1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Styl Życia

Magdalena Łazarkiewicz – ostatni dzwonek [Istota rzeczy]

(Fot. archiwum prywatne, portret Magdalen Łazarkiewicz: Rafał Placek/Gildia Reżyserów Polskich)
Osmalony, stary, ale dla Magdaleny Łazarkiewicz ma kilka ważnych znaczeń.

Przede wszystkim – to tytuł mojego debiutu fabularnego. Moment, kiedy go robiłam, był wyjątkowy. Rok 1988, strajki na Wybrzeżu, które organizowali młodzi. A mój film jest o młodych, zbuntowanych uczniach. Miałam poczucie, że łapiemy czas na gorąco. I dlatego też nie wyobrażałam sobie, że film można odłożyć, ku czemu były powody natury życiowej, mianowicie byłam w zaawansowanej ciąży.

Muszę tu dodać, że realizowałam ten film w Studiu Filmowym im. Karola Irzykowskiego, które było wówczas rodzajem wentylu dla filmowców. Kierowniczką produkcji zgodziła się być Basia Pec-Ślesicka, którą poznałam jako asystentka Andrzeja Wajdy przy „Pannach z Wilka”. Udałam się do Basi, ponieważ żaden kierownik produkcji mężczyzna nie miał odwagi, żeby robić film z debiutującą reżyserką, w dodatku w ciąży. Film nie był łatwy, miał zbiorowego bohatera, a poza tym było upalne lato, no i reżyserka w ciąży. Tak na marginesie – operatorowi Bogusiowi Stachurskiemu na początku zdjęć urodziła się córka, niejaka Ania Stachurska, obecnie Lewandowska.

Skończyliśmy zdjęcia na początku sierpnia, a Gabrysię urodziłam we wrześniu. To był rzeczywiście, nomen omen, ostatni dzwonek. Kierownictwo produkcji wysłało do ówczesnego Naczelnego Zarządu Kinematografii pismo z prośbą o przesunięcie terminu kolaudacji filmu z dwóch powodów: ze względu na brak wolnego studia dźwiękowego w wytwórni oraz z powodu „porodu reżysera”. To określenie okazało się prorocze, dlatego że Gabrysia, która przyszła wtedy na świat, skończyła niedawno szkołę filmową w Gdyni i teraz szykuje się do pierwszych swoich realizacji.

Okazuje się, że film żyje w świadomości widzów ponad 30 lat. Został uznany za film 40-lecia Koszalińskiego Festiwalu Debiutów Filmowych „Młodzi i Film” w wyniku plebiscytu publiczności, młodych ludzi. To dla mnie wielka radość i satysfakcja. Zdecydowanie mniej cieszy mnie to, że film opowiadający o szkole i buncie uczniów jest nadal aktualny.

Po zdjęciach zwykle dajemy sobie małe prezenty. I ja dostałam od ekipy ten dzwonek. Był ważnym rekwizytem, ponieważ za jego sprawą dokonał się wybuch, w wyniku którego zginął jeden z bohaterów – Świr, którego grał Jacek Wójcicki. Osmalony, stary, jest świadectwem tego – dosyć złowróżbnego – wydarzenia i tamtych czasów.

Magdalena Łazarkiewicz, reżyserka, scenarzystka. Wśród jej najsłynniejszych filmów, oprócz „Ostatniego dzwonka”, są „Białe małżeństwo” i „Powrót”. Przygotowuje się do ekranizacji książki Janusza Korczaka „Kajtuś czarodziej”.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze