1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Styl Życia
  4. >
  5. Jak zadbać o ogród jesienią? Radzi Sebastian Kulis, autor książki „Ogród na cztery pory roku”

Jak zadbać o ogród jesienią? Radzi Sebastian Kulis, autor książki „Ogród na cztery pory roku”

Sebastian Kulis, autor książki „Ogród na cztery pory roku”, prowadzi bloga Roślinne porady. (Fot. Maja Tybel)
Sebastian Kulis, autor bloga Roślinne Porady i książki „Ogród na cztery pory roku” zabiera nas w roczną podróż po swoim ogrodzie. Miesiąc po miesiącu podpowiada, co warto wysiać, jak zadbać o ziemię i jak zaplanować kolejne miesiące w ogrodzie, na balkonie i na parapecie, bo jako miejski ogrodnik, żadnych wyzwań się nie boi. Co więcej, nie tylko zaraża pasją do ogrodnictwa, lecz także równie silnie szerzy idee zero waste.

Październik – natura powoli kładzie się spać – pozwól jej na to. Wykorzystuj wszelkie odpady, jak gałęzie czy liście, nie sprzątaj za bardzo, a wszelkie martwe części roślin wyrzuć na kompost. Sadź rośliny cebulowe i czosnek ozimy, rozmnażaj rośliny wieloletnie przez podział, sadź drzewa. Nie przycinaj już żywopłotów czy drzew.

Sianie i sadzenie

Wszelkie rozsady i sadzonki powinny już trafić na grządki, do szklarni czy inspektu. Niech zdążą się ukorzenić, zanim nadejdą pierwsze silne mrozy. Jeżeli sadzonki są zbyt małe, by je przesadzić do gruntu, znajdź im miejsce na zimę. Niech będzie osłonięte od wiatru, nienarażone na nagrzewanie, ale też podtapianie. Można przykryć je na zimę warstwą liści lub kompostu.

Warzywa

Siej na rozsadę prosto do gruntu: bób, groszek.

Sadź prosto do gruntu: cebulę dymkę, chrzan, czosnek ozimy i czosnek niedźwiedzi, rabarbar, szparagi, topinambur.

Warzywa wieloletnie

Choć większość warzyw to rośliny jednoroczne lub dwuletnie – jest wśród nich też parę wieloletnich. To szczaw, rabarbar, szparagi i topinambur (niby roczny, ale raczej zostanie na zawsze). Jesień to dobra pora, by je posadzić! Szczególnie szparagi, które dopiero po trzech latach dają pierwsze poważne plony. Za to rośliny dwuletnie, jak marchew, pasternak czy pietruszkę, możesz zostawić na grządce, by pięknie zakwitły w przyszłym roku. Lub posadzić je między kwiatami jako ozdobę.

Posadź dużo czosnku!

Teraz jest najlepszy moment na sadzenie czosnku ozimego. Zazwyczaj kupuję go przez Internet, bo to bardziej opłacalne – wtedy za mniejszą kwotę udaje mi się dostać go dużo. Czasami w przesyłce przychodzi czosnek w ząbkach, a czasami w główkach. Gdy jest cały, rozdzielam go na pojedyncze ząbki. Robię w ziemi dziurki głębokie na palec wskazujący i wkładam po jednym ząbku, spiczastą częścią do góry. Mniej więcej w odległości dłoni od siebie, ale niekiedy bliżej – najwyżej wiosną wyrwę najsłabsze, by zrobić innym więcej miejsca. W ten sam sposób wysadzam zimowe odmiany cebuli dymki. A w cienistych miejscach pod drzewami i krzakami w podobny sposób, ale blisko siebie, wysadzam czosnek niedźwiedzi.

Zioła i kwiaty

Siej na rozsadę prosto do gruntu: bratki, chabry, groszek pachnący, lawendę, nagietki, ostróżki, pierwiosnki.

Twarde sztuki

Angielscy ogrodnicy utkali piękne wyrażenie, jakim jest hardy annuals, czyli odporne na chłód rośliny jednoroczne. Oznacza to, że można je siać zarówno na samym początku wiosny, jak i jesienią – tak by ich nasiona przeleżały w glebie i na wiosnę szybko ruszyły. Czasem zdarza się, że wykiełkują jeszcze jesienią i tak przetrwają do następnego sezonu. Są to np. aksamitki, bratki, chabry, goździki, groszek pachnący, nagietki, rudbekia owłosiona czy smagliczki; a do tych twardych, ale mniej odpornych, można zaliczyć cynie, kosmosy, nasturcje i petunie.

(Fot. Maja Tybel)

Na parapecie i balkonie

Dosadź na zimę

Aby balkon wyglądał ładnie przez cały sezon, warto w miejscu roślin jednorocznych posadzić na zimę rośliny wieloletnie, zimozielone lub z ozdobnymi gałęziami. Często wykorzystywanym trikiem jest wbijanie w doniczki gałęzi sosny, świerków, ostrokrzewu, dereni, dzikiej róży, a do tego suchych traw i suchych baldachów kwiatów, np. marchwi lub kopru włoskiego. Ja w doniczki na balkonie staram się wbijać gałązki tych roślin, które mają na sobie owoce – jak gałązki tarniny, głogu czy gałęzie z szyszkami, by odwiedzające mnie ptaki zawsze znalazły tam schronienie i coś do jedzenia.

(Fot. Maja Tybel)

Na działce, w ogrodzie

Kwitną teraz: aksamitki, astry, begonia bulwiasta, bluszcz pospolity, celozje, cynie, dalie, czubatka ubiorkolistna, gazania lśniąca, goździk chiński, heliotrop, kleome ciernista, kosmosy, krwawniki, nagietki, niecierpek, paciorecznik, rącznik, słoneczniki, szarłat zwisły, tytoń oskrzydlony, rozchodniki, waleriana, werbena patagońska, zatrwian wrębny, zawilce japońskie, żeniszek meksykański, zimowit jesienny.

Trzy razy NIE: Nie kop, nie grab, nie ścinaj

Kolejny nawyk wart zwalczenia to czyszczenie ogrodów, jakby to była łazienka. Kopanie gleby, grabienie liści, ścinanie uschniętych roślin – generalnie sprzątanie – to nie są metody, by ogród stał się przyjazny dla wszelkich istot żyjących. Zamiast kopać glebę, zastosuj grube ściółkowanie obornikiem i kompostem. Zamiast grabić liście, zbierz je i wysyp w jednym miejscu lub zrób z nich ziemię liściową. Zamiast ścinać badyle, zostaw ich jak najwięcej, by ukryte w nich nasiona karmiły zimą ptaki. Większość zwierząt już zapadła w sen lub zaczyna szukać do niego miejsca – pomóż im w tym. Liście, gałęzie, wszelka materia organiczna to po pierwsze ściółka chroniąca rośliny przed mrozem w czasie zimy, a po drugie nawóz dla gleby. Usuwanie ich z ogrodu to jak wyrzucanie mebli z domu.

Obornik dla wzmocnienia

Nie każda roślina potrzebuje obornika. Jeżeli masz na swojej posesji silne, rodzime drzewa, krzewy i dzikie kwiaty, nie będziesz go potrzebować. Jednak by uprawiać rabaty pełne kwiatów lub grządki warzywne, ziemi przyda się dodatkowa porcja nawozu. Ja kupuję przyczepkę obornika od rolniczki lub rolnika z okolicy i rozrzucam go na niektórych grządkach (tam, gdzie mają być kapusty, dynie, cukinie), w szklarni, na rabatach kwiatowych z różami, daliami, hortensjami oraz innymi długo i intensywnie kwitnącymi roślinami. Nie przekopuję go, a ściółkuję kompostem. Może to być również obornik granulowany, suszony, dostępny w sklepach ogrodniczych i Internecie. Rozrzucam go też w okolicach pni owocujących drzewek lub wokół świeżo posadzonych roślin wieloletnich.

Posadź drzewo

To powinno być dla ciebie najważniejsze zadanie każdego roku. Nie masz miejsca? Nie wierzę… To posadź je u rodziny, przyjaciół albo gdzieś, gdzie żadne nie rośnie. Drzewa to dobre duchy każdego ogrodu – dają cień, ściółkę, ptakom i owadom pożywienie, a ludziom poczucie stałości i nadzieję. W rozdziale dotyczącym marca doradzałem, jakie drzewa wybrać i jak posadzić je na niewielkiej przestrzeni. Tu polecę takie, które świetnie sobie radzą w ekstremalnych miejskich warunkach – gdzie są słońce, susza i zanieczyszczenia.

Platan – ogromne, dostojne drzewo, które jest odporne na wszelkie niedogodności, jak upał, susza i zanieczyszczenia. Oprócz pięknej korony, liści i ciekawych owoców ma niezwykłą, jasną, plamistą korę, która szczególnie zimą upiększa szare ulice. Jeżeli w twojej okolicy bywają ostre zimy, posadź od razu duży (1,8–2 m) okaz lub okrywaj jego podstawę na zimę.

Miłorząb japoński – kolejna propozycja na trudne miejskie warunki. To magiczne drzewo, które choć wygląda niczym liściaste, tak naprawdę jest… drzewem iglastym. Miłorząb rośnie ogromny, ale rośnie powoli. Jest długowieczny i w stanie naturalnym niektóre drzewa osiągają ponad 3000 lat! A do tego jego liście mają właściwości lecznicze.

Morwa – piękne, zapomniane drzewo. Chciałbym, by rosło ich jak najwięcej. Ma piękny pokrój, jest wytrzymała, a do tego oblepiona słodkimi owocami, którymi można zajadać się prosto z drzewa lub które służą jako pokarm dla ptaków.

Jedz sezonowo

Co warto teraz jeść?

Bakłażany, bób, brokuły, brzoskwinie, buraki liściowe, cebulę, cukinię, cykorię, czarny bez (owoce), dereń (owoce), dynię, dziką różę, fasolę szparagową, fenkuł, głóg, gruszki, jabłka, jarzębinę, kalafiory, kapustę białą i czerwoną, kasztany jadalne, kukurydzę, maliny, marchew, morele, ogórki, orzechy, paprykę, pory, pietruszkę (korzeń), pigwę, pigwowiec (owoce), pomidory, rokitnik, sałatę, seler, śliwki, tarninę, topinambur, wiesiołek (nasiona), winogrona, ziemniaki, żołędzie, żurawinę.

Wszelkie drzewa i krzewy powoli przestają owocować, zostają tylko kapusty, liście i korzenie. Jeżeli jeszcze nie masz pomidorowej passaty, ajwaru czy zapasów pasty baba ghanoush to ostatni dzwonek! Na krzakach zostało parę zielonych pomidorów? Albo spadły, wiatr połamał krzaczek czy zaatakowała je choroba i nie zdążyły dojrzeć? A może to już koniec sezonu i czas usunąć rośliny? Oczywiście zielone pomidory mogą spokojnie dojrzeć także w domu. Wystarczy ułożyć je na tekturce po jajkach czy w papierowej torbie. Położone obok banan czy jabłko przyspieszą ten proces. Zielone pomidory można też zjeść na surowo. Można również smażyć, piec czy kisić.

Smalczyk z jesiennych jabłek

Jabłek nigdy za dużo! Oczywiście większość ich przerabiam na ocet, bo bez niego nie wyobrażam sobie gotowania. Jednak nie samym octem człowiek żyje. Zbite, brzydsze jabłka zostawiam na bulion do zup dla słodyczy. Jabłko świetnie też wyciąga sól w przesolonych sałatkach i surówkach. Duże ilości jabłek przerabiam na wegański smalczyk.

Składniki:

  • duży garnek jabłek,
  • 3–4 białe cebule,
  • 2–3 ząbki czosnku,
  • ½ kostki masła lub 5–6 łyżek oleju,
  • łyżka suszonych liści, do wyboru: cząbru, majeranku, rozmarynu, tymianku,
  • sól,
  • pieprz.

Sposób przygotowania:

Kroję w kostkę 3–4 duże cebule i smażę je na oleju (a czasami dodaję trochę masła). Kiedy się podsmażą, dorzucam 2–3 ząbki czosnku i wypełniam garnek obranymi i pokrojonymi jabłkami. Ze skórki jabłek robię ocet, zjadam ją lub daję kurom. Gdy jabłka zmiękną, dosypuję do nich cząbru, rozmarynu, majeranku lub tymianku, trochę soli i pieprzu do smaku. Smalczyk gotowy! Można również zblendować go z ugotowaną białą fasolą.­

Książka Sebastiana Kulisa „Ogród na cztery pory roku” ukazała się nakładem wydawnictwa Buchmann. (Fot. materiały prasowe)

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze