1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Styl Życia

Nów w Strzelcu z zaćmieniem Słońca – sięgnij po to, czego pragniesz

Nów w Strzelcu z zaćmieniem Słońca, 4 grudnia, godz. 8.43.(Fot. iStock)
Grudniowy nów jest wyjątkowy nie tylko dlatego, że towarzyszy mu zaćmienie Słońca. Przyniesie nam bajkowy klimat – szansę na odkrycie opowieści o sobie.

Nów wydarzy się na 12 stopniu Strzelca. Archetyp tego ognistego znaku będzie miał silne wpływy. Dodatkowo i Merkury, i ascendent nowiu też są w tym znaku. Strzelec kocha prawdę i jak nikt umie ją wyrażać. Rozpoznajemy go po szczerości i bezpośredniości. Niczego nie ukrywa, nie potrafi. I nie ogranicza się – żyje na maksa, z rozmachem, zawsze wybiera to, co przekracza ograniczenia i lekko szokuje. 4 grudnia będzie namawiał nas, żebyśmy przestali się oszukiwać, że wystarcza nam to, co jest (jeśli rzeczywiście czujemy jakiś brak lub nieadekwatność). Skłoni do poszerzenia mentalnych horyzontów, do poszukiwania inspiracji i czegoś większego, czegoś, co da nam powiew świeżości i wolności. Strzelec bez ogródek komunikuje, co mu w duszy gra, co myśli i co natychmiast wdraża w życie. Nie tym razem jednak, nie podczas tego zaćmienia. To nie czas na działanie.



Nów bowiem jest w 12. domu astrologicznym – domu Ryb, domu tajemnicy, stłumionych uczuć, wypartych krzywd i zakończeń. Usiądźmy zatem na poduszce medytacyjnej albo po prostu zaszyjmy się w jakimś miękkim komfortowym kącie i pożegnajmy się z dawnym bólem, nieaktualnymi przekonaniami, a potem otwórzmy się na wizję przyszłości. Energia tego domu i zaćmienia ułatwia wglądy we wnętrze, pozwala usłyszeć przekaz duszy.

Sobotni nów przyniesie nam zamgloną aurę, możemy być senni, lekko zdezorientowani. Dlatego nie wierzmy temu, co widzimy na zewnątrz. Może wyglądać dobrze, wręcz bajecznie, ale to tylko kwestia czasu – i rozwieje się jak mgła, okaże nierealną bajką. Saturn, który do nowiu czyni sekstyl – harmonijny aspekt – będzie chciał, żebyśmy gdzieś zobaczyli konkret, coś ustalili, przypieczętowali. Jednak zaćmienie i tak wygra – podaruje ułudę i po nowiu obudzimy się z niczym albo nie z tym, czego oczekiwaliśmy. Merkury w kwadraturze – napięciowym aspekcie – z Neptunem – to oszuści, iluzjoniści.

Ten nów jest po to, żeby stwierdzić, gdzie jest nam źle, co mamy wyrzucić, co uporządkować, i na nowo zacząć opowieść swojego życia. Z 12. domu nie ma gdzie uciec, tutaj nie można wierzyć temu, co przychodzi ze świata, tylko trzeba skonfrontować się ze sobą.

Mgła i strzelcowy ogień to specyficzne połączenie, które pozwoli nam dotrzeć do tego, co w nas kreatywne, oryginalne, indywidualne, to, czym – jeśli zechcemy – podzielimy się z innymi, i co przyniesie nam rozwój. Możemy sięgnąć po jakości pochodzące ze zbiorowej nieświadomości – podpowiedzi z tego oceanu inspiracji będą namawiać nas, żeby wyjść ze strefy komfortu. To bardzo osobisty nów, okazja żeby, kreśląc swoje plany, kierować się intuicją i nadprzyrodzonymi zmysłami.

Koniunkcja Wenus i Plutona sprawia, że wiele możemy wygrać. Pluton odpowiedzialny jest za ukryte zasoby, skarby pochodzące z naszej podświadomości. Wenus w jego sąsiedztwie przebywa w Koziorożcu – jest więc konkretna aż do bólu oraz sprawcza. Mars w Skorpionie to z kolei mistrz drążenia tematu i pójścia za swoimi najgłębszymi ambicjami. Jowisz w Wodniku – który do Marsa tworzy zadziorną kwadraturę – namawia do śmiałości i eksperymentów. Doskonali planetarni pomocnicy, żeby wreszcie przestać kalkulować i pójść na całość, zapragnąć dreszczu emocji i skusić się na innowacyjność. Może zaiskrzyć w nas na tyle, że poczujemy konieczność wielkiej zmiany i sięgniemy po to, czego pragniemy, i to, co jest nam pisane. Nów wydarza się tuż przed kwadraturą Urana i Saturna, która przebuduje bez pytania niejedno życie. Teraz napiszmy scenariusz.

Zapisy na sesje astrologiczne: https://sesjeastrologia.com/kontakt/

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze