1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Styl Życia

Trygon Neptuna do Słońca sprzyja medytacji. Najlepsze jej odmiany dla każdego znaku zodiaku

Trygon Neptuna do Słońca to doskonały czas, żeby oddać się medytacji lub zrobić ćwiczenia mentalne. (Fot. iStock)
W poniedziałek 18 lipca planeta Neptun utworzy trygon do Słońca. Aspekt ten, który będzie oddziaływać przez kilka dni, to doskonały czas, żeby oddać się praktykom duchowym, na przykład medytacji, lub zrobić ćwiczenia mentalne. Jak zająć się swoją psychiką? Podpowie nam znak zodiaku, w którym się urodziliśmy.

Baran i Waga: medytacja oddechu jogina Patańdźalego

Baran to znak, który kompulsyjnie działa w odłączeniu od swoich emocji, a nawet myśli oraz otoczenia. Opozycyjna do niego Waga ma natomiast problemy z działaniem, ponieważ obsesyjnie analizuje wszystko bez końca. Baran otaczającą rzeczywistość widzi zbyt jednowymiarowo, Waga żyje w świecie zbyt złożonym. Potrzebna im rzeczywista perspektywa. W dniach odziaływania trygonu Neptuna do Słońca mogą po nią sięgnąć. Z pomocą przyjdzie im Patańdźali, który dwa tysiące lat temu napisał podręcznik dla joginów. Joga wtedy oznaczała medytację, ćwiczenia oddechowe oraz koncentrację uwagi na chwili obecnej. Według Patańdźalego kłopot człowieka polega na tym, że jego świadomość siebie i otaczającego świata jest oddzielona od czystej percepcji. A powinny one stanowić jedność. Gdy tak się dzieje, nawiązujemy kontakt z czystym widzem (puruszą), którego nie dotyczą dramaty naszego życia. Jest to bezcielesna, niezmienna i trwała samoświadomość, która jedynie obserwuje otaczający świat. Czysty widz zawiera w sobie znajomość wszystkich form, dźwięków, zapachów, smaków, wrażeń dotyku oraz myśli, jednakże nie jest żadnym z nich. Tylko z miejsca czystego widza osiągniemy głęboki wewnętrzny spokój. Bez połączenia się z nim jesteśmy ograniczeni błędną wizją rzeczywistości.

Najprostsza medytacja, czyli obserwacja oddechu

Usiądź na poduszce lub krześle ze skrzyżowanymi nogami. Zadbaj o to, by kręgosłup był pionowo. Jeśli masz problem z utrzymaniem kręgosłupa pionowo przez dłuższy czas, usiądź oparty o ścianę.

Ułóż dłonie luźno na udach wnętrzami ku górze lub połącz dłonie na brzuchu, kładąc prawą na lewej. Zamknij oczy. Utrzymując wyprostowane plecy, rozluźnij całe ciało. Aby to zrobić, przejdź powoli uwagą przez całe ciało od palców stóp do wierzchołka głowy, poczuj każdą część ciała i, obejmując ją wydechem, pozwól jej się odprężyć.

A teraz skup całą uwagę na wdechach i wydechach. Nie powtarzaj w umyśle słów „wdech” lub „wydech”, tylko bądź świadomy, że wdychasz i wydychasz powietrze. Nie zmieniaj oddechu ani go nie reguluj. Wczuwaj się w oddech z najdrobniejszymi szczegółami, tak jakby w tej chwili była to jedyna istotna rzecz na świecie.

Kiedy zorientujesz się, że nie obserwujesz oddechu, tylko zajmujesz się myśleniem o przeszłości, przyszłości lub ocenianiem rzeczywistości – spokojnie powróć do obserwacji oddechu. W czasie medytacji nie krytykuj się i nie twórz negatywnych emocji: złości, niecierpliwienia czy rozżalenia. Rozwijaj postawę serdeczności i łagodności wobec siebie. Po pewnym czasie zauważysz, że okresy obserwacji oddechu zaczną się wydłużać. Będziesz mógł dłużej przebywać w chwili obecnej, rozluźniony i spokojny.

Medytuj w ten sposób przez pół godziny. Kiedy czas dobiegnie końca, połącz dłonie na mostku, pochyl głowę i w duchu podziękuj sobie za medytację. Unieś głowę i powoli otwórz oczy.

Byk i Skorpion: kontemplacja tybetańskiego mistrza Szabkara

Te położone naprzeciw siebie lustrzane znaki mają ogromny apetyt na życie. Byk pragnie wysycić je w warstwie materialnej: uwielbia jeść, otaczać się pięknymi przedmiotami, gromadzić pieniądze. Skorpion zbiera doświadczenia: sięga po ekstremalne emocje, zanurza się w kryzysach psychicznych i chce się transformować. I jeden, i drugi znak maniakalnie kontroluje. Byk zajmuje się zewnętrzną materią, Skorpion wewnętrznymi dramatami. Trygon Neptuna do Słońca to dla nich dobry czas, żeby zajęły się kontemplacją, która jest nicnierobieniem. Tybetański mistrz Szabkar był zwolennikiem niedualnego podejścia do świata, które zaczerpnął z dzogczen (buddyzmu tybetańskiego) i zen (buddyzmu, który swą rozwiniętą formę uzyskał w Chinach, Korei, Japonii). Zakłada ono, że spod władzy zakłócających wewnętrzny spokój emocji można wyzwolić się przez nierobienie niczego. Niczego mamy nie zmieniać, w żadnym wypadku nie mamy zagłębiać się w siebie i w żadnym kierunku mamy się nie wysilać. Skąd taka nonszalancja? Z wiary w prawdę, że wszystko, co nie jest dobrem i harmonią, nie pochodzi od Boga, który jest jedyną Zasadą Stwórczą, więc nie istnieje. Jest Jednia jako alternatywa dla wiary w iluzoryczne dobro i zło, w dualizm. Czyli tak naprawdę nie ma z czym walczyć, nie ma czego zmieniać. Naciski są niepotrzebne, nawet szkodliwe, bo sprawiają że iluzja przybiera na sile. Nieprawdą jest przekonanie, że cokolwiek musimy zdobywać, bo wszystko, co potrzebne, już jest. Szabkar zwraca uwagę, że na to, że im bardziej o coś zabiegamy, tym dalej nam to ucieka. A jeśli coś uznajemy za ważne, zaczyna to sprawiać kłopoty. Dlatego zaleca ćwiczenia kontemplacyjne.

Kontemplacja, czyli samo siedzenie

Zapewnij sobie spokój, to jest najważniejsze. Możesz siedzieć na krześle, kanapie albo na poduszce medytacyjnej. Możesz nawet leżeć na plecach. Jedynym wymogiem jest pozostawanie w jednym miejscu przez około 20 minut. Jeśli będzie ci niewygodnie, możesz się poruszyć, nie powinieneś jednak wstawać i chodzić. Pozostawaj w wygodnej pozycji i bądź całkowicie przytomny. Stosując się do tych wymogów, po prostu rób to, co zwykle robisz. Myśl, co myślisz, odczuwaj, co odczuwasz, doświadczaj tego, co doświadczasz. Możesz obserwować oddech, mówić mantrę, ale nie musisz. Nie jest też konieczne, abyś swoją percepcją podążał za myślami. Jeśli twoją uwagę zwróci jakaś szczególna myśl, możesz ją obserwować, ale nie jest to wymogiem. Oczy możesz mieć zamknięte lub otwarte, obojętne. Nie ma też znaczenia, czy jesteś skoncentrowany czy rozproszony. Jeśli cieszy cię kontemplacja, to dobrze, jeśli nie cieszy – drugie dobrze. W rzeczywistości nie ma czego kontemplować, więc nie ma to znaczenia. Nie możesz popełnić błędu. Masz robić to, co robisz. Musisz tylko o tym wiedzieć. Jeśli pojawią się jakieś pytania, pozostaw je bez odpowiedzi.

Bliźnięta i Strzelec: mindfulness – praktyka uważności

Wspólnym mianownikiem tych znaków są: dekoncentracja, brak emocjonalnej równowagi oraz życie w chaosie organizacyjnym. Dlatego pomocna im może się okazać praktyka mindfulness, którą można ćwiczyć dzięki medytacji i innym ćwiczeniom wyciszającym umysł. Współczesną popularność praktyki uważności zawdzięczamy amerykańskiemu profesorowi medycyny Jonowi Kabat-Zinnowi. Był rok 1979, kiedy Jon Kabat-Zinn opracował pierwszy trening mindfulness w Klinice Redukcji Stresu przy Uniwersytecie Medycznym w Massachusetts. Jon Kabat-Zinn jest amerykańskim neuropsychologiem, pisarzem, nauczycielem medytacji. Był uczniem duchowych nauczycieli zen, między innymi znanego wietnamskiego mnicha buddyjskiego Tchih Nhat Hanha, ale także napisał doktorat z biologii molekularnej. Wschodnim konotacjom mindfulnessu przyklaśnie Strzelec, którego szerokie zainteresowania sięgają odległych kultur. Natomiast Bliźnięta ucieszą się z naukowych podstaw metody, bo jako merkuriański znak lubią ważyć i mierzyć oraz opierać się na twardych danych. Jeśli któryś z tych znaków jeszcze nie ćwiczy praktyki uważności, trygon Słońca i Neptuna to dobry moment, żeby się tym tematem zająć. Jon Kabat-Zinn połączył filozofię buddyjską z zachodnią psychologią oraz medycyną, co może spodobać się tej zodiakalnej parze. Przedstawił uważność jako proces psychologiczny koncentrowania uwagi na wewnętrznych i zewnętrznych bodźcach występujących w danej chwili. Opracował praktyki kształtujące umiejętność świadomej i nieoceniającej uwagi oraz świadomej zdolności odczuwania emocji. Należą do nich między innymi: uspokajające ćwiczenia oddechowe, praktyka obserwacji myśli czy skanowanie uwagą doznań w ciele. Wszystkie one pomogą Bliźniętom i Strzelcowi uspokoić ich rozbiegane umysły i zwolnić tryb życia. Kiedy się zatrzymają, wreszcie dowiedzą się, co same czują, bo zwykle interesują się tym, co dzieje się dookoła. Bliźnięta, należące do żywiołu powietrza, wybierają chłód uczuciowy i wypieranie niewygodnych emocji, a emocje Strzelca są zwykle wyolbrzymione i bardziej optymistyczne niż w rzeczywistości. Mindfulness przyniesie im potrzebny balans.

Rak i Koziorożec: techniki uwalniania się od poczucia niepewności

Znaki te charakteryzują się wysokim poziomem lęku i skłonnością do zamartwiania się oraz depresyjnych nastrojów. Zarówno Rak, jak i Koziorożec są wrażliwe na brak poczucia bezpieczeństwa i źle znoszą nieprzewidywalność życia. Na skutek długotrwałych stresujących okoliczności mogą cierpieć na przewlekły niepokój, który objawia się pobudzeniem i napięciem, chronicznym zmęczeniem, przeczuciem, że wydarzy się coś złego, lękiem przed utratą kontroli. U Raka symptomy te można zauważyć wcześniej, Koziorożec zwykle dłużej trzyma się pionu, ale do czasu. Opublikowane w miesięczniku „The Carlat Psychiatry Report” badania wskazują, że przewlekły niepokój można uznać za coraz powszechniejsze zjawisko, które nasiliło się na skutek niepewnych czasów, w których żyjemy. Dolegliwość ta odbiera energię życiową. Skłania to do angażowania się w zachowania unikowe, co jest charakterystyczne dla zodiakalnych Raków. I do poddania się apatii czy demotywacji, która w końcu dopada Koziorożce, ponieważ długo utrzymujący się niepokój może stać się przytłaczający i obezwładniający. Trygon Neptuna do Słońca to okazja, żeby zrobić ćwiczenie, by zatrzymać kołowrót negatywnych myśli i ruszyć naprzód.

Jak uwolnić życie od niepewności?

Dr Joe Luciani, psycholog kliniczny z 40-letnim doświadczeniem zawodowym, autor sprzedających się na całym świecie książek z serii Self-Coaching, podpowiada:

  • Od dzisiaj rozróżniaj fakty od emocjonalnych fikcji (podpowiedź: jeśli coś nie dzieje w danym momencie, jest fikcją).
  • Rozpoznaj, że nie jesteś swoją niepewnością. Brak bezpieczeństwa to długotrwały nawyk, a każdy nawyk można karmić albo zagłodzić odpowiednimi myślami, emocjami i działaniami. Dzięki świadomości można oddzielić się od nawyku.
  • Zapanuj nad myślami. Przezwyciężenie braku poczucia bezpieczeństwa wymaga umysłu aktywnego, a nie pasywnego. Bierny umysł nie stawia oporu wątpliwościom, strachowi i negatywnemu myśleniu. Aktywny umysł może wpływać na zdrowsze myślenie.
  • Przekieruj uwagę. Istnieje wiele sposobów, aby oprzeć się niepewności wpływającej na twoje emocje. Prostym sposobem jest odwrócenie uwagi – jeśli wpadłeś w wir negatywnych myśli, poczytaj pasjonującą książkę, wyjdź pobiegać, zajmij się wizualizacją lepszego jutra.

Lew i Wodnik: śmiech zamiast medytacji

Te dwa znaki cechuje największe skupienie na swoim ego. Lew pragnie wypaść dobrze wobec otoczenia, bo swoje poczucie wartości opiera na zewnętrznym podziwie oraz obiektywnych sukcesach. Natomiast Wodnik wysila się, żeby uchodzić za oryginalnego, tego, który zawsze idzie pod prąd. Wiele energii zabiera mu walka o wolność. Z tego powodu tej zodiakalnej parze brak dystansu do siebie. Śmiech może i Wodnika i Lwa od tego uwolnić. W czasie, kiedy Neptun tworzy do Słońca trygon, niech znajdą powody do porządnego pośmiania się.

Wydawać by się mogło, że śmianie się i medytowanie to biegunowo odległe od siebie zajęcia. Według najnowszych badań wcale tak nie jest. Okazuje się, że śmiech tworzy wzorce fal mózgowych bardzo podobne do tych, które pojawiają się przy zaangażowaniu w medytację. Oglądanie zabawnych filmów wpływa na mózg podobnie jak ten sam czas spędzony na poduszce medytacyjnej. W czasie śmiania się z rozrywkowych programów mózg produkuje wysoki poziom fal gamma. Fale te stanowią rodzaj łącznika, za pomocą którego komunikują się nawet odległe od siebie obszary mózgu. Dlatego mają ogromny wpływ na najważniejsze funkcje ludzkiego umysłu: świadomość, pamięć, uwagę. Dzięki temu rzeczywistość jawi się nam krystalicznie czysta i nie ulegamy zbędnym emocjom, przez które stresujemy się i martwimy. Zaburzenie wytwarzania fal gamma prawdopodobnie przyczynia się do schizofrenii czy depresji. Naukowcy nazywają je dlatego naturalnymi antydepresantami. Z innych badań wynika, że tybetańscy mnisi mają wyjątkowo aktywne fale gamma nie tylko podczas medytacji, ale i wtedy, kiedy nie medytują. Ich wyćwiczone w wyciszaniu się mózgi są w stanie utrzymać optymalny rytm. Częstotliwość gamma podczas śmiania się i medytowania podnosi się w każdej części mózgu. Cały mózg angażuje się w ten proces. Wodnik z Lwem nie muszą śmiać się tak długo i często jak tybetańscy mnisi, wystarczy, że obejrzą sobie dobrą komedię, a fale gamma sprawią, że poczują całkowicie obecni w chwili, która właśnie trwa, i zyskają perspektywę, że dobrze jest jak jest.

Panna i Ryby: metta – medytacja miłującej dobroci

Ta zodiakalna para ma tendencje do nadmiernego poświęcania się, zatracania się w pomaganiu, zapominania o sobie, życiu życiem innych i braniem na siebie ich emocji oraz spraw. Dlatego duchową praktyką, która sprawi, że zajmą się sobą, a także efektywniej będą mogły pomagać innym, jest metta. Do Europy i Stanów Zjednoczonych ten rodzaj medytacji został sprowadzony z Indii i Birmy. W USA w latach 70. orędowniczką metty była Sharin Salzberg, która założyła Insight Meditation Society w stanie Massachusetts. Z języka pali słowo metta tłumaczymy jako „miłująca dobroć”. Jest to postawa bezwarunkowej dobroci i dobrej woli – odmiana miłości zbliżonej do greckiej agape. W praktyce tej medytacji w milczeniu powtarza się w myślach takie formuły, jak: „Abym była bezpieczna”, „Abym była zdrowa”, „Aby moje życie toczyło się łatwo”. Najpierw wypowiadamy te życzenia we własnej intencji, następnie w intencji bliskich, a potem w intencji wszystkich istot – nawet tych, w relacji z którymi mieliśmy trudne doświadczenia. Systematyczne praktykowanie metty sprawia, że gdy okazujemy empatię, zalewa nas fala ciepłych, dobrych uczuć. Pomoże to zwłaszcza Rybom, które urodziły się po to, by współczuć. Mają to we krwi. Jednak okazywanie empatii często wiąże się z przyjmowaniem na siebie trudnych emocji osoby, której się pomagają. Metta to praktyka współczucia dla siebie i innych. Dzięki niej Ryby mogą sobie pomóc w tym, żeby przestać odczuwać cierpienie drugiej osoby.

Jak zauważył Dalajlama – po angielsku współczucie oznacza pragnienie dobra dla innych, nie dla samego siebie, natomiast w jego ojczystym języku tybetańskim oraz w sanskrycie pojęcie współczucia wskazuje na pragnienie dobra zarówno dla innych, jak i dla siebie samego. Dlatego zauważono potrzebę, żeby w językach zachodnich powstało nowe pojęcie, które oznaczałoby współczucie wobec siebie samego. Takie właśnie pojęcie self-compassion, czyli samowspółczucie, weszło do języka psychologii, kiedy Kristin Neff, psycholożka z University of Texas w Austin, opublikowała swoje badania na jego temat. Jej definicja tego pojęcia oznacza bycie wobec siebie dobrym, a nie samokrytycznym, traktowanie własnych błędów i niepowodzeń jako rzeczy ludzkiej, a nie osobistej wady. Obejmuje również umiejętność dostrzegania swoich słabych stron bez nadmiernego koncentrowania się na nich. Ten uzdrawiający aspekt metty przyda się zwłaszcza Pannie, która zwykle zbyt dużo od siebie wymaga. Przeciwieństwem samowspółczucia jest postawa samokrytyki bliska temu znakowi zodiaku. Miłująca dobroć skierowana do siebie podczas medytacji pomoże Pannie. Badania naukowe izraelskich psychologów są dowodem na to, że nauka medytacji miłującej dobroci u osób szczególnie podatnych na samokrytykę zmniejszyła liczbę surowych oceniających myśli oraz podniosła współczucie wobec siebie.

Zapisy na sesje astrologiczne na stronie: sesjeastrologia.com

Astrologiczne aktualności na profilu sesjeastrologia na Instagramie.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze