1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Styl Życia
  4. >
  5. Joga nidra – sztuka niedziałania

Joga nidra – sztuka niedziałania

Joga nidra działa relaksująco nie tylko na ciało, ale też umysł i emocje. (Fot. iStock)
Dla umysłu, który w działaniu upatruje rozwiązanie wszystkich naszych problemów, zatrzymanie się jest nie lada wyzwaniem. Jednak dopiero w bezruchu możemy uwolnić się od napięć. Joga nidra, zwana też jogą snu, działa relaksująco nie tylko na ciało, ale też na umysł oraz emocje.

„Jeśli wiesz, jak uwolnić się od napięcia, to wiesz, jak rozwiązać swoje życiowe problemy” – twierdził zmarły kilkanaście lat temu nauczyciel duchowości Swami Satyananda Saraswati. Zostawił nam nie tylko to przesłanie, ale i skuteczne narzędzie − jogę nidrę.

To odmiana jogi, w której nasze ciało pozostaje w bezruchu, ale umysł jest w pełni świadomy. Nie ćwiczymy, nie ruszamy się, ale też nie śpimy. Jedyne, co mamy zrobić, to położyć się wygodnie na plecach na macie w savasanie, czyli w pozycji martwego ciała, i w totalnym bezruchu podążać za instrukcją prowadzącego praktykę.

Nidra jest kompilacją elementów relaksacji, skanu ciała, pracy z przeciwstawnymi odczuciami, pracy z oddechem, wizualizacji, medytacji i aktu woli w postaci shankalpy. To postanowienie, jakie podejmujesz podczas praktyki. Powinno być sformułowane pozytywnie i na tyle proste i jednoznaczne, by zrozumiało je dziesięcioletnie dziecko, np. „teraz będę wybierać tylko to, co mi służy”. Wszystkie trzy elementy następują po sobie w przemyślanej sekwencji. W ten właśnie sposób Saraswati zaadaptował starą tantryczną technikę i dostosował ją do wymagań współczesnego człowieka.

Nasze otoczenie ulega dziś dynamicznym zmianom, prowadzącym do niespotykanego wcześniej rozproszenia umysłu. I to ono odpowiada za napięcie, które jest główną przyczyną cierpienia. Kumulujemy je w sobie wszyscy, bez względu na to, kim jesteśmy i co robimy. Choć oczywiście różnimy się między sobą poziomem i rodzajem odczuwanego stresu, a także tym, czy i w jakim stopniu jesteśmy go świadomi.

Ponieważ rozróżniamy trzy podstawowe typy napięć – napięcie fizyczne, napięcie emocjonalne oraz napięcie psychiczne – prawdziwy relaks przynosi dopiero uwolnienie się od nich zarówno na poziomie ciała, emocji, jak i umysłu. Z ciała zrobić to najłatwiej – pod warunkiem że napięcie jest chwilowe, a nie gromadzone latami – poprzez rozluźnienie mięśni. Napięcie psychiczne zniwelować trudniej – wynika ono bowiem z nadmiernej aktywności umysłu skłonnego do nieustającego fantazjowania, straszenia nas i osaczania różnymi wizjami. Równie dojmujące jest napięcie emocjonalne. To skutek wpływu dualnego świata, opartego na przeciwieństwach:

sukces − porażka, zysk − strata, miłość − nienawiść oraz wyparcia stosowanego jako strategia pozwalająca uniknąć spotkania z tym, co nas uwiera we wnętrzu i co w efekcie coraz bardziej się tam zakorzenia. I tu z pomocą przychodzi joga nidra – która pozwala nam pracować na tych trzech poziomach jednocześnie.

Praktyka, czyli jak to zrobić?

Ubierz się wygodnie i ciepło (podczas około 40–50-minutowej praktyki temperatura ciała spada). Wyciągnij z włosów spinki, gumki, rozwiąż kucyk, rozpleć warkocz, zdejmij opaskę. Połóż się na podłodze na macie (w razie potrzeby możesz podłożyć pod głowę dwukrotnie złożony koc albo płaską poduszkę). Jeśli masz problemy z kręgosłupem, wspieraj w pozycji wrażliwe odcinki kocem lub innymi pomocami − w wypadku kłopotów z odcinkiem lędźwiowym pomocny bywa niewielki wałek albo zrolowany ręcznik włożony pod kolana. Ściągnij skarpety, przykryj się kocem, a wnętrza dłoni skieruj w stronę sufitu.

Najlepiej praktykować w półmroku: zupełna ciemność to dla umysł sygnał do tego, że czas spać; namierna jasność − do aktywności, a joga nidra nie jest ani jednym, ani drugim.

Warto również zadbać o ciszę − nie musi być idealna, ale lepiej unikać hałasu czy nawet cichych sygnałów, jak telefon czy domofon, oraz poprosić, by nikt gwałtownie nie otwierał drzwi do pomieszczenia, w którym jesteś. Jeśli praktykujesz online, pamiętaj o wyłączeniu powiadomień dźwiękowych oraz wygaszacza ekranu, aby nie przerwał instrukcji.

Jak podaje profesor Lesław Kulmatycki z Akademii Wychowania Fizycznego we Wrocławiu, nauczyciel jogi, 60 godzin sesji wystarczy, aby dokonała się w nas transformacja, czyli trwała przemiana. Ale jedna sesja jest lepsza niż żadna, ponieważ już ona cię ubogaca. To efekt praktyki, która − mimo nieruchomej pozycji − pozwala dostrzec nieprawdopodobny wewnętrzny ruch, wywołujący nieraz silne wzruszenia. Oraz to, że to od ciebie zależy, jak na nie zareagujesz. Zgoda na odpuszczenie przynosi poczucie wolności, a wraz z nim wewnętrzny spokój.

Joga nidra − korzyści, jakie daje:

  • przywraca dobry sen,
  • uczy odpoczywać,
  • regeneruje,
  • poprawia samopoczucie i przynosi ulgę,
  • poprawia koncentrację,
  • rozwija świadomość,
  • przeciwdziała wypaleniu i chorobom poprzez zwiększanie odporności fizycznej i psychicznej,
  • usuwa napięcie fizyczne, mentalne i emocjonalne,
  • poprawia jakość relacji międzyludzkich,
  • integruje ciało i ducha,
  • zwiększa wydolność w sytuacjach dużych przeciążeń lub konieczności podjęcia intensywniejszych działań. 40-minutowa sesja jogi nidry to ekwiwalent czterech godzin dobrego jakościowo, głębokiego snu.

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze