancja.

Meble glamour

Meble glamour są jedyne w swoim rodzaju: miękkie sofy i fotele o dużych gabarytach, aksamitne, pikowane poduszki oraz lustrzane stoły i stoliki kawowe. Jednym z najważniejszych aspektów jest spójność wszystkich elementów - w tego rodzaju wnętrzach nie ma miejsca na nieprzemyślane decyzje. Nie ma potrzeby wypełniać całego mieszkania zabytkowymi antykami - doskonale wpasują się w nie również bardziej nowoczesne sprzęty. Takie połączenie wpłynie pozytywnie na przestrzeń, ponieważ doda lekkości oraz pozwoli uniknąć wrażenia przepychu. Bardzo duży wybór świetnej jakości mebli oraz dodatków można znaleźć w luksusowych butikach, na przykład w Primavera Home. Oferta sklepu jest szeroka: znajdują się w niej między innymi sofy, fotele, wyjątkowe żyrandole oraz klimatyczne dywany. Obsługa butiku z pewnością pomoże w wybraniu idealnie współgrających ze sobą elementów wystroju.

Akcent na dodatki

Dodatki sprawiają, że wnętrze w stylu glamour zyskuje na wyjątkowości oraz wpływają na niepowtarzalny klimat mieszkania. Warto zwrócić uwagę na materiały, z których wykonane są poduszki, sofy, zagłówki łóżka oraz zasłony. Dodatkowy blask można uzyskać dzięki użyciu satyny lub atłasu, które podkreślą luksusowy charakter wnętrza. Kolejnym istotnym aspektem są wszelkiego rodzaju detale: klamki, uchwyty, szklane świeczniki oraz efektowne wazony. Najlepiej, aby były one w starym stylu, ale przełamane innowacyjnym rozwiązaniem, na przykład odbijającymi światło kryształami. Bardzo ważnym elementem w stylu glamour są również lustra. To one optycznie powiększają przestrzeń i dodają jej lekkości, która w połączeniu z meblami o dużym gabarycie idealnie się komponuje.

Elegancja i blask

Na elegancję mają wpływ nie tylko meble glamour, ale również wszystkie dodatki, które tworzą klimat całej przestrzeni. Każdy, nawet najmniejszy detal musi zostać dokładnie przemyślany. Dlatego takie elementy jak nogi stołów oraz kanap mają efektowne kształty, są lustrzane lub srebrne i zwracają na siebie uwagę, jednocześnie nie przytłaczając domowników oraz gości. Jednym z najważniejszych dodatków we wnętrzu glamour są kryształowe żyrandole, które doskonale odbijają promienie słoneczne, tworząc w mieszkaniu niepowtarzalny, magiczny klimat.

Mieszkanie glamour - balans we wnętrzu

Według niektórych osób w stylu glamour łatwo zahaczyć o kicz, dlatego jeśli chcesz wykończyć swoje mieszkanie w ten sposób, musisz zachować pewien balans. Celem jest wydobycie luksusu oraz elegancji z mebli, ale nie w sposób przytłaczający. Nie jest to łatwe zadanie, dlatego warto skorzystać z usług profesjonalnych firm, które oferują elementy wyposażenia w tym stylu. Projektanci z pewnością pomogą i wskażą odpowiedni kierunek, który połączy Twoją estetykę ze stylem glamour.

  1. Styl Życia

Mieszkanie w kamienicy pełne sekretów

Projekt wnętrz: JAM KOLEKTYW; fotografia: Jola Skóra; stylizacja:Anna Olga Chmielewska
Projekt wnętrz: JAM KOLEKTYW; fotografia: Jola Skóra; stylizacja:Anna Olga Chmielewska
Jasne, przestronne i dobrze przemyślane... To określenia idealnie opisujące mieszkanie w warszawskiej kamienicy z lat 50-tych, które niedawno przeszło generalną metamorfozę. Przestrzeń jest utrzymana w łagodnych, stonowanych kolorach, a duża ilość słonecznego światła sprawia, że mieszkanie wygląda na znacznie większe.

Mieszkanie znajduje w kamienicy z lat 50-tych, przy al. Niepodległości w Warszawie. Jego niewielka, wynosząca 45 m2 powierzchnia stanowiła architektoniczne wyzwanie. Agencja projektowa i kreatywna Jam Kolektyw, w składzie Jola Skóra, Anna Olga Chmielewska oraz Agnieszka Warnowska, dokonała metamorfozy tego nietypowego wnętrza i wydobyła potencjał nieruchomości zwiększając jej funkcjonalność.

Mieszkanie z historią

Nieruchomość kupiona kilka lat temu, wyposażona w sprzęty z lat 80-tych wymagała generalnego remontu. Projektantki z Jam Kolektyw zaproponowały Inwestorce dwa rozwiązania. Pierwsze polegające na odświeżeniu wnętrza mieszkania przy zachowaniu dawnego układu ścian, a drugie obejmujące kompleksową metamorfozę i zmianę układu pomieszczeń. Właścicielka zdecydowała się na remont generalny. W wyniku tej decyzji powstało wnętrze ze zdecydowanie lepiej rozplanowaną przestrzenią. Jam Kolektyw w pełni wykorzystał swoje dotychczasowe doświadczenia w projektowaniu i realizacji wnętrz w mieszkaniach z rynku wtórnego i starych kamienicach, co zaowocowało świetnym efektem końcowym.

Funkcjonalnie i przestrzennie

Mieszkanie jest przeznaczone na wynajem, a celem metamorfozy było zwiększenie poczucia komfortu przyszłych najemców. Właścicielce zależało na wydobyciu potencjału przestrzeni, lepszemu zaplanowaniu funkcji pomieszczeń przy maksymalnym wykorzystaniu powierzchni użytkowej. Dzięki przebudowie obejmującej wyburzenie oraz przeniesienie niektórych ścian działowych wnętrze zmieniło się nie do poznania. Wcześniej znajdowały się tu jedynie dwa pomieszczenia natomiast między dzięki proporcjom pokoi oraz rozmieszczeniu okien mieszkanie posiadało znacznie większy potencjał aranżacyjny. W wyniku przeprowadzonych prac remontowych z dwóch pomieszczeń powstały trzy. Powstała wspólna część dzienna z kuchnią, jadalnią oraz strefą wypoczynkową oraz dwa pokoje. Dzięki tym zabiegom nieruchomość może być wynajmowana zarówno na cele mieszkalne jak też komfortowe, kameralne gabinety czy przestrzeń co-workingową. Wnętrze zostało utrzymane w jasnej, neutralnej palecie barw sprzyjającej wyciszeniu. Dominuje biel ścian, a w dodatkach oraz meblach konsekwentnie pojawiają się odcienie brązu, beżu i oliwkowej zieleni. W mieszkaniu znalazły się tylko niezbędne, starannie dobrane elementy wyposażenia, dzięki czemu ta niewielka przestrzeń wydaje się bardziej przestronna. Projektantkom udało się uratować i odświeżyć stary, dębowy parkiet, a w części dziennej, holu oraz toalecie została wykonana posadzka z mikrocementu.

Projekt wnętrz: JAM KOLEKTYW; fotografia: Jola Skóra; stylizacja:Anna Olga ChmielewskaProjekt wnętrz: JAM KOLEKTYW; fotografia: Jola Skóra; stylizacja:Anna Olga Chmielewska

Projekt wnętrz: JAM KOLEKTYW; fotografia: Jola Skóra; stylizacja:Anna Olga ChmielewskaProjekt wnętrz: JAM KOLEKTYW; fotografia: Jola Skóra; stylizacja:Anna Olga Chmielewska

Projekt wnętrz: JAM KOLEKTYW; fotografia: Jola Skóra; stylizacja:Anna Olga ChmielewskaProjekt wnętrz: JAM KOLEKTYW; fotografia: Jola Skóra; stylizacja:Anna Olga Chmielewska

Łazienka na medal

Pomieszczeniem, które przeszło największą metamorfozę jest łazienka. Teraz dominują w niej biel, szarość oraz czerń, a całość utrzymana jest w minimalistycznym stylu. Ze względu na jej niewielkie rozmiary zaprojektowanie tego wnętrza nie należało do najłatwiejszych, jednak zmieszczono tutaj wszystkie niezbędne sprzęty – elegancką toaletę, dużą umywalkę oraz wygodny prysznic. Umywalka umieszczona na ciemnoszarej, minimalistycznej szafce o geometrycznym kształcie stanowi mocny akcent w pomieszczeniu. Jest to model KOŁO Nova Pro łączący funkcjonalność z wysokiej klasy designem. Materiały, z których została wykonana szafka podumywalkowa są odporne na wilgoć, a front oraz korpus mebla zostały pokryte lakierem odpornym na działanie promieni UV. Dobierając meble do wnętrz nieruchomości przeznaczonych na wynajem poddawanych intensywnej eksploatacji projektantki zwracają uwagę trwałość oraz materiały, z których zostały wykonane. Zawieszona na stelażu podtynkowym miska wc także pochodzi z kolekcji Koło Nova Pro. Jej rozmiar sprawia, że idealnie pasuje do małej łazienki. Mimo niewielkich gabarytów nie traci przy tym na funkcjonalności i zapewnią wysoki komfort użytkowania. Miska została wykonana w technologii Rimfree®, która dzięki usunięciu kołnierza zapewnia absolutną higienę użytkowania. Z minimalistycznym kształtem toalety komponuje się chromowany, błyszczący przycisk spłukujący marki Geberit dzięki czemu całość wygląda klasycznie i elegancko. Przycisk wykonany z wytrzymałego tworzywa sztucznego posiada dwa zakresy spłukiwania, co wpływa na oszczędność wody użytej do spłukiwania. W pomieszczeniu znajduje się prysznic z kabiną z chromowanymi detalami, a całości dopełnia duże, owalne lustro z cienką, czarną ramą. Ze względu na niewielką kubaturę w łazience zrezygnowano z pralki, która została umieszczona w zabudowie meblowej w holu. Zabieg ten pozwolił zaoszczędzić cenne miejsca w łazience oraz stworzyć wygodną przestrzeń na pralnię.

Projekt wnętrz: JAM KOLEKTYW; fotografia: Jola Skóra; stylizacja:Anna Olga ChmielewskaProjekt wnętrz: JAM KOLEKTYW; fotografia: Jola Skóra; stylizacja:Anna Olga Chmielewska

Projekt wnętrz: JAM KOLEKTYW; fotografia: Jola Skóra; stylizacja:Anna Olga ChmielewskaProjekt wnętrz: JAM KOLEKTYW; fotografia: Jola Skóra; stylizacja:Anna Olga Chmielewska

Projekt wnętrz: JAM KOLEKTYW; fotografia: Jola Skóra; stylizacja:Anna Olga ChmielewskaProjekt wnętrz: JAM KOLEKTYW; fotografia: Jola Skóra; stylizacja:Anna Olga Chmielewska

  1. Materiał partnera

Ściana godna uwagi. Poznaj panele lamelowe, które wyróżnią twoje wnętrze

Kolory zainspirowane naturalnymi odcieniami drewna, aż trzy różne szerokości i głębokości szczebelków, szybki montaż nawet na suficie – panele lamelowe pozwalają na swobodę aranżacyjną. (Fot. materiały partnera)
Kolory zainspirowane naturalnymi odcieniami drewna, aż trzy różne szerokości i głębokości szczebelków, szybki montaż nawet na suficie – panele lamelowe pozwalają na swobodę aranżacyjną. (Fot. materiały partnera)
Coraz więcej czasu spędzamy w naszych mieszkaniach i domach, dzięki czemu na nowo odkrywamy niedoceniane do tej pory elementy wyposażenia wnętrz. Z większą uwagą spoglądamy na ściany, które pełnią ważną rolę w budowaniu klimatu przestrzeni.

Dzięki panelom lamelowym Linerio marki VOX możemy z łatwością nadać naszemu wnętrzu wyrazisty charakter, dodatkowo tworząc w jednym pomieszczeniu odrębne mikroświaty.

Poczuj się wyjątkowo

Kolory zainspirowane naturalnymi odcieniami drewna, aż trzy różne szerokości i głębokości szczebelków, szybki montaż nawet na suficie – panele lamelowe pozwalają na swobodę aranżacyjną. Jeśli zależy nam na nienachalnej elegancji, wybierzmy panele Linerio o najwęższych szczebelkach: podkreślą one wysokość pomieszczenia i oddzielą je wizualnie od innych stref. Pionowe linie harmonijnie współgrają z resztą mebli w pomieszczeniu, podkreślając ich wyjątkowy styl. Intensywny odcień Mocca świetnie sprawdzi się jako niebanalne dopełnienie kreatywnego zakątka, w którym oddajemy się naszym pasjom.

(Fot. materiały partnera)(Fot. materiały partnera)

Panele do zadań specjalnych

Praca zawodowa coraz częściej przenosi się do naszych domów, dlatego we wnętrzu stawiamy na połączenie komfortu z przytulnością. Panele lamelowe L-Line z łatwością zamontujemy tuż za biurkiem, wydzielając w ten sposób przestrzeń potrzebną nam do skoncentrowania się na codziennych obowiązkach. Dzięki odcieniowi Natural rozjaśnimy wybrany obszar, w którym punktem centralnym stanie się samodzielnie zaprojektowane przez nas biurko Creative w kolorze jasnego dębu. Po skończeniu pracy spędzamy wiele niespiesznych godzin z najbliższymi w salonie. Właśnie tam warto postawić na panele M-Line w odcieniu Chocolate, które nadadzą wnętrzu klasy. Dodatkowo ułatwią codzienne funkcjonowanie: ślady dłoni naszych maluchów lub krople po wylanych napojach wyczyścimy z łatwością za pomocą wilgotnej ściereczki.

(Fot. materiały partnera)(Fot. materiały partnera)

Mikroświaty na wyłączność

Po intensywnie spędzonym dniu odpoczywamy w naszej sypialni: otulamy się ulubionym kocem i odbywamy podróż w świat książkowych fantazji lub ulubionej muzyki. Panele lamelowe o szerokich szczebelkach warto umieścić zwłaszcza za łóżkiem, wyznaczając zaciszny kącik poświęcony relaksowi. Na panelach możemy śmiało powiesić zdjęcia z podróży, dzięki którym dopełnimy przyjazny charakter naszego wnętrza. Jeśli zależy nam na subtelnym akcencie, zamontujmy panele jedynie w wybranej części pomieszczenia. Jeśli natomiast cenimy wnętrze z temperamentem, połóżmy Linerio na całej ścianie, robiąc z niej pełnoprawnego bohatera aranżacji. Niezależnie od naszego wyboru, panele lamelowe staną się oryginalną oprawą naszej codzienności.

(Fot. materiały partnera)(Fot. materiały partnera)