1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Styl Życia
  4. >
  5. Iść po jej śladach

Iść po jej śladach

(Fot. materiały partnera)
Można potykać się i podnosić. Błądzić i sprawdzać różne ścieżki. Jakoś i tak w końcu dotrzemy do celu. Tylko stanie się to raczej dość późno… Zatem po co marnować cenny czas? Czy nie lepiej skorzystać z drogowskazu? A najlepszym drogowskazem są autorytety! Zarówno męskie, jak i kobiece.
Nic nie uczy nas tak skutecznie jak własne błędy – to mądrość przekazywana z pokolenia na pokolenie. Rodziców i wychowawców uczula się: „Daj się potknąć”, „Pozwól poczuć konsekwencje złego wyboru”. Jest w tym ziarno prawdy – własny błąd bardzo dosadnie uświadamia, którą ścieżką nie iść następnym razem. Ale jest też alternatywny sposób czerpania wiedzy o świecie, o życiowych pułapkach i zawiłościach. Jest nim posiadanie kogoś w rodzaju przewodnika. Człowieka, którego zasady, wartości, sposób na życie, siła czy osiągnięcia byłyby dla nas drogowskazem. Posiadanie autorytetu jest absolutnie bezcenne, pomaga kształtować charakter, stawać się lepszym, nie upadając przy tym tak często. Dzięki niemu rozwijamy się, rosną nam skrzydła. Ale autorytet daje nam także coś innego – zakotwiczenie. Daje to, co psychologowie określają jako najważniejszą ludzką potrzebę – bezpieczeństwo. Kiedy ktoś nas „prowadzi”, czujemy się bardziej komfortowo, mniej w nas lęku.

Zacznijmy od szkoły

Na samym początku zwykle autorytetem są rodzice, potem zaczynamy szukać go poza swoim najbliższym otoczeniem. W książkach, filmach, a dzisiaj coraz częściej także w Internecie. Dlatego tak ważne jest, kogo wtedy widzimy, na jakie postaci czy nazwiska kieruje się nasza uwaga. Kto jest nam wskazywany jako ktoś, komu się udało, kto dokonał czegoś znaczącego.
Kilka lat temu psycholożka i pisarka Hanna Samson na potrzeby jednego z artykułów przeprowadziła pewne mikrobadanie. „Zapytałam na Facebooku osoby, które mają córki w wieku 15–18 lat, kto jest idolką ich córek i dlaczego. I okazało się, że kilkanaście dziewczynek ma jedynie idoli, a nie idolki” (cały artykuł możesz przeczytać poniżej).

A przecież świat jest pełen artystek, naukowczyń, sportsmenek, polityczek czy pisarek, które mogłyby być dla młodzieży wspaniałym drogowskazem. Dlaczego więc tak rzadko – oprócz królującej we wszystkich polskich rankingach Marii Skłodowskiej-Curie – wskazujemy na kobiety jako wzory do naśladowania?

Bo może za rzadko są one przedstawiane jako wzór? Kiedy przyjrzymy się lekturom szkolnym, zobaczymy, że w większości z nich pierwszoplanowymi postaciami są mężczyźni i chłopcy, nie kobiety czy dziewczyny. „Niestety, twórcy kanonu lektur nie pomyśleli o tym, by dziewczynki miały się z kim identyfikować, bo trudno identyfikować się z tłem” – zauważa Hanna Samson.

Dlaczego nie ona?!

Nastolatki, zapytane we wspomnianym mikrobadaniu o to, które kobiety im imponują, wymieniały takie postaci, jak: Joanna d’Arc, Frida Kahlo, Beyoncé, Angelina Jolie czy Emma Watson (nie tylko z powodu roli Hermiony). Wśród ulubionych bohaterek literackich wskazywały z kolei Pippi Långstrump. Doceniają ich waleczność, inteligencję, to, w jaki sposób podnosiły się po życiowych kryzysach i przekuwały je w sukces. Dziś kobieta kojarzy się nadal z ciepłem i opiekuńczością, ale też z siłą, co widać podczas protestów na całym świecie. Kobiety walczą o ekologię, o pokój, o prawa człowieka. Współcześnie wojownik, strateg, lider, szef czy przywódca coraz częściej jest właśnie kobietą.
Wszyscy zgodzimy się z tym, że ważne jest, by młodzi czerpali zarówno męskie, jak i żeńskie wzorce. Dlatego wyrównujmy im szanse. Skoro wystarczy rozejrzeć się wokół lub sięgnąć do historii, by szybko wskazać kobietę godną naśladowania – pójdźmy o krok dalej. Umieśćmy w kanonie lektur powieść o niezwykłej bohaterce lub napisaną przez kobietę. Nazwijmy jej imieniem ulicę, plac. Albo uczyńmy z niej patronkę szkoły.

Katarzyna Miller psycholożka, terapeutka
Wiek XXI to wiek kobiet. Jestem o tym przekonana. Nasze prababki porwały się na patriarchalny porządek i rozpoczęły walkę o świat, w którym kobiety mogą decydować o sobie, kształcić się, pracować, rozwijać karierę. W którym decydują, z kim się zwiążą, czy chcą mieć dzieci, czy też nie. Dużo do zdobycia jeszcze przed nami, ale kobiety – dzień po dniu – zmieniają świat. Brzmi to górnolotnie, ale to prawda. Nasze prababki i babki sufrażystki rozpoczęły tę wielką kobiecą rewolucję, a my – współczesne kobiety – ją kontynuujemy. Żeby zmiana postępowała, ogromnie ważne jest, by mądre, doświadczone kobiety, które niejeden szklany sufit przebiły, dzieliły się swoimi doświadczeniami z młodymi kobietami, dziewczynami i dziewczynkami. Kobiety przewodniczki. Kobiety patronki. Artystki, naukowczynie, działaczki społeczne, sportsmenki, polityczki, przedsiębiorczynie. Ich życie, dokonania, słowa – nawet po latach mają ogromną moc inspirowania. Mówmy o wspaniałych kobietach. Doceniajmy je. Pokazujmy, że warto się nimi inspirować.

Więcej o akcji "Gdzie są Nasze Patronki"

  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze