1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Styl Życia

Podaruj sobie chwilę wytchnienia

Bycie obecnym to proaktywny sposób na zwiększenie poczucia szczęścia i coś, co każdy może zrobić. Medytacja, ćwiczenie uważności, świadome oddychanie. To też może być twój prezent od siebie, tak bez okazji. (Fot. iStock)
Zacznij od małych, ale uszczęśliwiających przyjemności, spotkaj się z ludźmi, z którymi uwielbiasz być, spotkaj się też ze sobą, by odkryć, co jest dla ciebie najlepsze. Małe prezenty od siebie doprowadzą cię do najlepszego – spełnienia. I wcale nie muszą to być rzeczy materialne.

Kobieca energia, czym jest? Filozofie wschodnie posługują się pojęciem yin na określenie elementu żeńskiego, który utożsamiany jest z uczuciami, uzdrawianiem, płynięciem z nurtem, receptywnością, przyjmowaniem.

W kulturze zachodniej to Carl Gustaw Jung stwierdził, że każdy z nas ma swoją kobiecą stronę, czyli Animę. Ukryta w nas kobieta porozumiewa się za pośrednictwem intuicji, wewnętrznych głosów, przeczuć, obrazów pochodzących z głębi jestestwa. Element żeński stanowi źródło wyższej mądrości i jeśli go uważnie słuchamy, jest nieomylnym przewodnikiem po meandrach życia. W naturze pierwiastka żeńskiego leży mądrość, miłość i jasna wizja wyrażona przez uczucia i pragnienia.

Wewnętrzne wzbogacanie się

Anima związana jest z podświadomością, śnieniem, subtelnością. Ale też z materią, ciałem, rzeczywistością – nie ideałami. To pochwała kojącej rutyny, unikanie zagrożeń, oszczędzanie energii, egzystencja w zgodzie z przyrodą, społeczność, uzdrawianie i naprawianie. Niedziałanie, odetchnięcie i relaks. W każdej z nas jest ukryta wojowniczka, czyli zawadiacki Animus, ale czasami warto odstawić go na boczny tor i wrócić do kobiecej esencji – pochwały piękna i czerpania tego, co najlepsze z życia, do bycia dobrą dla siebie w łagodny, niewymuszony sposób.

Męska energia to moc płynąca ze stawiania czoła zewnętrznym wyzwaniom; kobieca to wewnętrzne wzbogacanie się oraz rezygnacja z presji i wysiłku.

Ekscytujemy się, gdy dokonujemy w życiu spektakularnej zmiany, wkraczamy na nową ścieżkę, pokonujemy blokady i trudności, ale obok i tak zawsze jest też codzienność – i to ona warunkuje, jak smakuje życie. Czasami jest piękna, czasami przytłaczająca, ale nawet w takim czasie warto szukać tych pozornie błahych momentów w których można znaleźć radość. Jest w nich moc, bo to my mamy nad nimi kontrolę, same je tworzymy – bądź nie – są niezależne od okoliczności.

Błahostki, przyjemnostki

Zastanów się, co czyni twoją codzienność rozkoszną. Kieliszek czerwonego wina, tapenada z oliwek i dobry skandynawski serial kryminalny? A może inny zestaw – rowerowa przejażdżka po parku, wegański burger po drodze, a w domu pod prysznicem ulubiony peeling pachnący mango lub drzewem sandałowym? Potem puchaty szlafrok i zanurzenie się w powieści lub bycie z ukochanym. Sama najlepiej wiesz, co czyni cię szczęśliwszą, co sprawia, że twoje mięśnie przestają być napięte i uśmiechasz się sama do siebie.

Właśnie – uśmiech, to on sprawia, że w mózgu aktywują się obwody nerwowe związane z dobrym samopoczuciem i odczuwaniem szczęścia. Zwłaszcza kiedy uśmiechamy się regularnie, doradzają naukowcy. Zacznijmy ten trening już dziś

Specjalistki od społeczności

Badacze są też zdania, że szczęście jest zjawiskiem kolektywnym. Odczuwamy je częściej i w bardziej satysfakcjonujący sposób, kiedy nie jesteśmy sami. Siła więzi międzyludzkich i połączeń społecznych jest nie do przecenienia. I to właśnie kobiety są w tej dziedzinie specjalistkami. Indywidualizm, samotność, konflikty to domena męskiej energii yang i Animusa.

Może w tym miesiącu podaruj sobie przyjemność pielęgnowania przyjaźni? Po prostu kawa i tort bezowy z przyjaciółką? Rozmowa z dawno niesłyszanym kolegą? A może babskie spotkanie przy twojej mistrzowskiej tarcie z warzywami, którą wszystkie przyjaciółki uwielbiają? A może masz ochotę zbliżyć się do nowej koleżanki z pracy, która wygląda na sympatyczną? Sięgasz już po telefon? A może już dawno nie ścigałaś się z kimś na rolkach? Może masz ochotę zrobić coś szalonego? Śmiało! Uśmiechnij się, znajdź czas na drobne, proste czynności. Zaangażujcie się wspólnie w coś, co was pasjonuje.

Z ogniem

Właśnie – pasja. Ona też sprzyja szczęściu, pomaga rozwijać potencjał, poszerza horyzonty, podnosi szacunek do siebie oraz poprawia ogólne samopoczucie. Dzięki niej życie nabiera smaku i poprawia się nastrój. I nie musi to być koniecznie ścianka wspinaczkowa, ale np. przeglądanie francuskich czasopism wnętrzarskich. Podaruj sobie odrobinę pasji. To ona wraz z pozyskiwaniem wiedzy i zdobywaniem nowych umiejętności wzbogaca życie.

Może poczułaś, że utknęłaś? Jesteś notorycznie zmęczona? I może to coś więcej niż przesilenie wiosenne? Wróć do początku tekstu o małych przyjemnościach, a gdy już zrobisz coś, co sprawi, że poczujesz się lepiej, pomyśl o tym, czego najbardziej pragniesz. I chodzi tu o większą sprawę niż tiramisu. Chcesz osiągnąć określony poziom życia, zacząć lub skończyć studia, kupić dom, urodzić dziecko, zmienić pracę? Uznaj to za swój cel, podejmij taką decyzję – poczuj, że dopniesz swego. Jeden warunek. Pragnienie ma być twoje, poproś o pomoc Animę, swój kobiecy pierwiastek. Ona umie słuchać najcichszych i najprawdziwszych podszeptów.

Jednocześnie skup się na tym co tu i teraz. Bycie obecnym to proaktywny sposób na zwiększenie poczucia szczęścia i coś, co każdy może zrobić. Medytacja, ćwiczenie uważności, świadome oddychanie. To też może być twój prezent od siebie, tak bez okazji. Spotkasz się ze sobą. Bądź dla siebie dobra, wyciszenie umysłu ma same zalety, otwiera na większą perspektywę.

Zrób dla siebie więcej, postanów zadbać o siebie na wielu poziomach, a zyskasz moc. Nie jedz za dużo słodyczy i czerwonego mięsa, dobrze się wysypiaj, nawadniaj, suplementuj – czego ci brakuje, przebywaj jak najczęściej na świeżym powietrzu, ruszaj się, rzuć nałogi, zwłaszcza palenie papierosów, które naprawdę negatywnie wpływa nie tylko na zdrowie, ale też wygląd i twoje ogólne samopoczucie.

Bez dymu

W tym momencie może zrobić ci się trochę ciężko. Znowu wyzwania? Przecież miało być przyjemnie. Już nie raz na przykład rzucałaś palenie – i co? Nic z tego nie wyszło właśnie dlatego, że jak puszczasz dymka, masz poczucie wolności i unoszenia się ponad problemami. Choć na chwilę. Niestety to złudne poczucie. Papierosy szkodzą bowiem na każdym możliwym poziomie i co ważne – na pewno nie dają szczęścia. Jeśli jednak rzucenie tego nałogu jest dla ciebie za trudne, możesz podjąć kroki w celu zredukowania jego negatywnych konsekwencji. Zdecyduj się na przykład na zastąpienie papierosa mniej szkodliwym sposobem dostarczania nikotyny. Do takich zaliczają się certyfikowane e-papierosy czy podgrzewacze tytoniu, takie jak IQOS, w których nie zachodzi proces spalania. Nie wytwarzają się wówczas: dym papierosowy, substancje smoliste ani popiół. Płyn lub wkłady tytoniowe są podgrzewane, co prowadzi do powstania aerozolu z nikotyną, ale ze znacznie ograniczoną – w porównaniu z dymem z papierosa – zawartością szkodliwych substancji. Zaspokoisz głód nikotynowy, nie zrezygnujesz z doznań sensorycznych, a jednak nie będziesz już wdychać trującego i śmierdzącego dymu. Pamiętaj jednak – Anima ze swojej natury dba o siebie i innych, jest opiekunką, dlatego jeśli naprawdę chcesz zadbać o zdrowie –swoje i najbliższych – zawalcz o życie bez nałogu, warto!

Masz inne złe nawyki? Może za dużo oglądasz seriali, a może ciągle robisz coś za swoich bliskich, za bardzo poświęcasz się w pracy? Zrezygnuj ze wszystkiego, co ci szkodzi. I miej pozytywne nastawienie. Naukowo uwodniono, że zwiększa ono odczuwanie szczęścia, a nawet namacalnie ułatwia życie.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze